Reklama

Boże Narodzenie w tradycji Kościołów Wschodnich

Ks. Henryk Krukowski
Edycja zamojsko-lubaczowska 52/2001

Kościoły Wschodnie katolickie i prawosławne obchodzą Boże Narodzenie 25 grudnia, ale według kalendarza juliańskiego. Różnica między kalendarzem juliańskim a gregoriańskim powszechnie dziś używanym wynosi 13 dni, dlatego w Kościele Zachodnim jest to już 7 stycznia. W obrządku bizantyjskim dzień ten należy do dwunastu największych świąt liturgicznych w roku, dlatego jest bardzo uroczyście celebrowany. Podobnie jak w obrządku rzymskim poprzedza go okres specjalnego postu już od 15 listopada. Nazywany jest on "postem Filipowym", ponieważ zaczyna się w dzień po wspomnieniu liturgicznym św. Filipa. Jest bardzo surowy i ma charakter pokutny, jak wszystkie posty w obrządku bizantyjskim. W Kościele katolickim obrządku łacińskiego po reformie soborowej Adwent, odpowiednik wschodniego postu, jest "czasem pobożnego i radosnego oczekiwania" . Przed Soborem istniał nakaz powstrzymania się od pokarmów mięsnych w środy, piątki i soboty, a więc podobnie jak w tradycji wschodniej był bardziej surowy i miał charakter pokutny. Teksty liturgiczne tego okresu przypominają i przygotowują do Świąt, podobnie jak w obrządku rzymskim, gdzie od 17 grudnia w sposób szczególny liturgia godzin i czytania mszalne prowadzą wprost do Tajemnicy Zbawienia. Bezpośrednie przygotowanie do Święta w liturgii wschodniej zaczyna się 20 grudnia. Wszystkie zmienne teksty liturgiczne tych pięciu dni mówią o zbliżającym się historycznym wydarzeniu narodzenia Jezusa, dzięki czemu atmosfera świąteczna wzrasta. Po liturgii w niedzielę poprzedzającą Boże Narodzenie kapłan poświęca chlebki upieczone z pszennej mąki na drożdżach tzw. "prosforę", którą każda rodzina zabiera do domu. Takiego samego chleba używa się do konsekracji podczas Mszy św. Jest to odpowiednik naszej hostii, a prosfora zabrana do domu na Święta jest odpowiednikiem opłatka w tradycji zachodniej. Czterdziestodniowy post kończy się "wigilią", po grecku "kolada", albo w języku słowiańskim " soczelnik", ponieważ jada się najczęściej gotowaną soczewicę, gdyż dzień ten ma charakter ścisłego postu. Wieczorem spożywa się wieczerzę wigilijną. Po modlitwie wszyscy składają sobie życzenia i dzielą się chlebem - prosforą, tak jak my opłatkiem. Wieczerza wigilijna ma podobny charakter jak u nas, podobne są też potrawy. Zawsze powinna być kutia. Jest to potrawa wigilijna znana tylko tam, gdzie są lub były wpływy Kościoła wschodniego. Polacy nie znali kutii, jej odpowiednikiem jest kasza gryczana specjalnie przygotowywana i obrabiana, nazywana " grucą". W tradycji wschodniej nie ma zwyczaju ustawiania szopki, jest to zrozumiałe, bo ten zwyczaj został zapoczątkowany przez św. Franciszka z Asyżu i nie dotarł na Wschód, ale dotarł do Kościoła unickiego, w którym ustawiano szopki nawet z figurami Świętej Rodziny, co jest zupełnie obce tradycji wschodniej nie uznającej figur rzeźbionych, a tylko malowane ikony. Zamiast szopek w cerkwiach na widocznym miejscu umieszcza się dużą ikonę przedstawiającą scenę narodzenia Chrystusa, ozdabiając ją bańkami choinkowymi i gałązkami świerku.

W nocy z 24 na 25 grudnia uroczyście odprawia się tzw. całonocne czuwanie (wsienoczna) składające się z Wielkiej Komplety ( modlitwa na zakończenie dnia) i Jutrzni. Śpiewane teksty liturgiczne przeplatane są refrenem Christos rażdajetsia, sławitie Imia Jego. ( Chrystus się narodził, wysławiajcie Jego Imię). Liturgia świąteczna jest bardzo długa i bogata. Ciekawostką w Polsce i na Ukrainie jest śpiewanie kolęd podczas nabożeństw. Liturgia wschodnia nie dopuszczała innych śpiewów poza liturgicznymi. Na terenie dawnej Rzeczpospolitej sytuacja zmieniła się po zawarciu Unii Brzeskiej (1596 r.), gdy powstał Kościół unicki, który przejął wiele zwyczajów od bratniego obrządku rzymskiego. Szybko zaczęły powstawać różne pieśni religijne, w tym kolędy, które przeniknęły także do prawosławia. Są to nieraz te same kolędy tylko w różnych językach. Uroczyste Nieszpory kończą pierwszy dzień świąt słowami: "Cóż Ci ofiarujemy Chryste, za to, że jako człowiek przyszedłeś dla nas na ziemię? Każde z Twych stworzeń przynosi Ci dar wdzięczności: aniołowie - śpiew, firmament niebieski - gwiazdę, Mędrcy - podarki, pasterze - zdziwienie, ziemia - grotę, pustynia - żłób, a my - Matkę Dziewicę. Przedwieczny Boże, zmiłuj się nad nami!".

Drugi dzień Świąt obchodzony jest przez chrześcijan wschodnich jako święto maryjne, nazwane po grecku "synaksis" a w języku słowiańskim " Sobór Bogurodzicy", czyli świąteczne zgromadzenie się ludzi, by uczcić Bożą Rodzicielkę i złożyć Jej gratulacje. Jest to nawiązanie do zwyczaju składania gratulacji matce przez krewnych i znajomych po urodzeniu dziecka. W tradycji zachodniej dzień ten jest poświęcony św. Szczepanowi Męczennikowi. W niedzielę po Bożym Narodzeniu czci się św. Józefa jako opiekuna i przybranego ojca Jezusa. Nowy Rok cywilny nie ma żadnych własnych tekstów liturgicznych, natomiast ten dzień obchodzony jest jako pamiątka nadania imienia Jezusowi. Od 2 stycznia zaczyna się przygotowanie do Objawienia Pańskiego. Teksty nabożeństw mówią nam, że Chrystus zbliża się nad Jordan. W wigilię Objawienia Pańskiego obowiązuje ścisły post. W sam dzień 6 stycznia celebruje się chrzest Jezusa w Jordanie, pokłon oddany Jezusowi przez Trzech Mędrców i gody w Kanie Galilejskiej. Liturgia akcentuje najbardziej objawienie się Zbawiciela światu w wodach Jordanu. Najbardziej charakterystycznym elementem uroczystości 6 stycznia jest poświęcenie wody. Tego dnia po liturgii wyrusza z cerkwi procesja z krzyżem, chorągwiami i śpiewem nad rzekę. Tu na prowizorycznym ołtarzu z lodu, stojącym obok przerębla wyciętego w kształcie krzyża na tafli lodu zamarzniętej rzeki, kładzie się ewangeliarz i krzyż. Lektor czyta słowa proroctwa Izajasza: " Kto pragnie, niech przyjdzie na wody... zaczerpnijcie z radością ze źródeł zbawienia...". Potem fragment Listu św. Pawła do Koryntian oraz Ewangelię św. Marka o chrzcie Jezusa i modlitwy o uświęcenie tych wód mocą, działaniem i zstąpieniem Ducha Świętego. Główny celebrans donośnym głosem woła: "Wielki jesteś Panie i wspaniałe są dzieła Twoje i żadne słowo nie zdoła wyśpiewać cudów Twoich. Ty więc miłujący człowieka Królu, przyjdź i teraz zejściem Świętego Ducha Twojego uświęć tę wodę". Kapłan dalej śpiewa pieśń - troparion, zanurzając krzyż w wodzie, w tym czasie wszyscy powinni być zwróceni ku wschodowi, w momencie śpiewu słów: "Duch w postaci gołębicy" chłopcy często wypuszczają gołębie. Gdy woda jest już poświęcona, wierni ją piją i nabierają sobie w naczynia, pocierają twarz i wracają do cerkwi z tryumfalnym śpiewem: "Z nami Bóg, zrozumiejcie poganie i ukorzcie się, bo z nami jest Bóg". Czasem ktoś odważny wskakuje do przerębla. Woda poświęcona w ten dzień otaczana jest wielką czcią. Nazywa się ją "hagiazma", tj. świętość. Osoby, które nie mogą przyjąć Komunii św., piją tę wodę, aby zmniejszyć smutek z powodu niemożności pełnego uczestniczenia w Eucharystii. Jeszcze dziś w wielu miejscowościach Polski Boże Narodzenie lub inne święta obchodzi się dwa razy, pierwszy raz według kalendarza gregoriańskiego świętują katolicy obrządku rzymskiego i drugi raz według kalendarza juliańskiego świętują prawosławni i katolicy obrządku wschodniego. Jedni drugich zapraszają na święta i szanują odmienność.

Prezes NIK zaprzecza informacji o swojej rezygnacji

2019-10-15 19:50

Artur Stelmasiak

Informacja o dymisji prezesa Najwyższej Izby Kontroli jest zwykłym fake newsem. Zdementował ją osobiście także prezes NIK Marian Banaś.

Artur Stelmasiak

Wniosek o dymisję szefa NIK Mariana Banasia trafił do marszałka Sejmu – informowali po południu informatorzy Radia ZET; - czytamy na portalu radia ZET. Także w sejmie poseł Sławomir Nitras rozsiewał plotki i zorganizował

konferencję prasową w Sejmie, jakoby prezes NIK Marian Banaś złożył rezygnację z urzędu. - To fake news. Nic takiego nie wpłynęło – odpowiedziała chwilę później Marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Tygodnik "Niedziela" skontaktował się osobiście z Marianem Banasiem, czy informacja o rezygnacji z urzędu jest prawdziwa. Prezes NIK stanowczo zaprzeczył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święta dla każdego

2019-10-16 15:46

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Od soboty przy grobie św. Jadwigi w Trzebnicy spotykają się kolejne grupy pielgrzymów. Dziś (16.10.) modlili się chorzy i cierpiący.

Pielgrzymów przywitał proboszcz parafii i kustosz relikwii św. Jadwigi ks. Piotr Filas SDS. We wstępie zaznaczył – odwołując się do nowej publikacji o świętej pt. „14 spotkań ze św. Jadwigą Śląską. Skarby duchowe Międzynarodowego Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy” – że nikt, kto przychodzi do grobu św. Jadwigi nie odchodzi bez pociechy. Mówił, że codziennie widzi w bazylice wiele klęczących przed sarkofagiem Jadwigi osób, które przychodzą opowiedzieć jej o swoich trudnościach, chorobach i rodzinnych problemach. – Jest między Jadwigą i jej czcicielami ogromna przyjaźń – mówił ks. Filas.

Zobacz zdjęcia: Św. Jadwiga dbała o chorych

Bp Andrzej Siemieniewski, który sprawował Mszę św. dla pielgrzymów w wygłoszonej homilii opowiedział – ku zaskoczeniu słuchaczy - o Światowych Dniach Młodzieży w Panamie. Otóż okazuje się, że kult św. Jadwigi dotarł aż do Ameryki Południowej. – W stolicy Panamy, w barkowym kościele, w bocznym ołtarzu zobaczyłem miniaturowe domy i domki – mówił biskup. To były wota wdzięczności złożone na ołtarzu św. Jadwigi, która zadbała, aby proszący o dach nad głową znaleźli go. – Jadwiga jest więc nie tylko matką chrześcijan ludu Śląska, ale czczona jest wielu krajach, w Niemczech, w Czechach i nawet w Panamie – mówił. Porównał świętość do dzwonu, który rozbrzmiewa a jego głos słychać bardzo daleko. – Świętość i dobroć mają te właściwość, że rozchodzą się poza ustalone granice – podkreślał bp Andrzej.

W rozważaniu zwrócił się tez do chorych, którzy licznie wypełnili trzebnicką bazylikę. Nawiązał do nauczania św. Jana Pawła II, w dniu jego wyboru na stolicę Piotrową, który często prosił chorych o modlitwę tak, aby cierpienie mogło owocować. – Kiedy patrzymy na krzyż, to nie patrzymy z daleka, ale ze środka. Kiedy ja, chrześcijanin, przeżywam cierpienie, to łączę się z Chrystusem – mówił nawiązując do wypowiedzi św. Pawła z Listu do Kolosan.

Przypomniał, że troska o chorych to nie tylko sprawnie działająca służba zdrowia, ale też duch służby, który – jeśli zaniknie – to nawet najsprawniej działający system ochrony zdrowia nie będzie przynosił ulgi w cierpieniu.

Bp Siemieniewski podpowiadał, aby – naśladując św. Jadwigę – patrzeć na sąsiada z innego domu, innego kraju i innego narodu jak na brata, który ma tego samego Ojca. – Jadwiga jest patronką pojednania, łączy narody, jej kult sięga aż do Panamy, nic nie przeszkadza, abyśmy ja naśladowali w budowaniu mostów – zachęcał.

Oczywiście, opowiedział o zasługach św. Jadwigi niosącej pomoc chorym i cierpiącym, ale zwrócił też uwagę, że Kościół, który ma za zadanie tworzyć jedną rodzinę ludzką, w postawie Jadwigi może dostrzec wzorzec jak to w praktyce realizować. – Jadwiga – mówił – słuchała słów Jezusa i wypełniała je, starannie i sumiennie pełniąc uczynki miłosierdzia, a te są najtrwalszymi i najpiękniejszymi pamiątkami po naszym życiu. – Pamiątki po świętej Jadwidze to nie klejnoty, korona i buława, ale troska o biednych, o słabych o chorych. Czy uczynki miłosierdzia to nie najpiękniejsze z klejnotów, z jakimi stajemy przed Bogiem? – pytał biskup. Przypomniał też, że we Wrocławiu, w kościele św. Marcina jest niezwykła pamiątka po księżnej Jadwidze, czyli okno, przez które wychylała się i rozdawała dary dla ubogich.

Eucharystię zakończyło błogosławieństwo relikwiarzem św. Jadwigi. Po Mszy św. pielgrzymi indywidualnie przystawali przed relikwiarzem i modlili się przy sarkofagu świętej. Z rozmów z nimi wiemy, że przyjechali z różnych zakątków Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem