Reklama

Jasna Góra

Patronalne święto obchodzą dziś paulini znani z posługi na Jasnej Górze

Wspominany dziś w Kościele Święty Paweł Pierwszy Pustelnik to szczególny patron, patriarcha Zakonu Paulinów. W XIII w. został obrany duchowym ojcem pustelników zgromadzonych przez bł. Euzebiusza na Węgrzech w pierwszej wspólnocie zakonnej. Od tego świętego Zakon przyjął swą nazwę - Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika potocznie nazywany Paulinami. Na świecie posługuje ponad pół tysiąca mnichów. Największym ich klasztorem jest Jasna Góra.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Paulini

Zdzisław Sowiński

Ten rok jest dla mnichów wyjątkowy, bo mija 750 lat od śmierci Euzebiusza, uważanego za założyciela i organizatora paulińskiego życia wspólnotowego. - Nasz Zakon ma ten przywilej, że odwołuje się do dwóch wielkich postaci, do Pawła Pustelnika i bł. Euzebiusza. Pierwszy uczy nas bycia sam na sam z Bogiem a drugi, że nie żyjemy tylko dla siebie, ale we wspólnocie - powiedział przełożony generalny Zakonu Paulinów, o. Arnold Chrapkowski. Wyjaśnił, że „doskonałym tego przykładem jest Jasna Góra - za klauzurą Pawłowy świat ciszy i skupienia, a poza nią, świat działania przede wszystkim przez służbę pielgrzymom, przekazywanie tego napełnienia się Bogiem i głoszenia Go innym”.

- Paulini powinni być żywymi świadkami z jednej strony duchowości pustyni, którą przekazał św. Paweł, a z drugiej tę duchowość pustyni uaktualniać we wspólnocie, czego uczył bł. Euzebiusz - dodał pauliński generał.

Podkreślił, że „wizja Euzebiusza rozproszonych ogników, które zgromadził w jedno i czas jubileuszu to także wezwanie do tego, byśmy pomimo naszego bycia i działania w różnych częściach świata, gromadzili się zawsze w jedno w imię Jezusa Chrystusa, który stoi w centrum naszej paulińskiej wspólnoty – zaznaczył o. Chrapkowski. - Modlimy się o to, aby ten rok był czasem odnowy przede wszystkim naszego ducha i naszego zaangażowania w życie i posługiwanie Kościołowi - dodał.

Reklama

Rok Jubileuszowy bł. Euzebiusza rozpocznie się 20 stycznia. Wtedy dokładnie minie 750.rocznica jego śmierci. Zakonnicy przez najbliższe 12 miesięcy wracać będą do swych początków i upowszechniać dziedzictwo i styl życia, który jest też propozycją dla ludzi świeckich.

Paulini przygotowali szereg różnych inicjatyw. Na Jasnej Górze otwarta zostanie np. specjalna wystawa o początkach Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. - To będzie dobra lekcja dla pielgrzymów, którzy kojarzą paulinów tylko z Jasną Górą, żeby zobaczyli, że nasz Zakon ma bardzo bogatą historię, że paulini przybyli tu z Węgier, że tam są nasze korzenie - powiedział o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry.

Do częstochowskiego klasztoru dotrze 25 stycznia mobilna wystawa tzw. "Palos-Bus. Przygotowali ją węgierscy paulini. To niezwykła ekspozycja ukazująca historię bł. Euzebiusza i utworzoną przez niego wspólnotę. Otwarcia paulino-busa dokona w Budapeszcie 20 stycznia kard. Péter Erdő. Po kilku dniach mobilne muzeum wyruszy w trasę do Polski i dotrze do Częstochowy. „Palos-Bus” będzie podróżował do 2 lutego do kilku paulińskich klasztorów w Polsce.

Reklama

Na szczególny rok wspomnienia bł. Euzebiusza paulini przygotowali także cykl filmów pt. „Promyki w Zakon zebrane”, które publikowane będą 11 dnia każdego miesiąca 2020 r. – Rodzi się z pewnością pytanie, na ile postać świętego sprzed 750 lat jest aktualna dla nas i właśnie na to pytanie będziemy próbowali odpowiadać w 12 filmach - tłumaczył o. Michał Legan przygotowujący materiał filmowy. - Będziemy rozważać kolejne filary życia i duchowości bł. Euzebiusza z ciekawymi osobami z życia Kościoła, które reprezentują różne formy duchowości. Będziemy rozmawiać o różnych aspektach życia naszego założyciela, żeby zobaczyć, jak bardzo są aktualne dla nas - powiedział paulin.

Główne uroczystości inauguracyjne Rok Jubileuszowy odbędą się w kolebce Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika a więc na Węgrzech. 20 stycznia w Bazylice św. Stefana w Budapeszcie Mszy św. przewodniczyć będzie kard. Péter Erdő, prymas Węgier, pauliński konfrater, czyli duchowy członek wspólnoty. Na Jasnej Górze obchody jubileuszowe rozpocznie Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godzinie 7.00 pod przewodnictwem o. Michała Lukoszka, wikariusza generalnego Zakonu Paulinów.

Na Jasnej Górze i we wszystkich paulińskich klasztorach na świecie trwają teraz tzw. „Pawełki” czyli nowenna do św. Pawła Pierwszego Pustelnika.

Choć jego wspomnienie przypada dzisiaj to paulini świętują wraz z wiernymi zawsze w niedzielę po 15 stycznia. Na Jasnej Górze „Pawełki” mają najbardziej uroczysty charakter, bo tu jest największa paulińska wspólnota i dom macierzysty całego Zakonu. Tu Paweł Pustelnik ma swoją kaplicę, tu znajduje się jego specjalny relikwiarz a działające przy sanktuarium chóry i orkiestra nadają nabożeństwu wyjątkową oprawę.

Paweł z Teb na pustyni modlił się przede wszystkim w intencjach rodzin przypominając, że w rodzinach najważniejsze jest dziecko. Dlatego uważany jest za patrona najmłodszych. Stąd ostatnie „Pawełki” celebrowane w niedzielę połączone są z uroczystym błogosławieństwem dzieci, obdarowywanych specjalnie przygotowanymi podarunkami. Na Jasnej Górze temu nabożeństwu przewodniczy od wielu już lat bp Antoni Długosz nazywany biskupem od dzieci a zakonnicy rozdają kilka tysięcy drobnych prezentów. Na rok jubileuszowy przygotowali też książeczki o swym założycielu bł. Euzebiuszu.

Niedzielne świętowanie jest też modlitewnym spotkaniem z konfratrami Zakonu. Na Jasnej Górze 19 stycznia Mszy św. o 11.00 przewodniczyć będzie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Paulini, poza Azją, posługują na wszystkich kontynentach. Mają ponad 70 klasztorów w 17 krajach świata, najwięcej w Europie. Prowadzą też placówki misyjne: dwie w Kamerunie i jedną w RPA.

Przełożony generalny Zakonu o. Arnold Chrapkowski podkreśla, że choć wśród ponad 500 paulinów dominują Polacy to jednak w ostatnich latach widać znaczne umiędzynarodowienie wspólnoty. - Dziękujemy Bogu za powołania w różnych częściach świata, to jest ogromne nasze ubogacenie i pod względem kulturowym, i językowym, ubogacenie też pod względem eklezjalnym, bo uczymy się innych Kościołów partykularnych, z których nasi ojcowie i bracia pochodzą – powiedział o. Generał. Dodał, że „stanowi to także wielkie wyzwanie, by pomimo różnic zachować wierność paulińskiemu dziedzictwu i charyzmatowi”.

Biali mnisi znani są głównie z posługi na Jasnej Górze, której charyzmat wyznacza służbę całej paulińskiej wspólnoty: głoszenie Słowa i sprawowanie sakramentów.

Poprzez wieki zmieniał się duchowy profil Zakonu Paulinów i jego posłannictwo. Z zasadniczo pustelniczego charakteru pierwotnej wspólnoty, z biegiem czasu wobec zmieniających się okoliczności oraz otwierając się na znaki czasu, nabrał zakon cech wspólnoty kontemplacyjno - czynnej. Specyfika paulinów zawiera się w dość szerokiej grupie cech, które stanowią o charyzmacie Zakonu. Są to: kontemplacja Boga w samotności, umiłowanie modlitwy liturgicznej i pokuty, kult maryjny, działalność duszpasterska jako służba pielgrzymującemu ludowi Bożemu.

2020-01-15 12:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Doroczne rekolekcje wielkopostne na Jasnej Górze

2020-03-29 10:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

rekolekcje wielkopostne

Archiwum o. Michała Legana

Od niedzieli, 29 marca do soboty, 4 kwietnia na Jasnej Górze trwać będą doroczne rekolekcje wielkopostne - w tym roku on-line, bez fizycznego udziału wiernych. Nauki rekolekcyjne głosił będzie o. Michał Legan, paulin z Jasnej Góry.

Rekolekcje pod tytułem "Siedem świętych słów na chwile ostatnie" prowadzone będą podczas Mszy świętych sprawowanych w Kaplicy Matki Bożej. Nauka głoszona będzie trzykrotnie w ciągu dnia – o godz. 6.00, 11.00 (w niedzielę o godz. 12.30) i 18.30.

Zapraszamy do duchowego uczestnictwa w tych ćwiczeniach duchowych za pośrednictwem Radia Jasna Góra, jasnogórskiego kanału YouTube, Facebooka i Twittera.

Rekolekcje oparte będą na siedmiu słowach Jezusa wypowiedzianych z krzyża:

niedziela, 29 III - OJCZE, PRZEBACZ IM!

poniedziałek, 30 III - OJCZE, W RĘCE TWOJE POWIERZAM DUCHA MEGO…

wtorek, 31 III - PRAGNĘ!

środa, 1 IV - WYKONAŁO SIĘ!

czwartek, 2 IV - DZISIAJ BĘDZIESZ ZE MNĄ W RAJU!

piątek, 3 IV - BOŻE MÓJ, BOŻE MÓJ, CZEMUŚ MNIE OPUŚCIŁ?

sobota, 4 IV - MATKO, OTO TWÓJ SYN..., OTO MATKA TWOJA…

CZYTAJ DALEJ

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Kard. Dziwisz: zjednoczmy się na modlitwie w 15. rocznicę przejścia Jana Pawła II do domu Ojca

2020-03-30 13:20

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

kard. Stanisław Dziwisz

Joanna Adamik

Potrzebujemy siebie nawzajem, by wspólnie, za wstawiennictwem Świętego Papieża, wołać do miłosiernego Boga i błagać Go, by ustała pandemia koronawirusa – pisze kard. Stanisław Dziwisz, zachęcając do modlitewnej jedności w 2 kwietnia, w 15. rocznicę śmierci Jana Pawła II. Osobisty sekretarz papieża Polaka prosi o duchową łączność o 21.37.

„Gdy 15 lat temu św. Jan Paweł II odchodził do domu Ojca, na placu św. Piotra w Watykanie, w kościołach i kaplicach całego świata, na miejskich placach i przy przydrożnych krzyżach trwało wielkie modlitewne czuwanie milionów ludzkich serc. Nasze ulice i świątynie wypełniał cichy szept rozmodlonych ludzi, którzy pragnęli być w tych dniach razem i jednoczyli się przy umierającym Papieżu, by towarzyszyć mu swoją miłością i w ten sposób podziękować za dar jego życia i świętości” – wspomina kard. Dziwisz w przekazanym komunikacie. „On wiedział o tym, że odchodzi otoczony wielką rodziną, jak ojciec wśród kochających dzieci” – dodaje.

Krakowski metropolita senior wyznaje, że wraca wspomnieniami do tamtych chwil jedności, gdy patrzy dziś na opustoszały plac św. Piotra, gdy widzi „puste świątynie i zamarłe ulice”. „Świat zatrzymał się tak, jak zatrzymał się 15 lat temu” – zauważa.

„Wtedy poczuliśmy się osieroceni, ale potrafiliśmy wzajemnie się umacniać i szukać pocieszenia w Bogu, który jest Źródłem Życia. Czy potrafimy dziś – tak jak wtedy - trwać we wzajemnej miłości, we wspólnym nam wszystkim bólu i tęsknocie? Czy potrafimy szukać nadziei i czerpać siłę z prawdy, że wprawdzie nie możemy dziś fizycznie się spotkać, ale przecież nasza wspólnota jest realna i istnieje mimo zamkniętych drzwi naszych domów?” – pyta najbliższy współpracownik św. Jana Pawła II.

Kard. Dziwisz apeluje, by w najbliższy czwartek, 2 kwietnia, o 21.37 zjednoczyć się we wspólnej modlitwie za wstawiennictwem Jana Pawła II i prosić o ustanie pandemii koronawirusa. „Proszę Was wszystkich, Drodzy Bracia i Siostry, o to, byśmy w 15. rocznicę przejścia Jana Pawła II do domu Ojca znów się przy nim zjednoczyli. Bardzo Was proszę, niech nikogo nie zabraknie w tej duchowej wspólnocie 2 kwietnia o godzinie 21.37. Niech wzniesie się do nieba nasza modlitwa zawierzenia” – zachęca.

Hierarcha proponuje, by odmówić wtedy Akt zawierzenia Bożemu Miłosierdziu, który sam niedawno złożył w łagiewnickim sanktuarium:

„Wszechmogący Boże, w obliczu pandemii, która dotknęła ludzkość, z nową gorliwością odnawiamy akt zawierzenia Twemu miłosierdziu, dokonany przez św. Jana Pawła II. Tobie, miłosierny Ojcze, zawierzamy losy świata i każdego człowieka. Do Ciebie z pokorą wołamy.

Błogosław wszystkim, którzy trudzą się, aby chorzy byli leczeni, a zdrowi chronieni przed zakażeniem. Przywróć zdrowie dotkniętym chorobą, dodaj cierpliwości przeżywającym kwarantannę, a zmarłych przyjmij do swego domu. Umocnij w ludziach zdrowych poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, aby przestrzegali koniecznych ograniczeń, a potrzebującym nieśli pomoc.

Odnów naszą wiarę, abyśmy trudne chwile przeżywali z Chrystusem, Twoim Synem, który dla nas stał się człowiekiem i jest z nami każdego dnia. Wylej swego Ducha na nasz naród i na cały świat, aby ci, których zjednoczyła walka z chorobą, zjednoczyli się także w uwielbieniu Ciebie, Stwórcy wszechświata i gorliwie walczyli również z wirusem grzechu, który niszczy ludzkie serca.

Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami. Św. Janie Pawle II, św. Faustyno i wszyscy święci, módlcie się za nami”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję