Reklama

Jasna Góra

Patronalne święto obchodzą dziś paulini znani z posługi na Jasnej Górze

Wspominany dziś w Kościele Święty Paweł Pierwszy Pustelnik to szczególny patron, patriarcha Zakonu Paulinów. W XIII w. został obrany duchowym ojcem pustelników zgromadzonych przez bł. Euzebiusza na Węgrzech w pierwszej wspólnocie zakonnej. Od tego świętego Zakon przyjął swą nazwę - Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika potocznie nazywany Paulinami. Na świecie posługuje ponad pół tysiąca mnichów. Największym ich klasztorem jest Jasna Góra.

2020-01-15 12:53

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Paulini

Zdzisław Sowiński

Ten rok jest dla mnichów wyjątkowy, bo mija 750 lat od śmierci Euzebiusza, uważanego za założyciela i organizatora paulińskiego życia wspólnotowego. - Nasz Zakon ma ten przywilej, że odwołuje się do dwóch wielkich postaci, do Pawła Pustelnika i bł. Euzebiusza. Pierwszy uczy nas bycia sam na sam z Bogiem a drugi, że nie żyjemy tylko dla siebie, ale we wspólnocie - powiedział przełożony generalny Zakonu Paulinów, o. Arnold Chrapkowski. Wyjaśnił, że „doskonałym tego przykładem jest Jasna Góra - za klauzurą Pawłowy świat ciszy i skupienia, a poza nią, świat działania przede wszystkim przez służbę pielgrzymom, przekazywanie tego napełnienia się Bogiem i głoszenia Go innym”.

- Paulini powinni być żywymi świadkami z jednej strony duchowości pustyni, którą przekazał św. Paweł, a z drugiej tę duchowość pustyni uaktualniać we wspólnocie, czego uczył bł. Euzebiusz - dodał pauliński generał.

Podkreślił, że „wizja Euzebiusza rozproszonych ogników, które zgromadził w jedno i czas jubileuszu to także wezwanie do tego, byśmy pomimo naszego bycia i działania w różnych częściach świata, gromadzili się zawsze w jedno w imię Jezusa Chrystusa, który stoi w centrum naszej paulińskiej wspólnoty – zaznaczył o. Chrapkowski. - Modlimy się o to, aby ten rok był czasem odnowy przede wszystkim naszego ducha i naszego zaangażowania w życie i posługiwanie Kościołowi - dodał.

Reklama

Rok Jubileuszowy bł. Euzebiusza rozpocznie się 20 stycznia. Wtedy dokładnie minie 750.rocznica jego śmierci. Zakonnicy przez najbliższe 12 miesięcy wracać będą do swych początków i upowszechniać dziedzictwo i styl życia, który jest też propozycją dla ludzi świeckich.

Paulini przygotowali szereg różnych inicjatyw. Na Jasnej Górze otwarta zostanie np. specjalna wystawa o początkach Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. - To będzie dobra lekcja dla pielgrzymów, którzy kojarzą paulinów tylko z Jasną Górą, żeby zobaczyli, że nasz Zakon ma bardzo bogatą historię, że paulini przybyli tu z Węgier, że tam są nasze korzenie - powiedział o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry.

Do częstochowskiego klasztoru dotrze 25 stycznia mobilna wystawa tzw. "Palos-Bus. Przygotowali ją węgierscy paulini. To niezwykła ekspozycja ukazująca historię bł. Euzebiusza i utworzoną przez niego wspólnotę. Otwarcia paulino-busa dokona w Budapeszcie 20 stycznia kard. Péter Erdő. Po kilku dniach mobilne muzeum wyruszy w trasę do Polski i dotrze do Częstochowy. „Palos-Bus” będzie podróżował do 2 lutego do kilku paulińskich klasztorów w Polsce.

Na szczególny rok wspomnienia bł. Euzebiusza paulini przygotowali także cykl filmów pt. „Promyki w Zakon zebrane”, które publikowane będą 11 dnia każdego miesiąca 2020 r. – Rodzi się z pewnością pytanie, na ile postać świętego sprzed 750 lat jest aktualna dla nas i właśnie na to pytanie będziemy próbowali odpowiadać w 12 filmach - tłumaczył o. Michał Legan przygotowujący materiał filmowy. - Będziemy rozważać kolejne filary życia i duchowości bł. Euzebiusza z ciekawymi osobami z życia Kościoła, które reprezentują różne formy duchowości. Będziemy rozmawiać o różnych aspektach życia naszego założyciela, żeby zobaczyć, jak bardzo są aktualne dla nas - powiedział paulin.

Główne uroczystości inauguracyjne Rok Jubileuszowy odbędą się w kolebce Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika a więc na Węgrzech. 20 stycznia w Bazylice św. Stefana w Budapeszcie Mszy św. przewodniczyć będzie kard. Péter Erdő, prymas Węgier, pauliński konfrater, czyli duchowy członek wspólnoty. Na Jasnej Górze obchody jubileuszowe rozpocznie Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godzinie 7.00 pod przewodnictwem o. Michała Lukoszka, wikariusza generalnego Zakonu Paulinów.

Na Jasnej Górze i we wszystkich paulińskich klasztorach na świecie trwają teraz tzw. „Pawełki” czyli nowenna do św. Pawła Pierwszego Pustelnika.

Choć jego wspomnienie przypada dzisiaj to paulini świętują wraz z wiernymi zawsze w niedzielę po 15 stycznia. Na Jasnej Górze „Pawełki” mają najbardziej uroczysty charakter, bo tu jest największa paulińska wspólnota i dom macierzysty całego Zakonu. Tu Paweł Pustelnik ma swoją kaplicę, tu znajduje się jego specjalny relikwiarz a działające przy sanktuarium chóry i orkiestra nadają nabożeństwu wyjątkową oprawę.

Paweł z Teb na pustyni modlił się przede wszystkim w intencjach rodzin przypominając, że w rodzinach najważniejsze jest dziecko. Dlatego uważany jest za patrona najmłodszych. Stąd ostatnie „Pawełki” celebrowane w niedzielę połączone są z uroczystym błogosławieństwem dzieci, obdarowywanych specjalnie przygotowanymi podarunkami. Na Jasnej Górze temu nabożeństwu przewodniczy od wielu już lat bp Antoni Długosz nazywany biskupem od dzieci a zakonnicy rozdają kilka tysięcy drobnych prezentów. Na rok jubileuszowy przygotowali też książeczki o swym założycielu bł. Euzebiuszu.

Niedzielne świętowanie jest też modlitewnym spotkaniem z konfratrami Zakonu. Na Jasnej Górze 19 stycznia Mszy św. o 11.00 przewodniczyć będzie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Paulini, poza Azją, posługują na wszystkich kontynentach. Mają ponad 70 klasztorów w 17 krajach świata, najwięcej w Europie. Prowadzą też placówki misyjne: dwie w Kamerunie i jedną w RPA.

Przełożony generalny Zakonu o. Arnold Chrapkowski podkreśla, że choć wśród ponad 500 paulinów dominują Polacy to jednak w ostatnich latach widać znaczne umiędzynarodowienie wspólnoty. - Dziękujemy Bogu za powołania w różnych częściach świata, to jest ogromne nasze ubogacenie i pod względem kulturowym, i językowym, ubogacenie też pod względem eklezjalnym, bo uczymy się innych Kościołów partykularnych, z których nasi ojcowie i bracia pochodzą – powiedział o. Generał. Dodał, że „stanowi to także wielkie wyzwanie, by pomimo różnic zachować wierność paulińskiemu dziedzictwu i charyzmatowi”.

Biali mnisi znani są głównie z posługi na Jasnej Górze, której charyzmat wyznacza służbę całej paulińskiej wspólnoty: głoszenie Słowa i sprawowanie sakramentów.

Poprzez wieki zmieniał się duchowy profil Zakonu Paulinów i jego posłannictwo. Z zasadniczo pustelniczego charakteru pierwotnej wspólnoty, z biegiem czasu wobec zmieniających się okoliczności oraz otwierając się na znaki czasu, nabrał zakon cech wspólnoty kontemplacyjno - czynnej. Specyfika paulinów zawiera się w dość szerokiej grupie cech, które stanowią o charyzmacie Zakonu. Są to: kontemplacja Boga w samotności, umiłowanie modlitwy liturgicznej i pokuty, kult maryjny, działalność duszpasterska jako służba pielgrzymującemu ludowi Bożemu.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Specjalny paulinobus-mobilna wystawa o dziejach Zakonu dotarł na Jasną Górę

2020-01-25 19:37

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Paulini

BPJG

Ponad 15 metrowy biały autobus ozdobiony paulińskim herbem stanął na dziedzińcu Jasnej Góry. To mobilna wystawa tzw. Palosz-Bus opowiadająca o dziejach a zwłaszcza początkach Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika a także o jego założycielu bł. Euzebiuszu. W tym roku mija 750 lat od jego śmierci i paulini obchodzą rok jubileuszowy. Niezwykła ekspozycja przyjechała z Węgier, bo to tam jest kolebka zakonu. Paulinobus pozostanie w Sanktuarium tylko do jutra.

Na wystawie zobaczymy m.in. kamień z pierwszego paulińskiego klasztoru św. Krzyża założonego na Węgrzech przez bł. Euzebiusza, obraz Matki Bożej z Jasnej Góry i z Márianosztra, zakonny kodeks z XV w., historyczną mapę Węgier, książki paulińskich pisarzy czy zakonny habit.

Ekspozycji towarzyszy tytuł „Pięknie jest żyć po paulińsku”. - Wskazuje on na radość i piękno życia paulińskiego. I nie przypadkowo cała wystawa została pomyślana tak, by motywem opowiadającym o naszym życiu było osiem błogosławieństw, czyli Ewangelia w Ewangelii, szczęście i radość bycia dla Boga samego - powiedział otwierając wystawę przeor Jasnej Góry, o. Marian Waligóra.

Przełożony generalny Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski zauważył, że „dzisiejszy dzień jest szczególnym wydarzeniem, bo do Polski kolejny raz przybywa cząstka ziemi węgierskiej, ojczystej ziemi paulińskiej”. - Tak jak w 1382r. paulini przybyli tutaj z klasztoru Márianosztra, po to, aby rozciągnąć opiekę nad Cudownym Wizerunkiem Jasnogórskiej Maryi, tak dzisiaj przybywa cząstka węgierskiej ziemi, po to, aby przypomnieć o naszych korzeniach, a więc o tych wszystkich wydarzeniach, które doprowadziły do zawiązania pierwszej wspólnoty pod kierunkiem pierwszego prowincjała, dziś błogosławionego Euzebiusza, kanonika Ostrzyhomskiego - powiedział o. Generał. Dodał, że ukazanie na wystawie początków istnienia Zakonu, ma „nam uświadomić to, że pomimo różnych dziejowych burz, bardzo trudnych czasów: najazdu tureckiego, rozbiorów, zniewolenia komunistycznego, pomimo wielu prześladowań i cierpień, paulini potrafili zachować swoją pierwotną duchowość”. - Dziś ta mała cząstka z węgierskiej ziemi rozrasta się, bo paulini posługują w 17. krajach świat i w ponad 70. domach – zauważył o. Chrapkowski.

Ekspozycję składającą się z ośmiu odrębnych części łączą zdania ośmiu ewangelicznych błogosławieństw. Tematy związane z każdym z nich nie układają się zgodnie z chronologią wydarzeń w zakonie, leczy ukazują poszczególne aspekty jego dziejów. Np. błogosławieństwo, które dotyczy błogosławionych czystego serca przypomina o Matce Bożej, jako najczystszej z Niewiast, Tej, która tu na Jasnej Górze jest miejscem spotkania z Bogiem i zawierzenia się Jemu. Obrazują to obrazy Maryi, Tej z Jasnej Góry i z Márianosztra skąd paulini przybyli do Częstochowy.

Przy słowach: „błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” znajduje się zachęta do podjęcia modlitwy w obronie życia, zapoczątkowanej przez paulinów Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

Interaktywna wystawa dostępna jest w języku węgierskim, ale na powierzchniach wystawienniczych nie znajdziemy większych tekstów. Osoby nie znające węgierskiego dzięki kodom QR, przez telefon, lub w razie braku połączenia z internetem, sięgając do informatora mogą je poznać po angielsku i po polsku.

Odwiedzający nakładając specjalne słuchawki mogą usłyszeć np. pieśni w języku węgierskim, także te przygotowane specjalnie na prezentację. Np. zespół Misztrál wykonuje utwór, którego tekst składa się wyłącznie z nazw miejscowości, w których niegdyś, na terenie historycznych Węgier, znajdowały się klasztory paulińskie.

Odwiedzający mogą również wirtualnie przekartkować najbardziej kunsztownie ozdobiony węgierski kodeks z XV w. Można zobaczyć też różne ujęcia postaci bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia, jak również siedząc wygodnie w fotelu obejrzeć fotografie prezentujące obrazki z życia paulinów przed 1950 i po 1989 roku oraz krótkie filmy - rozmowy z najstarszymi paulinami.

Objazdowa wystawa przedstawia kolejne elementy życia węgierskich paulinów jako wspólne, dostępne każdemu, dziedzictwo. Pragnie zainteresować nie tylko katolików, nie tylko ludzi wierzących, ale wszystkich, których interesuje węgierska przeszłość, minione dzieje. Elementem tego celu pragnącego połączyć wszystkich odwiedzających jest ustanowiony w autobusie punkt pojednania, który wzywa wszystkich do pogodzenia się ze sobą samym, z Bogiem i z bliźnimi.

Paulini maja nadzieję, że ta mobilna wystawa przyczyni się do lepszego poznania jedynego założonego na Węgrzech zakonu męskiego, jak też naszego wspólnego dziedzictwa kulturalnego.

O. Antal Puskás przeor klasztoru w Budapeszcie, który jest przewodnikiem po wystawie, przypomniał, że „obecny rok na Węgrzech związany jest z trzema ważnymi wydarzeniami: Międzynarodowym Kongresem Eucharystycznym, rokiem bł. Euzebiusza w 750-lecie jego śmierci oraz z wydarzeniami w Trianon, które mają rangę państwowych i przypominają Węgrom o wewnętrznej jedności narodu”. - My, jako paulini, chcemy przez przykład bł. Euzebiusza i przypominając jego osobę, być sługami tej jedności, która też wyraża się w jedności wokół stołu Eucharystii – powiedział o. Puskás.

Podkreślił, że ponieważ wiele takich objazdowych wystaw już pojawiło się to i paulini pomyśleli o specjalnym autobusie.

Mobilna wystawa pozostanie na Jasnej Górze do niedzielnego wieczora. Potem pojedzie do innych paulińskich klasztorów: w Świdnicy, Wrocławiu, Wieruszowie, Toruniu. Na Jasną Górę powróci 2 lutego a potem uda się na Słowację i do Chorwacji. Na Węgrzech autobus objedzie 40 miejsc, nie tylko, tych, gdzie żyją paulini, ale trafi też tam, gdzie nie są jeszcze znani.

It/Jasna Góra

CZYTAJ DALEJ

Prezydent o Holokauście: Prawda, która nie może umrzeć

2020-01-27 11:07

[ TEMATY ]

prezydent

Auschwitz

prezydent Andrzej Duda

prezydent.pl

Prezydent Polski o 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady KL Auschwitz

Prezentujemy treść przesłania prezydenta Andrzeja Dudy:

Dwudziestego siódmego stycznia 1945 roku sowieccy żołnierze wyzwolili niemiecki nazistowski obóz zagłady KL Auschwitz. To, co tam zastali do dziś budzi najwyższą grozę i odruch absolutnego moralnego potępienia.

Wolność odzyskało wtedy blisko 7 tysięcy uwięzionych. Wcześniej, w dniach 17-21 stycznia, z KL Auschwitz i jego podobozów wyprowadzono około 56 tysięcy więźniów, którzy w wyniszczających marszach śmierci poszli w głąb terytorium III Rzeszy. W obozie pozostali ludzie-cienie, trwale okaleczeni niewyobrażalnymi torturami fizycznymi i psychicznymi. Cudem przeżyli nieludzkie warunki życia, głód, mróz, choroby, pracę ponad siły, bezlitosne bicie i szczucie psami, wrzask i wyzwiska oprawców.

Niektórzy byli ofiarami zbrodniczych eksperymentów medycznych. Codziennie patrzyli na śmierć swoich towarzyszy niedoli: mężczyzn, kobiet, osób starszych i niepełnosprawnych oraz dzieci. Byli świadkami licznych egzekucji – również takich, których esesmani dokonywali dla okrutnej rozrywki. Część więźniów zmuszona była do przenoszenia zwłok osób zamordowanych w komorach gazowych oraz do palenia ich w krematoriach. Ze świadomością, że czekał ich ten sam los...

To jedynie skrótowy opis piekła na ziemi, którym był Konzentrationslager Auschwitz – miejsce, w którym zgładzono ponad milion Żydów oraz tysiące ofiar innych narodowości, w tym Polaków, Romów, Sinti oraz jeńców wojennych z Armii Czerwonej.

Ten sam los spotkał miliony Żydów zamordowanych w innych niemieckich nazistowskich obozach śmierci: w Treblince, Sobiborze, Bełżcu, Kulmhofie, Stutthofie oraz dziesiątkach innych.

Władze III Rzeszy zaplanowały i realizowały całkowitą eksterminację narodu żydowskiego. Dlatego stworzyły sieć obozów działających jak prawdziwe fabryki śmierci. Mordów dokonywano tam na wzór działalności przemysłowej – setkami i tysiącami, efektywnie, z uwzględnieniem czasu i kosztów transportu, prowadząc drobiazgową dokumentację. Tak skrajnej dehumanizacji i poniżenia milionów niewinnych ofiar nigdy wcześniej nie było.

Trudno o tym pisać, czytać, rozmawiać... W biblijnej Księdze Koheleta odnajdujemy słowa: W wielkiej mądrości – wiele utrapienia, a kto przysparza wiedzy – przysparza i cierpień. Jednak trzeba ów trud podejmować. Trzeba przysparzać tej wiedzy nowym pokoleniom. Nawet za cenę cierpienia, jaką ona ze sobą niesie. Przyszłość świata musimy kształtować w oparciu o głębokie zrozumienie tego, co ponad 75 lat temu wydarzyło się w sercu Europy i o czym wciąż mówią naoczni świadkowie.

Niech wieczną przestrogą będzie także to, co stało się z narodem potomków Leibniza, Goethego, Schillera i Bacha – gdy został zainfekowany wirusem imperialnej pychy i rasistowskiej pogardy. Nie możemy też zapominać, że ostatni, decydujący krok ku II wojnie światowej – bez której nie byłoby tragedii Holokaustu – to tajne porozumienie Hitlera i Stalina z 23 sierpnia 1939 roku. Zakładało ono odebranie wolności i suwerenności państwom Europy Środkowej i Wschodniej, a zainicjowana wówczas bliska współpraca obu totalitarnych reżimów trwała do ostatnich godzin przed atakiem, którym nazistowskie Niemcy zaskoczyły ZSRR 22 czerwca 1941 roku.

Prawda o Holokauście nie może umrzeć. Nie wolno jej zniekształcać ani instrumentalizować dla jakichkolwiek celów.

W imię świętej pamięci o zagładzie Żydów oraz przez szacunek dla pozostałych ofiar dwudziestowiecznych totalitaryzmów – nie możemy i nie będziemy tego tolerować. Nie ustaniemy w wysiłkach, aby świat pamiętał o tej zbrodni. Oraz by nic podobnego już się nie powtórzyło.

Misji ujawnienia prawdy o Holokauście oraz wspierania zagrożonych eksterminacją Żydów podjął się bardzo wcześnie polski ruch oporu. Utworzone na naszych okupowanych ziemiach Polskie Państwo Podziemne starało się chronić wszystkich, którzy jeszcze do niedawna byli obywatelami Polski niepodległej.

We wrześniu 1940 roku działający w porozumieniu z władzami konspiracyjnymi oficer Wojska Polskiego Witold Pilecki świadomie pozwolił się uwięzić w KL Auschwitz. Uciekł w kwietniu 1943 roku, a następnie przekazał raport o tym, co się tam działo. Oto jego fragment: „Chorzy [na tyfus], nieprzytomni i prawie już zdrowi (...) zostali wpakowani na auta i wywiezieni (...) do komór gazowych. (...) Jeden ośmioletni chłopczyk prosił esesmana, by go zostawił. Ukląkł przed nim na ziemi. Esesman kopnął go w żołądek i wrzucił do auta jak szczenię”.

Także Jan Karski, emisariusz emigracyjnych władz polskich, własnymi oczyma oglądał potworności, do jakich dochodziło w warszawskim gettcie oraz w niemieckim obozie przejściowym w Izbicy. Przygotował memorandum o niemieckim systemowym ludobójstwie Żydów. Od grudnia 1942 roku prezentował je środowiskom opiniotwórczym oraz najwyższym władzom państw sprzymierzonych. Wcześniej jeszcze generał Władysław Sikorski, premier rządu polskiego w Londynie, skierował do aliantów notę przyjętą na posiedzeniu Rady Ministrów 6 czerwca 1942 roku.

Raportował w niej: „...wyniszczenie ludności żydowskiej ma miejsce w niewiarogodnych rozmiarach. W miastach jak Wilno, Lwów, Kołomyja, Stanisławów, Lublin, Rzeszów, Miechów, przeprowadza się rzezie dziesiątków tysięcy Żydów. W ghettach Warszawy i Krakowa gestapo wykonuje codziennie egzekucje masowe. (...) Żydzi w Polsce cierpią najstraszliwsze prześladowania w ciągu swych dziejów”.

Równocześnie Polskie Państwo Podziemne utworzyło Radę Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu RP na Kraj. Dzięki niej blisko 50 tysięcy osób zdobyło dokumenty, schronienie, pieniądze i opiekę lekarską. Polscy dyplomaci organizowali ucieczki Żydów na terytoria niekontrolowane przez nazistowskie Niemcy.

Znaczny odsetek ocalonych z Holokaustu zawdzięczał życie tysiącom polskich Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. W naszych opowieściach rodzinnych, w dokumentach historycznych i literackich trwa pamięć o wielu osobach pochodzenia żydowskiego ukrywanych na strychach, w piwnicach i stodołach. O użyczaniu żydowskim uciekinierom skromnego posiłku lub wskazywaniu im bezpiecznej drogi ucieczki.

A trzeba wiedzieć, że w Polsce za każdy taki gest niemiecki okupant karał śmiercią. Zdarzyło się to setki razy. Wśród milionów Polaków były też osoby, które mogły udzielić pomocy ukrywającym się Żydom, ale nie potrafiły pokonać lęku o życie własne i swoich najbliższych. Zdarzali się też tacy, którzy z niskich pobudek wydawali Żydów w ręce niemieckich władz okupacyjnych lub sami dopuszczali się wobec nich czynów haniebnych. W dramatycznych okolicznościach tamtego czasu wymiar sprawiedliwości Polskiego Państwa Podziemnego orzekał i wykonywał wobec tych przestępców karę śmierci.

Wybudowane w okupowanej Polsce niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne były i do dzisiaj są dla nas nieznośnym upokorzeniem. Stanowią one drastyczne zaprzeczenie naszej tysiącletniej kultury i historii, polskiego ducha wolności, tolerancji i solidarności.

Ludobójstwo Żydów, choć dokonywane na obszarze niemal całej Europy, było szczególnie dotkliwym ciosem w państwo polskie, od wieków wielowyznaniowe i wielonarodowe.

Społeczność żydowska w przedwojennej Polsce należała do najliczniejszych w całej historii tego narodu. Spośród 6 milionów obywateli Rzeczypospolitej, którzy zginęli w wyniku II wojny światowej (to ponad jedna piąta całej populacji), aż 3 miliony stanowili polscy Żydzi. I to oni byli największą grupą ofiar Holokaustu. Wspólnota żydowska, żyjąca i rozwijająca się na naszych ziemiach przez blisko dziesięć wieków, w ciągu kilku lat zniknęła niemal całkowicie. Polska straciła nagle tysiące żydowskich twórców kultury, badaczy, lekarzy, prawników i urzędników, przedsiębiorców, rzemieślników, kupców i innych cenionych specjalistów.

Wśród mordowanych byli małżonkowie, przyjaciele, sąsiedzi i współpracownicy osób o korzeniach nieżydowskich. W naszych miastach trwa pamięć o męczeństwie Żydów gromadzonych przez niemieckiego okupanta w dzielnicach-więzieniach, jakim były getta. Tylko pojedyncze przedwojenne synagogi służą dziś za domy modlitwy.

W ocalałych budynkach żydowskich szkół religijnych czy rytualnych łaźni nie rozbrzmiewają już języki jidysz i hebrajski. W obecnych granicach Polski jest blisko 1200 zidentyfikowanych cmentarzy żydowskich, ale znajdujących się tam grobów nie ma już komu odwiedzać. Bezpowrotnie zniszczono żydowskie dzieła sztuki i rzemiosła artystycznego, zabytkowe księgi, druki oraz rękopisy uczonych, literatów i kompozytorów.

Historię Żydów w Polsce oraz ich unicestwionego świata opowiadamy dzisiaj poprzez publikacje i konferencje naukowe, festiwale, wystawy, koncerty i pomniki, w ramach działalności państwowych instytucji naukowych i placówek kultury takich jak muzea, teatry, archiwa czy biblioteki.

Stopniowo odradzają się żydowskie gminy wyznaniowe, organizacje społeczne, wydawnictwa i czasopisma. Wspieramy te działania, bo w opowieści o polskich Żydach i ich męczeństwie niemiecki nazizm nie może mieć ostatniego słowa.

Upamiętnienie tragedii, jaką była zagłada Żydów, powinno być ważnym i trwałym elementem edukacji dla pokoju. Opowieścią, która przenika ludzkie serca, kruszy bariery uprzedzeń, podziałów i nienawiści. Lekcją tego, jak okazywać zrozumienie i pomoc osobom najciężej doświadczonym przez los.

Właśnie w tym duchu będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Decyzją Zgromadzenia Ogólnego ONZ od 15 lat przypada on w rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz. Dlatego za cztery dni, na terenie polskiego Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau – w miejscu, gdzie rozsypane są prochy ponad miliona ofiar Holokaustu – spotkamy się w gronie przywódców i wysokich przedstawicieli państw z całego świata. Będą nam towarzyszyć sędziwi ocaleni. W 75. rocznicę symbolicznego zakończenia zagłady damy świadectwo prawdzie. Wspólnie zaapelujemy o pokój, sprawiedliwość i szacunek między narodami.

Wieczna pamięć i cześć zgładzonym w KL Auschwitz!

Wieczna pamięć i cześć ofiarom Holokaustu!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

________________________________________________

Przesłanie opublikowane na łamach „Le Figaro”, „Die Welt” i „Washington Post” w ramach kampanii edukacji historycznej „The Truth That Must Not Die”.

CZYTAJ DALEJ

Patriotyzm to służba miłości

2020-01-28 06:15

Grzegorz Jacek Pelica

Stulecie odbudowy państwa polskiego, Bitwy Warszawskiej, II Powstania Śląskiego i powrotu Polski nad Bałtyk oraz 101. rocznica Powstania Wielkopolskiego i 81. rocznica śmierci Romana Dmowskiego - to tylko część katalogu upamiętnień patriotycznych, przypadających na początek 2020 r.

Styczniowe uroczystości poświęcone uhonorowaniu Ojców Polskiej Niepodległości, zorganizowane przez kilkanaście środowisk patriotycznych i społeczno-religijnych, rozpoczęły się złożeniem kwiatów pod tablicą upamiętniającą Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski i apelem przy pomniku Nieznanego Żołnierza na pl. Litewskim w Lublinie. Konferencję popularnonaukową w Trybunale Koronnym zainaugurowało wystąpienie wojewody lubelskiego Lecha Sprawki, który przypomniał piętno dwóch zbrodniczych totalitaryzm mów XX w. - W ostatnim czasie usiłowano wmówić, że jesteśmy współsprawcami holokaustu, a ze strony prezydenta historycznego spadkobiercy komunistycznego państwa, że jesteśmy współodpowiedzialni za wybuch II wojny światowej - mówił wojewoda, przypominając, że dziś szczególnie potrzebne są: zakorzenienie w polskości, jasność w myśleniu i wytrwałość w działaniu, wzorowane na kompromisie i współpracy Ojców Niepodległości Polski dla jej dobra.

Podczas spotkania glos zabrali: wicemarszałek Zbigniew Wojciechowski, przewodniczący Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność” i społecznego komitetu budowy pomnika Romana Dmowskiego Marian Król oraz współorganizator obchodów Zdzisław Niedbała. Przywoływano słowa Dmowskiego, że pomiędzy Niemcami a Rosją nie ma miejsca na małe państwo; jest tylko miejsce na państwo wielkie i silne. Prof. Jacek Gołębiowski w referacie pt. „Polonia amerykańska wobec niepodległości Polski” podkreślił wspieranie odbudowy Niepodległej na każdym etapie od emigracji popowstaniowej po tzw. „zarobkową”. Podkreślał, że prości ludzie, często nie potrafiący czytać i pisać, utworzyli 1026 polskich parafii katolickich, a przy nich domy polskie i szkoły. Zbudowane przez nich kościoły, wzniesione w stylu monumentalnych polskich katedr, wypełnione są malowidłami z historii Ojczyzny. W końcowej części konferencji redaktor Wojciech Kempa, historyk i prawnuk Powstańców Śląskich, wygłosił referat nt. „Powstanie Wielkopolskie, II Powstanie Śląskie, powrót Polski nad Bałtyk, walki na Kresach Wschodnich i Bitwa Warszawska 1920”.

Rocznicowe spotkanie zakończyła Msza św. w archikatedrze lubelskiej, celebrowana przez ks. Krzysztofa Kwiatkowskiego i ks. Adama Lewandowskiego w intencji Ojczyzny i za Romana Dmowskiego, Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego, Wincentego Witosa, Ignacego Daszyńskiego oraz poległych w walce o niepodległość i całość Ojczyzny. Kanclerz Kurii Metropolitalnej, przywołując ewangeliczne wezwanie: „miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga”, zwrócił uwagę na potrzebę modlitwy za ojczyznę, czyli za wspólne sprawy i więzy. - O tych więzach stanowi miłość, posadowiona na Bogu, bo Bóg jest miłością! Jeśli odkrywamy ojcostwo Boga, to odkrywamy, że jesteśmy braćmi. Jeśli właściwie przeżywamy Eucharystię, to nie możemy opuścić brata, który jest w potrzebie, ani wykuwać mieczy zamiast sierpów i lemieszy. Bądźmy sługami miłości! - apelował.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję