Reklama

Europa

Portugalia: biskupi przeciwni depenalizacji eutanazji

Wobec rosnącego ryzyka depenalizacji eutanazji w portugalskim prawie, biskupi przypomieli stanowisko Kościoła katolickiego w tym temacie, zaapelowali o wsparcie opieki paliatywnej i poparli obywatelski projekt przeprowadzenia referendum w kwestii depenalizacji.

2020-02-11 18:42

[ TEMATY ]

eutanazja

Portugalia

Fotolia.com/ Steve

"Najwłaściwszą alternatywą względem eutanazji jest opieka paliatywna, jako zaangażowanie w towarzyszenie, szacunek i ochronę życia ludzkiego aż do jego naturalnego kresu" - podkreślili hierarchowie. Wyjaśnili też, że choć ochrona życia ludzkiego jest kwestią bezdyskusyjną, to, wobec sprzeciwu obywateli w kwestii depenalizacji aborcji, referendum może być okazją do tego, by ten głos społeczeństwa wybrzmiał w pełni. Tym bardziej, że - jak przypomnieli - to służba społeczeństwu jest zadaniem parlamentu.

"Wierzymy, że debata musi być kontynuowana i, że społeczeństwo musi być wysłuchane w tej podstawowej kwestii życia, która nigdy nie podlega referendom. Ale jest to droga do wysłuchania społeczeństwa i tego, co ma ono do powiedzenia w ważnym temacie ludzkiego życia i godności" - mówią biskupi.

Reklama

W piątek ruszyła zbiórka podpisów pod obywatelską inicjatywą przeprowadzenia krajowego referendum w sprawie depenalizacji tzw. "eutanazji na życzenie". To inicjatywa ruchu #simavida (tak dla życia), które chce udowodnić politykom, że depenalizacja eutanazji nie powinna być przedmiotem politycznej dyskusji.

Bezprecedensowe referendum w tej kwestii ma się odbyć jesienią tego roku w Nowej Zelandii. Zostanie przeprowadzone 19 września, razem z wyborami parlamentarnymi, jednak w tym przypadku decyzja o tym głosowaniu może przeważyć za depenalizacją "eutanazji na życzenie". Badania opinii społecznej pokazują bowiem, że ponad połowa obywateli jest za liberalizacją prawa w tej kwestii. obecnie eutanazja jest w Nowej Zelandii nielegalna. Tak jest też w Portugalii, gdzie kwestia ta stała się jednak przedmiotem debaty politycznej, zwłaszcza po ostatnich wyborach parlamentarnych w październiku ub. r.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portugalia: grupa międzyreligijna mówi „nie” dla eutanazji

2020-02-14 17:48

[ TEMATY ]

życie

parlament

eutanazja

Portugalia

Vatican News

Możliwość legalnej eutanazji i wspomaganego samobójstwa jest równoważna ze wspieraniem kultury śmierci szczególnie wśród tych, którzy są samotni i rozbici i w śmierci widzą rozwiązanie – pisze międzyreligijna grupa robocza „Religie – zdrowie” w Portugalii.

20 lutego tamtejszy parlament po raz kolejny ma się zająć legalizacją eutanazji.

„Wierzymy – piszą w specjalnej nocie jej autorzy – że życie ludzkie jest nienaruszalne, jest darem Boga i wraz ze współczuciem, jako fundamentem i normą organizacji i funkcjonowania społeczeństwa, są dwiema najważniejszymi wartościami etycznymi i duchowymi, które religie od wieków wnoszą w naszą cywilizację”.

Jednocześnie podkreślają, że osoby chore, którym się w sposób kompetentny i z uczuciem towarzyszy, nie domagają się śmierci. Odpowiedzią bowiem na ich cierpienie jest opieka paliatywna, która winna być zagwarantowana przez państwo w sposób satysfakcjonujący pacjentów. „Tylko powszechność prawa do opieki paliatywnej może ocalić najsłabszych i samotnych od wyboru śmierci”.

Apel przeciw legalizacji eutanazji wystosował także patriarcha Lizbony. Kard. Manuel Clemente podkreśla, że współczesne społeczeństwo powinno być w stanie ochronić, przyjąć i wspierać życie osoby ludzkiej na każdym jego etapie, od poczęcia aż po naturalną śmierć.

CZYTAJ DALEJ

Papież: nie wierzę szatanowi, ale wierzę i wiem, że istnieje

2020-02-18 14:42

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Obecność szatana w naszym życiu jest realna. Niektórzy twierdzą, że szatan nie istnieje, lecz że to my sami mamy w sobie na skutek różnych schorzeń tę tendencję do zła. To prawda, że jesteśmy zranieni, ale prawdą jest również to, że szatan istnieje i nas zwodzi – powiedział Papież w pierwszym odcinku nowego cyklu rozważań we włoskiej telewizji katolickiej TV2000. Tym razem są one poświęcone wyznaniu wiary: Credo.

Franciszek odniósł się do faktu, że chrzcielnemu wyznaniu wiary towarzyszy też wyrzeczenie się szatana. Zaznaczył, że przy tej okazji, nie mówimy, że wierzymy w szatana, bo to by oznaczało, że się mu zawierzamy. Wierzę jednak, że szatan istnieje, wiem że istnieje i muszę się przed nim bronić, przed jego zwodzeniem – dodał Papież.

Pierwszy odcinek papieskich rozważań nad Credo zaczyna się od pytania, czy w obliczu postępującej sekularyzacji wiara ma w ogóle szansę na przetrwanie. Franciszek przypomniał, że wielokrotnie w historii wydawało się, że chrześcijaństwo musi przeminąć. Wystarczy wspomnieć oświecenie czy nawet prześladowania chrześcijan w starożytnym Rzymie, kiedy sądzono, że pierwsi chrześcijanie będą też ostatnimi. Dzieje się tak – mówił Franciszek - bo stale trwa proces wymierzony w chrześcijaństwo, chcący je unicestwić, bo chrześcijaństwo jest postrzegane jako zagrożenie, „zagrożenie zaczynu”. Chrześcijaństwo tymczasem przetrwało, jednakże nie dzięki odniesionym sukcesom, lecz dzięki wytrwałości chrześcijan w konfrontacji ze światowością, z duchem tego świata.

Franciszek podkreślił, że rozwój chrześcijaństwa zależy od świętych, którzy zrozumieli, że Bóg jest ojcem, a nie jakimś czarodziejem z cudowną różdżką. Zaznaczył, że bardzo ważne jest, jaki obraz Boga przekazujemy naszym dzieciom. Jak najwcześniej muszą zrozumieć, że Bóg jest kochającym ojcem. Odwołując się do swego duszpasterskiego doświadczenia, Papież przyznał, że dziś wielu ludziom trudno się zwracać do Boga jak do ojca, bo ich doświadczenie ojca nie jest dobre, często zostali przez niego porzuceni.

CZYTAJ DALEJ

Diecezja radomska: 50 świadków przesłuchano w procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza

2020-02-19 20:40

[ TEMATY ]

ks. Roman Kotlarz

Archiwum Diecezji Radomskiej

Ks. Roman Kotlarz przy obrazie Matki Bożej

Ponad 50 świadków przesłuchano dotychczas w procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza, niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu. Od momentu rozpoczęcia procesu minęło już ponad 13 miesięcy.

Postulatorem procesu na szczeblu diecezjalnym jest ks. prałat Edward Poniewierski, kanclerz radomskiej kurii. - Dotychczas przesłuchano ok. 50 świadków, przed nami jeszcze podobna ilość przesłuchań. W ten sposób bardziej poznajemy postać sługi Bożego. Do dzisiaj żyje w ludzkiej pamięci. Każda kolejna sesja trybunału jeszcze bardziej uzasadnia potrzebę wszczęcia tego procesu - powiedział gość Radia Plus Radom.

Równolegle historycy Instytutu Pamięci Narodowej opracowali - znajdujące się w archiwach - informacje, dotyczące życia i działalności księdza Romana Kotlarza. Publikacja będzie gotowa w połowie roku. - Jest ona opracowywana przez dwóch historyków: ks. Szczepana Kowalika i Arkadiusza Kutkowskiego. Są mocno zakorzenieni w badaniu życia ks. Kotlarza. Mam nadzieję, że opracowanie pokaże, że śmierć ks. Romana była męczeństwem za wiarę - powiedział ks. Edward Poniewierski.

Zgodnie z prawem kanonizacyjnym przewidziana jest jeszcze jedna publiczna sesja – zamykająca dochodzenie na szczeblu diecezjalnym.

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji. Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję