Reklama

Wiadomości

Para Prezydencka z wizytą u polskich żolnierzy na Sycylii

Prezydent RP, Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą złożyli wizytę w Polskim Kontyngencie Wojskowym Unii Europejskiej Sophia na Sycylii. Para Prezydencka wzięła udział w spotkaniu wigilijnym z żołnierzami stacjonującymi w Bazie Sigonella.

[ TEMATY ]

prezydent

para prezydencka

prezydent.pl

– Żołnierze unijnej misji Sophia na Morzu Śródziemnym chronią bezpieczeństwo Europy i tych, którzy z narażeniem życia chcą się do niej dostać – mówił Andrzej Duda, podkreślając, że Polacy wypełniają zadania związane z członkostwem Polski w NATO i UE.

Prezydent akcentował, że nie wolno dopuścić, by w działaniach obu tych organizacji w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności dochodziło do konkurencji i sporów kompetencyjnych. Podczas uroczystego apelu Zwierzchnik Sił Zbrojnych wręczył odznaczenia zsłużonym żołnierzom PKW.

W ramach pobytu w bazie Andrzej Duda wysłuchał meldunku Dowódcy PKW EU Sophia kmdr. ppor. pil. Sebastiana Stypułkowskiego. Pierwsza Dama spotkała się zaś z Paniami żołnierzami, pełniącymi służbę w PKW.

Reklama

Para Prezydencka odwiedziła także Cmentarz Wspólnoty Brytyjskiej w Katanii, gdzie złożyła kwiaty na grobie polskiego pilota kpt. Władysława Dreckiego.

Misja EUNAVFOR Med Sophia została powołana jako jeden ze sposobów odpowiedzi Unii Europejskiej na kryzys migracyjny. Zadaniem misji, działającej na podstawie mandatu Rady Europejskiej, jest udaremnianie przemytu migrantów i handlu ludźmi w południowo-środkowej części Morza Śródziemnego. Sophia szkoli też libijską straż przybrzeżną i marynarkę wojenną oraz pomaga egzekwować na pełnym morzu u wybrzeży Libii embargo na broń.

Sophia to imię dziewczynki urodzonej w lipcu 2015 r. na pokładzie niemieckiej fregaty Schleswig-Holstein przez Somalijkę, uratowaną przez brytyjski okręt HMS Enterprise na Morzu Śródziemnym. Było to pierwsze dziecko urodzone na pokładzie okrętu niemieckiej marynarki wojennej.

Reklama

W operacji Sophia uczestniczy 26 państw UE. Dowództwo mieści się w Rzymie. Polski wkład do misji należy do największych. Piątą zmianę PKW EU SOPHIA wystawia Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej z Gdyni.

Jest to szósta wizyta Prezydenta Andrzeja Dudy u polskich żołnierzy za granicą; wcześniej odwiedził kontyngenty w Kuwejcie, Afganistanie, Rumunii, na Łotwie, w Bośni i Hercegowinie.

2019-12-19 22:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent o tegorocznej Wielkanocy: to będą trudne, mało rodzinne święta

2020-03-29 08:06

[ TEMATY ]

prezydent

Wielkanoc

Andrzej Duda

koronawirus

Krzysztof Sitkowski/KPRP/prezydent.pl

To będą wyjątkowe święta. Trudne święta. Niestety, mało rodzinne święta. Takie święta często przez sieć i internet - mówił w sobotę prezydent Andrzej Duda pytany o tegoroczną Wielkanoc.

Prezydent Andrzej Duda, pytany podczas sobotniego wywiadu w TVP Info o nadchodzące święta wielkanocne, powiedział, że najważniejsze będzie zachowanie spokoju i dyscypliny.

Zaznaczył, że trzeba będzie pamiętać o wszystkich zasadach. "Jak ktoś się poczuje grypowo, to proszę nie chodzić w żadne skupiska, proszę się nie udawać do placówek pomocy medycznej, żeby nie zarazić personelu medycznego, tylko proszę dzwonić" - instruował prezydent. Jak wyliczył, można zadzwonić na infolinię, do lekarza rodzinnego lub stacji sanitarno-epidemiologicznej.

"W każdym razie nie udawać się w skupiska ludzkie. A już absolutnie nie udawać się tam, gdzie są pracownicy służby medycznej" - podkreślił. Zaznaczył, że personel medyczny z ogromnym trudem walczy o zdrowie i życie pacjentów i należy uważać, by go przypadkiem nie zarazić.

Prezydent złożył równocześnie wyrazy współczucia dla wszystkich rodzin osób, które zmarły z powodu zakażenia koronawirusem. "Jest to straszne, ale musimy walczyć o to, żeby ofiar tej epidemii było jak najmniej" - powiedział.

"Mam nadzieję, że sprawdzą się głosy niektórych ekspertów, którzy mówią, że te wszystkie środki, (...) te zabezpieczenia, które wprowadziliśmy, plus dyscyplina społeczna, doprowadzi do tego, że po świętach Wielkiej Nocy będzie się sytuacja wyraźnie poprawiła i będziemy mogli zacząć wracać do normalnego życia" - powiedział.

"Bardzo bym chciał, żeby tak było" - zapewnił. "Ale te święta to będą takie wyjątkowe święta. Trudne święta. Niestety, mało rodzinne święta. Takie święta często przez sieć i internet" - powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Bez Eucharystii

2020-03-28 00:42

pixabay

Ranią serca nasze puste kościoły. Płaczą z tęsknoty dusze, które kochają Eucharystię. Miłość przyzywa Miłość a spotkanie jest odłożone w czasie i rozłąka może być dla wielu zakochanych w Jezusie doświadczeniem bolesnym. Ale może przyszedł czas, by formacją był właśnie brak Eucharystii?

Wiele lat temu moja przyjaciółka wzięła udział w Szkole Ewangelizacji zorganizowanej w Białymstoku przez Ruch Światło – Życie. I nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że miała wtedy 20 lat i nie należała do Ruchu, nigdy nawet nie była na żadnym wyjeździe oazowym. W czasie przeznaczonym na powiedzenie kilku słów o sobie każdy z uczestników wstawał i opowiadał, który stopień formacji ma za sobą, wymieniał udział w KODA, itd. Kiedy przyszła kolej na nią też wstała i, jakby nigdy nic, powiedziała, że jej formacją jest codzienna Eucharystia. O ciszy, która wtedy zapadła do tej pory opowiadają ci, którzy słyszeli to wyznanie. Niedługo potem została zakonnicą i – prawdopodobnie aż do teraz – nie przeżyła ani jednego dnia bez Eucharystii. A jednak teraz, gdy taki czas przyszedł, podporządkowała się dekretom biskupów i nie wychyla głowy z klasztoru w poszukiwaniu Mszy św. Wszystkie siostry w jej domu czekają, w zawierzeniu, aż będą mogły uczestniczyć na nowo w spotkaniu z Oblubieńcem. Dlaczego? Bo formacją może być też…brak Eucharystii.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, uważana przez Kościół za jedną z najbardziej „eucharystycznych” świętych, tak bardzo czekała na dzień Pierwszej Komunii Świętej, że przez wiele tygodni przygotowań wymyślała sobie coraz to nowe pobożne praktyki i szeptała akty strzeliste, aby w tym dniu ofiarować je Jezusowi jak bukiet najpiękniejszych kwiatów. Dzień, w którym przyjęła po raz pierwszy Komunię św. uznawała do końca życia za „najpiękniejszy spośród wszystkich dni”. Po latach napisała nawet: „Jakże słodki był dla mej duszy ten pierwszy pocałunek Jezusa!”

Czy do szaleństwa zakochana w Jezusie Teresa nie pragnęła przyjmować Go codziennie? Czy nie była na to gotowa? Czy nie tęskniła? A jednak na drugie spotkanie musiała czekać prawie cały miesiąc, bo wtedy w Kościele do Komunii św. nie przystępowano codziennie. I Teresa czekała! Unikała najmniejszej choćby pokusy do grzechu, aby tylko być ewangeliczną panną roztropną, która z lampą pełną oliwy czeka na mogącego przyjść lada chwila Oblubieńca! Teresa, której list z 1889 r. do Piusa X jest małym traktatem o Eucharystii ostatnią Komunię św. przyjęła kilkanaście dni przed śmiercią. Z wielkim trudem i bólem, ale przyjęła decyzję przełożonych, gdy nie pozwolono jej już przystępować do Komunii św. codziennie…

Ta, która chciała stać się „cząstką Jezusa Hostii”, gdy tylko dowiadywała się, że w jakimś kościele jest zaniedbane tabernakulum, zachęcała by „Uczynić z naszych serc małe tabernakulum, w którym Jezus będzie mógł się schronić”… Czy ona tęskniła mniej, niż my?

Ranią serca nasze puste kościoły. Płaczą z tęsknoty dusze, które kochają Eucharystię. Miłość przyzywa Miłość a spotkanie musi być odłożone w czasie i rozłąka może być dla wielu zakochanych w Jezusie doświadczeniem bolesnym. Ale może przyszedł czas, by formacją był właśnie brak Eucharystii?

Ilu z nas, rzeczywiście, unika choćby okazji do grzechu, aby zawsze być gotowym na przyjęcie Jezusa?

Ilu, po popełnionym grzechu, od razu szuka konfesjonału, aby w spowiedzi umyć grzechowy brud, który jest przeszkodą w przyjmowaniu Komunii?

Ilu, całym serem, oddaje Bogu każdą myśl, gdy siedzi w ławce w czasie niedzielnej Mszy św.?

Ilu z nas odlicza godziny do kolejnego z Nim spotkania?

Ilu pamięta o tym, że przed Nim aniołowie kryją twarz?

Ilu nie spuszcza Go z oczu w czasie podniesienia?

Ilu robi znak krzyża mijając kościół, bo tam, w ciemnym tabernakulum, jest właśnie On?

A ilu w czasie ubiegłorocznej procesji Bożego Ciała, idąc za Nim, opowiadało swojej dawno niewidzianej znajomej o nowych butach i ślubie córki?

Ilu z nas wierzy, że na święta trzeba mieć czyste auto i stoi w długiej kolejce do myjni, ale nie ma poczucia konieczności stania w kolejce do konfesjonału?

Ilu z nas, w ubiegłoroczny Wielki Piątek, znalazło czas, aby upiec kolejny popisowy makowiec, ale nie aby zapłakać przy Jego grobie?

Ilu, w Wielką Sobotę, pamiętało o poświęceniu jajek, a nie zajrzało do kaplicy adoracji?

Ilu, jeszcze niedawno, na czas niedzielnej Mszy planowało galerię, wycieczkę i rodzinny obiad?

Ilu z nas kiedykolwiek zapragnęło być „cząstką Jezusa Hostii”?

Kościół przeżywa Rok Eucharystii. Cały chciał się skupić na zanurzeniu w Jej tajemnicy, na odkrywaniu Jej piękna, na celebrowaniu ukrycia, w Niej, jakie wybrał Jezus. I oto Rok Eucharystii Kościół przeżywa bez Eucharystii…

Czy pamiętamy kiedykolwiek taki czas? Czy „za naszego życia” już coś takiego było? Oczywiście, że nie, dlatego stoimy przed szansą, aby zrobić w swoim sercu i w życiu prawdziwy remanent, rewizję, a niektórzy z nas nawet gruntowny remont – musimy znaleźć w swoim życiu miejsce na Eucharystię! Musimy posprzątać, pomalować, wyrzuć graty, rupiecie i śmieci, aby w chwili, gdy „Pan przyjdzie z nieba” być gotowym!

To nie jest czas na kontestację decyzji biskupów, szukanie świątyń gdzie „załapiemy się na piątkę, bo my nikogo nie zarażamy”. To jest czas na rachunek sumienia z Eucharystii i szansa - gdy tęsknimy -  by „Uczynić z naszych serc małe tabernakulum, w którym Jezus będzie mógł się schronić…”

Brak może przygotować miejsce dla Obecności. Nie zmarnujmy tego.

CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski zawierzył archidiecezję krakowską opiece Matki Bożej Kalwaryjskiej

2020-03-29 14:12

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

W niedzielę 29 marca abp Marek Jędraszewski nawiedził Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej i zawierzył archidiecezję krakowską opiece Matki Bożej Kalwaryjskiej. Metropolita krakowski przekazał też Bernardynom relikwie św. Karola Boromeusza, by u świętego biskupa Mediolanu wypraszali ustania epidemii.

Zawierzenie archidiecezji krakowskiej Matce Bożej Kalwaryjskiej

w dniu 29 marca 2020 roku

„Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj!”. Tymi właśnie słowami zwracał się do Ciebie, Matko Boża Kalwaryjska Twój wielki Czciciel, święty Jan Paweł II Wielki, kiedy po raz ostatni przebywał w tym sanktuarium w dniu 19 sierpnia 2002 roku.

Tymi samymi słowami pragniemy serdecznie pozdrowić Ciebie, nasza Królowo i Matko Miłosierdzia, dzisiejszego dnia, w 5. Niedzielę Wielkiego Postu 2020 roku, by z całym zaufaniem powierzyć Tobie losy archidiecezji krakowskiej w czasie, gdy Polska, Europa i świat cały są dotknięci pandemią koronawirusa.

Pragniemy bardzo, aby naszym udziałem stało się to, co św. Jan Paweł II wyznał tu przed osiemnastu laty: „Ile razy doświadczyłem tego, że Matka Bożego Syna zwraca swe miłosierne oczy ku troskom człowieka strapionego i wyprasza łaskę takiego rozwiązania trudnych spraw, że w swej niemocy zdumiewa się on potęgą i mądrością Bożej Opatrzności. (…) To miejsce w przedziwny sposób nastraja serce i umysł do wnikania w tajemnicę tej więzi, jaka łączyła cierpiącego Zbawcę i Jego współcierpiącą Matkę. A w centrum tej tajemnicy miłości każdy, kto tu przychodzi, odnajduje siebie, swoje życie, swoją codzienność, swoją słabość i równocześnie moc wiary i nadziei – tę moc, która płynie z przekonania, że Matka nie opuszcza swego dziecka w niedoli, ale prowadzi je do Syna i zawierza Jego miłosierdziu”.

Wpatrzeni w Ciebie, do której z taką miłością i z tak bezgranicznym zaufaniem tuli się Twój Boski Syn, wołamy: „Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!”.

Wejrzyj zatem, łaskawa Pani, na lud archidiecezji krakowskiej, który od wieków pozostaje wierny Tobie i Synowi Twemu i który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.

Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy.

Wypraszaj u swego Syna to, czego dzieci Twoje dzisiaj najbardziej potrzebują.

Rodzinom daj miłość, która pozwala przetrwać wszelkie trudności.

Powstrzymaj epidemię, która zagraża życiu i zdrowiu tak wielu ludzi w naszej Ojczyźnie, w Europie i na świecie.

Zmarłych wprowadź do Królestwa Twego Syna, Jezusa Chrystusa, który powiedział o Sobie: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11, 25).

Chorym i cierpiącym daj nadzieję powrotu do zdrowia.

Przebywających na kwarantannie obdarz siłą cierpliwego trwania.

Spragnionym Eucharystii dozwól zakosztować słodyczy Komunii świętej duchowej.

Szukającym prawdy otwórz oczy na tę Światłość świata, którą jest Twój Boży Syn, Jezus Chrystus.

Pozostającym w domach pozwól właściwie odczytywać znaki czasu, jakie obecnie daje nam Boża Opatrzność.

Zagubionym w życiu ukaż drogę wiodącą do nieba.

Wątpiącym daj siłę wiary, która oprze się wszelkim burzom i zawieruchom dziejowym.

Rządzącym daj mądrość i roztropność, zwłaszcza wtedy gdy muszą podejmować trudne decyzje służące dobru naszej Ojczyzny.

Lekarzy, pielęgniarki i całą służbę zdrowia obdarz łaską ofiarnego poświęcania się dla ratowania zdrowia i życia ich braci i sióstr.

Pracowników służb mundurowych i wolontariuszy natchnij duchem gotowości do wypełniania ich zadań dla dobra społeczeństwa.

Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce.

Wszystkich, a zwłaszcza osoby życia konsekrowanego, obdarz żarliwością solidarnej modlitwy za innych.

Matko Bolesna! Pani Kalwaryjska! Ty na wzgórzu Golgoty wiernie trwałaś przy swoim umierającym Synu. Ty byłaś świadkiem Jego błagań zanoszonych do Ojca niebieskiego o miłosierdzie i przebaczenie dla tych, którzy „nie wiedzą, co czynią”. Ty widziałaś przebite włócznią żołnierza Serce Twego Syna, z którego wypłynęły zdroje miłosierdzia dla całego świata. Pokornie Cię prosimy, o Matko nad matkami: przekaż łaskawie Przenajświętszemu Sercu Twojego Syna te nasze prośby i błagania, które z taką ufnością Tobie teraz przedstawiamy. „O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj”. Amen.

Po odczytaniu aktu zawierzenia odśpiewano suplikacje. Metropolita udzielił błogosławieństwa relikwiami św. Karola Boromeusza, które przekazał dziś do kalwaryjskiego sanktuarium, by u świętego biskupa Mediolanu Ojcowie Bernardyni wypraszali ustania epidemii.

Św. Karol Boromeusz był arcybiskupem Mediolanu, gdy w XVI w. miasto kilkukrotnie nawiedzały epidemie. Biskup wówczas nakazywał otwierać spichlerze i rozdawać żywność ubogim, osobiście spowiadał chorych i udzielał im sakramentów. Używając prywatnych funduszy i zadłużając się, starał się nakarmić do 70 tysięcy ludzi dziennie. Podczas epidemii ospy w 1577 r. prowadził boso procesję pokutną ulicami miasta, po której epidemia wygasła.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję