Reklama

Wiadomości

Cykl szkoleń Młodzi Media Edukacja - inspiracja i warsztaty dla młodzieży

Cykl szkoleń Młodzi Media Edukacja ma wspierać młodych ludzi w odpowiedzialnym i krytycznym podejściu do mediów i uczyć korzystania z nich w promocji wartościowych treści. Jest on realizowany przez Fundację dla Młodzieży we współpracy z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży, które jest miejscem rozwoju, nauki i zdobywania doświadczeń dla młodych ludzi.

2019-12-14 10:22

[ TEMATY ]

media

warsztaty

warsztaty

młodzież

Magdalena Pijewska/Niedziela

Media wywierają ogromny wpływ na życie młodych ludzi, na ich poglądy w sprawach moralności, kultury, postaw obywatelskich oraz na ich podejście do wiary. Używane bezkrytycznie, mogą być destrukcyjnie. Projekt Media Młodzież Edukacja ma uczyć, dawać inspirację oraz warsztat młodzieży, by w odpowiedzialny, dojrzały i świadomy sposób korzystali z mediów jako odbiorcy, a jednocześnie wykorzystywali je w promocji wartościowych treści.

Przeprowadzane szkolenia mają na celu przygotowanie do tworzenia m.in. materiałów multimedialnych i prasowych. Skierowane są do młodzieży działającej w stowarzyszeniach katolickich. Mają przygotować młodych ludzi do wdrażania przygotowanych treści np. na temat ich działalności, w diecezjach oraz bieżące przekazywanie ich do oddziałów parafialnych. Przeszkolone osoby mogą zostać lokalnymi korespondentami, których zadaniem będzie przygotowywanie relacji z wydarzeń do mediów społecznościowych, portali internetowych i lokalnych wydawnictw.

14 grudnia w Tarnowie obyło się szkolenie, w którego programie było m.in. tworzenie prostych grafik, oraz materiałów multimedialnych przy wykorzystaniu chociażby smartfona. Młodzi uczyli się przygotowywać wartościowe treści do mediów społecznościowych, pisania informacji prasowych, sztuki przeprowadzania wywiadów oraz współpracy z mediami lokalnymi.

Reklama

Szkolenie się odbywa w ramach duszpasterstwa młodzieży diecezji tarnowskiej, we współpracy z TV Synaj i z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży, które jest miejscem rozwoju, nauki i zdobywania doświadczeń dla młodych ludzi. „To organizacja, która przez młodych niesie nadzieję i w duchu wartości dba o przyszłość Polski” – mówi ks. Andrzej Lubowicki Asystent Generalny KSM. Dodaje, że tak jak w 20-leciu międzywojennym KSM jednoczyło różne środowiska, tak szkolenie w Tarnowie zjednoczyło młodzież z KSM i liderów dekanatów diecezji tarnowskiej.

Projekt Młodzi Media Edukacja jest dofinansowany przez fundację KGHM Polska Miedź w Lubinie, a jest on realizowany we współpracy Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Fundacji dla Młodzieży, Instytutu M jak Młodzież oraz pisma dla młodzieży „Wzrastanie".

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasze czasy potrzebują mocnych chrześcijan

2019-12-31 08:43

Niedziela Ogólnopolska 1/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

wywiad

media

abp Wacław Depo

Ks. Jarosław Grabowski

Bożena Sztajner/Niedziela

O problemach i wyzwaniach Kościoła w 2020 r. z abp. Wacławem Depo, metropolitą częstochowskim, przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP, rozmawia ks. Jarosław Grabowski.

Ks. Jarosław Grabowski: Okres Bożego Narodzenia przypomina nam prawdę, że Bóg jest bliski. Wielu ludzi jednak, którzy uważają się za wierzących, nie praktykuje wiary. Czy ten stan rzeczy wynika z przekonania, że Bóg jest zbyt daleki, a może zbyt abstrakcyjny?

Abp Wacław Depo: W pierwszej części pytania znajduję sformułowania: „wielu ludzi wierzących” i „nie praktykuje wiary”, a przecież wiara – będąca darem Bożym – jest sprawą bardzo osobistą. Chodzi w niej o wewnętrzną więź z Bogiem, odkrywanym przez rozum i serce. A z tym darem wiąże się również osobista odpowiedzialność przed Bogiem, sprawa braku owej „praktyki wiary”. Przekonanie zaś, że Bóg jest „daleki” i „abstrakcyjny”, nie współbrzmi z tajemnicą Jego objawień, zapisanych Pismie Świętym, a zwłaszcza z prawdą, że „gdy (...) nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty” (Ga 4, 4). A Jego imię brzmi: „Emmanuel, to znaczy Bóg z nami” (Mt 1, 23). Jest rzeczą zrozumiałą, że inaczej do tej sprawy odnoszą się psychologowie czy socjologowie, którzy na co dzień stawiają swoje diagnozy i oceny. Ale nas interesuje przede wszystkim płaszczyzna wiary.

Dlaczego ludzie odchodzą z Kościoła? Jeden z proboszczów ogłosił nawet kurs dla tych, którzy z Kościoła odeszli.

Wiele się natrudzili w swojej posłudze Piotrowej Jan Paweł II, a następnie Benedykt XVI, aby zaświadczyć, że poza Kościołem nie ma dojścia do Chrystusa jako Zbawiciela. Chrystus nie jest poza Kościołem. To Jego wolą było, aby założyć Kościół jako wspólnotę wierzących w Niego i przyjmujących Jego Ewangelię oraz wiarę w Jego obecność w sakramentach świętych. To On posyła nam swego Ducha Świętego, aby doprowadził nas do „całej prawdy” (por. J 16, 13), przekonał świat o grzechu, Sądzie Bożym i uczynił nas świadkami aż po krańce świata.

Czy mamy dziś w Polsce kryzys wiary czy kryzys wiarygodności Kościoła?

Są sprzeczności w stwierdzeniach, że ktoś „wierzy w Boga, a nie wierzy w Kościół”. Zarówno więc wiara, jak i decyzja odejścia z Kościoła – które wzięły się z braku wiarygodności ludzi Kościoła – łączą się w każdym przypadku z osobistą odpowiedzialnością duchownych i świeckich.

Czy Kościół zyskałby na wycofaniu się z prowadzenia katechezy w szkołach i jej powrocie do parafialnych salek? W mediach bowiem nieustannie trwa debata na temat obecności katechezy w szkołach. Zakusy, by lekcje religii w polskiej szkole ograniczyć lub je wyrugować, to już niemal codzienność.

Jest dla mnie zdumiewające, że od powrotu lekcji religii do polskich szkół w 1992 r. trwa owa nieustająca debata o jednym z podstawowych praw, którym jest wychowanie rodzinne dzieci i młodzieży w duchu wiary chrześcijańskiej.

Wszelkie ograniczenia i próby wypychania katechezy ze szkoły, aby oszczędzać wydatki oświatowe, są przejawem jawnej lub ukrytej w intencjach dyskryminacji, która jest niezgodna z Konstytucją RP, konkordatem i prawem oświatowym.
Powrót do salek winien być związany z formacją członków ruchów i stowarzyszeń katolickich, a nie z wyprowadzaniem religii ze szkół.

Gdzie są granice tolerancji? Jak daleko w imię miłości bliźniego chrześcijanin może iść na kompromis ze zjawiskami, które atakują świat jego wartości? Pytam o to dlatego, że coraz częściej tzw. mniejszości domagają się od ogółu społeczeństwa tolerancji, zwykle takiej, która w praktyce ma działać w jedną stronę.

Tolerancja jest związana z prawdą o człowieku i jego wolnością wyboru, ale i z zachowaniem godności i szacunku do drugiego człowieka. Dlatego nie może być polem zmagań i walki z inaczej myślącymi, wierzącymi. Niestety, wołanie dziś o tolerancję dla mniejszości różnego charakteru oznacza najczęściej daleko idącą konfrontację w celu zepchnięcia na margines przeciwnika. Wobec takich zjawisk przykazanie miłości bliźniego winno być powiązane z głosem apostolskim: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29). Przecież Bóg nigdy nie jest przeciwko człowiekowi.

Maleje, i to znacząco, liczba młodych ludzi w Kościele. Gdzie szukać przyczyn? Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia to zjawisko?

Dziś w imię wolności doświadczamy potężnej fali indywidualizmu. Jednocześnie trzeba przypominać ludziom młodym, że Ewangelia Jezusa Chrystusa i Jego program życia nie są ideologią narzuconą z zewnątrz. Chrystus wie, co kryje się we wnętrzu człowieka i co jest pragnieniem jego natury, dlatego zaprasza do osobistego spotkania się z Nim we wspólnotach Kościoła. Kościół nie może odstąpić od człowieka. Nie wolno nam zrezygnować z głoszenia Ewangelii i prawd wiary chrześcijańskiej, mimo że wielu nie będzie chodziło już za Jezusem, bo „trudna jest Jego mowa” (por. J 6, 60). Nasze czasy potrzebują mocnych chrześcijan, którzy są świadkami Chrystusa aż po krańce życia.

Wyraźny podział Polaków na dwa obozy – tych, którzy opowiadają się po stronie rządzącej i tych stojących po stronie opozycji – przebiega również przez media, a te przecież w swych założeniach powinny być bezstronne. Czy jest jakakolwiek szansa na odbudowanie etosu pracy dziennikarza?

Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że kłamstwo zawsze zwodzi, jak w przypadku pierwszych rodziców – ubiera się w szaty pozornej prawdy i dobra dla człowieka.
Jest takie łacińskie przysłowie, które brzmi niezwykle mocno: Świat chce być oszukiwany, więc niech będzie oszukiwany. Widzimy więc, że bez pomocy Bożej, bez światła Ducha Świętego nie ma szans na realizację etosu pracy dziennikarza – bo wobec kogo będzie on odpowiadał za kłamstwo i oszukiwanie ludzi pragnących znać prawdę?

Jakie wyzwania stoją przed Kościołem w 2020 r.?

Ważne jest, abyśmy Kościoła nie zamykali w przestrzeniach zakrystii czy nawet duchowej oazy. Jest posłany do świata, choć nie jest z tego świata. Jak dobitnie zaznaczył Benedykt XVI w Spe salvi: „Ewangelia nie jest jedynie przekazem treści, które mogą być poznane, ale jest przesłaniem, które tworzy fakty i zmienia życie” (n. 2). Odnawiając wiarę w Chrystusa jako Zbawiciela, z pomocą Ducha Świętego odnowimy wiarę w Kościół zbudowany na fundamencie Apostołów i na znakach sakramentalnych, w których działa sam Chrystus. A na tej drodze niezastąpioną rolę odgrywa Maryja – Jego Matka i zarazem Matka tych, którzy w Niego wierzą. Zawierzmy Jej na nowo nasze wspólnoty wiary.

CZYTAJ DALEJ

Wstaw się za prof. Ewą Budzyńską, której grozi kara za obronę małżeństwa i rodziny

2020-01-15 09:13

[ TEMATY ]

pomoc

CŻiR

Prof. Ewa Budzyńska podczas zajęć o rodzinie przywołała badania naukowe mówiące o negatywnych skutkach wychowywania dzieci przez pary jednopłciowe. Między innymi za tę wypowiedź grozi jej kara dyscyplinarnej nagany. Centrum Życia i Rodziny przygotowało petycję do władz uczelni w obronie wieloletniej pracownik naukowej Uniwersytetu Śląskiego. Można ją podpisać na stronie internetowej Zobacz

Podczas zajęć prowadzonych dla studentów Uniwersytetu Śląskiego, prof. Ewa Budzyńska przywołała badania naukowe na temat negatywnych skutków wychowywania dzieci przez pary homoseksualne. Miała również wyrazić swój krytyczny stosunek do eutanazji. Na skutek skargi grupy studentów, Rzecznik Dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego wszczął postępowanie wyjaśniające. Pomimo złożenia przez prof. Ewę Budzyńską obszernych wyjaśnień, zażądał od Komisji Dyscyplinarnej dla nauczycieli akademickich ukarania prof. Budzyńskiej karą dyscyplinarnej nagany.

W jej obronie stanęło Centrum Życia i Rodziny, które przygotowało apel do władz Uniwersytetu Śląskiego, aby natychmiast zakończyły postępowanie dyscyplinarne wobec prof. Ewy Budzyńskiej, a także publicznie przeprosiły za potraktowanie jej w sposób niezwykle upokarzający dla naukowca ze znaczącym dorobkiem naukowym. W obronę prof. Ewy Budzyńskiej zaangażowali się również prawnicy Instytutu Ordo Iuris, którzy reprezentują ją w postępowaniu i domagają się jej uniewinnienia.

„Wszystko wskazuje, że oskarżenia wobec prof. Budzyńskiej stanowią część kampanii zastraszania wykładowców uniwersyteckich, którzy ośmielają się stawać w obronie rodziny i podejmują polemikę z postulatami ideologii gender i organizacji LGBTQ”
– czytamy w petycji, którą można podpisać na stronie internetowej Zobacz.

Autorzy apelu do władz Uniwersytetu Śląskiego podkreślają, że prof. Ewa Budzyńska podczas zajęć ze studentami stanęła w obronie małżeństwa i rodziny, a więc wartości chronionych przez konstytucję. Co więcej, jej postawa została określona jako tzw. homofobia, pomimo tego, że posługiwała się definicją małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety – zgodną z tą obowiązującą w polskim systemie prawnym. „Stanowczo nie zgadzam się, by za obronę małżeństwa i rodziny udzielano nagany!” – podkreślają autorzy apelu, którzy zachęcają do wstawienia się za prof. Ewą Budzyńską i złożenia swojego podpisu pod petycją do władz uczelni.

„Uniwersytet Śląski powinien być ostoją wolności słowa i swobody prowadzenia badań naukowych oraz przykładem stosowania jednakowych standardów i wymogów etycznych wobec wszystkich członków społeczności akademickiej, a nie trybuną propagandową agresywnych grup lobbystycznych czy ideologii uderzających w małżeństwo i rodzinę!” – napisano w treści apelu do władz uczelni, znajdującym się na stronie Zobacz.

Centrum Życia i Rodziny zachęca również do poparcia petycji do wicepremiera Gowina o obronę wolności słowa na polskich uniwersytetach poprzez wprowadzenie zmian w przepisach prawa chroniących nauczycieli akademickich przed podobnymi szykanami. Apel do ministra nauki i szkolnictwa wyższego jest dostępny bezpośrednio po podpisaniu petycji w obronie prof. Ewy Budzyńskiej.

Źródło: Centrum Życia i Rodziny, bronmyprofesor.pl

CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: Rozeznać drogę powołania

2020-01-18 15:44

[ TEMATY ]

Częstochowa

abp Wacław Depo

WSD Częstochowa

rekolekcje powołaniowe

Ks. Mariusz Frukacz

„Eucharystia – wielka tajemnica wiary” - to temat rekolekcji powołaniowych, które odbywają się w dniach 17-19 stycznia w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie. Bierze w nich udział 33 młodych ludzi z archidiecezji częstochowskiej, diecezji sosnowieckiej, i kieleckiej, m.in. z Częstochowy, Zawiercia, Pińczyc, Truskolas, Poraja, Gidel, Kamieńska, Sosnowca, Wielunia, Jaworzna, Zadroża, Łobodna, Pradeł, Mysłowic, Przyrowa, Giebła, Poręby Górnej.

Jak podkreślił ks. Michał Pabiańczyk, ojciec duchowny w seminarium, że „podczas rekolekcji młodym ludziom przybliżony jest szczególny wymiar Eucharystii, którym jest mistagogia – wprowadzenie w żywą relacje z Jezusem w liturgii i w życiu codziennym”.

Natomiast abp Wacław Depo w rozmowie z „Niedzielą” wskazał na potrzebę odpowiedzi człowieka na miłość Boga. – Tajemnica powołania jest zawsze należąca do inicjatywy samego Boga, który daje łaskę, wzywa nas po imieniu. Potrzeba mocy Ducha Świętego, żeby odczytać swoją własną rolę, swoje imię wpisać w jedyne pośrednictwo Jezusa Chrystusa – powiedział abp Depo.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: Rozeznać drogę powołania

– To jest tajemnica, która dokonuje się nieustannie poprzez Kościół. W ramach wspólnej odpowiedzialności powołanie to jest sprawa rodziny, parafii, wspólnot parafialnych, grup apostolskich i modlitewnych, ale również i całego systemu edukacji, czyli szkoły, uniwersytetów, środków społecznego przekazu. Jeżeli nie będzie tego współdziałania, to wtedy będziemy się rozchodzić na różne drogi – kontynuował w rozmowie z „Niedzielą” metropolita częstochowski.

Abp Depo przewodniczył 18 stycznia Mszy św. w kaplicy seminaryjnej Zesłania Ducha Świętego. Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali moderatorzy i wychowawcy seminaryjni z ks. dr. Grzegorzem Szumerą, rektorem seminarium.

W homilii abp Depo wskazał na trzy pojęcia jako drogowskazy na drogach człowieka: Misterium - tajemnicę, wspólnotę-komunię, misję-posłanie. – Te trzy pojęcia odnoszą się do tajemnicy Kościoła. W tej wspólnocie wzrastamy, kształtujemy się i dajemy swoją odpowiedź – mówił abp Depo.

Nawiązując do czytań mszalnych metropolita częstochowski podkreślił, że „prorok Samuel sam staje wobec tajemnicy wezwania go po imieniu, a bohater Ewangelii Lewi wezwany przez Chrystusa po imieniu wstał i poszedł za Nim”. – Opis powołania Lewiego to taka bardzo reporterska relacja, ale my wiemy ile taka decyzja kosztuje – dodał arcybiskup.

Abp Depo nawiązał również do obrazu pt. „Powołanie św. Mateusza” włoskiego artysty barokowego Caravaggio. - Na obrazie są dwaj bohaterowie owej komory celnej, Jezus i Mateusz. Jezus wskazującym palcem, za którym idzie światło w stronę Mateusza powołuje go. A on zupełnie inny od tych, którzy przeliczają pieniądze patrząc się w Jezusa skierowuje palce swoje do wnętrza. Tak, jakby chciał zapytać, czy to o mnie chodzi? I to zdumienie sprawiło, że wstał i poszedł za Jezusem – zaznaczył arcybiskup

– Pierwszy w powołaniu jest zawsze Bóg. Inicjatywa należy do samego Boga, nie do nas. Trzeba, żeby zawsze nam towarzyszyło zdumienie łaską. Przy tym zdumieniu zawsze też przyjdzie ciężar – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski nawiązał do książki kard. Roberta Saraha i Benedykta XVI o celibacie. – Słyszymy w mediach i według mediów o sporze między papieżem Franciszkiem, a papieżem seniorem i kard. Sarahem, czy celibat ma jeszcze szansę przetrwania i jaki sens jest celibatu. My nie patrzymy na praktykę np. w Kościele Wschodnim, która się wytworzyła, ale na Chrystusa. To On wzywa, powołuje i obdarza łaską – zaznaczył abp Depo.

Arcybiskup wskazał na zdanie z Ewangelii, w której jest mowa o tym, że „wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim”. – Moc zawsze idzie od Chrystusa, również w słabości. Tylko trzeba się do niej przyznać i nazwać ją po imieniu. A nie być samowystarczalnym i uważać, że to ode mnie zaczyna się cały świat Kościoła. Dlatego później będziemy zdolni dźwigać ciężar misji, bo nie jesteśmy posłani we własnym imieniu, ale w imieniu Chrystusa – mówił arcybiskup i dodał: „Trzeba nam zawsze przywoływać pomocy i światła Ducha Świętego. Misja w Duchu Świętym gwarantuje nie sukces, ale jakieś wzrastanie i owocowanie”.

Metropolita częstochowski przypomniał o stuleciu urodzin św. Jana Pawła II – Ten dar jest nie po to, żeby fetować, robić koncerty, wieczornice, ale po to, żeby dojść do głębi przekazu Jana Pawła II, który wypływał z głębi Ewangelii i z głębi tajemnicy Kościoła – podkreślił metropolita częstochowski.

Abp Depo podkreślił, że kolejnym darem jest beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego. – Jakże to potrzebny Kościołowi dar jedności. Jedności biskupów z kapłanami, biskupów pomiędzy sobą, biskupów i kapłanów wobec Ojca Świętego oraz biskupów i kapłanów razem z wiernymi – zakończył abp Depo.

W rozmowie z „Niedzielą” Tomasz Gozdek z parafii św. Joachima w Sosnowcu, powiedział, że na rekolekcjach powołaniowych jest już po raz trzeci. – Tak naprawdę jestem tutaj, aby rozeznać, czy droga kapłańska jest dla mnie i czego ode mnie chce Bóg – powiedział Tomasz Gozdek.

– Przyjechałem na rekolekcje, żeby zobaczyć jak wygląda życie seminaryjne. Zapadła mi głęboko w serce konferencja duchowa o Chrystusie w Najświętszym Sakramencie. Mogłem usłyszeć jak ważna jest ta obecność Jezusa dla mnie – dodał Szymon Seweryn z parafii św. Marcina w Zadrożu.

Natomiast dla Sebastiana Domagały z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Pradłach rekolekcje to czas, kiedy może rozeznać jakie plany ma dla niego Bóg. – Od sześciu lat jestem ministrantem, należę do scholi i to mi również pomaga w wyborze drogi życiowej – podkreślił Sebastian Domagała.

– Na rekolekcjach powołaniowych jestem pierwszy raz. Jestem w trzeciej klasie liceum i rozpoznaję moją drogę życiową. Bardzo ważne jest dla mnie to, co usłyszałem podczas tych rekolekcji o relacji mojej do Eucharystii. To bardzo ważne, aby w życiu pielęgnować relację z Jezusem eucharystycznym. To, że jestem ministrantem również zbliża mnie do Jezusa. Dla mnie najważniejszą księgą jest Biblia, do której sięgam bardzo często – dodał Mateusz Olejnik z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kamieńsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję