Reklama

Kościół

Imam Berger przed Dniem Islamu: media powielają stereotypy

Wobec siły mediów kształtujących opinię publiczną, trudno jest skutecznie przebić się z ideą dialogu – ocenia w rozmowie z KAI imam Rafał Berger. Zdaniem współprzewodniczącego Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów Dzień Islamu, obchodzony w Polsce 26 stycznia tym bardziej ma głęboki sens.

[ TEMATY ]

islam

Dzień Islamu

imam

źródło: episkopat.pl

W tym roku Dzień Islamu w Kościele katolickim w Polsce obchodzony będzie po raz 20. To dobra okazja by zastanowić się nad tym, czy udało się udało się rozpowszechnić wiedzę o islamie w polskim społeczeństwie - uważa Rafał Berger. Jego zdaniem udało się osiągnąć niewiele. „Niestety refleksja jest gorzka. Nadal powielane są stereotypy o islamie, nadal zadawane są pytania o sens takiego dialogu w ogóle” – dodaje imam.

Według Bergera odpowiedzialności za taki stan rzeczy nie ponoszą ani organizatorzy Dnia Islamu ani też Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów, która uczestniczy w corocznych obchodach.

„Opinie na temat islamu, jak wiele opinii społecznych, kształtują głownie media poprzez sposób przekazu i rodzaj komentarzy, które często ogniskują wokół prostych, ogólnikowych tez – podkreśla Berger. - Wobec przekazu medialnego sytuowanego obok bieżącej polityki, siły mediów kształtujących opinię publiczną, trudno jest skutecznie przebić się z jakąś ideą dialogu - dodaje.

Reklama

W opinii imama sukcesem na pewno jest to, że dzięki Kościołowi katolickiemu w Polsce, idea Dnia Islamu skupia coraz więcej osób, które wykazują inicjatywę rozszerzającą ten dialog poza dzień 26 stycznia.

„Mam nadzieję, że grono tych ludzi będzie się powiększać, a miejsc dialogu międzyreligijnego, nie tylko z islamem, będzie przybywać na mapie Polski – podkreślił Rafał Berger. Mało tego: wierzę w to, że jest to coś, czego nie da się uniknąć, bo rozmowa z drugim człowiekiem jest najlepszym sposobem poznania jego intencji i uczuć” – stwierdził imam.

Rafał Berger (ur. 1963) jest imamem szyickim, publicystą, działaczem społecznym, współprzewodniczącym Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. Autor publikacji książkowych m.in. „Islam w Polsce” (2011), „Arabowie. Islam. Świat” (2007), „Teologia Bliźniego. Obraz bliźniego a obraz Boga w religiach monoteistycznych” (2011). Jest sekretarzem redakcji „Rocznika Muzułmańskiego”, członkiem m.in.: Polskiego Towarzystwa Orientalistycznego, Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Reklama

20. Dzień Islamu w Kościele katolickim w Polsce obchodzony będzie 26 stycznia pod hasłem „Chrześcijanie i muzułmanie: w służbie powszechnego braterstwa”.

Podczas centralnych obchodów, które odbędą się w Warszawie, przedstawiciele obydwu religii czytać będą Biblię i Koran, modlić się i dyskutować.

Inicjatywa polskiego Episkopatu o ustanowieniu Dnia Islamu jest pionierską w skali światowej.

2020-01-10 15:57

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Wybory prezydenckie

Czas, start!

Ogłoszenie przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek terminu wyborów wyraźnie ożywiło kandydatów. Dotychczasowy prezydent Andrzej Duda bezzwłocznie ogłosił swój start, kandydatka PO-KO Małgorzata Kidawa-Błońska wsłuchiwała się w echo swoich słów na temat podpisania przez prezydenta ustawy dyscyplinującej sędziów („To zamach stanu!” – brzmiało echo), a kandydat niezależny Szymon Hołownia włączył wyborczy internetowy spot, który z miejsca pogrzebał jego szansę na odegranie w wyborach jakiejkolwiek roli. Ostatnia w cyklu 2018-20 kampania wyborcza oficjalnie wystartowała!

Jedni byli źli, że wybory, których pierwsza tura odbędzie 10 maja, zostały ogłoszone tak późno, bo nie rozwiną skrzydeł (a może nie zbiorą odpowiedniej liczby podpisów – 100 tys. do 26 marca), inni zadowoleni, że kampania będzie krótka, a Polakom oszczędzono „atrakcji” wyniszczającej kampanii. Nie oszczędzono im natomiast oglądania tego, co wypuścił sztab Hołowni. Zaprezentował on spot, w którym obiecuje: „Będziemy walczyć o każde drzewo. Nie tylko o jedno”. W tym czasie na filmie pokazana jest brzoza, a następnie przelatujący papierowy samolocik. Wszyscy zgodnie uznali to za aluzję do katastrofy smoleńskiej. Spotu Hołowni wielu nigdy mu nie zapomni.

Nie oszczędzono Polakom widoku Roberta Biedronia, kandydata lewicy, który wezwał do likwidacji lekcji religii w szkołach i do płacenia podatków przez księży. – Chciałbym być prezydentem zwykłych ludzi, takim dobrym gospodarzem, który będzie zarządzał naszym krajem – powiedział.

Eksperci uważają, że sprawa prezydentury rozstrzygnie się w Polsce powiatowej. Tam, gdzie Polacy szczególnie chętnie z nim rozmawiają, Andrzej Duda – podczas spotkania z mieszkańcami Lubartowa na Lubelszczyźnie – potwierdził start w wyborach. Co by nie powiedzieli Kidawa-Błońska, Hołownia, Biedroń czy Władysław Kosiniak-Kamysz, sondaże, ale także tzw. zdrowy rozsądek podpowiadają, że faworytem wyścigu do Pałacu Prezydenckiego jest Andrzej Duda. >>n

Wojciech Dudkiewicz

Papież

Uwaga na gender

Ideologia gender jest dziś jednym z głównych przejawów zła. Ale czy może być inaczej, skoro chce zniszczyć stwórczy zamysł Boga, sprawić, aby wszystko było jednolite, neutralne? Gender to atak na różnorodność, na kreatywność Boga, na mężczyznę i kobietę” – mówi papież Franciszek w książkowym wywiadzie, który właśnie trafia do księgarń we Włoszech. Ojciec Święty regularnie przestrzega przed ideologią gender, którą chce się narzucić, i to w sposób podstępny, podkopując fundamenty ludzkości. Franciszek zastrzega, że nie mówi tego, by kogokolwiek dyskryminować – nie odnosi tych słów np. do homoseksualistów, których trzeba otoczyć opieką duszpasterską. W książce Franciszek broni św. Jana Pawła II przed tymi, którzy zarzucali mu przesadnie duchową interpretację wydarzeń historycznych, jak choćby w przypadku zamachu na jego życie w 1981 r., który święty papież interpretował jako wypełnienie objawień fatimskich. Franciszek podkreślił, że Jan Paweł II był człowiekiem Bożym, człowiekiem modlitwy. Wystarczyło popatrzeć, jak się modli, by zrozumieć, że całkowicie zanurzał się w tajemnicy Boga.

w.d.

Internet

List poparcia

Zbiórka podpisów księży pod listem poparcia dla inicjatywy abp. Stanisława Gądeckiego, który zwrócił się do papieża Franciszka o ogłoszenie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy, trwa. Wspierając te działania, księża podkreślają, że pontyfikat papieża Polaka kształtował ich kapłaństwo. Wirtualny podpis złożyło w 2 tygodnie kilkuset duchownych. Zbiórka nadal trwa, a specjalny formularz jest dostępny na stronie: ekai.pl/formularz-jp2-doktorem-kosciola .

j.k.

Droga synodalna

Dziecko z kąpielą

Krytycznie ocenił pierwsze zgromadzenie drogi synodalnej w Niemczech biskup pomocniczy Lozanny, Genewy i Fryburga Alain de Raemy, który uczestniczył w obradach jako przedstawiciel Kościoła szwajcarskiego. – Ewangelia jest dobrą nowiną, ale jej orędzie nie zawsze spotyka się z dobrym przyjęciem i trzeba to przetrwać, a nie dostosowywać się do wszystkich kosztem wiary – powiedział. Przypomniał, że Ewangelia była odrzucana już wtedy, gdy głosił ją Jezus. Biskup de Raemy uczestniczył w zgromadzeniu jedynie jako obserwator, nie mógł więc zabierać głosu. Przyznaje, że chwilami chciał zgłosić swój sprzeciw. – Odnosiłem niekiedy wrażenie, że w Kościele nic już nie da się zrobić, bo tak bardzo nadszarpnięta została jego wiarygodność. Tymczasem wiara żywa jest przecież możliwa i wiarygodna – podkreślił. Zwrócił się z apelem do niemieckich katolików, by nie wylali dziecka z kąpielą, czyli nie skupiali się jedynie na tym, co było złe, ale zobaczyli rzeczy wielkie i dobre, które nadal są obecne w Kościele.

w.d.

Rwanda

Kościół w więzieniu

Więzienie Nyarugenge w Kigali zostanie przebudowane i stanie się największą w tym kraju nowoczesną katolicką katedrą. Nyarugenge, to najstarsze w Rwandzie więzienie znane jako „1930” – od roku, w którym zbudowali je rządzący tu wówczas Belgowie. Było przeznaczone dla 2,5 tys. osadzonych, lecz faktycznie przetrzymywano w nim ponad 10 tys. osób, w strasznych warunkach. Zamknięto je w 2018 r. i zamierzano przekształcić w muzeum; ostatecznie stanie się ono katedrą. Świątynia ma być gotowa już w przyszłym roku. Kościół katolicki okazał zainteresowanie budową katedry. Zapewniono, ze zostanie zachowany zabytkowy charakter dawnego więzienia, aby budowla stała się także atrakcją turystyczną. Metropolita Kigali abp Antoine Kambanda zauważył, że miasto w ostatnich latach zaskakująco się rozwinęło i że architektura nowej katedry będzie zgodna z „aktualnymi tendencjami” panującymi w stolicy Rwandy.

j.k.

Belgia

Uniwersytet imamów

Uniwersytet Katolicki w Louvain w Belgii będzie kształcił francuskojęzycznych imamów. Na potrzebę uniwersyteckiej formacji osób przewodniczących islamskim modlitwom wskazała parlamentarna komisja śledcza, powołana po zamachach terrorystycznych z marca 2016 r. w Brukseli. – To wielki krok na drodze instytucjonalizacji islamu w Belgii – oświadczył Salah Echallaoui z AFOR, akademii studiów islamskich. AFOR, pod egidą resortu sprawiedliwości, podpisał umowę z uniwersytetem w sprawie zajęć. Formacja imamów będzie się składała z równoległych kursów: teologicznego, zapewnianego przez AFOR, i obywatelskiego na uniwersytecie katolickim.

w.d.

Eutanazja

Śmierć na życzenie

Brytyjscy parlamentarzyści wrócili do debaty nad przepisami dotyczącymi wspomaganego samobójstwa. Projekt ustawy legalizującej proceder odrzucono w 2015 r. Według obowiązujących uregulowań, osoba „zachęcająca do samobójstwa lub wspomagająca je” naraża się na karę 14 lat więzienia. Tak samo jest w przypadku eutanazji, w brytyjskim prawie określanej jako morderstwo. Teraz większość posłów poparła potrzebę rewizji tej regulacji. Minister sprawiedliwości Robert Buckland twierdzi jednak, że rząd nie planuje zmiany prawa. Według brytyjskich organizacji promujących śmierć na życzenie, ma ono ponad 80-procentowe poparcie społeczeństwa. Wcześniej nacisk środowisk przeciwnych liberalizacji tych przepisów był na tyle skuteczny, że nie udało się przeforsować projektu ustawy. Zadecydował oddolny sprzeciw środowisk katolickich i anglikańskich, a także żydów i muzułmanów.

j.k.

Rosja

W intencji żołnierzy

Kościół prawosławny chce zaprzestać błogosławienia broni masowego rażenia. Autorzy projektu dokumentu przedstawionego przez doradczy Międzysoborowy Urząd RKP tłumaczą, że błogosławienie wszelkiego rodzaju broni, której użycie może spowodować śmierć niezliczonej liczby ludzi, w tym broni masowego rażenia, nie należy do prawosławnej tradycji. Przypominają jednocześnie, że Kościół błogosławi „obronie ojczyzny z bronią w ręku”. Projekt przewidujący modlitwy w intencji żołnierzy i błogosławienie ich „środków transportu” będzie w diecezjach poddany dyskusji, która potrwa do 1 czerwca, po czym zajmie się nim Sobór Biskupów.

j.k.

FRANCJA

Ostatni obóz wzięty

Francuska policja usunęła ostatnie obozowisko migrantów w Paryżu, w Porte de la Villette, w północno-wschodniej części miasta. Ewakuowano ponad 400 cudzoziemców mieszkających w namiotach i prowizorycznych szałasach nad kanałem. Na miejscu znaleziono mnóstwo śmieci i szczurów, a wokół roznosił się nieznośny fetor. Wszyscy ewakuowani z Porte de la Villette zostali przewiezieni autobusami do sal gimnastycznych i ośrodków recepcyjnych w regionie Île-de-France, gdzie było jeszcze miejsce po ewakuacji poprzedniego obozu – podała policja. W komunikacie prefektury regionalnej policji zapowiedziano, że miejsce po obozie będzie monitorowane, aby nie doszło do ponownego pojawienia się podobnego obozu, jak to bywało wcześniej. Tydzień wcześniej ewakuowano 1,4 tys. migrantów z obozowiska w Porte d’Aubervilliers na północy Paryża – 2 miesiące po likwidacji podobnego obozu w sąsiedztwie. Likwidację nielegalnych obozów, ale także objęcie kwotami pracujących migrantów i odmowę nowo przybyłym imigrantom dostępu do doraźnej opieki zdrowotnej zapowiedział prezydent Francji Emmanuel Macron. Od zamknięcia w 2016 r. dużego obozu dla migrantów w Calais na północy Francji wielu uchodźców przeniosło się właśnie na przedmieścia Paryża. Francuskie służby wielokrotnie rozbijały nielegalne obozowiska, ale po kilku miesiącach ponownie pojawiały się one w różnych innych miejscach.

w.d.

Burkina Faso

Poświęceni Maryi

Wobec postępującej inwazji islamskiego terroryzmu biskupi Burkina Faso poświęcili swój kraj Niepokalanemu Sercu Maryi. Uroczystość odbyła się w narodowym sanktuarium maryjnym w Yagmie. Biskupi uczynili to na prośbę wiernych. „Jest to akt ufności, wiary i nadziei, że dzięki Maryi, która wstawia się za nami, Bóg da nam zwycięstwo nad złem, grzechem, naszymi podziałami, a tym samym siłę, aby pracować na rzecz świata bardziej braterskiego i sprawiedliwego” – oświadczyli m.in. W uroczystości uczestniczył premier Christophe Dabiré, który podziękował Kościołowi za zainicjowany w grudniu łańcuch modlitwy o pokój, który był pokrzepieniem dla wszystkich mieszkańców. Burkina Faso od 5 lat nękają islamscy dżihadyści. Z ich rąk zginęło już 750 osób, a ponad pół miliona zostało zmuszonych do opuszczenia swych domów. Niedawno ataki się nasiliły; w ostatnich tygodniach islamiści zabili kilkadziesiąt osób. Nic nie pomagają wzmożone środki bezpieczeństwa. Terroryści czują się bezkarni.

j.k.

Rumunia

Orban upadł

Rumuński Orban – Ludovic, lider Partii Narodowo-Liberalnej (PNL), który od października ub.r. stał na czele mniejszościowego rządu, otrzymał dla niego wotum nieufności. Wnieśli o nie socjaldemokraci, przegłosowała rozdrobniona Izba Deputowanych. Decyzja otwiera drogę do rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych, które planowo powinny się odbyć w grudniu br., a socjaldemokraci (PSD)będą chcieli odzyskać w nich władzę, straconą w ub.r. po aferze związanej z utrudnianiem walki z korupcją wśród polityków i urzędników. Według sondaży, szanse PSD są jednak małe, ponieważ PNL Orbana, wspierana przez prezydenta Klausa Iohannisa, cieszy się coraz większą popularnością i obecnie ma 47% społecznego poparcia. Socjaldemokraci mają jedynie 20% zwolenników. Istnieje też możliwość ponownego desygnowania przez Iohannisa na premiera Ludovica Orbana.

j.k.

USA

Trump obroniony

Już wiadomo, a pokazują to sondaże, że próba impeachmentu nie zaszkodziła prezydentowi Donaldowi Trumpowi, lecz go wzmocniła. Senat, w którym przewagę mają Republikanie, bez trudu odrzucił artykuły impeachmentu, w których zarzucano Trumpowi nadużycie władzy i utrudnianie pracy Kongresu. Nawet New York Times ocenił, że rezultat głosowania to „doniosłe zwycięstwo Trumpa”. Zaufanie do jego rządów ma – jak pokazał sondaż Gallupa – połowa Amerykanów. To najwyższy wskaźnik, od kiedy wprowadził się do Białego Domu. I być może sygnał, że strategia odwoływania się przede wszystkim do twardego elektoratu przynosi dobre rezultaty.

w.d.

Podróże

Rekordowe jeżdżenie

Już wiadomo, że ze względu na epidemię koronawirusa w tym roku liczba podróży znacząco spadnie. Tym bardziej rok 2019 okazuje się rekordowy. Według Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych (UNWTO), w ub.r. odbyło się 1,5 mld podróży zagranicznych, co oznacza wzrost o 4% w stosunku do 2018 r. Najczęściej odwiedzanym krajem jest nadal Francja. W 2019 r. przybyło tam 90 mln turystów. Hiszpania – największy rywal lidera – również odnotowała niewielki wzrost, do 84 mln odwiedzających. W pierwszej piątce znalazły się jeszcze: USA (79 mln), Chiny (67,5) i Włochy (64,5). Polska, z ponad 21 mln odwiedzających, zajęła niezłe, 19. miejsce. Świetny rok miał Iran (wzrost liczby gości o 28%), ale ze względów politycznych należy się spodziewać spadku liczby zagranicznych podróży. Swoje pięć minut ma Uzbekistan (wzrost liczby przyjazdów o 27%), który zniósł wizy dla 45 krajów.

w.d.

Sądownictwo

Śliwka w czekoladzie

Za kradzież (a w rzeczywistości „skosztowanie”) cukierka emeryt ze Szczecina został skazany przez Sąd Rejonowy w Kołobrzegu na 20 zł grzywny i pokrycie kosztów sądowych w kwocie 100 zł. Prokurator wnosił o uznanie obwinionego za winnego kradzieży z jednoczesnym odstąpieniem od wymierzenia kary, podobnie chciał obrońca mężczyzny, ale sąd był nieubłagany.

j.k.

Sondaż

Chcemy dyscyplinarek

Zła wiadomość dla sędziów, dobra dla stających przed sądem. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Kantar na zlecenie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, 75,1% Polaków jest zdania, że sędziowie powinni odpowiadać dyscyplinarnie przed organem niezależnym od ich środowiska. 24,9% respondentów uważa inaczej. Na pytanie, czy w systemie prawnym Polski powinien funkcjonować wyspecjalizowany organ do rozstrzygania i stania na straży odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, twierdząco odpowiedziało 81,4% osób. Z kolei 82,2% pytanych sądzi, że Polacy powinni móc wpływać na kształt sądownictwa, tak jak obywatele niektórych krajów Unii Europejskiej. Nie zgadza się z tym 17,8% Polaków.

j.k.

Popkultura

Ksiądz na Eurowizji

Katolicki ksiądz i piosenkarz z Irlandii – 66-letni Ray Kelly chce reprezentować swój kraj w najbliższym Konkursie Piosenki Eurowizji. Ksiądz, którego obecnie można oglądać w irlandzkiej edycji Tańca z gwiazdami, ma już piosenkę – utwór gospel z nutką westernowego country – którą będzie chciał zaprezentować na konkursie w Rotterdamie w maju br. Zapewnił, że jego „wielką miłością” pozostaje kapłaństwo.

j.k.

Wirus w Brukseli

Przez bitewny polityczny zgiełk trudno się przebić słowom głębokim i mądrym, a co dopiero głupim i płytkim. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki porównał Polskę do koronawirusa, którego w Brukseli się boją, bo może się rozszerzyć. Marszałek Grodzki, nazywany Trzecim Człowiekiem w Państwie, niejako z urzędu nie mógł powiedzieć nic głupiego ani płytkiego. Musiało to być głębokie i mądre.

Marszałek upiekł przy tym dwie pieczenie na jednym ogniu. Pośmiał się z Polski, która na każdym kroku jest grillowana i straszona przez eurokratów – o co zresztą on sam i jego PO-KO zabiegają. A do tego zażartował sobie – boki zrywać! – z epidemii, która dotknęła Chińczyków, mających pewnie – jak kobiety, co niedawno oznajmił – cieńsze czaszki.

Sami Chińczycy trzymają się mocno, raczej wbrew niż dzięki komunistycznemu państwu. Poniewczasie władze Wuhan, gdzie wybuchła epidemia, przyznały się do zaniedbań, późnego przeciwdziałania epidemii. Już w grudniu ub.r. pojawiały się doniesienia o nowym rodzaju wirusa. Mógł być izolowany, nie zadbano jednak o to i ukryto prawdę, bo zbliżał się regionalny zjazd partii i nadchodził chiński Nowy Rok. Miał być porządek, święto, a więc żadnych wirusów. Już przewodniczący Mao, który mówił mało, dowiódł, że siła polityczna wyrasta z lufy karabinu.

Skutki epidemii są różnorodne, ważne i mniej ważne. Obok kilkuset ofiar śmiertelnych – problemy gospodarcze. Ceny ropy idą w dół, fabryki stoją, ludzie siedzą w domach, nie chodzą do pracy. Makau, wielkie centrum hazardowe, zamknęło wszystkie kasyna. Rozważane jest przesunięcie konkursu chopinowskiego i igrzysk olimpijskich w Tokio.

Czy koronawirus rozwinie skrzydła, to się okaże, niemniej jednak w wyniku podróży związanych z chińskim Nowym Rokiem zamiast po kościach rozszedł się po Chinach. Nieopanowanie wirusa w najbliższych tygodniach może mieć globalne konsekwencje gospodarcze. Dopiero wtedy marszałek Grodzki będzie miał prawdziwe powody do śmichów-chichów.

Wojciech Dudkiewicz

CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski: Krzyż nie może być poniewierany

2020-08-12 08:39

[ TEMATY ]

homilia

abp Marek Jędraszewski

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Uczestnicy 40. Jubileuszowej Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej zgromadzili się na wieczornej Mszy św. na jasnogórskim Szczycie pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Wspólnie modlili się przewodnicy grup, kapłani, siostry zakonne, bracia zakonni, klerycy, członkowie wszystkich służb odpowiedzialnych za przebieg pielgrzymki. Mszę św., która rozpoczęła się o godz. 19.00, koncelebrowali: abp Stanisław Nowak, arcybiskup senior z Częstochowy, który pochodzi z arch. krakowskiej i mimo podeszłego wieku, co roku uczestniczy w tej Mszy św.; bp Jan Zając, biskup pomocniczy arch. krakowskiej oraz ks. Jan Przybocki, koordynator 40. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej.

Słowa powitania skierował do pielgrzymów o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry. „Jestem głęboko wdzięczny za to, że po raz 40. przybywacie na Jasną Górę, że przybywacie tutaj od samego początku dziękując za św. Jana Pawła II – pierwsza pielgrzymka wyruszyła jako dziękczynienie za uratowanie Jego życia po zamachu w maju 1981 roku, i jesteście temu pielgrzymowaniu wierni. Gratuluję Wam i bardzo się cieszę, że w tak trudnym roku, tak trudnym dla pielgrzymek, zwłaszcza pieszych, jesteście tutaj. Brawo dla was! - mówił o. przeor - Wykazaliście się niezwykłą roztropnością i odpowiedzialnością, że przy tych rygorach sanitarnych potrafiliście zorganizować się w ten sposób, że jak dotychczas, jako najliczniejsza pielgrzymka, jesteście na Jasnej Górze. Jestem Wam głęboko za to wdzięczny, za Waszą determinację, miłość i świadectwo wiary”.

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił: „Krzyż nie może być poniewierany, bo nie może być poniewierana miłość Boga do człowieka. Chrześcijanin, który nie chce być Bożym dzieckiem, który przyjmuje mentalność tego świata i obojętnieje na najświętsze wartości, zamyka przed sobą przyszłość”.

Abp Jędraszewski: chrześcijanin nie może być obojętny na najświętsze wartości ani ich profanowanie

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił o czterech wymiarach miłości chrześcijanina: do Boga, człowieka, Ojczyzny i Kościoła.

- Nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym apelował w homilii za św. Janem Pawłem II metropolita krakowski. Przypomniał papieskie nauczanie o wartości znaku krzyża.

Odnosząc się do ostatniej profanacji pomnika Chrystusa Zbawiciela dźwigającego krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, podkreślił, że chrześcijanina musi boleć, że krzyż jest tak bardzo znieważany.

- Krzyż nie może być poniewierany, bo nie może być poniewierana miłość Boga do człowieka. Chrześcijanin, który nie chce być Bożym dzieckiem i który przyjmuje mentalność tego świata, obojętnieje na najświętsze wartości, zamyka przed sobą przyszłość – tłumaczył kaznodzieja.

– To nas musi boleć, bo jeżeli nie będzie, to znaczy, że zatraciliśmy w sobie jakąś najbardziej podstawową wrażliwość ludzką, że w nas coś zostało stłumione, przyjęło najbardziej przerażającą postać obojętności, która przyjmuje jakże piękne imię tolerancji – mówił abp Jędraszewski i diagnozował, że za tym kryje się uległość ducha oraz paraliżujące uczucie niemożności.

Hierarcha zwrócił uwagę, że kochać Boga, to także kochać siebie stworzonego na Boży obraz i Boże podobieństwo, „odkrywać w sobie tę szczególną godność, jaką w nas umieścił sam Pan, wywyższając nas ponad wszystkie inne istoty tego świata, kochać siebie jako kobietę, jako mężczyznę, bo takich nas stworzył Bóg”. W godności osoby ludzkiej wymiar płciowości jest niezwykle ważny, a tego nie można dowolnie zmieniać ani ośmieszać – zaakcentował. – Ten wielki dar bycia kobietą czy bycia mężczyzną trzeba kochać w sobie, co przekłada się na miłość do dzieci, będących owocem miłości ich rodziców – wyjaśniał abp Jędraszewski.

Zwrócił uwagę, że piękna i odpowiedzialna miłość do dzieci wyraża się także w trosce o ich dzieciństwo, rozwój i ochronę, „przed tymi ideologiami, które chcą pozbawić niewinności i to już w wieku przedszkolnym, które pragną je znieprawiać”. - To jest nasza troska o to, jaki będzie naród polski w kolejnych pokoleniach – podkreślił metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał także o trzecim wymiarze chrześcijańskiej miłości, którą jest umiłowanie Ojczyzny, nawet wtedy, kiedy ta miłość staje się trudna i bolesna. Duchowny, przywołując wydarzenia sprzed stu lat, czyli zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej, przypomniał, że „ cud, który się dokonał, dzięki Bożej interwencji za przyczyną Matki Najświętszej, to cud, za którym stała ofiarna miłość prostych, nieznanych nam w większości ludzi, ale naszych bohaterów”. – Tak było w 1939, tak było podczas Powstania Warszawskiego, przez dziesięciolecia zmagań o polską duszę, o naszą prawdę historyczną w trudnych czasach PRL-u. Tak jest także i dzisiaj, kiedy przychodzą trudne chwile, ale w tych naprawdę trudnych chwilach Polska staje się najważniejsza – tłumaczył. Ponadto zwrócił uwagę, że tożsamość Ojczyzny ocala się przez pamięć.

Metropolita krakowski stawia chrześcijanom za zadanie we współczesnym świecie przede wszystkim starania, by ocalić tożsamość chrześcijańską, „nie dać się złamać przez żadne ideologie, które chciałyby wyrwać Boga z naszych serc w imię tolerancji i samorealizacji, tworzyć zupełnie nowy świat”. Dobrego świata nie da się urządzić bez Boga, co pokazuje historia ludzkości, świat bez Boga staje się światem przemocy i rozpaczy – przekonywał.

Wskazując na chrześcijańską miłość do Chrystusowego Kościoła, zwrócił uwagę na potrzebę gotowości do podjęcia nawet heroicznej ofiary, co potwierdza chociażby nasz kult świętych męczenników a także na naszą odpowiedzialność za powołania.

W tym roku z wawelskiego wzgórza, na 6-dniowy pielgrzymi szlak liczący około 150 km wyruszyło ok. 1350 pątników. Szli w dziewięciu niezależnych prawnie kompaniach, z odrębnymi trasami i noclegami. Pielgrzymi z okolic Suchej Beskidzkiej i Bochni pokonali w ciągu 8 dni około 220 km. W pielgrzymce opiekę duchową sprawowało 27. kapłanów diecezjalnych i zakonnych.

Według szacunków, w ciągu 40. lat w pielgrzymce krakowskiej przyszło na Jasną Górę ok. 400 tys. osób.

Pielgrzymi z Krakowa wyruszyli po tzw. białym marszu w 1981r., dziękując za ocalenie życia Jana Pawła II po zamachu i prosząc za Ojczyznę. Dziś wciąż modlą się za Polskę i papieża.

CZYTAJ DALEJ

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku otwarte po 12 latach od powołania

2020-08-14 07:53

[ TEMATY ]

Józef Piłsudski

Bitwa Warszawska

PAP/Tomasz Gzell

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku powołano w 2008 r. Po 12 latach, w przeddzień 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, nastąpi jego otwarcie. Obok nowego budynku są też historyczne - dworek Milusin, Drewniak i Willa Bzów. Wcześniej mieściły się w nich przedszkole, mieszkania komunalne i przychodnia.

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku powołano w 2008 r. przez ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego oraz Fundację Rodziny Józefa Piłsudskiego. Kamień węgielny pod budowę muzeum wmurowano w listopadzie 2016 r. przy udziale prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego, prof. Piotra Glińskiego.

Dyrektor placówki Robert Supeł powiedział PAP, że "namysł nad tym muzeum i aktywności prowadzącego do tego, aby podpisać umowę założycielską liczą ponad 20 lat". Rozpoczęły się w 1994 r., kiedy to Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego zaczęła działać na rzecz utworzenia tej instytucji.

Muzeum mieści się na około czterohektarowym terenie. "Mniej więcej połowa terenu to byłe nieruchomości należące do rodziny Piłsudskich - te, które w 1921 r. kupiła Aleksandra Szczerbińska, kiedy nie była jeszcze żoną Marszałka. To były dwie parcele. Na jednej z nich stał drewniany domek, tak zwany Drewniak, a dwa lata później obok niego powstał Dworek Milusin - dar żołnierzy polskich. Posiadłości te w momencie wybuchu wojny zostały opuszczone przez żonę i córki marszałka, który już nie żył od kilku lat. Następnie w okresie PRL-u, w 1948 r., zostały znacjonalizowane" - opowiadał Supeł.

Dyrektor opowiedział o kulisach odzyskania tych terenów i znajdujących się na nich budynków. "W Drewniaku były mieszkania komunalne, a w dworku Milusin od 1956 r. przez 45 lat mieściło się przedszkole. Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego powołana w 1994 r. rozpoczęła starania, aby odzyskać te nieruchomości, co spotkało się z przychylnością społeczności lokalnej, samorządu sulejóweckiego" - wspominał. Dodał, że odzyskanie dworku miało miejsce w 2000 r., a Drewniaka sześć lat później. Miasto musiało znaleźć nowe mieszkania komunalne dla dotychczasowych lokatorów oraz nową siedzibę przedszkola. Po utworzeniu muzeum w 2008 r. obie nieruchomości zostały przekazane w użytkowanie muzeum.

Remont dworku Milusin miał miejsce w 2010 r. Udostępnienie go do zwiedzającym wymaga spełnienia wymogów konserwatorskich, a to z kolei wiąże się przeprowadzeniem wewnątrz instalacji, dzięki którym na miejscu będą optymalne warunki do eksponowania obiektów i dla odwiedzających.

Z kolei Drewniak czeka na renowację. "Jeszcze nie znaleźliśmy źródła finansowania jego modernizacji, działamy w tej sprawie wspólnie z Fundacją Rodziny Józefa Piłsudskiego, bo w Drewniaku fundacja będzie prowadziła swoją działalność. Dzięki temu na tym terenie wciąż będzie obecna rodzina marszałka, będziemy mogli mówić o ciągłości historii, bo przecież te tereny należały do Piłsudskich" - opowiadał.

Na kolejnych dwóch hektarach znajduje się nowy budynek muzeum oraz Willa Bzów, w której mieściła się przychodnia zdrowia. "Te działki przez długie lata były najpierw dzierżawione przez fundację, a następnie na zasadzie cesji dzierżawione przez muzeum. W zeszłym roku zostały zakupione przez muzeum od miasta Sulejówek" - wyjaśnił Supeł.

Autorami koncepcji całej instytucji byli pierwszy dyrektor Krzysztof Jaraczewski, który pełnił tę funkcję przez 10 lat, i architekt Radosław Kacprzak. Według obecnego dyrektora twórcy ci "celowo oddzielili dwie części, aby ta należąca do Piłsudskich przed wojną emanowała historycznym autentyzmem". "W dworku staramy się przywrócić atmosferę lat 20., trzech być może najbardziej szczęśliwych lat w jego rodzinnym życiu" - powiedział.

Z kolei nowy budynek i Willa Bzów służą celom poznawczym. "Wystawa w głównym budynku, programy naukowe, edukacyjne i społeczne, które animujemy od początku istnienia muzeum, służą przybliżeniu Piłsudskiego w całym jego wymiarze oraz kontekstu, w którym działał i go współtworzył" - mówił.

Wystawa stała jest podzielona na sześć galerii. Ma charakter chronologiczno-tematyczny. "Ostatnia z galerii ma ulokowanie przestrzenne wbrew ciągłości narracyjnej. Ona dotyczy wymiarów pamięci o Piłsudskim - zarówno społecznej, jak i tej zinstytucjonalizowanej, bo mit Piłsudskiego był budowany przez władze sanacyjne za jego życia oraz po śmierci. Z kolei czarną legendę Marszałka próbowały stworzyć władze PRL-owskie po wojnie" - mówił dyrektor. Podkreślił też, że twórcy chcieli pokazać Piłsudskiego nie tylko w spiżu i wielkości historycznej, ale też w odsłonie prywatnej.

Na wystawie można zobaczyć ponad 1,1 tys. oryginalnych obiektów, m.in. pierścień z wizerunkiem Tadeusza Kościuszki, otrzymany po objęciu funkcji Naczelnika Państwa, szatkę chrzcielną, która służyła również jego rodzeństwu, okazały zestaw szabli, bo Piłsudski dostawał je przy różnych okazjach. Wyeksponowana zostanie również kurtka mundurowa, w której został pochowany.

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku zostanie otwarte 14 sierpnia, w przeddzień 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Regularną, biletowaną działalność instytucja rozpocznie 11 listopada. 15 i 16 sierpnia zorganizowane zostaną dni otwarte, podczas których zwiedzający będą mogli bezpłatnie zobaczyć wystawę stałą Muzeum i dworek Milusin. Wizyta będzie możliwa jedynie po uprzedniej rejestracji, prowadzonej na stronie muzeumpilsudski.pl.

Autor: Olga Łozińska

oloz/ wj/ pat/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję