Reklama

Świat

Abp Migliore: trzeba otwarcie mówić o chrystianofobii

Katolicy odgrywają ważną rolę w społeczeństwie francuskim, ten dialog i wzajemną współpracę trzeba pogłębiać. Wskazuje na to abp Celestino Migliore, którego papież Franciszek mianował ostatnio nuncjuszem apostolskim we Francji. Nawiązując do narastania w tym kraju aktów antykościelnego wandalizmu, ten wytrawny watykański dyplomata zauważa, że trzeba głośno mówić o istnieniu chrystianofobii.

2020-01-13 16:27

[ TEMATY ]

abp Celestino Migliore

prześladowania

BOŻENA SZTAJNER

W ostatnich dniach we Francji doszło do kolejnych aktów wandalizmu w kościołach. Tym razem w siedmiu świątyniach diecezji Bayonne zostało zniszczonych dziewięć figur Matki Bożej. Miejscowy ordynariusz wniósł oskarżenie o profanację. Liczba ataków ma miejsca kultu i symbole religijne systematycznie w tym kraju wzrasta. Francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych informuje, że w 2018 r. odnotowano 1704 takich czynów, z czego większość, bo 1063, było wymierzonych przeciwko chrześcijanom, a 541 miało charakter antysemicki.

W rozmowie z Radiem Watykańskim abp Migliore zauważył ze smutkiem, że te ataki są owiane medialną ciszą.

Reklama

„Źródło tych aktów nie zawsze jest jasne i jednoznaczne. Czasami są to kradzieże dla zysku, innym razem prawdziwe akty profanacji i desakralizacji miejsc symbolicznych i ważnych – mówi papieskiej rozgłośni abp Migliore. – Tak jak często mówi się o antysemityzmie i islamofobii trzeba też otwarcie przyznać, że istnieje również jakaś forma chrystianofobii. To, co w tym przypadku najbardziej boli wierzących to medialna cisza, która otacza te gesty, niszczące spójność społeczną i religijną, czy też pewna forma nieśmiałości w potępianiu tych czynów, nie tylko obrażających naszą wiarę, ale również krzywdzących chrześcijan”.

Na początku jego misji we Francji abp. Migliore pytano również o to, jak zamierza odbudować zaufanie wobec watykańskiego dyplomaty naruszone przez poprzedniego nuncjusza. Zanim bowiem abp Luigi Ventura ze względu na wiek przeszedł na emeryturę, został pozbawiony immunitetu dyplomatycznego w związku z wniesionymi przeciwko niemu oskarżeniami o molestowanie seksualne kilku mężczyzn. „Nie sądzę, że istnieje niezawodna recepta na przywrócenie lub wzmocnienie zaufania, ale z pewnością wymaga to pokory, przejrzystości i empatii” – podkreślił abp Migliore.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Migliore: rosyjska młodzież nosi w sercach szczerą radość

[ TEMATY ]

spotkanie

abp Celestino Migliore

młodzież

Sławomir Bączyk

Nuncjusz apotolski w Rosji abp Celestino Migliore spotkał się z uczestnikami zorganizowanych na Syberii dni młodzieży katolickiej. Po spotkaniu mówił o doświadczeniu szczerej radości, jaka płynie z serc młodych katolików w tym kraju.

Abp Celestino Migliore przewodniczył Mszy św. w Bajkalsku, w której uczestniczyli młodzi z czterech katolickich diecezji Rosji, wraz z towarzyszącymi im duszpasterzami. Towarzyszył im także podczas pozostałych punktów programu. „Wziąłem udział w festiwalu katolickiej młodzieży w Rosji z wielką przyjemnością” – zapewniał po spotkaniu. Mówił o doświadczeniu szczerej radości, jaka płynie z serc młodych katolików w tym kraju.

„Nie spodziewałem się, że spotkam tak wielu młodych, mając świadomość, że wspólnota katolików w Rosji nie jest zbyt duża, nie wspominając o czynniku, jakim jest odległość. Radość, jaką widziałem na ich twarzach, była szczera i czysta” – wspominał hierarcha w rozmowie z Vatican Media. Podkreślał, że osoby, spotkane na Syberii, świadczą o tym, że pomimo wielu trudności społecznych i ekonomicznych, w Rosji wciąż są rodziny, które potrafią „dać dobre wychowanie” młodemu pokoleniu. Wspomniał też o wielkich zasługach księży i sióstr, towarzyszących młodzieży w Rosji.

Tematem 7. krajowego spotkania młodych katolików w Rosji, które rozpoczęło się 19 lipca nad Bajkałem, są słowa "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga" (Łk 1,30), które papież Franciszek wybrał na temat tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży obchodzonego w diecezjach na całym świecie.

W sercu Syberii, na terenie największej pod względem powierzchni na świecie diecezji irkuckiej, zebrało się ok. 250 młodych, którym towarzyszy 17 księży i sióstr zakonnych oraz biskupi reprezentujący cztery spośród pięciu rosyjskich diecezji.

Każdego dnia młodzi są zaproszeni do pogłębienia jednego, konkretnego tematu. Pierwszego dnia rozmawiali o życiu wewnętrznym. Drugi, przeznaczony jest na rozmowy o powołaniu, a młodzi mogą m.in. wziąć udział w "targach powołaniowych", wzorowanych na Centrum Powołaniowym organizowanym w czasie Światowych Dni Młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

Portugalia: kult Matki Bożej z Nazaré kandydaturą UNESCO

2020-01-27 18:28

[ TEMATY ]

Portugalia

UNESCO

Nazare

wikipedia.org

Portugalia przedstawi kandydaturę kultu Matki Bożej z Nazaré jako niematerialnego dziedzictwa ludzkości UNESCO. Kwestie związane z tą inicjatywą były przedmiotem trzydniowej debaty w portugalskim mieście Nazaré, na wschodnim wybrzeżu tego kraju.

W wydarzeniu, które zgromadziło wspólnoty wiernych oraz instytucje związane z kultem Matki Bożej z Nazaré, wzięli udział m.in. przedstawiciele zgromadzeń maryjnych, a także portugalscy biskupi oraz biskupi z Brazylii oraz kilku byłych portugalskich kolonii w Afryce. Jak poinformował kardynał patriarcha Lizbony Manuel Clemente, spotkanie odbywające się pod hasłem „Dzieląc się dziedzictwem. Wiara na świecie” służyło omówieniu kwestii złożenia kandydatury kultu Matki Bożej z Nazaré do władz UNESCO.

Spotkanie w Nazaré zbiegło się z peregrynacją uważanej za cudowną figurki Matki Bożej z Nazaré z bazyliki w brazylijskim mieście Belém, w stanie Pará, do Portugalii. Pochodząca z przełomu XVII i XVIII w. figurka Maryi odwiedziła m.in. klasztor Hieronimitów w Lizbonie.

Świątynia ku czci Matki Bożej w Nazaré jest najstarszym sanktuarium maryjnym Portugalii. Według legendy, do tej miejscowości w IV w. trafiła drewniana figurka Maryi, przyniesiona przez jednego z mnichów z Ziemi Świętej. Pierwszy kościół powstał w tej portugalskiej miejscowości w XII wieku.

CZYTAJ DALEJ

Batszewa Dagan: "Zabrali mi tę koronę i zrobili ze mnie inne, smutne, żałosne stworzenie"

2020-01-27 20:08

[ TEMATY ]

świadectwo

Auschwitz

Grzegorz Jakubowski

Po przemówieniu prezydenta Andrzeja Dudy, który zabrał głos podczas uroczystości upamiętniających 75. rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, głos zabrani świadkowie tamtych tragedii, byli więzniowie obozu. Wśród czwórki Ocalałych byli: Elza Baker, Batszewa Dagan, Marian Turski i Stanisław Zalewski.

Batszewa Dagan

Nie miałam pasiaka, bo nie starczyło i dali mi mundur rosyjskiego żołnierza. (…) Co zrobili ze mną jeszcze oprócz numeru, który mi wytatuowali, który mam nadal? (…) Wydaje mi się, że najdotkliwszą dla mnie rzeczą na początku była utrata włosów - dawały mi poczucie bycia kobietą — powiedziała pani Batszewa. Szczegółowo opowiada swoją wstrząsającą historię.

Zobacz zdjęcia: 75. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau

Po moich chorobach dostałam się do komanda „Kanada”. Na górach różnych ubrań całego świata spotkałam fotografię moich nauczycieli z Łodzi, bo w 1944 roku była likwidacja getta łódzkiego —mówiła.

Co mi pomogło przeżyć? To, że sama zdecydowała się zrobić coś dla siebie i to co chcę, a nie to, co mi rozkazują. Nie byłam jednak wyzwolona 27 stycznia, ponieważ słyszeliśmy kanonadę rosyjskiej armii i wtedy nie miało miejsce wyzwolenie, tylko po prostu wygnali nas na marsz - podkreśliła.

„Kanada” miała jeden plus - tam mieliśmy co jeść. Co mogliśmy tam jeść? To, co ludzie przynieśli, bo powiedziano im, że jadą pracować i żeby zabrali ze sobą prowiant. Ten prowiant trafiał do „Kanady” — powiedziała.

Czy nauczanie tego tematu jest konieczne i możliwe? Na oba pytania mam odpowiedź - owszem, jest bardzo konieczne i możliwe — mówiła.

Elza Baker

To dla mnie zaszczyt, że mogę brać udział w tym historycznym wydarzeniu upamiętniającym 75. rocznicę wyzwolenia byłego obozu koncentracyjnego i zagłady przez Armię Czerwoną —powiedziała Elza Baker.

Była więźniarka była niezwykle poruszona, wrażenie wywarły na niej wypowiedziane chwilę wcześniej słowa żydowskiej byłej więźniarki Batszewy Dagan.

Poruszyły mnie pomimo tego, że ja sama byłam w Auschwitz, jako 8-letnia dziewczynka. Jest dla mnie zaszczytem być tu, wśród tylu osób, które tak bardzo wycierpiały; być może bardziej ode mnie — mówiła.

Baker dziękowała Polakom za utrzymywanie byłego obozu Auschwitz i za to, że uczynili z niego miejsce pamięci znane na całym świecie.

Sinti i Romów było tu wielu. Bardzo cierpieli, podobnie jak Żydzi — dodała.

Elza Baker nie była w stanie odczytać całego przemówienia. Była więźniarka ma problemy z wzrokiem. Jej słowa zostały odczytane.

W 1944 r., gdy byłam zaledwie ośmioletnią dziewczynką, zostałam zabrana ze swojego domu w Hamburgu i deportowana do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Jako że moja biologiczna matka była Sinti, naziści uznali mnie za Cygankę i uwięzili wraz z tysiącami innych Sinti i Romów w tzw. obozie cygańskim. Spośród 23 tys. więźniów +obozu cygańskiego+ zamordowanych zostało prawie 90 proc. — brzmiały słowa wystąpienia.

Jej zdaniem, „okrutnie niewyobrażalnym jest fakt, że obóz zagłady Auschwitz był tylko jednym z miejsc, gdzie dokonywano zbrodni przeciwko Sinti i Romom”.

W całej okupowanej przez nazistów Europie (…) byli mordowani w obozach bądź rozstrzeliwani przez oddziały egzekucyjne. Dziś wiemy, że ok. 500 tys. Sinti i Romów stało się ofiarami kampanii systemowej eksterminacji — wskazała.

Baker podkreśliła, że w Auschwitz doświadczyła masowego ludobójstwa.

Przed takimi elementami zbrodniczej infrastruktury, jak komory gazowe, czy krematoria usytuowane w niewielkiej odległości od utrzymywanego pod napięciem obozowego ogrodzenia, stały długie kolejki więźniów. Słyszeliśmy rozdzierające krzyki. (…) Widzieliśmy przepastny teren, a na nim otwarty ogień. Ja, 8-letnia dziewczynka, słyszałam jak dorośli rozmawiali, że musiał się skończyć gaz, skoro palili ludzi żywcem — brzmiało wspomnienie.

Elza Baker przebywała Auschwitz pół roku. Jak zaznaczyła, nawet współcześnie jest jej niezwykle trudno wracać tego miejsca. Podkreśliła, że na własnej skórze doświadczyła skutków prześladowań Cyganów; rasizmu.

Ja przeżyłam Auschwitz wyłącznie dzięki szczęściu oraz wielkodusznych czynach niektórych z moich towarzyszy niedoli —dodała.

Baker później została przetransportowana przez Niemców w bydlęcych wagonach do obozu koncentracyjnego Ravensbreuck.

Ocalona podkreśliła, że „przez dziesiątki lat po 1945 r. ludobójstwo na Sinti i Romach było w dużym stopniu ignorowane”. Z prywatnej inicjatywy Vinzenza Rose, jednego z pierwszych aktywistów ruchu praw obywatelskich Sinti i Romów, został w byłym obozie Birkenau wzniesiony pomnik upamiętniający ofiary tego narodu.

Była więźniarka z narodu Sinti powiedziała, że „ci, którzy zostali zamordowani, oraz ci, którzy przeżyli, nigdy nie mogą popaść w zapomnienie”.

Mam nadzieję, że to miejsce pamięci oraz muzeum będą działać przez wiele kolejnych lat jako ostrzeżenie, by chore ideologie oparte na takich zgubnych naukach, jak na przykład eugenika, nigdy więcej nie doszły do władzy — dodała.

Chciałabym powiedzieć jeszcze o jednej rzeczy, która jest mi bardzo bliska. W obecnych czasach, gdy różne grupy mniejszościowe znów nie mogą zaznać spokoju, mogę jedynie mieć nadzieję, że wszyscy opowiedzą się za demokracją i prawami człowieka — wskazała była więźniarka.

Elza Baker urodziła się w 1935 r. w Hamburgu. Po urodzeniu została adoptowana przez Augustę i Emila Matulatów. Jej biologiczna matka została sklasyfikowana przez nazistów jako „Cyganka”. W marcu 1943 r. została zabrana przez gestapo. Miała zostać przewieziona do Auschwitz, ale jej przybrany ojciec zdołał ją uwolnić. W kwietniu 1944 r. ponownie została zabrana i wysłana do Auschwitz. Spotkała tam czwórkę swoich biologicznych braci i sióstr. Przeżyła w obozie dzięki Romce Wandzie Fischer. 2 sierpnia 1944 r. z jedną z sióstr trafiła do KL Ravensbrueck.

Przybrany ojciec Elzy nieustannie próbował ją uwolnić. W końcu pozwolono mu zabrać dziewczynkę z obozu we wrześniu 1944 r. W 1963 r. wyemigrowała do Wielkiej Brytanii.

2 sierpnia ub.r. Elza Baker uczestniczyła w uroczystościach 75. rocznicy likwidacji przez Niemców tzw. obozu cygańskiego w Birkenau. Przyznała wówczas, że zajęło jej dziesiątki lat, by móc znowu mówić o swoim losie.

Dopiero w latach 90. XX w. znalazłam siłę, by skontaktować się z Centrum Dokumentacji niemieckich Sinti i Romów w Heidelbergu i opowiedzieć swoją historię. Po raz pierwszy mogłam mówić o strasznych doświadczeniach bez załamania. Nawet dziś jest mi trudno powrócić do Auschwitz — mówiła wówczas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję