Reklama

Kościół

Orszaki Trzech Króli: 1,3 mln uczestników w 900 miejscowościach

Rekordowa liczba ok. 1,3 mln osób uczestniczyła w tym roku w Orszakach Trzech Króli w 872 miejscowościach w Polsce. Liczący ok. 90 tys. uczestników Stołeczny Orszak z Placu Zamkowego na Plac Piłsudskiego poprowadził kard. Kazimierz Nycz, a na trasie dołączył prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. Orszaki Trzech Króli, największe uliczne jasełka na świecie przeszły w tym roku pod hasłem „Cuda, cuda ogłaszają”. Towarzyszyło im dziękczynienie za wszystkie cuda, które zdarzyły się w historii naszej Ojczyzny, m.in. za Cud nad Wisłą oraz za zbliżającą się beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego. Orszaki przeszły też w 18 miejscowościach zagranicą. Wszystkich uczestników pozdrowił papież Franciszek.

2020-01-06 15:24

[ TEMATY ]

orszak

Orszak Trzech Króli

Beata Pieczykura

Jak poinformowała dziennikarzy Jolanta Stachacz, rzecznik prasowy Orszaku Trzech Króli tegoroczna frekwencja – ok. 1,3 mln. uczestników w prawie 900 miejscowościach Polsce – była rekordowa. W ubiegłym roku Orszaki zgromadziły 1,2 mln. uczestników.

Patronami wydarzenia byli w wielu miastach prezydenci i burmistrzowie oraz marszałkowie województw i starostowie. Wielu przedstawicieli władz samorządowych uczestniczyło też w Orszakach. W inicjatywę włączyło się również wiele organizacji społecznych, harcerskich i innych.Stołeczny Orszak z Placu Zamkowego na Plac Piłsudskiego poprowadził kard. Kazimierz Nycz, a na trasie, na wysokości Pałacu Prezydenckiego, dołączył prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą.

Uczestnikom stołecznego Orszaku rozdawane były korony i śpiewniki z kolędami, gdyż intencją tegorocznego radosnego przemarszu było także przypomnienie polskich kolęd, utworów o bardzo głębokiej treści teologicznej, a jednocześnie o jasnym przekazie - od najstarszej "Anioł Pasterzom mówił" po współczesne oraz od najbardziej znanych po te nieco zapomniane.Główny pochód podzielony był na orszaki afrykański, azjatycki i europejski, każdy prowadzony przez swego Króla. Król afrykański Melchior poruszał się na wielbłądzie, król azjatycki Baltazar - na wielkiej łodzi z głową smoka, a król europejski Kacper - na olbrzymiej platformie przekształconej w warownię rzymską. W drodze do Stajenki pochody minęły kilka mansjonów, w tym Dwór Heroda, scenę muzyczną, miejsce walki dobra ze złem oraz bramę anielską przy wejściu na Plac Piłsudskiego.

Reklama

Tam nastąpił tradycyjny pokłon Dzieciątku i złożenie królewskich darów - mirry, kadzidła i złota, pokłon mieszkańców Warszawy oraz błogosławieństwo kard. Nycza. Wszystkim scenom towarzyszył Chór Centrum Myśli Jana Pawła II.Na zakończenie prezydent Duda podziękował organizatorom i wolontariuszom warszawskiego Orszaku Trzech Króli oraz wyraził nadzieję, że fala Orszaków będzie się rozlewała coraz bardziej na kolejne polskie miasta oraz miejscowości na świecie tak, aby za rok było ich tysiąc.

Metropolita warszawski zaprosił natomiast wiernych na czerwcową beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego. - On swoim życiem pokazywał, że Kościół jest dla wszystkich - tak jak nasz Orszak jest dla wszystkich. Potrzeba nam dzisiaj takiego błogosławionego - podkreślił hierarcha.Krakowski Orszak Trzech Króli poprzedziła Eucharystia na Wawelu, której przewodniczył abp Marek Jędraszewski. - Światło, które ujrzeli Mędrcy ze Wschodu, zaprowadziło ich do Światłości świata, Jezusa Chrystusa, Króla, Bożego Syna, Odkupiciela człowieka. On kształtuje naszą codzienność i wzywa nas, byśmy jak Mędrcy ze Wschodu po powrocie do ojczyzny, byli źródłami światła dla świata, który żyje w ciemnościach - mówił metropolita krakowski.

Przed Eucharystią zabrzmiał Dzwon Zygmunta.Po Mszy św. spod katedry wawelskiej wyruszył orszak czerwony, europejski, na którego czele wraz z jednym z królów szedł metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Orszak z Wawelu przez ul. Grodzką zmierzał na Rynek Główny, gdzie została odegrana scena pokłonu trzech króli i rozpoczęło się wspólne kolędowanie.

Około 8 tysięcy osób przeszło w dziesiątym, jubileuszowym Orszaku Trzech Króli w Poznaniu. W uroczystość Objawienia Pańskiego w barwnym pochodzie uczestniczyli m.in. bp Szymon Stułkowski, biskup pomocniczy poznański, ks. Mateusz Misiak, proboszcz poznańskiej fary, oraz Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania. Po raz pierwszy w ulicznych jasełkach uczestniczył też św. Marcin na białym koniu, który patronuje jednej z ulic stolicy Wielkopolski.

Widowiskowy przemarsz monarchów na koniach, prowadzony przez anioły, przy śpiewie kolęd, rozpoczął się w południe modlitwą Anioł Pański na pl. Wolności, którą poprowadził bp Szymon Stułkowski.Uczestnicy korowodu przeszli trasą od placu Wolności, ul. Paderewskiego pod Odwach. Podczas orszaku można było obejrzeć widowiskowe sceny walki dobra ze złem, wjazdu Królów do Jerozolimy, wizyty Królów w pałacu Heroda. Wejścia na Stary Rynek, który na ten czas zmienił się w miasto Heroda, strzegli rzymscy legioniści. On sam przywitał monarchów i św. Marcina z balkonu jednej z kamienic. Przykazał im, by w drodze powrotnej poinformowali go o narodzonym Królu.

Wyjątkowa była też scena finałowa, czyli złożenie darów i oddanie pokłonu Dzieciątku Jezus. Oprócz królów swój dar – rogal świętomarciński – złożył też św. Marcin, którego imieniny poznaniacy obchodzą w szczególny sposób w Święto Niepodległości 11 listopada.Tegorocznemu orszakowi towarzyszyła kwesta na Katolicki Ośrodek Wychowania i Terapii Uzależnień w Wierzenicy, prowadzony przez Caritas Archidiecezji Poznańskiej, oraz na Dom Dziennego Pobytu „Dzieci Betlejem” dla sierot i półsierot w Kitwe w Zambii, który prowadzi edukację i dożywia ok. 200 dzieci.

Na zakończenie orszaku została odprawiona Msza św. w poznańskiej farze.Orszak Trzech Króli przeszedł też ulicami Gniezna. W tym roku razem z Prymasem Polski uczestników barwnego pochodu witał nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Orszak tradycyjnie przeszedł przez centrum Gniezna do katedry. Na Rynku młodzież wystawiła krótką inscenizację aktu zawierzenia Polski Matce Bożej na Jasnej Górze przez kard. Stefana Wyszyńskiego, co wpisało się w trwające duchowe przygotowania do czerwcowej beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia i jednocześnie w oczekiwanie archidiecezji gnieźnieńskiej na nawiedzenie Jasnogórskiego Wizerunku.

Z serca miasta orszak ruszył dalej za mędrcami do katedry, gdzie jego uczestników powitali Prymas Polski abp Wojciech Polak i abp Salvatore Pennacchio, który wcześniej odprawił w katedrze gnieźnieńskiej Mszę św., dziękując za dar posługi biskupiej otrzymanej przed 21 laty z rąk św. Jana Pawła II.W podzięce i prezencie dla abp. Pennacchio z okazji rocznicy sakry biskupiej na placu przy katerze zabrzmiała też kolęda „Cicha Noc” w jego rodzinnym języku włoskim.

Orszaki Trzech Króli przeszły też w 18 miejscowościach zagranicą: Kibeho w Rwandzie, Burhyni w Kongo, Żytomierzu i Kamieńcu Podolskim na Ukrainie, Monachium, Lissieu we Francji, Bukareszcie, Weißenkirchen in der Wachau w Austrii, Londynie, Sződliget na Węgrzech, Chicago, Kapszagaj w Kazachstanie, Quito w Ekwadorze, Esseng w Kamerunie, Lusace w Zambii, Santa Clara na Kubie, Mbaikoro w Czadzie, czy w Yumbe w Ugandzie.W Bidibidi niedaleko Yumbe znajduje się największy obóz dla uchodźców z Sudanu Południowego. W obozie tym mieszka ponad 300 tys. osób. Większość to dzieci i młodzież. Pomoc uchodźcom niesie czterech księży werbistów i siedem sióstr ze Zgromadzenia Służebnic Ducha Świętego.

„Dzięki Fundacji Orszaku Trzech Króli mogliśmy zorganizować coś lepszego dla dzieci w czasie uroczystości Objawienia Pańskiego i kolejnych dni. Mowa o lepszym posiłku, jakimś ubraniu. (…) Dzieci zorganizowały też przedstawienie biblijne związane z obchodzonym przez werbistów Rokiem Słowa Bożego, który przeżywamy też w obozie. Dzieci ukazują biblijne wydarzenia poczynając od dzieła stworzenia, przez Zwiastowanie i wizytę pasterzy, po przybycie Trzech Mędrców – powiedział papieskiej rozgłośni polski werbista o. Andrzej Dzida.Uczestników Orszaków Trzech Króli pozdrowił dziś papież Franciszek. „Specjalne pozdrowienia kieruję do wszystkich, którzy tworzą orszaki historyczno-folklorystyczne, inspirowane tradycjami Objawienia Pańskiego i poświęconą w tym roku terenom Allumiere i Valle del Mignone. Obejmuję nimi także Orszak Trzech Króli w wielu miastach i wsiach w Polsce. Lubię pozdrawiać wiele pięknych popularnych przejawów związanych z dzisiejszym świętem - myślę o Hiszpanii, Ameryce Łacińskiej, Niemczech - zwyczajach, które należy zachować w ich autentycznym znaczeniu chrześcijańskim” – powiedział po modlitwie „Anioł Pański”.

W czasie Orszaków w 56 miejscowościach w Polsce odbyła się publiczna zbiórka pieniędzy „Podaruj dzieciom wakacje”, z której dochód zostanie przekazany na dofinansowanie wakacyjnych wyjazdów dzieci i młodzieży z ubogich rodzin. W ub. roku dzięki tej akcji zebrano 38 tys. zł.

Pierwszy Orszak Trzech Króli wyruszył w 2009 r. z Placu Zamkowego na Nowe Miasto w Warszawie. Inicjatywa zorganizowania ulicznych jasełek powstała w szkole "Żagiel" prowadzonej przez Stowarzyszenie "Sternik". Od tego czasu wydarzenie rozrosło się na wielką skalę. Każdego roku do wydarzenia dołącza ok. 100 kolejnych miejscowości.- Ta idea ogarnęła całą Polskę i rozlewa się na świat. Jest to piękna idea jednoczenia ludzi wychodzących z domów na ulice, aby razem śpiewać kolędy. To daje nadzieję, że w małych grupach społecznych może powstać inicjatywa, która zapali do działania innych. To niebywałe, że w tak krótkim czasie idea, która jednoczy, bo jest apolityczna, dociera do tak dużych mas ludzi - podkreśla Piotr Giertych, pomysłodawca Orszaku Trzech Króli.

Orszak Trzech Króli to nie tylko uliczne jasełka, ale także całoroczna, bogata oferta edukacyjna, kulturalna i artystyczna skierowana za pośrednictwem szkół, świetlic, organizacji harcerskich i innych placówek do dzieci i młodzieży na każdym etapie wiekowym i rozwojowym.

Fundacja Orszak Trzech Króli, główny organizator OTK, wspiera szkolne teatry, chóry, kluby odtwórstwa historycznego. Fundacja jest także organizatorem świetnie już rozpoznawalnych, ogólnopolskich konkursów: na najpiękniejszą szopkę bożonarodzeniową, konkursu plastycznego i fotograficznego.W 2020 r. Orszakowi towarzyszą konkursy: "Wygraj śpiewniki kolędowe dla swojej parafii", "Orszak z Gwiazdą", plastyczny, budowy szopek bożonarodzeniowych, poetycki i kulinarny.

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Orszaki Trzech Króli w diecezji

2020-01-14 10:46

Niedziela świdnicka 3/2020, str. VI

[ TEMATY ]

orszak

Orszak Trzech Króli

Niedziela Chrztu Pańskiego

Ks. Mirosław Benedyk

Trzej Magowie z osiołkami na postoju w Świdnicy

Blisko 900 miast w Polsce i ponad milion uczestników – to bilans orszaków, które wyszły na ulice polskich miast. Rekordowa frekwencja była także w miastach diecezji świdnickiej. Absolutny rekord padł w Świdnicy, gdzie w orszaku uczestniczyło ponad 6 tys. wiernych.

Hasło tegorocznego Orszaku „Cuda, cuda ogłaszają” zwracało naszą uwagę na szereg cudownych wydarzeń, których w swoich dziejach doświadczyła nasza Ojczyzna. Biorący udział w orszakach wskazywali, że stają się one piękną tradycją i są czasem dzielenia się wiarą. W większości miejsc rozpoczynały się one po Eucharystiach celebrowanych w parafialnych świątyniach.

CZYTAJ DALEJ

Medjugorie. Miejsce objawienia... Kościoła

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 19

[ TEMATY ]

Medjugorie

Archiwum autora

Kościół św. Jakuba w Medjugorie

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

Medjugorie komuś przeszkadza. Może nawet nie tyle samo objawienie, ile... jego odbiór. W końcu wiele jest objawień maryjnych, nawet oficjalnie uznanych, a jednak nie mają one tak masowego przełożenia na ludzkie losy. O niektórych z nich właściwie nic nie wiemy. Kto słyszał o Betanii (1976), Cuapie (1980), San Nicolas (1983)... Tymczasem orędzie z Medjugorie znają miliony i dostrzegają w nim zaproszenie do zmiany życia na „według Ewangelii”. Więcej – i to znowu szczególny fenomen – ludzie wracają do domów, a nawrócenie trwa...

Zasłuchanie w to orędzie jest masowe i zmienia (na stałe!) życie milionów osób (aż tylu!). Zauważmy, że po tylu już latach trwania objawień tę ziemię zdążyło opuścić więcej niż jedno pokolenie ludzi nawróconych przez Medjugorie. Ci ludzie nie trafili do piekła, do którego może szli... Czy dla Boga i dla Kościoła jest coś ważniejszego niż to?

Wincenty Łaszewski

GŁOS KOŚCIOŁA: „Medjugorie są to przede wszystkim ludzie, którzy tu przyjeżdżają, którzy się tu modlą, tutaj się przemieniają, stąd wyjeżdżają do swoich krajów i tam niosą ducha Ewangelii” – tłumaczy abp Henryk Hoser. Zdaniem papieskiego wysłannika, w sanktuarium Królowej Pokoju najważniejsi są właśnie ludzie – nie orędzie objawień. A jeśli mówimy o orędziu... słyszymy o orędziu Ewangelii! Piękne to, prawda?

GŁOS ANTY-KOŚCIOŁA: Trudno się dziwić, że komuś Medjugorie przeszkadza. Więc słyszymy, że „to jest od diabła!”, że to „manipulacja”, że „masoneria”, że „dla zysku i sławy”, że „wizjonerzy żyją w luksusach”, że „podróżują po świecie”...

Jeśli to nie wystarcza, by zasiać niepokój, przedstawia się nam inne oskarżenie: Medjugorie ma za zadanie odciągnąć ludzi od Fatimy – jedynego orędzia, które może ocalić świat. Dlatego te przesłania są takie cudowne, niezwykłe, wiarygodne... Mają przykuć ludzi do siebie, tym samym nie dopuścić do triumfu Niepokalanego Serca.

Można jeszcze próbować skompromitować same objawienia. Nie wypowiadamy się o ich prawdziwości, bo to rola kościelnych urzędów, ale abp Hoser potwierdza, że nie ma tu błędów doktrynalnych. Coraz głośniej mówi się też o tym, że do Medjugorie może zostać zastosowany precedens z Kibeho (objawienia w Afryce, uznane w 2001 r.; warto wspomnieć, że w ich zatwierdzeniu dużą rolę odegrał właśnie abp Henryk Hoser, będący wówczas misjonarzem w Rwandzie). Pojawiają się głosy, że taka decyzja może zapaść jeszcze w tym roku... Kościół ogłosiłby wiarygodnymi pierwsze objawienia, ograniczyłby liczbę wizjonerów do dwóch-trzech, bo – podobnie jak w Kibeho – potem treści się powtarzają, a inni wizjonerzy nie wnoszą do objawienia nic nowego.

Gdyby tak się stało, byłoby to kolejne potwierdzenie, że Medjugorie jako „teren objawień” spełniło swą misję.

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

PROROCZE MIEJSCE: W tej parafii jest prawdziwy, żywy, napełniony mocą Kościół. Nieważne, czy Msze odprawia święty czy najgorszy kapłan – zawsze jest ona doświadczeniem obecności i miłości Boga, który uzdrawia, nawraca, rodzi nowe życie. Nieważne, kto spowiada: sakrament zawsze ujawnia swą moc. Ludzie mówią o odbytych tam „spowiedziach życia”...

Medjugorie – miejsce modlitwy, liturgii, sakramentów, miejsce nawrócenia. Tak widzi je papieski wysłannik. Tego typu znak – mówiący, że odnowa Kościoła jest na wyciągnięcie ręki! – jest niezwykle potrzebny w czasach obecnego kryzysu. Gdyby prorocka misja Medjugorie rzeczywiście oznaczała bycie zaczynem odnowy Kościoła, a w naszych parafiach zaczęło się ujawniać to, co tam – moc sakramentów, wówczas Medjugorie okazałoby się jednym z najważniejszych miejsc na duchowej mapie świata.

Nie będziemy chyba długo czekać na weryfikację tej tezy.

Wincenty Łaszewski, mariolog, pisarz, tłumacz

CZYTAJ DALEJ

Portugalia: kult Matki Bożej z Nazaré kandydaturą UNESCO

2020-01-27 18:28

[ TEMATY ]

Portugalia

UNESCO

Nazare

wikipedia.org

Portugalia przedstawi kandydaturę kultu Matki Bożej z Nazaré jako niematerialnego dziedzictwa ludzkości UNESCO. Kwestie związane z tą inicjatywą były przedmiotem trzydniowej debaty w portugalskim mieście Nazaré, na wschodnim wybrzeżu tego kraju.

W wydarzeniu, które zgromadziło wspólnoty wiernych oraz instytucje związane z kultem Matki Bożej z Nazaré, wzięli udział m.in. przedstawiciele zgromadzeń maryjnych, a także portugalscy biskupi oraz biskupi z Brazylii oraz kilku byłych portugalskich kolonii w Afryce. Jak poinformował kardynał patriarcha Lizbony Manuel Clemente, spotkanie odbywające się pod hasłem „Dzieląc się dziedzictwem. Wiara na świecie” służyło omówieniu kwestii złożenia kandydatury kultu Matki Bożej z Nazaré do władz UNESCO.

Spotkanie w Nazaré zbiegło się z peregrynacją uważanej za cudowną figurki Matki Bożej z Nazaré z bazyliki w brazylijskim mieście Belém, w stanie Pará, do Portugalii. Pochodząca z przełomu XVII i XVIII w. figurka Maryi odwiedziła m.in. klasztor Hieronimitów w Lizbonie.

Świątynia ku czci Matki Bożej w Nazaré jest najstarszym sanktuarium maryjnym Portugalii. Według legendy, do tej miejscowości w IV w. trafiła drewniana figurka Maryi, przyniesiona przez jednego z mnichów z Ziemi Świętej. Pierwszy kościół powstał w tej portugalskiej miejscowości w XII wieku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję