Reklama

Kościół

Prymas na spotkaniu noworocznym u Prezydenta: szukajmy tego, co łączy, a nie tego, co dzieli

„Chodzi o poszukiwanie tego, co łączy, a nie tego, co dzieli, tak, abyśmy potrafili owocnie zagospodarowywać przestrzeń wolności i byli promotorami kultury spotkania” – powiedział Prymas Polski abp Wojciech Polak na spotkaniu noworocznym przedstawicieli Kościołów i Związków wyznaniowych z Prezydentem RP Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. „Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy prawdziwie się odmienili” – dodał, cytując słowa gnieźnieńskiego testamentu kard. Stefana Wyszyńskiego.

Publikujemy tekst przemówienia Prymasa Polski:

NOWOROCZNE SPOTKANIE PRZEDSTAWICIELI KOŚCIOŁÓW I ZWIĄZKÓW WYZNANIOWYCH Z ANDRZEJEM DUDĄ, PREZYDENTEM RP

Reklama

Warszawa, Krakowskie Przedmieście – 14 stycznia 2020.

Szanowany Panie Prezydencie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, Eminencjo, Księże Kardynale, Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie Nuncjuszu – Dziekanie Korpusu Dyplomatycznego, Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie – Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, Ekscelencje Księża Biskupi, Wszyscy Zwierzchnicy Kościołów i związków wyznaniowych w Rzeczypospolitej Polskiej, wedle tytułów i godności, Pracownicy Kancelarii Prezydenckiej, Wielce Szanowni Goście.

W imieniu Kościoła katolickiego bardzo serdecznie dziękuję Panu Prezydentowi za zaproszenie na doroczne spotkanie przedstawicieli Kościołów i związków wyznaniowych. Przełom każdego roku stanowi niewątpliwie okazję z jednej strony do pewnych podsumowań, z drugiej do ufnego spojrzenia w przyszłość. Miniony czas w naszej Ojczyźnie i w Kościele niósł ze sobą konkretne, często bardzo trudne doświadczenia i wyzwania, z jakimi musieliśmy się mierzyć. Ciągle bowiem powracają do nas niezagojone rany przeszłości, które w kolejnych rocznicach, ale także w aktualnych wydarzeniach, tak często dzielą Polaków i społeczność międzynarodową. Z bólem przeżywaliśmy w minionym roku 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, która – jak tego dzisiaj doświadczamy – cały czas na nowo otwiera rany podziałów i nieporozumień, zacierając, wydawałoby się oczywistą granicę między fałszem i prawdą. Tym bardziej naszym zadaniem było, jest i będzie poszukiwanie prawdy, zgody i jedności w przestrzeni międzynarodowej, w życiu naszej Ojczyzny i w tych najmniejszych wspólnotach jakimi są nasze rodziny i lokalne społeczności. Takiej postawy uczył nas Jan Paweł II. W minionym roku wspominaliśmy jego pierwszą pielgrzymkę do Ojczyzny. Teraz świętować będziemy 100-lecie urodzin papieża Polaka. Tym bardziej trzeba nam na nowo usłyszeć jego wołanie o solidarność, o zaprzestanie bratobójczej walki, o wspólne dźwiganie brzemienia, razem, jeden i drugi, nigdy jeden przeciw drugiemu.

Reklama

W minionym roku przeżywaliśmy również 70. rocznicę ingresu do katedry gnieźnieńskiej Stefana Kardynała Wyszyńskiego. W liście poprzedzającym ingres, skierowanym do wiernych archidiecezji gnieźnieńskiej Prymas napisał: Nie jestem ci ja ani politykiem, ani dyplomatą, nie jestem działaczem ani reformatorem. Ale natomiast jestem ojcem waszym duchownym, pasterzem i biskupem dusz waszych, jestem Apostołem Jezusa Chrystusa. Przypominam te słowa, gdyż jestem przekonany, że nasza rzeczywistość, jej wyzwania i doświadczenia, nasza współpraca i troska o Ojczyznę domagają się takiej właśnie postawy Kościoła i jego pasterzy. Domagają się takiego patrzenia na Kościół. Stąd też niezmiernie ważne i wciąż aktualne są słowa zawarte w ubiegłorocznym dokumencie Konferencji Episkopatu Polski (por. O ład społeczny dla wspólnego dobra), w którym czytamy: człowiek, obdarzony niezbywalną godnością i naturą społeczną, jest powołany do budowania społeczeństwa prawdziwie ludzkiego, do odpowiedzialności za nie i przeżywania go w taki sposób, aby w atmosferze wzajemnej życzliwości, solidarności i współpracy, we wzajemnej wymianie darów, tworzyć wspólnotę, w której każdy może integralnie rozwijać się w ramach wspólnego dobra. Jeśli te słowa będziemy odczytywać w duchu nauczania i posługi Prymasa Wyszyńskiego, to bez niepotrzebnych dyskusji i sporów zrozumiemy, że rolą Kościoła nie jest angażowanie się w naturalne w życiu politycznym kontrowersje ani – tym bardziej – ich rozstrzyganie. Nie chodzi o zdobycie dla siebie przywilejów czy o opowiadanie się za którąś ze stron. Jednak aktualny stan polskiego społeczeństwa stanowi wyzwanie dla misji Kościoła. Dziś, po przeszło trzydziestu latach od upadku komunizmu w naszej Ojczyźnie, które to wydarzenie wspominaliśmy w minionym roku, wezwanie to pozostaje niezmiennie aktualne. Nasza obecność i nasza misja w społeczeństwie pluralistycznym musi przypominać o konieczności dialogu w budowaniu sprawiedliwego i praworządnego ładu społecznego i temu dialogowi służyć. Chodzi o poszukiwanie tego co łączy, a nie tego co dzieli, tak, abyśmy potrafili owocnie zagospodarowywać przestrzeń wolności i byli promotorami kultury spotkania.

„Nienawiścią nie obronimy naszej Ojczyzny, a musimy jej przecież bronić. Brońmy jej więc miłością!” – mówił kard. Wyszyński. Mocno wierzę, że zbliżająca się beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia jest nie tylko oczekiwanym od dawna radosnym wydarzeniem, ale szczególnym znakiem Bożej Opatrzności, który trzeba nam z wdzięcznością przyjąć i właściwie odczytać. Nie chodzi przecież o jednorazową uroczystość, której kolejne rocznice będziemy świętować, ale o swego rodzaju zaadaptowanie duchowości i mądrości Prymasa Tysiąclecia w rzeczywistości naszej Ojczyzny i Kościoła w Polsce. Beatyfikacja Stefana Kardynała Wyszyńskiego, a także przeżywana w tym roku 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II, nie są zatem jakimś szczęśliwym zbiegiem okoliczności, ale niezwykle wymownym znakiem, który w dobrze znanym obrazie idących ramię w ramię tych dwóch wielkich ludzi, pasterzy Kościoła, wskazuje na znaczenie i siłę jedności, zgody, współpracy, roztropności, a ostatecznie świętości, do której dążymy także jako społeczeństwo na różnych drogach naszej codzienności.

Dziękując jeszcze raz za to dzisiejsze spotkanie, które, jak wierzę, jest również wyrazem naszej wspólnej troski i miłości do Ojczyzny, w imieniu Kościoła katolickiego w Polsce pragnę złożyć Panu Prezydentowi, jego Małżonce i Współpracownikom oraz każdemu z obecnych życzenia, którymi tym razem czynię słowa gnieźnieńskiego testamentu Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, wypowiedziane 2 lutego 1981 roku w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie: Nie trzeba się oglądać na innych, na tych lub owych, może na polityków, żądając od nich, aby się odmienili. Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy prawdziwie się odmienili. Niech Bóg nam błogosławi.

2020-01-14 14:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski: w wysiłku rolnika niebo spotyka się z ziemią

[ TEMATY ]

Jasna Góra

dożynki

abp Wojciech Polak

Bożena Sztajner/Niedziela

W wysiłku pracującego na roli człowieka niebo spotyka się z ziemią, a ludzki trud, wsparty Bożą łaską i Bożym miłosierdziem, rodzi trwały owoc - powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak podczas Mszy na wałach jasnogórskich z okazji corocznej pielgrzymki rolników i święta dziękczynienia za plony. W dożynkach jasnogórskich uczestniczą m.in. prezydent Polski Andrzej Duda i minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Publikujemy homilię prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka wygłoszoną podczas Mszy świętej z okazji ogólnopolskiej pielgrzymki rolników i święta dziękczynienia za plony:

CZYTAJ DALEJ

Św. Paweł z Teb

[ TEMATY ]

św. Paweł

Wikipedia

Marttia Preti, "Św. Paweł z Teb" (XVII wiek)

Marttia Preti,

Każdego roku 15 stycznia i w najbliższą po tym dniu niedzielę ojcowie i bracia paulini radośnie przeżywają uroczystość św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Do należytego uczczenia swego Patrona i Patriarchy przygotowują się przez nowennę nazywaną "Pawełkami".

Wierni w dniach nowenny licznie gromadzą się w Bazylice Jasnogórskiej i przy dźwiękach orkiestry śpiewają hymny wysławiające bohaterskie życie świętego Pustelnika z Egiptu. Przez bogate dziedzictwo duchowe Zakonu Paulinów wciąż przywoływana jest postać św. Pawła z Teb. Często spotykamy pytanie: Jaki jest związek paulinów ze św. Pawłem Pierwszym Pustelnikiem?

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Ludzie jeździli na sankach i nartach na terenie byłego obozu w Buchenwaldzie

2021-01-15 18:18

[ TEMATY ]

szacunek

obóz koncentracyjny

narty

Wikipedia

Przymusowi robotnicy w obozie Buchenwald

Przymusowi robotnicy w obozie Buchenwald

Miejsce pamięci obozu koncentracyjnego Buchenwald musi wzmocnić ochronę. Tam, gdzie w latach 1937–1945 ponad 56 tys. ludzi straciło życie z rąk narodowych socjalistów, teraz ludzie bawią się na śniegu, jeżdżą na nartach i sankach - informuje portal telewizji RTL.

"Chcielibyśmy prosić, aby ludzie okazywali szacunek ofiarom, a w szczególności, aby nie jeździli na sankach ani na nartach w pobliżu lub nawet na grobach przy dzwonnicy" - napisano na Twitterze Fundacji Miejsc Pamięci Buchenwald i Mittelbau-Dora.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję