Reklama

Aktualności

Franciszek na dzień mediów: potrzebujemy opowiadań dobrych, prawdziwych i pięknych

„W epoce, w której fałszerstwo ukazuje się jako coraz bardziej wyrafinowane i osiąga zastraszający poziom (deepfake), potrzebujemy mądrości, aby zebrać i stworzyć opowiadania piękne, prawdziwe, i dobre. Potrzebujemy odwagi, aby odrzucić te fałszywe i złowrogie” – napisał Ojciec Święty w orędziu na 54 . Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

[ TEMATY ]

papież

media

dziennikarze

papież Franciszek

Synod2018/facebook

Nosi ono tytuł „Obyś mógł opowiadać i utrwalić w pamięci” (por. Wj 10, 20). Życie staje się historią”. Tradycyjnie papież ogłasza je 24 stycznia – we wspomnienie patrona dziennikarzy – św. Franciszka Salezego. W Polsce dzień ten jest obchodzony w trzecią niedzielę września, która w roku bieżącym przypadnie 20 września.

Na wstępie Ojciec Święty wyjaśnia, że wybierając temat tegorocznego Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu kierował się przekonaniem, że „aby się nie zagubić, powinniśmy oddychać prawdą dobrych historii, takich, które budują, a nie niszczą; historii, które pomagają odnaleźć korzenie i siłę, aby iść razem naprzód”.

Franciszek zaznacza, że człowiek jest bytem opowiadającym. Często decydujemy, co jest właściwe albo co jest błędne, w oparciu o osoby lub historie, które sobie przyswoiliśmy. „Opowiadania mają na nas wpływ, utrwalają nasze przekonania i nasze postawy, mogą pomóc nam zrozumieć siebie i powiedzieć kim jesteśmy” – stwierdza papież. Dodaje, że człowiek potrzebuje też wypowiedzenia siebie, by utrwalić swoje życie. Ponadto potrzebuje też wzorców, by zrealizować swe marzenia mierzyć się z trudnościami, podejmować walkę ze złem. „Zanurzając się w tych historiach, możemy odnaleźć heroiczne motywacje, aby zmierzyć się z życiowymi wyzwaniami” – stwierdza Ojciec Święty.

Reklama

Następnie Franciszek zauważa, w historii wije się również zło, jesteśmy zachęcani do posiadania i konsumpcji, często w sieci komunikacyjnej powstają historie destrukcyjne i prowokacyjne, „które niszczą i rwą delikatne nici współistnienia. Zestawiają one razem niesprawdzone informacje, powtarzając wypowiedzi banalne i fałszywie przekonujące, uderzając hasłami nienawiści. Nie tworzy się wtedy ludzkiej historii, ale odziera się człowieka z jego godności” – pisze Ojciec Święty. Zwraca zarazem uwagę, że w zestawieniu z nimi dobre historie trwają, ponieważ dają życiu pokarm.

„W epoce, w której fałszerstwo ukazuje się jako coraz bardziej wyrafinowane i osiąga zastraszający poziom (deepfake), potrzebujemy mądrości, aby zebrać i stworzyć opowiadania piękne, prawdziwe, i dobre. Potrzebujemy odwagi, aby odrzucić te fałszywe i złowrogie. Potrzebujemy cierpliwości i rozeznania, aby odkryć historie, które pomogą nam nie zagubić się pośród tylu dzisiejszych utrapień; historii, które postawią w świetle prawdę o tym, kim jesteśmy, także w niedostrzeganym, codziennym heroizmie” – stwierdza papież.

Franciszek przypomina znaczenie narracji biblijnej jako wielkie historii miłości między Bogiem a człowiekiem. Podkreśla, że „znajomość Boga jest przekazywana przede wszystkim przez opowiadanie, z pokolenia na pokolenie, o tym, jak On nieustannie pozostaje obecny” a dla słuchacza historia staje się życiem: to opowiadanie wchodzi w życie tego, który słucha i je przekształca. Papież zaznacza, że nie istnieją historie ludzkie nieznaczące i małe, a po tym jak Bóg stał się człowiekiem każda ludzka historia posiada niepodważalną godność. „Dlatego ludzkość zasługuje na opowieści, które sięgają jej poziomu, tego oszałamiającego i fascynującego poziomu, do jakiego wyniósł ją Jezus” – pisze Ojciec Święty wskazując dzieła, które mogą stać się jakby „dodatkiem do Ewangelii”, teksty które potrafiły odczytać duszę człowieka i wydobyć na światło jej piękno.

Reklama

Franciszek zaznacza, że każdy człowiek może stać się twórcą takiej dobrej historii, „kiedy przypominamy sobie o miłości, która nas stworzyła i zbawiła, kiedy wsączamy miłość w nasze codzienne historie, kiedy tkamy miłosierdziem ramy naszych dni”.

Zachęca, aby pomimo dramatycznych wydarzeń codzienności opowiadać Bogu o sobie. „Jemu możemy opowiedzieć historie, które przeżywamy, zanieść Mu osoby, powierzyć różne sytuacje. Z Nim możemy ponownie połączyć tkankę życia, zszyć pęknięcia i wyrwy” – pisze Ojciec Święty. Dodaje, że „także, kiedy opowiadamy o złych rzeczach, możemy nauczyć się pozostawiania przestrzeni dla odkupienia, możemy rozpoznać pośród zła także dynamizm dobra, aby pozwolić mu zaistnieć”.

Papież podkreśla, że chodzi o „przypominanie o tym, kim jesteśmy w oczach Boga, oraz o świadczenie o tym, co Duch Święty pisze w sercach, o objawianie każdemu, że jego historia zawiera rzeczy wspaniałe”. Kończy swe orędzie modlitwą do Matki Bożej, by wysłuchała naszych opowiadań, nauczyła nas rozpoznawania dobrego wątku, który kieruje historią, rozwiązała węzły paraliżujące nasze życie i pomagała nam tworzyć historie pokoju, historie przyszłości, wskazując drogę wspólnego podążania.

2020-01-24 11:31

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rusza rekrutacja na kolejną edycję Akademii Dziennikarstwa

[ TEMATY ]

dziennikarze

dziennikarstwo

akademia.stacja7.pl

Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie oraz portal Stacja7.pl rozpoczęły nabór do piątej edycji Akademii Dziennikarstwa. Dwusemestralny kurs cieszy się dużą popularnością m.in. wśród członków wspólnot kościelnych oraz twórców parafialnych mediów.

Swoim warsztatem dzielą się z nimi dziennikarze ogólnopolskich mediów.

Akademia Dziennikarstwa to roczny kurs dla osób interesujących się szeroko rozumianą pracą w mediach. Mogą wziąć w niej udział zarówno świeccy jak i duchowni – niezależnie od wieku i wykształcenia. Zajęcia na Akademii to szansa na rozszerzenie wiedzy i jej praktyczne wykorzystanie w codziennych zadaniach, pracy zawodowej lub w prowadzeniu własnych kanałów komunikacji. Kurs realizowany jest na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie we współpracy z portalem Stacja7.pl.

Wykładowcami Akademii są znani ludzie świata mediów - praktycy, którzy z kursantami dzielą się nie tylko wiedzą, ale przede wszystkim swoim doświadczeniem. W tym roku wśród prowadzących zajęcia pojawią się m.in. Dorota Gawryluk, Tomasz Wolny, Krzysztof Ziemiec, Robert Mazurek, Alina Petrowa-Wasilewicz, Paweł Płuska, Małgorzata Ziętkiewicz, Weronika Kostrzewa a także duchowni m.in. ks. Krzysztof Pawlina, ks. Przemysław Śliwiński, ks. Marek Dobrzeniecki i o. Marek Kotyński.

Kurs w sposób kompleksowy przybliża słuchaczom pracę w mediach. W programie znajdują się zajęcia zarówno ze sztuki pisania jak i występowania przed kamerami, szkolenie z fotografowania ale też z obróbki graficznej zdjęć, filmowania i montażu. - Podczas wykładów i ćwiczeń w grupach pracujemy nad obsługą mediów społecznościowych oraz nad tworzeniem i zarządzaniem stronami internetowymi czy prowadzeniem projektów wydawniczych i dbaniem o wizerunek marki. Nie brakuje także zajęć z psychologii mediów, etyki dziennikarskiej oraz teologii - podkreślają twórcy Akademii.

Zapowiadają, że wśród nowych propozycji zaplanowanych na ten rok akademicki znajdą się zajęcia warsztatowe, w których odpowiedzą na pytanie, jakie działania duszpasterskie można podjąć w internecie w czasie pandemii (video-blogi, transmisje on-line).

Zajęcia na Akademii mogą być szczególnie interesujące dla administratorów i współtwórców parafialnych i kościelnych stron internetowych, członków Diakonii Komunikowania Społecznego, rzeczników wspólnot, wolontariuszy obsługujących wydarzenia w swoich parafiach i diecezjach pod kątem medialnym.

Zjazdy w ramach Akademii Dziennikarstwa będą odbywały się w soboty, mniej więcej raz w miesiącu (w sumie będzie to 10 zjazdów), od października do czerwca (dwa semestry). Zajęcia będą odbywały się w Warszawie, przy ul. Miodowej 17/19, w sali św. Jana Chrzciciela.

Pełny rozkład terminów można znaleźć na stronie Akademii: Zobacz.

Na zakończenie absolwenci Akademii Dziennikarstwa otrzymają certyfikat Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

W tym roku, z powodu pandemii, uczelnia przygotowuje się na ewentualność kontynuowania zajęć w trybie on-line. Z tego powodu, w porównaniu do poprzednich lat, zmodyfikowany został ich układ.

Zapisy na Akademię potrwają do końca września - zainteresowani mogą skorzystać z formularza, po przesłaniu zgłoszenia otrzymają na swoje skrzynki mailowe pakiet dokumentów rekrutacyjnych.

Pierwsze zajęcia odbędą się 10 października 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: dotarli kolejni pielgrzymi mimo upału i większych zasad bezpieczeństwa

2020-08-12 19:14

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

pielgrzymi

materiały prasowe

Nie zniechęciła ich ani konieczność stosowania dodatkowych zasad bezpieczeństwa, ani upały. Na Jasną Górę dotarły kolejne pielgrzymki piesze i to te z najodleglejszych regionów Polski. „Długostansowcy” przyszli aż z Helu, Gdańska, Białegostoku czy Olsztyna. Do celu dotarły kolejne tysiące duchowych pielgrzymów, wśród których też widać wielką mobilizację i determinację.

Niektóre pielgrzymki, jak sandomierska czy gdańska szły sztafetowo, inne duchowo i zaledwie w kilku etapach, jak zielonogórsko-gorzowska, a jeszcze inne w małych grupach do 150 osób, przemierzały tradycyjny szlak z noclegami w namiotach, jak warmińska.

W czas pielgrzymowania sztafetowego z Helu wpisało się prawie 300 pątników. 20 osób stanowiło stały skład zabezpieczający pielgrzymkę organizacyjnie: służby sanitarne, porządkowe, diakonia muzyczna, kierowcy i oni pokonali całą drogę. Jak zapewnia ks. Robert Jahns, kierownik pielgrzymki, nie było opcji, żeby Kaszubi na Jasną Górę nie przyszli. - Kaszubi to jest naród dzielny, uparty, różne sytuacje i różne rzeczy w historii się działy, a z Kaszub ludzie zawsze pielgrzymowali. Oczywiście z poszanowaniem wszystkich zasad, chcieliśmy. żeby tegoroczne pielgrzymowanie było bezpieczne, więc w mniejszej grupie, w formie pielgrzymki sztafetowej, ale wyruszyliśmy, żeby ta historyczna ciągłość pielgrzymowania była podtrzymana - powiedział kapłan.

Tradycyjnie Kaszubi odśpiewali na jasnogórskich błoniach swą pieśń „Kaszëbskô Królewô!”. - W tej pieśni śpiewamy o naszej Kaszubskiej Królowej, która dla każdego z nas jest bliska i która zawsze w trudnych chwilach jest przy nas - powiedziała Małgorzata z diakonii muzycznej pielgrzymki kaszubskiej.

Wśród intencji niesionych przez pielgrzymów dominują dziś te za Kościół i o nowe powołania.

- Mamy też za co przepraszać, dużo dzieje się w obecnym świecie. Wiadomo, że Kościół nie zginie, bo Chrystus go ochrania i nie może nic złego Kościołowi się stać, ale my w drodze jesteśmy słabi, dlatego bardzo potrzebujemy tego wsparcia – mówili pielgrzymi. Anna z Sandomierza podkreślała, że na pewno ta modlitwa jest bardzo potrzebna, bo w dzisiejszych czasach „coraz bardziej atakują księży, by też pokazać innym, że można żyć inaczej, nie tylko atakować”.

38. Piesza Pielgrzymka Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej na Jasną Górę w tym roku miała głównie charakter duchowy. Pątnicy zostali zaproszeni do pielgrzymowania wewnątrzdiecezjalnego w dwóch jednodniowych etapach. Natomiast ostatniego dnia pielgrzymki przedstawiciele diecezji spotkali się na Przeprośnej Górce, skąd przyszli do sanktuarium. Ostatni etap pielgrzymki wraz z reprezentantami wszystkich grup pokonał także ordynariusz diecezji.

- Idziemy przez Częstochowę z hasłem „Samemu Bogu przez Maryję”, to jest nawiązanie do Sługi Bożego kard.Stefana Wyszyńskiego, ale także Jana Pawła II, obaj postawili na Maryję - powiedział bp Tadeusz Lityński.

W kompanii zielonogórsko - gorzowskiej byli także przedstawiciele polskich nauczycieli z grupy „Warsztaty w Drodze”, którzy przynieśli modlitwę za polską szkołę.

Obok przedstawicieli pieszych pielgrzymek na Jasną Górę dociera także wiele grup rowerowych. Też są mniej liczne i trwają krócej, ale organizatorzy także troszczą się o ich kontynuację.

- Jedzie na początku grupy krzyż, on nas prowadzi i od razu wszyscy wiedzą, że to jest pielgrzymka, że nie jedziemy na wycieczkę. Na Jasną Górę jedzie się ze względu na Matkę, na Maryję, to dla Niej pielgrzymujemy - powiedział jeden z cyklistów.

Wszyscy uczestnicy pielgrzymek modlą się o ustanie epidemii, dziękują za Cud nad Wisłą, za św. Jana Pawła II i o rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz: jesteśmy dłużnikami dowódców i żolnierzy Bitwy Warszawskiej

2020-08-14 12:10

[ TEMATY ]

kard. Kaziemierz Nycz

Bitwa Warszawska

Wojciech Łączyński/archwwa.pl

Wszyscy jesteśmy dłużnikami tej bitwy, tej wojny, tego trudu dowódców i żołnierzy, którzy nas wtedy wszystkich ocalili. Jesteśmy tu dziś w imię długu wdzięczności za ocalenie Warszawy, Polski, Europy i świata przed nawałą ateistycznego komunizmu - powiedział w czwartek wieczorem kard. Kazimierz Nycz w konkatedrze pw. Matki Bożej Zwycięskiej na Kamionku. Metropolita warszawski przewodniczył tam Mszy św. inaugurującej obchody 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej.

Uroczystą Eucharystię koncelebrowali biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński oraz biskup pomocniczy tej diecezji Marek Solarczyk.

Do świątyni w ograniczonej z powodu trwającej pandemii liczbie przybyli przedstawiciele władz państwowych, w tym rządu i parlamentu, delegacja władz samorządowych, alumni, osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich oraz harcerze.

We wstępie do liturgii bp Kamiński przypomniał krótko okoliczności wyruszenia sto lat temu ks. Ignacego Skorupki i młodych ochotników polskiej armii z kaplicy pw. Bożego Ciała na starym cmentarzu kamionkowskim, gdzie dziś stoi konkatedra pw. Matki Bożej Zwycięskiej, na front walki z bolszewikami.

"Dzisiaj w tej świątyni będącej wotum dziękczynnym za Cud nad Wisłą pragniemy z głębi naszych serc wypowiedzieć Bogu i Matce Zbawiciela nasze dziękczynienie i uwielbienie. Bohaterom tamtych dni oddajemy należny szacunek i pamięć w modlitwie" - powiedział ordynariusz warszawsko-praski.

W homilii kard. Kazimierz Nycz przypomniał, że Bitwa Warszawska była najważniejszą bitwą zwycięskiej dla Polski wojny z siłami bolszewickimi.

Następnie przypomniał słowa Jana Pawła II sprzed 21 lat wypowiedziane w Radzyminie i zwłaszcza potem w katedrze warszawsko-praskiej: „Urodziłem się w maju 1920 roku w czasie, gdy bolszewicy szli na Warszawę i dlatego noszę niejako od urodzenia w sobie wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli”.

- Właśnie w imię tego długu, wdzięczności za ocalenie Warszawy, Polski, Europy i świata przed nawałą ateistycznego komunizmu tutaj dzisiaj jesteśmy – po to, by ten dług spłacać. Wprawdzie święty papież powiedział, że zostawia ten testament spłacania długu i pamięci młodej, nowej wówczas diecezji warszawsko-praskiej, ale przecież dobrze wiemy, że wszyscy jesteśmy dłużnikami tej bitwy, tej wojny, tego trudu dowódców i żołnierzy, którzy nas wtedy wszystkich ocalili – wyjaśnił metropolita warszawski.

Wyraził też radość, że w uroczystej Mszy św. biorą udział młodzi harcerze, gdyż „daje to nadzieję i pewność, że sprawa tego długu wdzięczności będzie przenoszona na kolejne pokolenia i nie zapomnimy o tych dniach, tej odwadze i męstwie”. - Zapiszemy to w naszych sercach i będziemy wdzięczni – dodał kard. Nycz.

Ten dług wdzięczności – mówił dalej – spłacamy dziś przede wszystkim modlitwą i czynem naszych codziennych dni, jakie podejmujemy dla naszej Ojczyzny w różnych wymiarach naszego życia i naszego powołania. Ten dług spłacamy modlitwą za dowódców i żołnierzy, a także za wspomagającą i współcierpiącą ludność cywilną.

„Ale chcemy też spłacać ten dług wiernością wartościom, o które walczyli żołnierze tej wojny i tej bitwy. A była to wolność Ojczyzny, wolność Warszawy, wolność Europy, ale także sprawiedliwość, wiara, godność każdego człowieka, rodziny i całej społeczności ludzkiej zagrożonej wtedy przez tę okropną ideologię, która przeszła przez Europę” – mówił kardynał.

Kard. Nycz zacytował też słowa papieża przypominające, że Bitwa Warszawska była tak wielkim zwycięstwem polskich wojsk, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny i dlatego zostało nazwane „Cudem nad Wisłą”.

- Mówimy o Cudzie nad Wisłą także dzisiaj. Zostało przecież [to zwycięstwo] poprzedzone żarliwą modlitwą Warszawy i całej Polski. Episkopat Polski zebrany na Jasnej Górze poświęcił cały polski naród Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Matce Bożej Królowej Polski – dodał kardynał.

Metropolita warszawski zaznaczył, że połączenie odwagi i męstwa żołnierzy oraz mądrości dowódców tej bitwy wraz z modlitwą miasta i Polski pozwala zatem mówić o Cudzie nad Wisłą. O samym zwycięstwie trzeba zawsze mówić bez umniejszania roli tychże dowódców i żołnierzy, którym „zawdzięczamy po ludzku to zwycięstwo”.

Kard. Nycz podkreślił, że zwycięstwo nad bolszewikami było możliwe także dlatego, że młoda wówczas, dopiero odrodzona po latach zaborów Polska stanęła do walki ponad podziałami, zjednoczona.

„Oficerowie i żołnierze, mieszczanie i chłopi, wykształceni i prości – stawali w obronie Ojczyzny. To była jedność w różnorodności, bo przecież oni byli różni. Kościół cały był z nimi, tworząc zaplecze modlitwy, był dla wszystkich, którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej byli poróżnieni politycznie, społecznie, narodowo. Symbolem tej jednoczącej roli Kościoła przy walczących żołnierzach był młody ks. Ignacy Skorupka” – powiedział metropolita.

Dziś pytaniem jest – zastanawiał się kard. Nycz – czy taka różnorodność i jedność zarazem dla dobra wspólnego jest możliwa tylko w śmiertelnym zagrożeniu? Z pewnością są przykłady, kiedy potrafimy się przy rozmaitych ludzkich nieszczęściach mobilizować, być razem. Pytanie, czy jest ich dość dużo? Pytanie, czy nie jest ich za mało. Czy jest możliwa taka mądra jedność w różnorodności, także w naszej normalnej organicznej pracy dla Ojczyzny, dla dobra wspólnego i człowieka.

Jest też inne pytanie – wskazał kard. Nycz: czy Kościół jest i potrafi być jako Mistyczne Ciało Chrystusa dla wszystkich ochrzczonych, wierzących, ale także szukających i niewierzących? - Czy chce objąć głoszeniem Słowa Bożego, posługą sakramentów, posługą miłości tych wszystkich, którzy na co dzień mówią o sobie: my, wy, oni. Byłoby czymś bardzo niedobrym, gdyby do wnętrza Chrystusowego Kościoła, który jest posłany do wszystkich ludzi, także wprowadziły się owe podziały na „my” i „oni”. To też jest pytanie w stulecie tamtych wydarzeń, o których dzisiaj wspominamy – powiedział metropolita warszawski.

Po Mszy św. na murze konkatedry została odsłonięta tablica poświęcona ks. Ignacemu Skorupce i żołnierzom Armii Ochotniczej. To właśnie z tej świątyni na linię frontu walk z bolszewikami pod Warszawę wymaszerowali ochotnicy na czele z ks. Skorupką. Następnego dnia po wymarszu bohaterski kapelan 236. pułku piechoty Armii Ochotniczej zginął na polu walki pod Ossowem.

Parafię na Kamionku reaktywowano po ponad 200-letniej przerwie 22 lutego 1917 r., nadając jej nowy tytuł: Parafia Bożego Ciała (pierwotnie św. Stanisława, Biskupa i Męczennika). Nawiązano w ten sposób do tytułu, jaki nosił mały kościółek, stojący wówczas na cmentarzu kamionkowskim. Przez pierwsze lata parafia funkcjonowała przy tym właśnie kościółku.

13 sierpnia 1920 r. ks. Ignacy Skorupka odprawił w starym kościółku Mszę świętą i spowiadał żołnierzy 236. pułku piechoty, którego był kapelanem. Nazajutrz zginął na polu chwały pod Ossowem, w przeddzień bitwy będącej wielkim zwycięstwem wojsk polskich nad bolszewickimi, która przeszła do historii jako "Cud nad Wisłą".

8 września 1929 r. kard. Aleksander Kakowski pobłogosławił i wmurował kamień węgielny pod nową świątynię, której nadano tytuł Matki Bożej Zwycięskiej, gdyż postanowiono ją wznieść jako wotum Stolicy za "Cud nad Wisłą".

Pod koniec lat 30. XX w. umieszczono w ołtarzu głównym kościoła powstały w 1935 r. tryptyk pędzla Bronisława Wiśniewskiego, upamiętniający Bitwę Warszawską. Przedstawia on Matkę Bożą Zwycięską, której oddają dziękczynny hołd dwaj polscy święci: Andrzej Bobola i Stanisław Kostka (skrzydło lewe) oraz arcybiskup Achilles Ratti, ówczesny nuncjusz apostolski, a późniejszy papież Pius XI i ks. Ignacy Skorupka (skrzydło prawe). W tle widoczna jest walka z wojskiem bolszewickim pod Radzyminem oraz kościół w Radzyminie, dzisiejsza kolegiata.

25 marca 1992 r. papież Jan Paweł II dokonał reorganizacji struktury administracyjnej Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce i ustanowił Diecezję Warszawsko-Praską. Wyznaczył też świątynię na Kamionku na konkatedrę, a Matkę Bożą Zwycięską, czczoną w tutejszej świątyni, ogłosił Patronką nowej diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję