Reklama

Franciszek

Brazylia: biskupi wysoko oceniają najnowszy dokument Franciszka

Treść adhortacji o Amazonii służy całemu Kościołowi w świetle tego, co wynika z modelu i dynamiki Amazonii. Mówi ona Kościołowi, że musimy odbudować nasze proroctwo – uważa arcybiskup Belo Horizonte i przewodniczący Krajowej Konferencji Biskupów Brazylii (CNBB) Walmor Oliveira de Azevedo.

2020-02-13 19:06

[ TEMATY ]

Brazylia

adhortacja

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

12 lutego na konferencji prasowej w Brasilii on i kard. Cláudio Hummes – relator generalny ubiegłorocznego Synodu Biskupów o Amazonii i przewodniczący Panamazońskiej Sieci Kościelnej (REPAM) – skomentowali najnowszy dokument papieża „Querida Amazonía” (Umiłowana Amazonia).

Na początku swego wystąpienia przewodniczący CNBB podkreślił, że proces synodalny, z którego wyłania się wezwanie apostolskie, jest drogą, która się nie kończy i „jesteśmy powołani, aby nią podążać z nowym zapałem misyjnym”. Zauważył przy tym, że adhortacja nie jest dekretem papieskim, lecz „zaproszeniem do marzeń”. Wystosowane przez Ojca Świętego wezwanie „stawia nasz Kościół w bardzo głębokiej i trudnej perspektywie” do „odbudowania naszego proroctwa” – stwierdził mówca.

Zaznaczył następnie, że to nie jest po prostu tylko słowne proroctwo, ale „buduje ono nowe zrozumienie przekształcające praktyki i zmiany”. „Jeśli uda nam się jako Kościołowi wejść na tę piękną ścieżkę Synodu, jego dokumentu końcowego w tym inspirującym i pełnym wyzwań horyzoncie wezwania synodalnego, to jestem pewien, że nasz Kościół podejmie wiele kroków przemiany wewnętrznej i odważnej obecności publicznej w społeczeństwie w celu przeobrażenia go” – powiedział arcybiskup.

Reklama

Kardynał Hummes ze swej strony przedstawił kontekst, w którym Kościół stawia czoła „wielkiemu problemowi ekologicznemu i społeczno-środowiskowemu”, przed którym stoi ludzkość, i chce pomóc przezwyciężyć te globalne kryzysy. „Wołanie biednych jest wołaniem ziemi” – powiedział prefekt senior Kongregacji ds. Duchowieństwa.

Jego zdaniem adhortacja odpowiada na pytanie: „Jak iść razem i być w stanie usłyszeć ten płacz i pomóc tym, którzy krzyczą, budować przyszłość”. Najważniejsze w tekście jest „miłość duszpasterza do ludzi i terytorium Amazonii”. Kardynał zwrócił uwagę na to, że owo marzenie społeczne jest na pierwszym miejscu, ponieważ ludzie biedni, poranieni, zapomniani, porzuceni, marginalizowani są pierwsi.

Tłumacząc marzenie kościelne przewodniczący REPAM wyjaśnił, że „chodzi tu o Kościół w Amazonii”, dodając, że mówi to nie organizacja pozarządowa ani instytucja rządowa. Synod jest Kościołem, który mówi o swojej misji, swojej pracy, swojej potrzebie znalezienia nowych dróg dla swojej misji.

Papież mówi następnie wprost o braku Eucharystii, a to ona w istocie buduje Kościół i dodaje, że Kościół musi nieustannie troszczyć się o to, aby ludzie i wspólnoty mieli Eucharystię i nie może przestać szukać rozwiązania, gdy jej brakuje. Chodzi nie tylko o komunię eucharystyczną, ale też o spotkanie i zgromadzenie eucharystyczne. „To ono buduje Kościół, celebrując pamiątkę Jezusa Chrystusa” – podkreślił kardynał.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek do Polaków: niech wasze serca, jak serce Jezusa będą ciche i pokorne

2020-02-19 11:06

[ TEMATY ]

audiencja

błogosławieństwo

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Do kształtowania swych serc na wzór Pana Jezusa, by były ciche i pokorne zachęcił papież pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, cichość, o której mówimy dzisiaj, może zapanować w sercu i przezwyciężyć gniew, ocalić przyjaźnie i odbudować relacje wystawione na próbę przez ambicje i ducha rywalizacji. Pamiętajcie zawsze o zaproszeniu Pana Jezusa: „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 29). Z serca wam błogosławię. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5,5).

Używany tutaj termin „cisi” dosłownie oznacza słodki, grzeczny, łagodny, wolny od przemocy. Łagodność przejawia się w chwilach konfliktu. Można wówczas zobaczyć, jak reagujemy na sytuację nieprzyjazną, „pod presją”, gdy jesteśmy atakowani i obrażani.

W Piśmie Świętym słowo „cichy” wskazuje także na tego, kto nie ma własności ziemskiej. Dlatego uderza fakt, że trzecie błogosławieństwo mówi właśnie, iż cisi „na własność posiądą ziemię”. W istocie to błogosławieństwo cytuje Psalm 37, którego wysłuchaliśmy na początku. Również tam łagodność wiąże się z posiadaniem ziemi. Te dwie rzeczy wydają się niezwiązane. Tymczasem posiadanie ziemi jest typowym obszarem konfliktu: często walczy się o jakieś terytorium, aby uzyskać panowanie nad nim. Czasownik zastosowany do cichych mówi, że nie zdobywają oni ziemi, ale ją „odziedziczą”.

Pismo św. mówi o „nowej ziemi”, ku której zmierzamy. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość (por. Iz 65:17; 66,22; 2 P 3,13; Ap 21,1). Zatem cichy jest tym, który „dziedziczy” najbardziej wzniosłe z terytoriów. Nie jest tchórzem, który znajduje sobie pokrętną moralność, by nie popaść w tarapaty. Przeciwnie, jest uczniem Chrystusa, który nauczył się bronić zupełnie innej ziemi. Broni swego pokoju, broni swojej relacji z Bogiem i Jego darów, strzegąc miłosierdzia, braterstwa, zaufania, nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Chirurg plastyczny zbadał Całun Turyński

2020-02-17 16:53

[ TEMATY ]

całun turyński

Ireneusz Kajdana

Dla wielu podróż do Turynu i zobaczenie Całunu Turyńskiego jest spełnieniem marzeń

Całun Turyński jest jednym z najczęściej badanych przedmiotów na świecie. Analizowano go m.in. pod kątem hematologicznym, chemicznym i biologicznym. Nigdy wcześniej jednak nie robił tego chirurg plastyczny.

Pierwszym jest prof. Bernardo Hontanilla z Kliniki Uniwersyteckiej Nawarry. Wyniki swoich badań opublikował w czasopiśmie „Scientia et Fides”, które ukazuje się również w Polsce, nakładem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

„Wszystkie dotychczasowe badania stwierdzają, że pozycja człowieka z całunu jest typowa dla ciała po śmierci. Tymczasem chodzi o zwykły ruch osoby, która próbuje wstać” – uważa lekarz. Na całunie „widać odciśnięty wizerunek żywego człowieka” – zapewnia Bernardo Hontanilla. „Jest czymś racjonalnym myślenie, że jeśli całun okrywał ciało Jezusa, to chciałby On pokazać na tym samym przedmiocie nie tylko oznaki śmierci, ale także zmartwychwstania” – dodaje.

„Pozycja ciała na całunie nie jest spowodowana tym, że chce ono wrócić do pozycji, jaką miało na krzyżu, (w tym wypadku ramiona powinny przemieścić się na zewnątrz przypominając postawę ukrzyżowanego). Pozycja ciała pokazuje ten pierwszy i początkowy gest podnoszenia się” – pisze chirurg. Świadomy, że wyniki jego badań mogą wywołać polemikę Bernardo Hontanilla stwierdza: „mam dowody naukowe na potwierdzenie swoich tez”.

„Jeśli te wszystkie ślady, które znajdują się na całunie, połączymy z tym, co opisują Ewangelie, to zauważymy, że wszystko się zgadza w zupełności, nie tylko w śmierci, ale także w zmartwychwstaniu. Zarównie statyczne oznaki śmierci jak też dynamiczne oznaki życia znajdują się na tym samym przedmiocie. Jeśli wizerunek na całunie jest wizerunkiem Jezusa, to wówczas chrześcijanie mają dowód Jego śmierci i zmartwychwstania” – mówi Bernardo Hontanilla.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Sandri: nie chcemy przywilejów, ale tych samych praw, co inni

2020-02-19 18:47

[ TEMATY ]

Kościół

Margita Kotas

Jestem przekonany, że ich wkładem w spotkanie będzie przede wszystkim bezpośrednie świadectwo o tym jak żyją, co przeżywają i jak sobie radzą z ogromnymi trudnościami, które napotykają każdego dnia. Tak o obecności na spotkaniu biskupów basenu Morza Śródziemnego w Bari przedstawicieli katolickich Kościołów Wschodnich mówi kard. Leonardo Sandri.

Prefekt Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich podkreśla, że pochodzą oni z krajów, gdzie toczą się wojny, gdzie doświadcza się rozkładu politycznego i ekonomicznego, gdzie dochodzi do przemocy i prześladowań. „Są to kraje, gdzie wzajemne współżycie z wyznawcami innych religii, przede wszystkim z muzułmanami i żydami, nie jest tylko opcją do wyboru, ale jest koniecznością – podkreśla hierarcha. – Stąd tamtejsi biskupi przynieśli ze sobą cierpienie związane z dyskryminacją, nadużyciami, ograniczeniami wolności, gdzie wielu chrześcijan opuszcza swoje domy”.

W tym kontekście kard. Sandri zaznaczył, że mieszkający na tamtych terenach chrześcijanie nie domagają się przywilejów, ale jedynie przestrzegania należnych im praw. „Chcemy tylko, aby zapewniono nam te same prawa i obowiązki, które mają inni. Abyśmy wszyscy mogli budować świat dla dobra innych, bez podziału na grupy etniczne, ze względu na zamożność, wiarę czy zapatrywania polityczne. Świat, gdzie wszyscy mają prawo do edukacji, własnego domu, opieki zdrowotnej, pracy, gdzie młodzi mogą zakładać rodziny, a godność kobiet jest chroniona – to wielka przyszłość, wiosna dla państw leżących nad Morzem Śródziemnym” - zaznaczył kard. Sandri.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję