Reklama

Rodzina

Rodzice zastępczy potrzebni od zaraz - ruszyła kampania „Mie(dź) rodzinę”

Około 300 porzuconych i osieroconych dzieci w powiatach - głogowskim, lubińskim, polkowickim, legnickim i mieście Legnicy, przebywa w pieczy instytucjonalnej. Prawie 40 z nich to maluchy poniżej 7. roku życia i to właśnie im trzeba jak najszybciej znaleźć rodziców zastępczych. Pomóc w tym ma kampania społeczna „Mie(dź) rodzinę”, której celem oprócz znalezienia kandydatów jest zmiana wizerunku rodzicielstwa zastępczego na terenie Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego.

[ TEMATY ]

dzieci

annazuc/pixabay.com

Bohaterami kampanii są państwo Stefańscy z powiatu lubińskiego, którzy opiekują się dziewięciorgiem dzieci, a także inne rodziny zastępcze z Zagłębia Miedziowego. Bohaterowie kampanii, tak jak wszyscy rodzice zapamiętują z dzieciństwa dziecka wiele istotnych wydarzeń - pierwsze spojrzenie, pierwsze kroki, pierwszy uśmiech, pierwsze wakacje, pierwsze sukcesy, czy wreszcie pierwsze wspólne urodziny, które w przypadku rodziny zastępczej rzadko przypadają w pierwszym roku życia dziecka. I właśnie ten motyw stał się główną inspiracją do powstania wzruszającego spotu kampanii, pt. „Pierwsze (u)rodziny”.

W ramach kampanii powstała również strona internetowa www.miedzrodzine.pl, na której można znaleźć praktyczne informacje na temat pieczy zastępczej, historie rodzin zastępczych czy formularz zgłoszeniowy dla potencjalnych kandydatów.

Jak podkreśla Barbara Rajkowska, dyrektor Krajowy Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce, tylko dzięki stałej i bezpiecznej relacji dziecko zbuduje prawidłowe więzi, nabierze poczucia własnej wartości i rozwinie swój prawdziwy potencjał. Z tego powodu w życiu opuszczonych i osieroconych dzieci tak ważna jest rodzinna forma opieki zastępczej.

Reklama

Ponadto, jak alarmuje Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Polsce, społeczny partner akcji, obserwowany jest kryzys rodzicielstwa zastępczego, a liczba rodzin zastępczych dramatycznie maleje. Szacuje się, że ponad 72 tys. polskich dzieci pozbawionych jest opieki rodzicielskiej, a jedna piąta z nich przebywa w instytucjonalnych formach opieki, takich jak domy dziecka. W 2018 r. w tej grupie było ponad 1300 dzieci poniżej siódmego roku życia.

- Z naszych doświadczeń wynika, że barierą dla tych, którzy rozważają rodzicielstwo zastępcze jest nie tylko obawa przed tym czy sprostają obowiązkom, czy będą mieli niezbędne wsparcie, ale także niekorzystny wizerunek rodziców zastępczych kreowany przez media. O rodzicielstwie zastępczym najgłośniej mówi się w momencie kryzysowych sytuacji. Ten zawód nie ma tzw. dobrej prasy i nie cieszy się społecznym poważaniem. Dlatego potrzeba lokalnej kampanii na temat rodzicielstwa zastępczego jest tak ogromna - mówi Barbara Rajkowska.

Celem kampanii „Mie(dź) rodzinę” jest zatem wspieranie rodziny i systemu pieczy zastępczej, m.in. poprzez zmianę świadomości mieszkańców Zagłębia Miedziowego na temat celów, wyzwań oraz codzienności rodzin zastępczych w Polsce, poprawę wizerunku rodzicielstwa zastępczego lokalnie oraz wzrost liczby zgłoszeń kandydatów na rodziców zastępczych.

Reklama

Za przygotowanie koncepcji kreatywnej kampanii odpowiada agencja Keino, a za produkcję dom produkcyjny Joho. Spot kampanii wyreżyserował Krzysztof Kujawski. Kampania została objęta patronatem przez TVP3 Wrocław oraz Gazetę Wrocławską. Planowane działania reklamowe obejmują telewizję, prasę, Internet, a także nośniki w przestrzeni miejskiej. Akcja promocyjna potrwa w styczniu i lutym.

2020-01-13 14:56

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Azja Płd.: UNICEF apeluje o otwarcie szkół i pomoc dla dzieci

2020-06-26 18:00

[ TEMATY ]

dzieci

azja

UNICEF

pandemia

Vatican News

Ponad 600 mln dzieci w Azji Południowej zostanie dotkniętych poważnymi konsekwencjami pandemii, jeśli w najbliższych miesiącach nie zostaną podjęte radykalne kroki, by uchronić je przed ubóstwem – wynika z najnowszego raportu UNICEF-u. Oenzetowska organizacja ostrzega, że zagrożone jest życie niemal pół miliona dzieci.

Negatywne skutki pandemii nie są związane z samą chorobą, lecz są konsekwencją sanitarnych obostrzeń, które doprowadziły do załamania gospodarki, a dzieci pozbawiły nauki. Zdaniem UNICEF-u działania władz są niekiedy nieproporcjonalne do zagrożenia. Dziś na przykład nie ma już wystarczających powodów, by szkoły w Azji Południowej nadal były zamknięte. Ich otwarcie jest tym bardziej konieczne, że w krajach ubogich nie można prowadzić zdalnego nauczania. Wiele rodzin nie ma bowiem dostępu nie tylko do internetu, ale również prądu.

Jak podkreśla w rozmowie z Radiem Watykańskim autor raportu Simon Ingram, aby zapobiec tragedii, potrzebne są natychmiastowe działania i programy pomocowe.

„Problem ten dotyka wszystkich krajów. Oczywiście, są kraje, w których można się było tego spodziewać, bo już wcześnie borykały się one z poważnymi problemami. Przykładem jest tu Afganistan, gdzie panuje chroniczne niedożywienie, ze względu na trwający tam konflikt – powiedział Radiu Watykańskiemu Simon Ingram. – Ale poważne problemy mają też kraje średniozamożne, jak na przykład Malediwy, gdzie w ostatnich latach dokonał się znaczący postęp na polu oświaty i służby zdrowia. Teraz na skutek pandemii i zastoju w turystyce kraj ten stoi w obliczu poważnego kryzysu. Są obawy, że wszystko to zostanie zaprzepaszczone. Rząd nie ma środków na zakup lekarstw i pokrycie kosztów programów wyżywienia. Zastój w turystyce doprowadził do rozkładu gospodarki. Jest to zatem problem powszechny, dotykający małych krajów, jak Malediwy, ale też i dużych, jak na przykład Indie, gdzie koncentruje się pokaźna część mieszkańców Azji południowej. Konsekwencje epidemii są tam odczuwane bardzo dotkliwie. W drodze jest tam kilkadziesiąt milionów rodzin, które straciwszy środki utrzymania usiłują powrócić do swych rodzinnych wiosek. Jest to więc problem naprawdę powszechny.“

CZYTAJ DALEJ

Przypadek czy palec Boży

2020-06-17 11:08

Niedziela Ogólnopolska 25/2020, str. 25

[ TEMATY ]

duchowość

Adobe Stock

Wiara w Opatrzność Bożą wydaje się dzisiaj słaba i staroświecka. Panuje bowiem powszechne przekonanie, że takie czy inne zdarzenie nastąpiło przez przypadek, że to zrządzenie losu albo coś, co po prostu musiało się stać. Czy wierzymy, że wszystko, co Bóg stworzył, ma swoje przeznaczenie?

Stare polskie przysłowie mówi: Pan Bóg coś na nas dopuści, ale nigdy nas nie opuści. Wyraża ono prostą wiarę w to, że Bóg jest bliski człowiekowi. Zbliżył się do człowieka tak, że stał się jednym z nas i nie przestaje być blisko. Opiekuje się wszystkim, co stworzył, a szczególnie człowiekiem. „Jej moc (mądrości Bożej – przyp ks. J.G.) sięga krańców świata i wszystkim zarządza wspaniale” (Mdr 8, 1). Niekiedy nawet trudne doświadczenia przeszłości, również te naznaczone cierpieniem, potrafimy odczytać jako palec Boży kierujący naszym życiem. Święty Paweł zapewnia: „Wiemy przecież, że tym, którzy kochają Boga i którzy zostali powołani zgodnie z Jego wcześniejszym zamysłem, wszystko służy dla ich dobra” (Rz 8, 28). Bóg kieruje biegiem świata i jego historią, ale nie niszczy wolności człowieka, lecz ją szanuje i przewiduje.

Opatrzność Bożą możemy porównać do obrazu Boga, który dyryguje niezliczoną ilością instrumentów, chórów i solistów tworzących wielką symfonię Kosmosu. Gdyby człowiekowi przeciętnie znającemu się na muzyce wręczono partyturę jakiegoś utworu, np. Symfonii nr 40 g-moll Mozarta, i zażądano od niego, by wykonał to wielkie dzieło z udziałem chóru i orkiestry, z pewnością odpowiedziałby, że nie potrafi tego zrobić. Nie zna tych tajemniczych znaków, którymi jest zapisana całość, i nie wie, kiedy wprowadzić poszczególne instrumenty, kiedy dać znak do rozpoczęcia partii solowych. To przekracza jego możliwości. Podobnie niezrozumiałe dla człowieka mogą być znaki i poszczególne partie „muzyki”, którą Bóg „skomponował”, gdy tworzył świat, i której wykonaniu „dyryguje”. On jest kompozytorem znającym cały utwór i dyrygentem, który prowadzi „orkiestrę świata”. Wysłuchana muzyka staje się piękna, a poszczególne nuty partytury odnajdują sens dopiero w całości utworu. Opatrzność Boża jako opieka Boga nad wszystkim, co stworzył, nie jest jednak kierowaniem dziejami świata z oddali i dystansu. Celem Stwórcy jest doprowadzenie wszystkiego do pełnej doskonałości, do której nas przeznaczył.

Wiara w Opatrzność wyraża prawdę, że Bóg nie jest obojętnym Stwórcą, który nas powołał do życia, a potem powiedział: „radźcie sobie sami”. Jest zupełnie inaczej – Bóg ma nas cały czas na oku, co nie znaczy, że On sam wszystko robi za nas. Podobnie jak rodzice, którzy z troską patrzą na swoje dzieci, pragną ich dobra, a przecież pozwalają im żyć swoim życiem. Dziecko nie jest nakręconą zabawką rodziców, człowiek nie jest zaprogramowany przez Boga.

Opatrzność polega też nie na tym, że Bóg zastępuje człowieka, lecz na tym, że człowiek może poznać swoje powołanie i ma wszystkie dane, aby je rozwijać. Bóg znajduje się u podstaw działania człowieka, jak mówi św. Paweł: „Bóg bowiem sprawia, że pragniecie i działacie zgodnie z Jego upodobaniem” (Flp 2, 13). Pan Bóg bardzo rzadko rządzi światem bezpośrednio, kiedy np. wchodzi w porządek natury przez swoje cudowne interwencje. Zwykle działa pośrednio, np. przez innych ludzi, tak jak przez rodziców kieruje dziećmi. Głos sumienia, wychowanie, otoczenie, rady dobrych ludzi, a często i niepowodzenia są narzędziami w ręku Opatrzności.

Pan Bóg coś na nas dopuści, ale nigdy nas nie opuści. Boża obecność i bliskość są szczególnie ważne w trudnych chwilach, kiedy potrzebujemy Bożej pomocy. Słowo „opatrzność” w języku polskim jest bliskie słowu „opatrzeć”. „Opatrzność” to również opatrywanie ran. Bóg nie tylko na nas patrzy, widzi naszą życiową drogę, ale też opatruje nasze rany, byśmy mogli iść dalej. Dlatego zamiast mówić, że „przypadki chodzą po ludziach”, lepiej pamiętajmy, że strzeżonego Pan Bóg strzeże, i zachowujmy się tak, jak gdyby Bóg się nam przypatrywał.

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymkowe wyzwania.

2020-07-04 19:35

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Ks. Jarosław Grabowski

pielgrzymowanie

Niedziela TV

Abp Wacław Depo metropolita częstochowski w rozmowie z ks. Jarosławem Grabowskim redaktorem naczelnym „Niedzieli” porusza temat pielgrzymowania w obliczu pandemii. Pełny zapis rozmowy TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję