Reklama

Niedziela Lubelska

Lublin

Patriotyzm to służba miłości

Grzegorz Jacek Pelica

Stulecie odbudowy państwa polskiego, Bitwy Warszawskiej, II Powstania Śląskiego i powrotu Polski nad Bałtyk oraz 101. rocznica Powstania Wielkopolskiego i 81. rocznica śmierci Romana Dmowskiego - to tylko część katalogu upamiętnień patriotycznych, przypadających na początek 2020 r.

Styczniowe uroczystości poświęcone uhonorowaniu Ojców Polskiej Niepodległości, zorganizowane przez kilkanaście środowisk patriotycznych i społeczno-religijnych, rozpoczęły się złożeniem kwiatów pod tablicą upamiętniającą Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski i apelem przy pomniku Nieznanego Żołnierza na pl. Litewskim w Lublinie. Konferencję popularnonaukową w Trybunale Koronnym zainaugurowało wystąpienie wojewody lubelskiego Lecha Sprawki, który przypomniał piętno dwóch zbrodniczych totalitaryzm mów XX w. - W ostatnim czasie usiłowano wmówić, że jesteśmy współsprawcami holokaustu, a ze strony prezydenta historycznego spadkobiercy komunistycznego państwa, że jesteśmy współodpowiedzialni za wybuch II wojny światowej - mówił wojewoda, przypominając, że dziś szczególnie potrzebne są: zakorzenienie w polskości, jasność w myśleniu i wytrwałość w działaniu, wzorowane na kompromisie i współpracy Ojców Niepodległości Polski dla jej dobra.

Reklama

Podczas spotkania glos zabrali: wicemarszałek Zbigniew Wojciechowski, przewodniczący Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność” i społecznego komitetu budowy pomnika Romana Dmowskiego Marian Król oraz współorganizator obchodów Zdzisław Niedbała. Przywoływano słowa Dmowskiego, że pomiędzy Niemcami a Rosją nie ma miejsca na małe państwo; jest tylko miejsce na państwo wielkie i silne. Prof. Jacek Gołębiowski w referacie pt. „Polonia amerykańska wobec niepodległości Polski” podkreślił wspieranie odbudowy Niepodległej na każdym etapie od emigracji popowstaniowej po tzw. „zarobkową”. Podkreślał, że prości ludzie, często nie potrafiący czytać i pisać, utworzyli 1026 polskich parafii katolickich, a przy nich domy polskie i szkoły. Zbudowane przez nich kościoły, wzniesione w stylu monumentalnych polskich katedr, wypełnione są malowidłami z historii Ojczyzny. W końcowej części konferencji redaktor Wojciech Kempa, historyk i prawnuk Powstańców Śląskich, wygłosił referat nt. „Powstanie Wielkopolskie, II Powstanie Śląskie, powrót Polski nad Bałtyk, walki na Kresach Wschodnich i Bitwa Warszawska 1920”.

Rocznicowe spotkanie zakończyła Msza św. w archikatedrze lubelskiej, celebrowana przez ks. Krzysztofa Kwiatkowskiego i ks. Adama Lewandowskiego w intencji Ojczyzny i za Romana Dmowskiego, Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego, Wincentego Witosa, Ignacego Daszyńskiego oraz poległych w walce o niepodległość i całość Ojczyzny. Kanclerz Kurii Metropolitalnej, przywołując ewangeliczne wezwanie: „miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga”, zwrócił uwagę na potrzebę modlitwy za ojczyznę, czyli za wspólne sprawy i więzy. - O tych więzach stanowi miłość, posadowiona na Bogu, bo Bóg jest miłością! Jeśli odkrywamy ojcostwo Boga, to odkrywamy, że jesteśmy braćmi. Jeśli właściwie przeżywamy Eucharystię, to nie możemy opuścić brata, który jest w potrzebie, ani wykuwać mieczy zamiast sierpów i lemieszy. Bądźmy sługami miłości! - apelował.

2020-01-28 06:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie żyje Paweł Królikowski

2020-02-27 13:54

[ TEMATY ]

zmarły

aktor

Paweł Królikowski

wikpedia.org

Aktor miał 58 lat. Zmagał się z chorobą neurologiczną. Przed laty wycięto mu tętniaka mózgu. W grudniu 2019 roku ponownie trafił do szpitala. Do śmierci nie opuścił placówki.

Informację potwierdziła w rozmowie z PAP Ewa Leśniak ze Związku Artystów Scen Polskich.

Jak podaje portal Onet.pl, Paweł Królikowski po operacji i powrocie do zdrowia przez pewien czas był jurorem w programie "Twoja twarz brzmi znajomo". Z powodu choroby musiał jednak zrezygnować z obowiązków zawodowych.

W kwietniu 2020 roku Paweł Królikowski skończyłby 59 lat. Zostawił żonę oraz piątkę dzieci.

Przeczytaj także: Na szczęście trzeba pracować
CZYTAJ DALEJ

#Odkupieni: Ks. Marek Dziewiecki /Dlaczego Bóg nie chce żebyś cierpiał?

2020-02-28 08:14

[ TEMATY ]

rekolekcje

cierpienie

Wielki Post

choroba

rekolekcje wielkopostne

#odkupieni

youtube.com/rtck

Portal niedziela.pl rozpoczyna projekt wielkopostny pt. #Odkupieni. Czas na zmiany! Przez cały Wielki Post będziemy wspólnie z Wami odnajdywać tożsamość #Odkupionych. W każdy piątek kolejna część rozważań ks. Marka Dziewieckiego na temat cierpienia.

WSTĘP:

Jeśli chcemy przyglądać się tajemnicy cierpienia w wymiarze chrześcijańskim, jeśli chcemy zrozumieć, w jaki sposób Jezus odnosi się do cierpienia i czego nas uczy, to musimy zapomnieć o wszystkim, co do tej pory wiedzieliśmy (czy myśleliśmy, że wiemy) na ten temat.

Chodzi tutaj zwłaszcza o tych ludzi, którzy dużo się w życiu nacierpieli lub mają bliskich, którzy bardzo cierpią. Czytelników w tego typu sytuacjach wręcz proszę, by nie patrzyli na temat, który zostanie poruszony w tej książce, poprzez pryzmat swojej własnej historii. Nie ma nic bardziej niebezpiecznego, niż patrzenie na Ewangelię poprzez pryzmat własnego życiorysu. Bez złej woli, ale skutecznie wypaczamy wtedy Ewangelię.

Jesteśmy skłonni widzieć w niej albo to, czego tam w ogóle nie ma, albo koncentrujemy się na jakimś jednym tylko aspekcie czy wręcz na jakimś jednym tylko zdaniu w przekonaniu, że to już jest całość Bożego objawienia na ten temat. Im bardziej cierpimy, tym bardziej selektywnie i jednostronnie patrzymy na słowa i czyny Jezusa.

To po ludzku całkiem zrozumiałe, ale groźne, gdyż oddala nas od prawdy o przyczynach cierpienia i o tym, że Bóg jest wyjątkowo blisko tych, którzy dźwigają jakiś bolesny krzyż.

Żeby ułatwić Wam oczyszczenie umysłu i przyjęcie postawy otwartości, a także uwolnienie się od dotychczasowych przekonań, które przynajmniej po części mogą być błędne lub jednostronne, posłużę się duchowym doświadczeniem pewnego włoskiego zakonnika. To Carlo Caretto, autor wielu książek o chrześcijaństwie, ceniony rekolekcjonista i kierownik duchowy. Na własnej skórze przekonał się on o tym, jak bardzo trzeba się uwalniać od własnych oczekiwań, wyobrażeń czy przekonań na temat rzeczywistości, w której żyjemy. W jednej z książek opisuje swoje doświadczenie pobytu na pustyni. Oto pierwszy raz miał okazję być na Saharze i nocować tam pod namiotem.

Pierwszej nocy nie był w stanie usnąć z emocji. Nocleg na bezkresnej pustyni, obok Beduinów i wielbłądów, robi wrażenie. Nie mogąc przez wiele godzin zmrużyć oka, Carlo Caretto myślał o pustyni i zdumiewał się tym, że panuje tam niespotykana w naszych miastach cisza. Zakonnik zachwycał się i wzruszał milczeniem pustyni. Jakie to jest niesamowite!

On z dużego miasta, z centrum Włoch, przyjechał na milczącą pustynię i mógł wsłuchiwać się w nieziemską wręcz ciszę. Jednak drugiej nocy, kiedy już nieco przywykł do nowego środowiska, usłyszał, że pustynia wcale nie milczy! Ona mówi. Może nie hałasuje, bo pustynia komunikuje się z nami po cichu, ale niewątpliwie coś do nas mówi. Kieruje do nas jakieś przesłanie.

Podobnie postępuje wobec nas sam Bóg. On jest cichy i delikatny w kontakcie z nami. Nie narzuca się. Nie krzyczy, ale przecież tak wiele i nieustannie mówi do człowieka.

Wspomniany zakonnik drugiej nocy nawiązał kontakt z pustynią. Usłyszał najpierw szum piasku przesuwającego się mocą wiatru. Za chwilę doszedł go dźwięk wydawany przez jakąś jaszczurkę, a może pełzającą żmiję.

Później zaczął rozpoznawać ciche odgłosy niewielkich zwierząt poruszających się w pobliżu obozu. Właśnie wtedy Carlo Caretto uświadomił sobie, że pustynia mówiła do niego także pierwszej nocy, tyle tylko, że on jej nie słyszał, gdyż tak bardzo skoncentrowany był na własnych – jak się później okazało – fałszywych wyobrażeniach na temat pustyni. Jego przekonania na temat wszystkiego, co go otaczało, uniemożliwiły mu początkowo kontakt z pustynią. Na szczęście dla niego drugiej nocy to się zmieniło. Zapomniał o swoich wyobrażeniach. Wtedy pustynia zaskoczyła go i do niego przemówiła. A on ją usłyszał.

Zachęcam Was do zdobycia się na podobną otwartość umysłu. Każdemu z nas grozi bowiem to, że nawet na modlitwie możemy nie spotkać się z Bogiem, a jedynie z naszymi wyobrażeniami na Jego temat. Podobnie, każdemu z nas grozi to, że zamiast wsłuchiwania się w Jego głos, będziemy wsłuchiwać się jedynie w nasze własne myśli i subiektywne przekonania lub też będziemy powtarzać w sercu to, co powiedział nam ktoś z ludzi, który z jakichś względów sam nie dosłyszał tego, co Bóg mówi o tajemnicy cierpienia.

Mam już prawie czterdziestoletnie doświadczenie w pracy kapłańskiej. Wiem, że znaczna część chrześcijan ma utrwalone błędne wyobrażenia na temat cierpienia, jego źródeł, a także na temat postawy Jezusa wobec cierpienia. W konsekwencji takie osoby potęgują jeszcze swoje cierpienie.

Są przekonane, że pochodzi ono od Boga lub że Bóg stał się obojętny na ich los. Pozbycie się fałszywych przekonań na temat naszych cierpień i krzyży to konieczny początek uczenia się dojrzałej postawy wobec cierpienia mi wychodzenia ku Bogu, który przyszedł do nas w ludzkiej naturze po to, aby wziąć na siebie nasze krzyże, a nie po to, by je na nas nakładać.

Wyruszmy zatem w drogę, która pomoże nam oczami Boga – a nie naszymi ludzkimi oczami – popatrzeć na źródła cierpienia i na sposoby szukania radości, którą Jezus nam przynosi (por. J 15, 11).

_______________________________________

Przeczytaj także: #Odkupieni – czas na zmiany!
Przeczytaj także: #Odkupieni: Wojciech Modest Amaro /Złote(Boże)Myśli

Więcej materiałów: WIELKI POST 2020.

________________________________________

Artykuł zawiera wstęp książki ks. Marka Dziewieckiego: Bóg vs Cierpienie. Dlaczego Bóg nie chce żebyś cierpiał? / Wydawnictwo RTCK. Sprawdź więcej: Zobacz

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję