Reklama

Wiadomości

Niemiecki przedsiębiorca skazany za znieważanie Polaków

Na karę 20 tys. złotych grzywny Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał w piątek niemieckiego przedsiębiorcę Hansa G., oskarżonego o obelżywe znieważanie pięciu pracowników jego firmy działającej w Pomorskiem. Za groźby karalne wobec jednego z nich orzekł karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok nie jest prawomocny.

[ TEMATY ]

biznesmen

Niemiec

hitlerowiec

skazany

znieważanie

Wejherowo

wPolityce.pl/YouTube/wPolsce.pl/Telewizja Republika

Natalia Nitek-Płażyńska. W tle niemiecki bisnesmen

Natalia Nitek-Płażyńska. W tle niemiecki bisnesmen

Wygrałam w sądzie karnym z Niemcem nazistą! Hans G. jest uznany winnym znieważania mnie ze względu na moją narodowość oraz gróźb karalnych. Mówił, m. in., że zabiłby Polaków, udawał, że strzela. Pisałam tu już, że nie pozwolę na znieważanie Nas, dotrzymałam słowa - komentuje Natalia Nitek-Płażyńska.

Według prokuratury, oskarżony używał wobec pracowników takich zwrotów jak: „jesteście idioci”, „Polaczki”, „Scheisse Polaken”. Miało do tego dochodzić od czerwca 2015 do stycznia 2016 r. w Dębogórzu w siedzibie firmy Hansa G. Ponadto niemieckiemu biznesmenowi zarzucono grożenie jednej z pokrzywdzonych - Natalii Nitek - popełnieniem przestępstwa przeciwko życiu.

Reklama

Sprawę nagłośniono w programie pt.: „Otwartym tekstem” w Telewizji Republika wyemitowanym 17 marca 2016 r. W audycji pokazano wykonane z ukrycia nagrania dokonane przez Natalię Nitek, na których niemiecki przedsiębiorca mówi m.in.: Nienawidzę Polaków, nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem.

Biznesmen miał również mówić: Tak, jestem! Jestem hitlerowcem! To wina tego kraju (Polski - PAP), że taki jestem.

Na nagraniu słychać też: Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu.

Początkowo śledztwo dotyczyło publicznego propagowania ustroju faszystowskiego oraz publicznego znieważania grupy ludności lub pojedynczych osób z powodu ich przynależności narodowej. Ostatecznie prokuratura nie postawiła jednak Hansowi G. tych zarzutów, uznając, że do czynów tych nie dochodziło w miejscu publicznym.

2019-12-13 18:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Raport CPRDiP: Polacy uważają, że Niemcy są im bliżsi niż Rosjanie

2020-09-14 08:06

[ TEMATY ]

Rosja

Niemiec

vege/pl.fotolia.com

Polacy uważają, że Niemcy pod względem kulturowym są im bliżsi niż Rosjanie - wynika z nowego raportu CPRDiP. Z badania wynika też, że Rosję jako kraj nieprzyjazny Polsce postrzega 79 proc. respondentów; bardzo krytycznie oceniają też politykę Władimira Putina.

Raport będący rezultatem badań "Polska-Rosja. Diagnoza społeczna", z którym zapoznała się Polska Agencja Prasowa, powstał na podstawie sondażu przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia między 3 a 16 czerwca na próbie ponad 1000 Polaków. Badanie to zleciło Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia (CPRDiP), które w poniedziałek przedstawi je na swojej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych.

"Polsko-rosyjskie relacje polityczne ustabilizowały się na dość niskim poziomie. Strategiczny spór o wizję i przyszłość regionu istotnie determinuje stosunki pomiędzy oboma państwami. Prowadzone od kilku lat przez władze rosyjskie agresywne działania z zakresu propagandy historycznej, wymierzone głównie w Polskę i służące jej dyskredytacji, mnożące się nieprzyjazne gesty i decyzje tworzą klimat niesprzyjający zmianom" - czytamy we wprowadzeniu raportu, który tworzą trzy części: 1) Ocena nastawienia wobec Polski wybranych państw i narodów, 2) Wizerunek Rosji oraz 3) Ocena władz oraz polityki Rosji.

Raport zwraca uwagę np., że Polacy spośród wszystkich swoich siedmiu sąsiadów uważają Rosjan za naród najbardziej odległy im pod względem społecznym i kulturowym. Bliżsi okazują się Niemcy, natomiast najbliżsi Polakom są Czesi oraz Słowacy. "Białorusini znajdują się na środku osi, natomiast bliżsi Polakom, chociaż nie w takim stopniu jak Czesi i Słowacy, są również Ukraińcy i Litwini" - głosi raport.

Wnioski te wynikają z tego, że respondenci byli proszeni o uszeregowanie narodów pod względem kultury i obyczajów od narodu najbardziej bliskiego (wartość 1) do narodu najbardziej odległego (wartość 7). Wyniki badania były następujące: Czesi – 2,8, Słowacy – 3,1, Litwini – 3,6, Ukraińcy – 3,7, Białorusini – 4,4, Niemcy – 5,0, Rosjanie - 5,4. Z badania wynika też, że Polacy wyrażają większą gotowość do nauki języka niemieckiego niż rosyjskiego.

Raport wskazuje także na dualizm w odnoszeniu się Polaków do Rosji jako państwa i do tzw. zwykłych Rosjan.

"W opinii Polaków tzw. zwykli Rosjanie mają do Polski i Polaków stosunek dalece bardziej pozytywny niż Kreml, którego polityka wobec Polski odbierana jest często nie tyle nawet jako nieprzyjazna, ile wręcz wroga" - głosi raport, z którego wynika, że nastawienie Rosji jako państwa do Polski odbiera jako przyjazne 21 proc. badanych, natomiast 64 proc. respondentów ocenia nastawienie Rosjan jako przyjazne.

"Tak duże różnice między oceną stosunku państwa i narodu do Polski i Polaków obserwujemy tylko w odniesieniu do Rosji i Rosjan. Warto odnotować w tym miejscu wyraźny wzrost pozytywnych ocen relacji z naszymi pozostałymi sąsiadami na Wschodzie – Litwinami, Białorusinami i Ukraińcami" - dodano.

W raporcie są też wyniki badań dotyczących oceny Polaków władz Rosji, w tym prezydenta Władimira Putina. "Badani Polacy bardzo krytycznie oceniają działalność Władimira Putina. Pozytywnie na ten temat wypowiadają się tylko nieliczni badani (9 proc.). Negatywnie działalność prezydenta Rosji ocenia 60 proc. respondentów, zaś pozostali oceniają go neutralnie (20 proc.) bądź nie mają na ten temat swojego zdania (11 proc.)" - czytamy.

Negatywne skojarzenia Polacy wiążą również z terminem "polityka zagraniczna Rosji". "Najczęściej w takiej sytuacji respondentom przychodzi na myśl imperializm, ekspansja oraz agresja. Nieodłącznym skojarzeniem jest również propaganda, kłamstwo i manipulacja stosowane przez rosyjskie władze" - podano.

Wszystkie kraje – oprócz Rosji – z którymi Polska sąsiaduje bądź są dla niej istotne politycznie (jak USA, Francja czy Wielka Brytania), są – zdaniem Polaków – nastawione wobec Polski bardzo pozytywnie. "W odniesieniu do Rosji oceny Polaków wróciły obecnie do poziomu notowanego przed działaniami Rosji na Ukrainie rozpoczętymi w roku 2014. Obecnie Rosję jako przyjazną Polsce wskazuje 21 proc. badanych, zaś 79 proc. określa jej stosunek do Polski jako nieprzyjazny" - czytamy w raporcie, którego twórcy zaznaczyli też, że postrzeganie Rosji jako państwa zmienia się na przestrzeni lat w mniejszym stopniu.

"Odsetek Polaków uznających ją za kraj Polsce nieprzyjazny utrzymuje się na przestrzeni lat na podobnym poziomie (2012 – 80 proc., 2014 – 82 proc., 2020 – 79 proc.)" - podano. Ciekawostką jest to, że osoby młodsze mają wyraźnie większą skłonność do bardziej pozytywnego postrzegania Rosji.

W innej części raportu poświęconego wizerunkowi Rosji wśród Polaków zauważono, że "cechą, która sprawia, że Polacy patrzą na Rosję znacznie bardziej pozytywnie i z zaciekawieniem, są walory turystyczne". Dla 71 proc. badanych Rosja jest krajem wartym odwiedzenia, 17 proc. respondentów ma odmienne zdanie.

Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia zwróciło ponadto uwagę, że wcześniejsze badanie "Polska-Rosja. Diagnoza społeczna" było realizowane w 2014 r., a więc w czasie, gdy wojna rosyjsko-ukraińska znajdowała się w gorącej fazie. "Aneksja Krymu i walki we wschodnich regionach Ukrainy spowodowały prawdziwe trzęsienie ziemi w społecznej percepcji Rosji i Rosjan w Polsce" - podało CPRDiP. Przypomniało przy tym, że odrębne badanie przeprowadzone w kwietniu 2020 r. na temat rosyjskiej propagandy historycznej i wojny informacyjnej pokazało, jak działania te odbierane są przez polską opinię publiczną.

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: film o św. Faustynie Kowalskiej już w około 60 miastach

2020-09-29 18:33

Materiały prasowe

Kadr z filmu „Miłość i Miłosierdzie”

Kadr z filmu „Miłość i Miłosierdzie”

Polski film pt. „Miłość i miłosierdzie”, przedstawiający życie św. Faustyny Kowalskiej trafił do Hiszpanii. Wyprodukowany w 2019 r. fabularyzowany dokument autorstwa Michała Kondrata wyświetlany jest już w kinach w około 60 hiszpańskich miastach, w tym m.in. w Madrycie, Sewilli, Saragossie, Bilbao, Barcelonie i Walencji.

Hiszpańska premiera planowana była wiosną, ale inaugurację przełożono na jesień z powodu epidemii koronawirusa. Pierwsze seanse odbyły się w piątek.

Film wyprodukowany przez spółkę Kondrat-Media we współpracy z Telewizją Polską i Fundacją Filmową im. św. Maksymiliana Kolbę pokazuje nieznane do tej pory fakty z życia św. Faustyny Kowalskiej, a także, jak wyjaśniają twórcy, „przybliża widzom narodziny niezwykłego kultu Bożego Miłosierdzia”. – Odkrywa też zdumiewające związki pomiędzy cudownym obrazem z Polski a Całunem Turyńskim, jedną z najświętszych relikwii chrześcijaństwa – napisali producenci.

W trwającym 104 minuty filmie występują m.in. Kamila Kamińska, Maciej Małysa, Janusz Chabior, Cezary Szlenkier, Jacek Borkowski, Piotr Cyrwus, Remigiusz Jankowski, a także Tadeusz Chudecki.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: wybrano nowego prowincjała kapucynów

2020-09-30 21:40

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska

Podczas obrad 30. Kapituły Prowincjalnej Zwyczajnej Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej wybrano ministra prowincjonalnego.

Brat Marek Miszczyński został mianowany nowym ministrem prowincji krakowskiej.

Po wieczornej sesji wyborczej współbracia życzyli bratu Markowi światła Ducha Świętego oraz otwartości na wolę Boga i braci.

Obrady kapituły potrwają do piątku. Zachęcamy do modlitwy za nowego prowincjała i wszystkich zakonników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję