Reklama

Watykan

Watykan: arcybiskup Gänswein urlopowany na czas nieokreślony

Według nieoficjalnych informacji papież Franciszek wysłał arcybiskupa Georga Gänsweina na urlop na czas nieokreślony. Jednocześnie prywatny sekretarz Benedykta XVI pozostaje nadal w funkcji prefekta Domu Papieskiego, choć nie wiadomo, jak długo jego urlop będzie trwał, poinformował 5 lutego niemiecki dziennik „Die Tagespost” powołując się na źródła watykańskie. Gazeta podejrzewa, że powodem tej decyzji jest „nieszczęśliwy przebieg” prezentacji książki kard. Roberta Saraha, do której został włączony tekst papieża-seniora. Tłumaczy się też, że abp Gänswein musi poświęcić więcej czasu Benedyktowi XVI.

2020-02-05 13:45

[ TEMATY ]

Watykan

Grzegorz Gałązka

W połowie stycznia we francuskim wydawnictwie Fayard ukazała się książka „Des profondeurs de nos coeurs” (Z głębi naszych serc), w której kard. Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów) i widniejący jako współautor Benedykt XVI bronią obowiązkowego celibatu księży. Publikacja została przyjęta przez wiele środowisk jako afront wobec papieża Franciszka, który w krytycznych sytuacjach duszpasterskich rozważa dopuszczenie święceń kapłańskich dla żonatych diakonów. Autorom zarzucono, że zajęli postawę przeciwko niedawnemu synodowi dla Amazonii, który wypowiedział się za święceniami w wyjątkowych przypadkach sprawdzonych żonatych mężczyzn – „viri probati” i poprzez publikację książki chcieli wywrzeć wpływ na papieża. Publikacja posynodalnej adhortacji, w której papież Franciszek odniesie się do postanowień synodu, być może nastąpi niebawem.

Po gorącej medialnej dyskusji papież-senior oświadczył, że współautorem książki nie jest, a w publikacji został jedynie wykorzystany jego tekst napisany latem 2019 roku.

Reklama

W kolejnych wydaniach książki Benedykt XVI nie jest już wymieniany jako współautor. Informując o tym niemiecki portal katholisch.de zwraca uwagę, że między abp. Gänsweinem i kard. Sarahem istniały różnice poglądów, sprzecznie też informowali o okolicznościach powstania książki.

63-letni Georg Gänswein został w 2003 roku osobistym asystentem kardynała Josepha Ratzingera. Po jego wyborze na papieża w 2005 roku abp Gänswein został jego prywatnym sekretarzem. W 2012 Benedykt XVI mianował go biskupem tytularnym i prefektem Prefektury Domu Papieskiego. Sakrę biskupią Gänswein otrzymał w styczniu 2013 w bazylice św. Piotra w Rzymie. Po abdykacji Benedykta XVI 28 lutego 2013 pozostał prefektem Domu Papieskiego. Na tej funkcji potwierdził go papież Franciszek 31 sierpnia 2013. Abp Gänswein jest nadal prywatnym sekretarzem Benedykta XVI i mieszka w klasztorze Mater Ecclesiae w Ogrodach Watykańskich. W ostatnim okresie rzadko uczestniczył w audiencjach ogólnych papieża Franciszka.

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Gracias: Kuria Rzymska ma pomagać biskupom, a nie ich nadzorować

2020-02-25 17:18

[ TEMATY ]

Watykan

kard. Oswald Gracias

Kuria Rzymska

wikipedia.pl

Kard. Oswald Gracias

Kuria Rzymska ma pomagać biskupom całego świata, a nie ich nadzorować. Jej zadaniem jest służba papieżowi i biskupom, nie władza. Tak zasadniczą linię reform opisuje kard. Oswald Gracias, członek Rady Kardynałów, która pomaga Papieżowi w przygotowaniu konstytucji apostolskiej reorganizującej Kurię Rzymską.

Franciszek uczynił reformę Kurii Rzymskiej jednym z priorytetów swojego pontyfikatu. Krótko po wyborze na Stolicę Piotrową, w kwietniu 2013 roku powołał do życia Radę Kardynałów, która wspiera go w przeprowadzaniu reform. Ostatnie spotkanie tego gremium odbyło się w drugiej połowie lutego. Dyskutowano nad tekstem konstytucji apostolskiej reorganizującej nie tylko działania Kurii Rzymskiej, ale także jej charakter. Ostatni taki dokument zatytułowany „Pastor Bonus” („Dobry Pasterz”) opublikował Jan Paweł II w 1988 r. Nowa konstytucja nosi tytuł roboczy „Praedicate Evangelium” („Głoście Ewangelię”). Kard. Gracias zapewnia, że rada powinna przekazać papieżowi gotowy tekst podczas następnego spotkania w kwietniu.

Wstępny projekt konstytucji, który zaprezentowano latem ubiegłego roku, zakładał znaczną reorientację misji wielu urzędów watykańskich. Podkreślał, że Kuria Rzymska nie może uważać się za wyższą władzę, ale powinna pełnić rolę służebną wobec papieża i biskupów całego świata. „Ta reorientacja jest głównym celem naszych wysiłków. Wyraziliśmy to jasno i mam przekonanie, że takie spojrzenie spotkało się z akceptacją Rady i Ojca Świętego” – zapewnił kard. Gracias.

Jego zdaniem Kuria Rzymska nie powinna pełnić roli nadzorczej nad biskupami, ale ma być dla nich pomocą. „Podczas późniejszych spotkać nie dokonaliśmy zasadniczych zmian w brzmieniu dokumentu, poprawki miały raczej charakter stylistyczny” – zaznaczył arcybiskup Bombaju.

CZYTAJ DALEJ

Od 223 lat mamy oficjalny hymn Polski

2020-02-26 07:47

[ TEMATY ]

komentarz

hymn

gashgeron/pl.fotolia.com

Mazurek Dąbrowskiego – utwór patriotyczny oparty na motywach ludowych, od 26 lutego 1927 r. jest oficjalnym hymnem Rzeczypospolitej Polskiej. Rocznice skłaniają do refleksji.

Mazurek Dąbrowskiego powstał w północnych Włoszech, w trudnym momencie dziejów Polski. Naszego państwa nie było wówczas na mapie świata. Istniała jednak nadzieja na restaurację niepodległości dzięki Napoleonowi Bonaparte, który usiłował potęgą militarną porewolucyjnej Francji zaprowadzić nowy porządek w Europie. W jego kampanię włączyły się polskie siły militarne – Legiony, którymi dowodził generał Jan Henryk Dąbrowski. Gdy powstawał hymn, liczono na przywrócenie niepodległości. Słowa napisane zostały pod wpływem wzruszenia, jakie ogarnęło Wybickiego, gdy po raz pierwszy zobaczył polskie mundury, sztandary i insygnia narodowe legionistów. Energia patriotyzmu zawarta w tekście i melodii spowodowała, że utwór jeszcze długo zanim stał się hymnem narodowym, cieszył się popularnością w całej Europie jako swego rodzaju wyznanie wiary w wolność.

Rocznice skłaniają do refleksji. Jeśli hymn polski jest wyznaniem wiary, to w takim razie w jaką Polskę wierzymy? Zgodnie z rękopisem Wybickiego pierwsze słowa pieśni brzmią:

Jeszcze Polska nie umarła,
kiedy my żyjemy.
Co nam obca moc wydarła,
szablą odbijemy.

Dla mnie osobiście poruszające jest tu utożsamienie kraju z żywą osobą. Ojczyzna jak człowiek – może umrzeć, jednak żyje, dopóki żyją jej obywatele i są zdeterminowani, by bronić własnej tożsamości za cenę krwi. Dopóki żyją Polacy dopóty istnieje Polska. Wydaje mi się, że obecnie gdy naszej niepodległości nie wydaje się zagrażać zewnętrzna agresja, czasem zapominamy, że nie terytorium ani dobrobyt ekonomiczny są najważniejszym atrybutem polskości, lecz duch jej obywateli (przypomniał o tym ostatnio w Warszawie prezydent USA).

Kolejne dwie zwrotki przywołują momenty chwały oręża polskiego w czasie zaboru szwedzkiego, a także wiarę w powodzenie kampanii napoleońskiej. Potem następuje część, która obecnie nie jest już śpiewana (a szkoda):

Niemiec, Moskal nie osiędzie,
gdy jąwszy pałasza,
hasłem wszystkich zgoda będzie
i ojczyzna nasza.

Tekst ten wskazuje na priorytetową wartość, od której zależy polska niepodległość. W obecnej chwili trudno być zadowolonym z poziomu dialogu w polskim społeczeństwie. Zgoda nie jest aktualnie naszą mocną stroną. Przywołując tą zapomnianą zwrotkę, warto na nowo pochylić się nad naszą historią i zobaczyć jak wiele straciliśmy poprzez nasze wewnętrzne kłótnie i jak wiele możemy zyskać budując porozumienie narodowe.

Ostatnia zwrotka hymnu ma wydźwięk najbardziej ludowy i przez to tak bardzo porywa autentyzmem:

Już tam ojciec do swej Basi
mówi zapłakany:
„słuchaj jeno, pono nasi
biją w tarabany”.

Nadzieja jest polską cechą. Mimo największych prób dziejowych nigdy nie straciliśmy wiary w przyszłość. Jednak w wolnej Polsce nie oczekujemy już pomocy „z ziemi włoskiej” czy innych kierunków geograficznych. Owe „tarabany” (bębny) należą do nas samych i to my mamy w nie uderzyć. Uderzyć w dobrą pracę, szacunek do człowieka, wspierać rodzinę, strzec wiary, przekazywać młodemu pokoleniu wartości na których zbudują swoją przyszłość. Czas na świadome życie w pięknej Polsce. Ona nie umrze kiedy my ŻYJEMY.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: Bóg z prochu wyprowadza życie!

2020-02-26 22:00

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

Środa Popielcowa

ks. Paweł Kłys

- Z pokorą, która przyznaje się Bogu do złych wyborów, do takiego aktorstwa w wierze, w którym zgubiliśmy relację z Nim. W żalu i w odkryciu pewnej prawdy o sobie, ale jednocześnie w nadziei, która daje pewność – nie na sobie zbudowanej ale na Nim - że On tak jak uczynił za pierwszym razem w raju, tak i teraz jest w stanie wziąć tę ziemię – ten proch - w ręce i ulepić nas na nowo i tchnąć w nas swego Ducha i sprawić, że będziemy żyli! Po to jest ten Wielki Post! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Już po raz ósmy w Środę Popielcową, która rozpoczyna w Kościele Okres Pasyjny, w sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej rozpoczęło się wielkopostne pielgrzymowanie do Wielkopostnych Kościołów Stacyjnych Łodzi.

Pierwszej liturgii stacyjnej przewodniczył pasterz Kościoła łódzkiego – ks. abp Grzegorz Ryś. On też wygłosił homilię, w której wyjaśnił znaczenie trzech wymiarów okresu pasyjnego jakimi jest: post, modlitwa i jałmużna oraz wskazał na to, że w na tych trzech płaszczyznach wyrzeczenia nie wolno nam zatrzymywać się na sobie, ale na Ojcu.

Kaznodzieja pytał zebranych - wiecie ile jest wart człowiek, który się odciął od darów Bożych? Wart jest tyle, ile ten popiół. Tyle jesteśmy warci sami z siebie bez Boga! Prochem jesteś i w proch się obrócisz! To jest powiedziane w Księdze Rodzaju zaraz po grzechu, kiedy Adam sam o siebie się zatroszczył, odcinając się od darów Boga. Wybrał sobie własny pomysł na życie, na szczęście! Wybrał siebie. Na końcu Bóg mu mówi: byłeś wzięty z ziemi, prochem jesteś i w proch się obrócisz! Jesteś jak glina, która wyschła na proch. Tyle jest wart człowiek bez Ducha Bożego, bez darów Bożych, bez łaski Bożej. – zauważył metropolita łódzki.

ks. Paweł Kłys

- Chcemy dziś ten proch wziąć na siebie, aby mocniej przeżyć to, kim jestem, kiedy się skupię sam na sobie. Kim jestem, kiedy ta cała moja pobożność – wszystkie pobożne praktyki – skupiły mnie na sobie, a nie na Ojcu - na Bogu. Kim jestem, kiedy ta relacja z Bogiem stała się czysto teoretyczna. Kiedy ja przerwałem ten łańcuch dawania – daję i otrzymuję, daje i otrzymuję - a skupiłem się tylko na sobie. Jestem nawet nie gliną, z której Bóg lepił człowieka, ale gliną, która wyschła na proch! Tacy jesteśmy, ale czynimy ten gest w absolutnym przekonaniu, że Pan Bóg ten proch bierze w ręce i podnosi, i tchnie na ten proch, i uczyni nas na powrót żywymi! Bóg z prochu wyprowadza życie! – zakończył abp Grzegorz.

Na zakończenie liturgii słowa odbył się obrzęd błogosławieństwa popiołu i posypania głów popiołem, który jest symbolem uniżenia i pokuty, a połączony jest z biblijnymi słowami: „nawracajcie się i wierzcie w ewangelię!” oraz „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz!”.

Już tradycyjnie podczas liturgii stacyjnych zbierana jest koleta, która w całości przeznaczana jest na działalność charytatywną danej wspólnoty parafialnej.

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję