Reklama

Jasna Góra

Kibice z całej Polski u Maryi na Jasnej Górze

12. Ogólnopolska Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców trwa na Jasnej Górze w sobotę, 11 stycznia. Przyjechali kibice największych klubów piłkarskich, ale także tych lokalnych z całej Polski – w sumie ponad 4 tys. osób. Są także kibice z dawnych Kresów Rzeczpospolitej Polskiej – z Wileńszczyzny, Białorusi i Ukrainy, a także kibice z Węgier.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

kibice

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Pielgrzymom towarzyszyły intencje modlitwy za Polskę, bohaterów narodowych, cierpiących i chorych oraz środowiska patriotyczne. Podczas spotkania dziękowano za za Cud nad Wisłą w roku 100-lecia bitwy.

„Każdy w swoim sercu przywozi intencje, które są dla niego ważne, bo chcemy razem z Matką Bożą rozpocząć ten nowy rok – mówi ks. Jarosław Wąsowicz, salezjanin, duszpasterz kibiców i kibic Lechii Gdańsk – Natomiast tradycyjnie każdej pielgrzymce towarzyszy również refleksja nad jakimś ważnym wydarzeniem historycznym, które będziemy celebrować w tym roku. Z oczywistych względów takim najważniejszym jest 100-lecie Bitwy Warszawskiej z czasów wojny polsko-bolszewickiej, kiedy udało nam się pokonać Armię Czerwoną, nacierającą na Warszawę, i było to zwycięstwo ważne nie tylko dla Polski, ale także dla Europy i świata. I chcemy też Panu Bogu i Matce Najświętszej za to podziękować, pochylić się nad tym wydarzeniem. Są z nami nasi przyjaciele – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Polacy z Kresów, kibice węgierscy, więc dużo pięknych rzeczy dzieje się wokół tej pielgrzymki”.

„Uważam, że to jest taki dzień, kiedy startujemy w nowy rok, a jest się kibicem od dawna, i trudno tutaj nie być – ja już tu jestem 7. raz. Przede wszystkim tutaj kibice są między sobą równi. Nie ma barw, nie ma rywalizacji, stajemy przed Matką Najświętszą prosząc o to wszystko, co każdy przynosi w swoim sercu. To jest duża grupa społeczna, która tutaj przyjeżdża” – mówi Adam Jaworski, kibic Gryfu Słupsk.

Reklama

„Pomimo różnic, pomimo jakichś antagonizmów na stadionach, tutaj wszyscy są braćmi. Dzisiaj pierwszy raz widziałem kibica Lechii, nie znamy się, ale przywitaliśmy się po bratersku. Tutaj jesteśmy jednością na pielgrzymce. Przybyliśmy przede wszystkim modlić się przed tronem naszej umiłowanej Matki Bożej” – stwierdza Mariusz Roman, kibic Arki Gdynia.

Pielgrzymka ma charakter patriotyczno-religijny: „Ta pielgrzymka była tak pomyślana jako spotkanie ludzi skupionych wokół idei patriotyzmu, gdzie nie są już ważne barwy klubowe, gdzie na bok odstawia się animozje, które przecież w sporcie, przy sportowej rywalizacji są od zawsze obecne, to jest wszystko nieważne – tutaj rozmawiamy o sprawach dla nas wspólnie ważnych, o Polsce, o polskiej historii” – podkreśla Jarosław ks. Wąsowicz.

Pytani o kontrowersje wokół pielgrzymki, uczestnicy spotkania mówią:

Reklama

„Myślę, że mądrość ojców paulinów jest taka, że od wieków tu przyjeżdżają przeróżne pielgrzymki, różne środowiska, i dla wszystkich Jasna Góra jest otwarta - podkreśla ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski - Na tym polega też praca duszpasterska, żeby to środowisko kibicowskie, bardzo zróżnicowane, przez tę działalność, jaką prowadzi ks. Jarosław Wąsowicz, księża salezjanie i inni kapelani, żeby to środowisko edukować w tym dobrym tego słowa znaczeniu, pokazywać nie tylko wartości sportowe, ale wartości moralne, i przede wszystkim wartości chrześcijańskie. I to wszystko się bardzo ładnie tutaj łączy, jest barwnie. Ja jestem tutaj po raz 8., i nigdy nie widziałem żadnych incydentów, wręcz odwrotnie”.

„W stosunku do każdego z nas można wysnuć jakieś kontrowersje, to jest tylko kwestia woli, chęci. Myślę, że najważniejsze jest, że ci młodzi ludzie tu chcą przyjechać – i nie tylko młodzi, bo przyjeżdżają ludzie w moim wieku, starsi. To jest ważne, że razem tutaj stanowimy jedną wielką wspólnotę chrześcijańską, że potrafimy zaprezentować swoje poglądy, swoje uczucia religijne” – podkreśla Adam Jaworski.

„Wszystkich nas łączy z jednej strony futbol, a z drugiej patriotyzm. I trzeba myślę, przełamywać te mity, to nie jest przypadek, że kilka tysięcy osób rokrocznie się zjeżdża i modli się pod tronem naszej Jasnogórskiej Pani. I zawsze jest to wymiar patriotyczny, oprawa która jest bardzo patriotyczna, hymn Polski śpiewany na błoniach, race” – mówi Mariusz Roman z Gdyni, który na pielgrzymkę przyjechał ze swoim synem.

*

Głównym punktem pielgrzymki była Msza św. w Kaplicy Matki Bożej. Eucharystii przewodniczył abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński. Podczas Mszy św. modlono się za wszystkie intencje, które nadsyłali kibice z całej Polski.

„Zwróć uwagę, gdzie przebiega jedna z najwyraźniejszych i najważniejszych dzisiaj, chociaż pewnie i w każdym pokoleniu, granic pomiędzy ludźmi - zwracał uwagę w homilii bp Dzięga - Nie są to granice państw, nie są to granice języków, nawet nie są to granice wyznań, obrządków, czy religii. One są ważne, trzeba je znać, trzeba je szanować, odpowiednio, zgodnie z zasadami przekraczać, gdy można i gdy należy, ale papież Franciszek próbuje nam pokazać tę jeszcze bardzie radykalną granicę, w naszym pokoleniu chyba o wiele bardziej istotną. To jest granica pomiędzy ludzkimi sercami”.

„Aniołowie przy narodzeniu Chrystusa ogłosili: ‘Pokój ludziom dobrej woli’, a więc ludziom serca otwartego, ludziom, których serce żyje, w których ta boska cząstka nie wygasła, którzy nie pozwolili jej wygasnąć, którzy chcą coś czynić. Oprócz tych ludzi są też ludzie, którzy pokoju nie chcą do siebie wpuszczać. Po czym to rozpoznać? Ludzi serca żywego, serca otwartego poznasz po tym, że chętnie stają, aby coś dobrego czynić, nie tylko dla siebie coś dobrego, to przede wszystkim dla kogoś. Zadziwiam się patrząc dzisiaj na ilość inicjatyw, których celem jest pomnażać dobro. Bo po to nas Bóg postawił na ziemi, abyśmy pomnażali dobro w sobie i wokół nas” - mówił kaznodzieja.

„Tutaj stajecie jako środowiska kibiców. Niezwykłe, jaki jest koloryt bogaty, jak jest wielobarwne to środowisko i jak potrafi okazać wiele serca. Przecież wystarczy spojrzeć, jak rodzicie kibicują swojemu dziecku, nawet dwuletniemu, czy czterolatkowi, jak się cieszą, gdy uda mu się dobiec do mety, gdy mu się uda właściwie kopnąć piłkę, albo właściwie wykonać jakiś utwór na scenie. Ci rodzicie wpatrzeni w dziecko i przeżywający, jak najlepsi kibice, potrafią rozpoznać i każdy grymas twarzy dziecka, i martwią się wtedy, i każdy gest, ale też i szczęście w oczach, i radość, gdy wszystko poszło dobrze. To są kibice pierwsi. Patrzymy na tych, którzy kibicują swoim ulubionym zawodnikom, personalnie, podziwiają ich wysiłek, podziwiają ich trud, perfekcję, ale jednocześnie wytrwałość. Szczególną formą kibicowania jest kibicowanie reprezentacjom miasta, miejscowości, tym bardziej narodu, kraju, państwa. Ale i tutaj trzeba pamiętać, i pamiętamy o pewnych dystynkcjach, bo nieco inaczej się kibicuje i przeżywa wysiłek grupy zawodników, z których każdy odrębnie się zmagając ze swoim zadaniem, potem grupowo jest rozliczany, w ramach reprezentacji narodowej. Ileż to radości mamy ze skoczków narciarskich, z lekkoatletów. Są też reprezentacje i grupy w grach zespołowych. Tam dopiero jest i finezja i perfekcja, i wytrwałość, i radości. Ileż tam jest też emocji u tych, którzy obserwując, kibicują i wspierają. To wszystko jest tzw. towarzyszenie, to jest bliskość serca” - mówił abp Dzięga.

„Patrzę wielokrotnie, przy rożnych transmisjach, na radość w twarzach kibiców polskich, którzy jadą za swoją reprezentacją w różne miejsca świata. Stajecie tam jako przedstawiciele narodu, aby być razem, aby towarzyszyć. Gdy patrzymy na to od strony serca, od strony tego towarzyszenia, od strony wspierania i radości, jest w tym też głęboka Boża myśl, bo jest jedność serc. Ale jesteście też wyrazicielami niezwykłej polskiej melodii serc, która idzie poprzez wieki. 1050 lat temu Mieszko I podjął decyzję niezwykłą, że Polska będzie krajem katolickim” - przypomniał metropolita.

„Jako polska rodzina staramy się być wierni Chrystusowi, wierni Ewangelii. Choć mamy wiele różnych słabości, i wad, i grzechów, to prawda, to przecież jako naród, serca swojego od Boga nigdy nie chcieliśmy odwrócić” - stwierdził kaznodzieja.

„Nie jest prawdą, że polski naród jest podzielony, że polskie serca są podzielone. Słyszę to setki razy w różnych komentarzach. Ja się z tym nie zgadzam! Przez polskie serca nie idzie żaden podział, jeśli idzie, to gdzieś obok narodu. Muszą sobie wszyscy postawić pytanie, czy są w tej wielkiej wspólnocie serca niepodzielonego, serca narodowej rodziny, narodowej wiary i narodowego czynu, czy też sami się gdzieś oddzielają. Kluczem interpretacyjnym jest serce dla Polski, dla narodu, dla Maryi, dla Boga i dla naszych spraw. Dlatego wchodzimy w nowy czas 2020, a potem następne lata i patrząc na to, co się dzieje w świecie, i w Ojczyźnie naszej, szukamy dróg serca i szukamy ludzi serca. Ostatnie dni nam pokazały, że nawet ci, których serca wydają się być zamknięte, zimne i cyniczne, otoczeni modlitwą potrafią też poczuć ciepło i zmieniać decyzje. Dlatego nie bójmy się modlić za wszystkich i modlić się o zatrzymanie światowej wojny, i modlić się o zachowanie pokoju, modlić się o jedność i mądrość serc w naszej Ojczyźnie, i w Europie, i w świecie. Bo to serca będą decydowały o świecie, o obrazie świata dnia jutrzejszego, nie sam intelekt i nie rachunki na kontach, ale serca” - mówił abp Dzięga.

„Popatrz ku Obrazowi Najświętszej Maryi Panny. Ty jesteś człowiekiem serca, jako kibic jesteś człowiekiem serca wolnego, rozumnego, odważnego, zdolnego do poświęceń. Ucz się tej drogi po Bożemu, każdego dnia od nowa. Nie bój się być człowiekiem serca” - apelował metropolita.

Na zakończenie kapłani poświęcili tradycyjne barwy klubowe i transparenty patriotyczne. „Wznieśmy je wysoko w górze, bo to jest najcenniejsza rzecz, jaką mamy, to są barwy, które prowadzą nas przez życie, które stanowią ważną część naszego życia. Niech również te nasze pasje, nasze środowiska kibicowskie uświęca dar Ducha Świętego, dar żywego Boga” – mówił ks. Jarosław Wąsowicz. Na zakończenie modlitwy podkreślał, że to właśnie Msza św. jest centralnym wydarzeniem pielgrzymki: „To jest najważniejsze, co się może na tej pielgrzymce wydarzyć – Msza św. jest najważniejszym punktem naszego pielgrzymowania, bo wszystko, co najpiękniejsze, dokonuje się w waszych sercach, nie na pokaz, ale właśnie w sercu, kiedy ofiarujecie Panu Jezusowi swoje życie, te wszystkie troski, może problemy, które się pojawiają”.

Po Mszy św. w Sali o. Kordeckiego odbył się patriotyczny koncert Pawła Piekarczyka i spotkanie z zaproszonymi gośćmi, wśród nich Witoldem Gadowskim.

2020-01-11 17:13

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Górnik Wałbrzych” nigdy nie zginie

Niedziela świdnicka 4/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Jasna Góra

kibice

abp Andrzej Dzięga

Krystyna Smerd

Abp Andrzej Dzięga udziela kibicom Komunii św.

U stóp Królowej Polski na Jasnej Górze spotkali się kibice i sympatycy sportu, reprezentujący kluby piłkarskie z całej Polski. Przybyli także fani z klubów na dawnych Kresach, ale także z Węgier. Wśród kibiców dostrzec można było delegację wałbrzyskiego „Górnika”.

Każdy z was przybył tu po to, aby podziękować za miniony rok, za naszą Ojczyznę, za najbliższych i prosić o Boże błogosławieństwo na to, co nas czeka w 2020 r. Przynieśliście też w swoich sercach własne intencje, które zawierzycie Panu Bogu przez ręce Maryi – podkreślił na wstępie kapelan środowisk kibicowskich ks. Jarosław Wąsowicz, salezjanin.

Wśród kibiców, którzy przybyli do Częstochowy 11 stycznia, byli kibice wielce zasłużonego „Górnika Wałbrzych” i sympatycy tego klubu o pięknej historii, założonego w1946 r. przez działaczy z kresowego Borysławia. Kibice wałbrzyskiego klubu znani są z wierności do biało-niebieskich barw swojego ukochanego klubu. Znani są również z patriotycznych postaw oraz akcji charytatywnych. Jedną z nich jest obecnie organizowana na rzecz ciężko chorego kolegi. Na Jasnej Górze modlili się za „Górnika” z kolegami z Jeleniej Góry, o przezwyciężenie trudnej sytuacji sportowo-organizacyjnej, jaką przeżywa ich klub. W tym roku można było ich rozpoznać też po wysoko trzymanym szaliku z napisem „Górnik nigdy nie zginie”. Delegacje kibicowskie szczelnie wypełniły każde miejsce kaplicy jasnogórskiej. Były to osoby w różnym wieku od młodzieży poprzez rodziny z dziećmi po osoby, które kibicowanie zaczynały w latach pięćdziesiątych i wcześniej – starsze, obowiązkowo, z szalikiem swojego klubu.

W tym roku w sposób szczególny uczestnicy pielgrzymki kibiców dziękowali za „Cud nad Wisłą” w stulecie Bitwy Warszawskiej, którą będziemy obchodzić. – Zawsze nasze patriotyczne pielgrzymowanie ma swoje inne przesłanie, a w roku bieżącym jest to przypomnienie wielkiego zwycięstwa nad bolszewicką nawałnicą, które ocaliło wtedy przed bezbożnym komunizmem nie tylko Polskę, ale i Europę, i świat – przypomniał kapelan kibiców.

Uroczystej Eucharystii odprawianej w intencji kibiców z klubów piłkarskich przewodniczył i homilię wygłosił abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński. Dziękując metropolicie za przyjęcie zaproszenia i za przewodnictwo Mszy św., ksiądz kapelan przedstawił najważniejszych gości, a wśród nich ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który wspiera środowiska kibicowskie radą i modlitwą od wielu lat, a także księży kapelanów drużyn piłkarskich sympatyzujących piłce nożnej z wielu diecezji. Przypomnijmy, że od 2015 r. za opiekę duszpasterską piłkarzy „Górnika Wałbrzych” odpowiada w naszej diecezji ks. Marian Kujawski, proboszcz z Olszan.

W okolicznościowej homilii z motywem przewodnim czekających nas obchodów stulecia Bitwy Warszawskiej abp Dzięga akcentował mocno cele pielgrzymki. – Jako Polak, obserwując was na wydarzeniach sportowych za pośrednictwem telewizji, chcę wam przypomnieć, że stajecie tam zawsze jako przedstawiciele naszego narodu. Towarzyszycie naszym zawodnikom i ich wspieracie, pięknie uczestniczycie w ich radości, ale i trudach porażek, w tym wszystkim jest głęboka Boża myśl, bo jesteście wtedy wyrazicielami niezwykłej jedności polskich serc!

Kibice i sympatycy sportu już 12. raz spotkali się na Jasnej Górze.

Kulminacyjnym punktem XII Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę było poświęcenie szalików i banerów barw klubowych i patriotycznych w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej, a także po jej obrębem. Z uwagi na ogromną liczbę przybyłych grup trwało to kilkanaście minut.

Na twarzach kibiców, pośród których była grupa kibiców z Wałbrzycha z transparentem „Górnik nigdy nie zginie”, malowała się duma i radość. Aktu poświęcenia barw klubowych – na wysoko trzymanych szalikach – dokonywali wspólnie abp Dzięga oraz ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Na koniec nabożeństwa tysiące kibiców odśpiewało w kaplicy Matce Bożej suplikacje Święty Boże!, Święty Mocny! W drugiej części pielgrzymki kibice uczestniczyli w sali o. Kordeckiego w wykładzie Witolda Gadowskiego, a także wysłuchali koncertu Marka Piekarczyka.

Komentator spraw bezpieczeństwa, były oficer CBŚ Jacek Wrona, który uczestniczył w pielgrzymce – wyjaśnił, że jako częstochowianin na Jasnej Górze bywa na nabożeństwach tak często jak to możliwe, czasem codziennie.

– Wymiar tego spotkania, jak ta pielgrzymka, jest wielki w aspekcie religijnym, o czym mówił pięknie ksiądz arcybiskup, ma też duże znaczenie kulturowo-społeczne. Jest takie przysłowie – „Bez Boga, ani do proga” – przypomniał.

– Uważam, że bardzo dobrze się stało, że ci młodzi ludzie z klubów kibiców od lat tu się gromadzą razem u stóp Pani Jasnogórskiej mimo różnic klubowych, żeby tu się umacniać w wierze. Ta pielgrzymka jest bardzo ważna dla nich, tak samo, jak dla każdej osoby, która przybywa, by oddać hołd Matce Bożej, i ta pielgrzymka, jak widzę, mocno ich jednoczy.

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy ksiądz z Chin, który został męczennikiem

2020-07-09 08:48

[ TEMATY ]

męczennicy

święci

zwiastowaniepanskie.com.pl

9 lipca obchodzimy w Kościele wspomnienie św. Augustyna Zhao Ronga i jego 119 Towarzyszy. Kim był ten święty z Chin i czym zasłynął?

W młodości Św. Augustyn Zhao Rong prowadził dosyć rozpustny tryb życia. W wieku 20 lat otrzymał pracę strażnika w więzieniu. Gdy w 1772 r. rozpoczęły się w Chinach prześladowania religijne zostało aresztowanych wielu katolików, a Zhao Rong został przydzielony do ich pilnowania.

Pomiędzy więźniami był misjonarz ojciec Martinus Moye (znany jako ojciec Mei). Wtedy Zhao Rong poznał naukę katolicką. Po zwolnieniu z więzienia ojca Mei Zhao Rong odwiedzał go i dyskutował o chrześcijaństwie. Zauważywszy jego silną wiarę misjonarz postanowił uczyć go łaciny i objaśniać Pismo Święte.

W 1779 r. w prowincji Syczuan była klęska głodu i dodatkowo wybuchła zaraza. Augustyn został tam wysłany do pomocy i ochrzcił wiele dzieci. W związku z tym, że gorliwie nauczał wiary chrześcijańskiej, został powołany do stanu kapłańskiego i wyświęcony 10 maja 1781 r.

Podczas kolejnych prześladowań w 1815 r. został aresztowany w czasie udzielania sakramentu choremu i uwięziony w Chengdu. Skazany na karę 60 razów kijem bambusowym w kostki i 80 policzków skórzaną podeszwą zmarł po kilku dniach.

Został beatyfikowany 27 maja 1900 r. przez papieża Leona XIII. Kanonizowany 1 października 2000 r. przez Jana Pawła II w grupie 120 męczenników chińskich. Ponieważ był pierwszym kapłanem pochodzenia chińskiego, który został męczennikiem, grupa ta nosi również nazwę Augustyn Zhao Rong i 119 Towarzyszy.

CZYTAJ DALEJ

Wokalnie i organowo

2020-07-09 20:48

[ TEMATY ]

koncert

organy

Monika Jaworska

Łukasz Romanek i Joanna Zawartko wystąpili w Pogórzu.

W parafii NMP Królowej Polski w Pogórzu odbył się koncert organowy „Wokalnie i organowo” w wykonaniu organisty Łukasza Romanka i sopranistki Joanny Zawartko. To był drugi koncert w ramach XII edycji Wieczorów Muzyki Organowej i Kameralnej. Tym razem koncert nie był już transmitowany online, ale organizatorzy zaprosili publiczność do osobistego uczestnictwa w muzycznym spotkaniu.

Zebranych w kościele powitał kierownik artystyczny wieczorów Paweł Seligman. Przybliżył sylwetki zaproszonych artystów. Łukasz Romanek jest organistą w kościele św. Maurycego we Wrocławiu. Ukończył klasę organów w Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Uczestniczył w kursach interpretacji muzyki organowej oraz improwizacji, które prowadzili m.in.: J. Trummer , G. van Schoonhoven, J. Gembalski, T. Lennartz. Koncertuje jako solista i kameralista. Występował w wielu kościołach i salach koncertowych w Polsce. Joanna Zawartko-Kołodziej jest sopranistką i asystentką w klasie śpiewu solowego prof. Agaty Młynarskiej-Klonowskiej w Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu. Bierze udział w różnych festiwalach muzycznych w całej Polsce.

Artyści wykonali w Pogórzu chociażby „Jerusalem” z oratorium „Paulusa” Feliksa Mendelsohna, „Ave Maria z Otello” Verdiego, „Ave Maria” Gomeza, czy „Agnus Dei” Bizeta i inne. Łukasz Romanek wykonał również autorską improwizację z motywem pieści „Twoja cześć, chwała”.

Na zakończenie ks. proboszcz Ignacy Czader podziękował za koncert. Podkreślił, że można się było tak poczuć, jakby koncert był wykonywany w katedrze Notre Dame w Paryżu. Wyraził wdzięczność obecnym, że mimo trudnych czasów epidemii przyszli do kościoła posłuchać muzyki. Dodał, że utwory nie tylko wychwalały Pana Jezusa, ale i Matkę Bożą, która również jest patronką tutejszej parafii. Wręczył artystom różańce wykonane z fasolek sakramentek.

Wydarzenie jest współfinansowane ze środków budżetu Gminy Skoczów i Powiatu Cieszyńskiego w ramach konkursów dotacyjnych na rok 2020.

Następny zaplanowany jest 30 sierpnia o godz. 17.

O koncercie piszemy również w bieżącej papierowej „Niedzieli” – w „Niedzieli na Podbeskidziu” nr 28 na 12 lipca 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję