Reklama

Niedziela w Warszawie

Warszawa: Adwentowy Dzień Skupienia dla medyków

"Wybrać Wybawiciela” – to temat tegorocznego adwentowego dnia skupienia dla środowiska medycznego z terenu stolicy i okolic. Zgodnie z tradycją odbył się w niedzielę gaudete w auli kurialnej na stołecznej Pradze. Tym razem poprowadził je kapelan ze Szpitala Kardiologicznego w Aninie, orionista, ks. Leszek Kromka FDP. W czasie Mszy św. podkreślił, że prawdziwa radość płynie ze spotkania z Chrystusem, ponieważ tylko On może nadać sens ludzkiemu życiu i posłudze. – Każdy z nas bez względu na wiek i doświadczenie, może znaleźć się w sytuacji, w której czuje się zagubiony, wykonuje swoją pracę niczym robot i ma poczucie bezsensu. Każdy z nas może mieć chore serce duchowe – mówił zakonnik.

2019-12-15 21:21

[ TEMATY ]

Warszawa

dzień skupienia

adwent

DarkoStojanovic/pixabay.com

Podkreślił, że „niedziela gaudete tylko wówczas jest niedzielą radości, kiedy nie jest gaudete na zewnętrz, ale człowiek odnajduje sens życia”. – Jan Chrzciciel odnalazł go nawet będąc osadzonym w więzieniu i czekając na śmierć. To pokazuje nam - jak ważne jest nie zamykanie się w swoim cierpieniu, nie izolowanie się od otoczenia, a więc również tego, co Bóg chce nam pokazać, czy powiedzieć – mówił rekolekcjonista.

Ubolewał, że 99 proc. współczesnego społeczeństwa to ludzi głusi i ślepi na innych. Wyrazem tego jest sposób w jaki traktują między innymi ludzi chorych którzy nie oczekują do nich niczego wielkiego, bo potrzymania za rękę, szczerego uśmiechu, słów nadziei. – „To nic nie kosztuje. To może uczynić każdy – bogaty i biedny, stary i młody, zdrowy i chory” – powiedział rekolekcjonista.

Reklama

W konferencji, która odbyła się po liturgii ks. Kromka FDP oparł się na postaci Mojżesza. Zwrócił uwagę, że jego życie pokazuje, że Bóg wykorzystuje to co jest dobre w człowieku by pomoc innym. – Dopóki Mojżesza sam, na własną rękę chciał pomoc swoim współbraciom Izraelitom, wszystko kończyło się klęską. Dopiero, kiedy wraz z wiekiem i doświadczeniem oraz porażkami poznał swoją słabość, ograniczoność i uznał, że jest tylko człowiekiem, mógł otworzyć się na Boga. Dopiero wtedy Pan poprzez niego zrealizował plan wyprowadzenia Izraela z Egiptu i tak będzie również i w naszym życiu. Dopóki będziemy chcieli działać na własną rękę niewiele uczynimy. Potrzeba nam się oprzeć na Bogu – słuchać Jego Słowa i je wypełniać. Wtedy nasze życie będzie miało sens, będzie owocne – tłumaczył ks. Kromka FDP.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: dyskusja o teologii po Holokauście

2020-01-17 18:09

[ TEMATY ]

Warszawa

teologia

Holokaust

Ks. Paweł Kłys

Czy w obliczu dehumanizacji i niewyobrażalnego cierpienia człowiek „nie jest sam”? Czy perspektywa Auschwitz zmieniła rozumienie Boga? O tych kwestiach w kontekście Holokaustu rozmawiali abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, ks. prof. Bogusław Milerski, rektor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, Zuzanna Radzik, teolożka i publicystka oraz prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego. Spotkanie zatytułowane „Pamięć Zagłady w myśli teologów żydowskich i chrześcijańskich” poprowadziła dr Joanna Barcik z UPJPII w Krakowie.

Prof. Paweł Śpiewak podkreślił, że nie ma jednego judaizmu, jednego wspólnego stanowiska i ciężko prezentować ogólne opinie. W tym systemie religijnym filozofia czy postawy są kwestią otwartą, do dyskusji.

- Jest silny nurt, gdzie chce się Holokaust wpisać w teologię, w teodyceę, szukając sensu. To jest szczególnie obecne w nurcie tradycyjnym – wskazał profesor dodając, że nie używa się raczej tam terminu „Holokaust” ze względu na przywiązanie do biblijnych pojęć. - Uważają że śmierć milionów jest karą za grzechy – za odejście od judaizmu, bo się ochrzcili, odeszli w stronę syjonizmu czy ruchów lewicowych. Kara za zerwanie przymierza. Ale są tez inne nurty myślenia – powiedział prof. Śpiewak.

Wskazał, że inni żydowscy myśliciele wskazują na obraz Boga, który odwraca swoje oblicze: „Robi to wtedy, kiedy naród wybrany grzeszy. To odwrócenie obecności Boga jest jednocześnie skazaniem ludzi na siebie samych. A skazanie ich na siebie samych jest też wolnością ku dobremu i złemu. Jedynym momentem, w którym pojawia się modlitwa przeciwko wolności, jest modlitwa na koniec roku, gdy wierni proszą Boga, żeby sam wziął królestwo we władanie” - powiedział prof. Śpiewak.

Metropolita łódzki wskazał na dwa przełomowe elementy nauczania soborowej deklaracji Nostra aetate z 1965 roku. Pierwszym jest fakt, że Żydów nie oskarża się już o zamordowanie Jezusa, a drugim – odejście od teologii zastępstwa. „Tu jest przełom – nie ma winy, więc nie mówimy o kategorii kary, jeśli chodzi o Zagładę” – wskazał, przywołując nauczanie Katechizmu Kościoła Katolickiego, gdzie napisano o winie chrześcijan za śmierć Chrystusa.

- W tym dniu, w którym ojcowie głosowali nad Nostra aetate, Kongregacja Kultu Bożego zniosła kult Szymona z Trydentu. To był chłopiec nastoletni, o którym twierdzono, że był rytualnie zabity przez Żydów. Mimo że papieże od XIII wieku zabraniali tego kultu. W końcu w XVI wieku dali jednak zgodę na lokalny kult, który trwał aż do 1965 roku – opowiadał abp Ryś.

Skrytykował również nie oddające oryginalnego łacińskiego znaczenia polskie tłumaczenie wielkopiątkowej Modlitwy Powszechnej, gdzie mowa o narodzie, który niegdyś był narodem wybranym, podczas gdy tekst typiczny mówi o narodzie pierwszego wybrania. Podkreślił, że rozsądniejsi księża pozwalają sobie na zastosowanie lepszego tłumaczenia.

Ks. prof. Bogusław Milerski stwierdził, że nie ma jednej teologii ewangelickiej, więc podobnie jak w przypadku judaizmu ciężko ogólnie zreferować nauczanie ewangelickie w kwestii teologii po Zagładzie. Wskazał, że dziś potrzeba znany świadomości mentalnej, a nie publikowania kolejnych apeli. „Ponosimy odpowiedzialność za przekaz kulturowy, za to jak była kształtowana świadomość” – mówił.

Zauważył, że w kwestii podejścia do Żydów między spadkobiercami Reformacji a katolikami nie było zbyt dużych różnic i wyraził nadzieję, że to przykre dziedzictwo już zostało przezwyciężone.

Zuzanna Radzik podzieliła się swoim doświadczeniem pracy z Ocalałymi – osobami, które przeżyły Holokaust oraz ich potomkami. Wskazała, że tam realizuje się „teologia praktyczna po Holokauście”, gdzie najważniejsze wydają cię być czułość, obecność, towarzyszenie, chęć wzajemnego zrozumienia.

- Świadczymy o możliwości pojednania, ale z pokornym uznaniem, że nie mamy prawa oczekiwać, że to się wydarzy, musimy zaakceptować obecną w tym wszystkim dużą przestrzeń bólu, traumy i uszanować to – mówiła Radzik.

Abp Ryś zauważył, że nawet profesorowie teologii, których zna, rozmijają się z narracją zaprezentowaną w Nostra aetate. Wspomniał, że wygłaszał godzinną konferencję o tematach związanych z żydami dla katechetów diecezji bielsko-żywieckiej, na terenie której znajduje się Oświęcim. Uczestnicy nie wiedzieli wcześniej np. tego, że Kościół zachęca do wspólnej modlitwy z Żydami.

Zuzanna Radzik odnosząc się do poziomu recepcji soborowego nauczania wskazała na odpowiedzialność hierarchii kościelnej, która może wpłynąć na to, by seminarium duchownego czy wydziału teologii nie opuściła osoba nie znająca i nie uznająca nauczania Kościoła w tej kwestii. Przywołała również przykłady nauczania niektórych biskupów, które rozmija się z wykładnią kościelnych dokumentów. „Nie ma nawet książki opisującej ten fenomen, napisanej przez polskich teologów, zabrakło czułości, wrażliwości że to ważny temat” – dodała.

Opowiedziała o realizowanym przez nią w Forum Dialogu projekcie Wspólne Dziedzictwo, w którym edukuje się chrześcijańskich liderów oddziałujących następnie na swoje środowiska. Zachęciła też, by zgłaszać wszelkie pomysły na konkretne działania. Zaznaczyła, że jako chrześcijanie w kraju, na terenie którego doszło do Zagłady, mamy większą odpowiedzialność i inne doświadczenie niż przedstawiciele pozostałych Kościołów i inną odpowiedzialność.

Ks. prof. Milerski, rektor ChAT zauważył, że przestrzenią, która mogłaby pomóc we wzroście tolerancji i jedności winny być wspólne, ponadkonfesyjne lekcje religii. Zauważył, że sama wiedza nie wystarcza, a potrzebne jest świadectwo, doświadczenie drugiej osoby, jedności.

Spotkanie zorganizował Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma oraz Centrum Myśli Jana Pawła II. Wydarzenie wpisało się w obchody Dnia Judaizmu w Kościele katolickim. Spotkanie odbyło się 16 stycznia w Żydowskim Instytucie Historycznym (ul. Tłomackie 3/5, Warszawa).

CZYTAJ DALEJ

Wstaw się za prof. Ewą Budzyńską, której grozi kara za obronę małżeństwa i rodziny

2020-01-15 09:13

[ TEMATY ]

pomoc

CŻiR

Prof. Ewa Budzyńska podczas zajęć o rodzinie przywołała badania naukowe mówiące o negatywnych skutkach wychowywania dzieci przez pary jednopłciowe. Między innymi za tę wypowiedź grozi jej kara dyscyplinarnej nagany. Centrum Życia i Rodziny przygotowało petycję do władz uczelni w obronie wieloletniej pracownik naukowej Uniwersytetu Śląskiego. Można ją podpisać na stronie internetowej Zobacz

Podczas zajęć prowadzonych dla studentów Uniwersytetu Śląskiego, prof. Ewa Budzyńska przywołała badania naukowe na temat negatywnych skutków wychowywania dzieci przez pary homoseksualne. Miała również wyrazić swój krytyczny stosunek do eutanazji. Na skutek skargi grupy studentów, Rzecznik Dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego wszczął postępowanie wyjaśniające. Pomimo złożenia przez prof. Ewę Budzyńską obszernych wyjaśnień, zażądał od Komisji Dyscyplinarnej dla nauczycieli akademickich ukarania prof. Budzyńskiej karą dyscyplinarnej nagany.

W jej obronie stanęło Centrum Życia i Rodziny, które przygotowało apel do władz Uniwersytetu Śląskiego, aby natychmiast zakończyły postępowanie dyscyplinarne wobec prof. Ewy Budzyńskiej, a także publicznie przeprosiły za potraktowanie jej w sposób niezwykle upokarzający dla naukowca ze znaczącym dorobkiem naukowym. W obronę prof. Ewy Budzyńskiej zaangażowali się również prawnicy Instytutu Ordo Iuris, którzy reprezentują ją w postępowaniu i domagają się jej uniewinnienia.

„Wszystko wskazuje, że oskarżenia wobec prof. Budzyńskiej stanowią część kampanii zastraszania wykładowców uniwersyteckich, którzy ośmielają się stawać w obronie rodziny i podejmują polemikę z postulatami ideologii gender i organizacji LGBTQ”
– czytamy w petycji, którą można podpisać na stronie internetowej Zobacz.

Autorzy apelu do władz Uniwersytetu Śląskiego podkreślają, że prof. Ewa Budzyńska podczas zajęć ze studentami stanęła w obronie małżeństwa i rodziny, a więc wartości chronionych przez konstytucję. Co więcej, jej postawa została określona jako tzw. homofobia, pomimo tego, że posługiwała się definicją małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety – zgodną z tą obowiązującą w polskim systemie prawnym. „Stanowczo nie zgadzam się, by za obronę małżeństwa i rodziny udzielano nagany!” – podkreślają autorzy apelu, którzy zachęcają do wstawienia się za prof. Ewą Budzyńską i złożenia swojego podpisu pod petycją do władz uczelni.

„Uniwersytet Śląski powinien być ostoją wolności słowa i swobody prowadzenia badań naukowych oraz przykładem stosowania jednakowych standardów i wymogów etycznych wobec wszystkich członków społeczności akademickiej, a nie trybuną propagandową agresywnych grup lobbystycznych czy ideologii uderzających w małżeństwo i rodzinę!” – napisano w treści apelu do władz uczelni, znajdującym się na stronie Zobacz.

Centrum Życia i Rodziny zachęca również do poparcia petycji do wicepremiera Gowina o obronę wolności słowa na polskich uniwersytetach poprzez wprowadzenie zmian w przepisach prawa chroniących nauczycieli akademickich przed podobnymi szykanami. Apel do ministra nauki i szkolnictwa wyższego jest dostępny bezpośrednio po podpisaniu petycji w obronie prof. Ewy Budzyńskiej.

Źródło: Centrum Życia i Rodziny, bronmyprofesor.pl

CZYTAJ DALEJ

KUL: Abp Marek Jędraszewski laureatem nagrody im. kard. Wyszyńskiego

2020-01-18 14:11

[ TEMATY ]

KUL

abp Marek Jędraszewski

Artur Stelmasiak/Niedziela

Podobnie jak w PRL znajdujemy się pod ogromną presją antykultury, która uderza w człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boże - powiedział dziś abp Marek Jędraszewski na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Metropolita krakowski został laureatem nagrody im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia, przyznawanej przez Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL.

Laudację na cześć abp Jędraszewskiego wygłosił o. prof. Dariusz Kowalczyk. Jezuita podkreślił skromność i pracowitość metropolity krakowskiego. – Ksiądz Metropolita jest człowiekiem czynu, idącym drogą Prymasa Tysiąclecia. Osobowość laureata można zamknąć w trzech rzeczownikach: wiara, mądrość i działanie. W każdy pokazuje związek między abp. Jędraszewskim a kard. Wyszyńskim – mówił dziekan Wydziału Teologii rzymskiego Uniwersytetu Gregorianum.

Dziękując za wyróżnienie, abp Jędraszewski zwrócił uwagę, że otrzymanie nagrody im. Prymasa Tysiąclecia w roku jego beatyfikacji, nabiera nowego znaczenia. – Wiekowo dzieli nas ogromna przestrzeń czasu, ale łączy nas doświadczenie Kościoła w czasach PRL. W tamtych czasach kard. Wyszyński był dla mnie pierwszym nauczycielem miłości i wierności wobec Kościoła a Poznaniowi dał swojego ucznia, abp. Antoniego Baraniaka, który stał się osłoną dla Prymasa, biorąc na siebie agresję komunistycznych władz – tłumaczył.

Metropolita krakowski nawiązał w swoim wystąpieniu do poznańskich obchodów 1000-lecia Chrztu Polski. – Pamiętam tłumy ludzi, które zgromadziły się na Ostrowie Tumskim i głos Prymasa, który wygłosił wtedy okolicznościowe kazanie. Z całą mocą mówił o zwycięstwie wiary, bo „wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat”. Chciał zapewnić wszystkich znajdujących się w szponach komunistycznego reżimu, że ten czas minie i zwycięstwo będzie należało do polskiego narodu - wspominał abp Jędraszewski.

Na zakończenie abp Jędraszewski zwrócił uwagę na współczesne zagrożenia. - Dzisiaj także mamy czas zderzenia z neomarkistowskimi ideologiami, które pragnął nam narzucić materialistyczną i ateistyczną wizję świata i człowieka. Podobnie jak w PRL znajdujemy się pod ogromną presją antykultury, która uderza w człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boże. Nie wolno nam zapominać o sile prawdy, którą przed laty głosił wkrótce błogosławiony, kard. Stefan Wyszyński – mówił metropolita krakowski.

Nagroda im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia przyznawana jest przez Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL. Jego przewodniczący ks. profesor Mirosław Sitarz zaznaczył, że wyróżnienie jest wyrazem uznania dla wybitnych osiągnięć naukowych, dydaktycznych, organizacyjnych i zawodowych.

- Arcybiskup Jędraszewski został uhonorowany za wielkie zaangażowanie i głoszenie prawdy bez względu na koniunkturę polityczną – wyjaśniał ks. prof. Sitarz.

Tegorocznymi laureatami zagrody są także ks. prof. Waldemar Cisło przewodniczący polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie oraz kard. Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Niemiecki hierarcha odbierze nagrodę wiosną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję