Reklama

Niedziela Wrocławska

„Powojenne wrocławianki i ich dzieła”- historia 17 kobiet

Wyobraźmy sobie Ogród Botaniczny po II wojnie światowej: gruzy, fragmenty amunicji w stawie, materiały wybuchowe wymieszane z unikatowymi roślinami. Księgozbiór Biblioteki Uniwersyteckiej, rozproszony przez wojenny zamęt i potrzeba uporządkowania ocalałych 200 tys. dzieł. Zwizualizujmy sobie organizację profesjonalnej opieki nad noworodkiem w zrujnowanym mieście. Tych i wielu innych przedsięwzięć podjęły się w zniszczonej metropolii niezwykłe wrocławianki.

2020-02-14 14:22

Materiały prasowe Organizatora

Ich twórcza energia, charyzma i pasja to idealny materiał na wyjątkową wystawę. Studenci historii w przestrzeni publicznej, unikatowego w Polsce kierunku, wraz z miejscem, które od lat „opowiada Wrocław”– Centrum Historii Zajezdnia, serdecznie zapraszają do zapoznania się z efektem ich współpracy. W ramach zajęć prowadzonych przez dr. Wojciecha Kucharskiego studenci uczą się m.in. jak w praktyce wyjść z opowieścią o historii do szerokiej publiczności. Czy istnieje skuteczniejsza nauka organizacji wystaw plenerowych niż prezentacja swoich działań w samym sercu Wrocławia?

Tematów, które można pokazać wrocławianom w formie wystawy narodziło się na zajęciach bardzo wiele – przyznają twórcy. „Wrocławianki i ich dzieła" były ideą na tyle pociągającą, że poświęciliśmy tygodnie pracy merytorycznej, aby poznać ich życie i jak najlepiej zaprezentować je zwiedzającym.

16 października 1978 roku o godzinie 13.45, kiedy Polacy wstrzymują oddech oczekując na wybór papieża, na szczycie Mount Everestu staje absolwentka Politechniki Wrocławskiej, Wanda Rutkiewicz. Wcześniej walczyć musiała z zatwardziałością członków związku alpinistów, którzy mieli opory przed „wysyłaniem baby na Everest”. Zofia Gostomska-Zarzycka, znakomita inicjatorka życia kulturalnego i naukowego we Wrocławiu po wojnie, swoją obecność w grupie działaczy musiała legitymować...umiejętnością obsługi broni. Z uporem i niezwykłą konsekwencją w działaniach tych kobiet będzie można zapoznać się za pośrednictwem wystawowych plansz. Wystawa prezentuje rozległy wachlarz dziedzin i przestrzeni życiowych, w jakich tworzyły wrocławianki. Spotkamy na niej ekspertki od chemii i budowy bomb, biologii, historii, medycyny, himalaizmu, malarstwa, poezji, czy architektury i polityki.

Reklama

Hanna Hirszfeld – kolejna bohaterka, niezwykły lekarz pediatra i naukowiec twierdziła, że dzieci nie leczy się dla sławy. Tym kobiecym życiorysom zdecydowanie należy się rozgłos i uznanie. Rozpowszechnienie wiedzy o tych niezwykłych kobietach to główny cel, jaki postawili sobie twórcy wystawy. Wystawa zachęca do poznania i zapamiętania życiorysów pełnych pasji i misji z Wrocławiem w tle.

Organizatorzy serdecznie zapraszają na fascynującą podróż przez historię miasta, w której zapisały się jego niezwykłe mieszkanki.

Bohaterki wystawy:

Zofia Gostomska-Zarzycka

Hanna Hirszfeld

Ewa Maleczyńska

Zofia Gumińska

Jadwiga Grabowska-Hawrylak

Bogusława Jeżowska-Trzebiatowska

Wanda Gołkowska

Marianna Bocian

Urszula Kozioł

Ewa Szumańska-Szmorlińska

Natalia LL

Mira Żelechower-Aleksiun

Bożena Grzyb-Jarodzka

Hanna Łukowska-Karniej

Barbara Labuda

Wanda Rutkiewicz

Olga Tokarczuk

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

98-letni chiński biskup uleczony z koronawirusa

2020-02-18 15:28

[ TEMATY ]

biskup

Chiny

koronawirus

youtube.com

98-letni chiński biskup Joseph Zhu Baoyu z diecezji Nanyang jest najstarszym jak dotąd pacjentem, który wyzdrowiał po infekcji spowodowanej koronawirusem - donosi azjatycka agencja katolicka „Ucanews”. Sędziwy hierarcha trafił do szpitala na początku lutego. Teraz został zwolniony, ponieważ został uleczony z infekcji .

Zhu był w latach 2002-2010 uznanym przez Stolicę Apostolską biskupem diecezji Nanyang w prowincji Henan. Jako członek nie uznawanego przez państwo Kościoła „podziemnego” przesiedział wiele lat w więzieniach i obozach pracy. Sakrę biskupią otrzymał w ukryciu w 1995 r. jako biskup koadiutor w Nanyang.

CZYTAJ DALEJ

Diecezja radomska: 50 świadków przesłuchano w procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza

2020-02-19 20:40

[ TEMATY ]

ks. Roman Kotlarz

Archiwum Diecezji Radomskiej

Ks. Roman Kotlarz przy obrazie Matki Bożej

Ponad 50 świadków przesłuchano dotychczas w procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza, niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu. Od momentu rozpoczęcia procesu minęło już ponad 13 miesięcy.

Postulatorem procesu na szczeblu diecezjalnym jest ks. prałat Edward Poniewierski, kanclerz radomskiej kurii. - Dotychczas przesłuchano ok. 50 świadków, przed nami jeszcze podobna ilość przesłuchań. W ten sposób bardziej poznajemy postać sługi Bożego. Do dzisiaj żyje w ludzkiej pamięci. Każda kolejna sesja trybunału jeszcze bardziej uzasadnia potrzebę wszczęcia tego procesu - powiedział gość Radia Plus Radom.

Równolegle historycy Instytutu Pamięci Narodowej opracowali - znajdujące się w archiwach - informacje, dotyczące życia i działalności księdza Romana Kotlarza. Publikacja będzie gotowa w połowie roku. - Jest ona opracowywana przez dwóch historyków: ks. Szczepana Kowalika i Arkadiusza Kutkowskiego. Są mocno zakorzenieni w badaniu życia ks. Kotlarza. Mam nadzieję, że opracowanie pokaże, że śmierć ks. Romana była męczeństwem za wiarę - powiedział ks. Edward Poniewierski.

Zgodnie z prawem kanonizacyjnym przewidziana jest jeszcze jedna publiczna sesja – zamykająca dochodzenie na szczeblu diecezjalnym.

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji. Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję