Reklama

List pasterski biskupa sosnowieckiego z okazji 15. rocznicy powstania diecezji sosnowieckiej


Edycja sosnowiecka 12/2007

Umiłowani w Chrystusie Panu

1. „Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas”. Słowa te słyszymy w refrenie Psalmu responsoryjnego, w liturgii V Niedzieli Wielkiego Postu. Są one wyjęte z Psalmu 126, który wyraża promieniującą radość tych, którzy powrócili z niewoli. Nigdy nie spodziewali się, że ich los tak się odmieni, że wreszcie powrócą do swojej upragnionej ziemi - Ojczyzny, z której uprowadzono ich do ziemi całkowicie obcej, wrogiej, nie dającej żadnej nadziei na przyszłość. Z głębi serca, przepełnionego wdzięcznością ku Bogu, śpiewali: „Gdy Pan odmienił los Syjonu, wydawało się nam, że śnimy. Usta nasze były pełne śmiechu, a język śpiewał z radości” (Ps 126, 1-2).

2. W dniu dzisiejszym słowa wdzięczności i radości kieruję do Boga za to, że pod natchnieniem Ducha Świętego, Ojciec Święty Jan Paweł II piętnaście lat temu, 25 marca 1992 r. powołał do życia, bullą „Totus Tuus Poloniae Populus” („Cały Twój Lud w Polsce”), diecezję sosnowiecką. Lud Zagłębia, ziemi jaworznickiej, olkuskiej, wolbromskiej, sławkowskiej, pilickiej, siewierskiej, z nieukrywaną radością tę wiadomość przyjął i w pełni akceptował, uświadamiając sobie, jak bardzo Ojciec Święty pragnie, by wszyscy byli blisko misji zbawczej lokalnego Kościoła ze stolicą w Sosnowcu, w którym kościół pw. Wniebowzięcia NMP, z czcigodną architekturą, wspaniałymi obrazami Włodzimierza Tetmajera oraz jego współpracownika Henryka Uziembły, został wyznaczony na matkę wszystkich kościołów diecezji sosnowieckiej.
W pierwszym liście pasterskim napisałem: „Dzielę się z wami wielką radością z powodu tego epokowego wydarzenia, które w historii Kościoła katolickiego w Polsce jest bez precedensu i które wzbudziło wielki entuzjazm u tych wszystkich, którym droga jest sprawa budowania układów Bożych w sercach ludzkich oraz wszędzie tam, gdzie człowiek żyje, pracuje, przeżywając trud swojej codziennej egzystencji”.
Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział do Polaków przybyłych na kanonizację Rafała Kalinowskiego: „Powstańcy, powracają do nas przy końcu naszego stulecia jako świadkowie dziejów ziemskiej Ojczyzny, a równocześnie jako posłańcy Boga Żywego, który działa w dziejach narodów i wszystkich pokoleń i epok. Heroiczne dzieje każdego z nich posiadają przy końcu naszego wieku szczególną wymowę ewangelicznej prawdy. Każdy z nich - każdy w sposób sobie właściwy - odsłania przed nami taką hierarchię wartości, bez której życie ludzkie nie osiąga właściwej miary”.

3. Z perspektywy 15 lat istnienia Kościoła sosnowieckiego możemy ze spokojem i bez emocji dokonać oceny tego wydarzenia i przeprowadzić głęboką refleksję nad jego znaczeniem dla wszystkich, którzy tworzą jego wspólnotę. Pytaniem zasadniczym było i jest, czy była konieczność tworzenia nowych struktur kościelnych w Polsce; powstało bowiem w tymże roku trzynaście nowych diecezji, zgrupowanych w trzynastu metropoliach, w tym diecezja sosnowiecka. Czy była tak bardzo wielka konieczność, wobec braków personalnych oraz związanych z tym kosztów materialnych? Czy nie należałoby raczej skierować uwagę na palące problemy społeczne, pauperyzację ludności, stale wzrastający wzrost bezrobocia na terenie tak bardzo zaludnionym i uprzemysłowionym? Te i inne pytania padały ze strony dziennikarzy, polityków i osób, które patrzyły na to epokowe wydarzenie przez pryzmat czysto ludzkich kalkulacji.
Obecnie mogę ze spokojem dać odpowiedź na te zarzuty stwierdzeniem: nowy Kościół sosnowiecki żyje i przy jego narodzinach nikt nie poniósł straty; przeciwnie, jego działanie obejmuje ludzi spragnionych nie tylko strawy duchowej, ale także pomocy materialnej. Jest on dziełem samego Boga, który posługuje się wspaniałymi ludźmi, którzy napełnieni Duchem Bożym, żarliwą miłością, olbrzymim entuzjazmem, niespożytą energią i otwarciem się na człowieka dali podwaliny Rodzinie Bożej w strukturze Kościoła partykularnego, w którym, jak mówi Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 369: „prawdziwie obecny jest i działa jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół Chrystusowy”.
Ustanawiając nową diecezję, Ojciec Święty Jan Paweł II kierował się jedynie tym pragnieniem, aby, jak poucza Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym: „wszyscy ludzie złączeni dziś ściślej więzami społecznymi, technicznymi, kulturalnymi, osiągnęli pełną jedność w Chrystusie” (KK nr 1).

Reklama

4. Nowa ewangelizacja to szczególne zadanie, jakie staje przed Kościołem w stosunku do współczesnego świata, a więc również i przed naszym Kościołem sosnowieckim. W przemówieniu do biskupów polskich przybyłych z wizytą ad limina apostolorum 15 stycznia 1993 r., Ojciec Święty powiedział: „Głoście Ewangelię”. Ewangelizacja współczesnego świata oznacza również wielki wysiłek Kościoła, zmierzający do odnowienia oblicza ziemi. Sobór przypomina: „Tak Kościół (...) kroczy z całą ludzkością i doświadcza tego samego losu ziemskiego, co świat. Istniejąc w nim, jako zaczyn i niejako dusza społeczności ludzkiej, która ma się w Chrystusie odnowić i przemienić w Rodzinę Bożą” („Gaudium et Spes” nr 40).
Kościół dzisiaj czuje się przynaglony przez Mistrza do wzmożonego wysiłku ewangelizacyjnego wszerz i w głąb, „ad intra” oraz „ad extra”. Czuje się ciągle Kościołem misyjnym, Kościołem posłanym, aby siać ziarno Słowa Bożego na glebie współczesnego świata. To jest zadanie, które zostało postawione przed nowym Kościołem sosnowieckim 15 lat temu, i jest ono realizowane z olbrzymim wysiłkiem i poświęceniem przez kapłanów, zakonników, zakonnice i katolików świeckich.

5. Jako pierwszy biskup nowo utworzonej diecezji sosnowieckiej pragnę podziękować, z okazji tego skromnego jubileuszu, wszystkim, którzy trudzili się, by stworzyć 15 lat temu struktury nowej diecezji: Wyższe Seminarium Duchowne, wydziały Kurii Diecezjalnej, Sąd Biskupi, Caritas. Wydarzeniem epokowym w historii diecezji była wizyta Ojca Świętego Jana Pawła II, 14 czerwca 1999 r., i stąd moja serdeczna wdzięczność tym, którzy całym sercem zaangażowali się w jej przygotowanie, zarówno kapłanom, jak i władzom samorządowym i osobom świeckim. Dziękuję wam drodzy kapłani, jak i diecezjanie za nowe świątynie, które świadczą o głębokiej waszej wierze i przywiązaniu do Kościoła. Nie sposób pominąć tutaj bardzo odpowiedzialną pracę profesorów, wychowawców oraz pracowników naszego Wyższego Seminarium Duchownego wraz z licznym gronem jego przyjaciół. Dzieci i młodzież, to „nadzieja Kościoła, nadzieja świata oraz nasza nadzieja”, jak to zwykł mówić Ojciec Święty Jan Paweł II, i dlatego moje podziękowanie kieruję pod adresem wszystkich, którzy zaangażowali się całym sercem w duszpasterstwo młodzieży: odpowiedzialnym na szczeblu diecezjalnym za poszczególne grupy; katechetom i katechetkom, tak duchownym, jak i świeckim. Nie mogę pominąć tych, którzy tworzyli i pracują w powstałym przed trzema laty Centrum Edukacji i Wychowania Młodzieży „Kana”.
Bogu dziękuję za wspaniałych duszpasterzy, którzy z wielką gorliwością poprzez głoszenie słowa Bożego, sprawowanie sakramentów świętych oraz wszystkie inne posługi kierowali ludzi do Boga. Katolikom zaś świeckim, że w ramach swoich parafii, w rozmaitych wspólnotach i stowarzyszeniach religijnych, szczególnie w dobrze zorganizowanej Akcji Katolickiej dali swój wyraz zrozumieniu, czym jest Kościół Chrystusowy. Benedykt XVI w czasie rozważania na „Anioł Pański” powiedział, cytując słowa swojego poprzednika, Ojca Świętego Jana Pawła II: „Cały Kościół jest jednym wielkim ruchem, ożywianym przez Ducha Świętego strumieniem płynącym przez dzieje i napełniającym je łaską Bożą, by je uczynić bogatymi w życie, dobro, piękno, sprawiedliwość, pokój” (4 czerwca 2006 r.).

6. Dziękując za 15 lat istnienia Kościoła sosnowieckiego, zapraszam wszystkich na Drogę Krzyżową ulicami Sosnowca, 25 marca br., którą rozpoczniemy Mszą św. o godz. 18 w sosnowieckiej bazylice katedralnej, podczas której tradycyjnie już odbędzie się uroczysta ceremonia adopcji dziecka poczętego. Zapraszam także do lektury specjalnego wydania Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, oraz „Gościa Niedzielnego”, które przypominają nam, czym jest Kościół lokalny.
Przed nami przeżycia Wielkiego Tygodnia i uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Wszystkich proszę, by szczególnie w tych ważnych dniach pamiętać o modlitwie w intencji Świętego Kościoła Sosnowieckiego: biskupów, kapłanów, rodzin zakonnych, tak bardzo drogiej młodzieży i dzieci, chorych, bezdomnych, pozbawionych pracy i wszystkich pozbawionych radości i nadziei na przyszłość.
Mając na uwadze ten wielki dar, jakim jest diecezja sosnowiecka, powołana do życia piętnaście lat temu, kierujmy do Boga w Trójcy Świętej Jedynego, z wielką radością słowa psalmisty: „Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas”.
Spraszając wstawiennictwo i matczyną opiekę Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, Matki Kościoła na wszystkich tworzących Święty Kościół Sosnowiecki, udzielam z głębi serca pasterskiego błogosławieństwa:
W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

† Adam Śmigielski SDB - Biskup Sosnowiecki

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: trzeci dzień biskupich rekolekcji

2019-11-20 14:32

it / Częstochowa (KAI)

Eucharystia to dzieło miłości potężniejsze od zła i śmierci. Każda Msza św. powinna być przeżywana w duchu wdzięczności Bogu za Jego dary, za Jego codzienną miłość, przypominają polscy biskupi, którzy trzeci dzień na Jasnej Górze przeżywają wspólnotowe rekolekcje. Temat tegorocznych dni skupienia dotyczy właśnie Eucharystii i stanowi przygotowanie do nowego roku duszpasterskiego w Kościele, który już niebawem rozpocznie się.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Bp Adam Wodarczyk z Katowic przypomina, że Eucharystia to najradośniejsza ofiara w dziejach świata, bo przez Nią dokonała się najważniejsza dla ludzkości sprawa tzn. odkupienie nas z grzechu do życia w wolności Dzieci Bożych. Eucharystyczną radość porównuje do odrywania radości płynącej z ponoszenia jakiejś ofiary. - Każdy w życiu może przeżył to, że coś go kosztowało, było trudem i w jakimś momencie zauważył, że mimo to przyniosło mu to też radość, poczucie szczęścia, że zrobiło się coś dobrego - wyjaśnia bp Wodarczyk.

Podkreśla, że „każdy, kto stara się żyć duchem ofiary dla drugiego człowieka, po pewnym czasie zaczyna rozumieć, że taka postawa służby jest źródłem radości, bo daje nam możliwość naśladowania naszego Pana, Jezusa, zjednoczenia z Nim”.

Katowicki bp pomocniczy przypomina, że Eucharystia jest źródłem i fundamentem życia duchowego dla każdego chrześcijanina. - Każdy kapłan Ją celebrujący i wierny uczestnicząc w Niej nie tyle robi łaskę Jezusowi, że przychodzi, ale jest to największy przywilej i szczęście, że możemy w Niej uczestniczyć – mówi biskup.

Dodaje, że „w naszych polskich realiach jest to też wyjątkowy przywilej, że mamy tak powszechny dostęp do Eucharystii, że Jej sprawowanie nie wiąże się z jakimś dramatycznym poszukiwaniem świątyni, kapłana, miejsca na celebrację, ale każdy może, każdego dnia, jeśli tylko radośnie odpowie na to zaproszenie Jezusa, w Niej uczestniczyć”. - Msza św. to źródło duchowej siły dla każdego, kto rzeczywiście tą tajemnicą żyje - podkreśla.

Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski zauważa, że kapłani nie mają być tylko tymi, którzy rozpatrują tajemnicę przejścia przez śmierć i cierpienie, ale mają przypominać o wielkim dziele miłości. - Eucharystia to jest dzieło miłości, potężniejsze od zła i śmierci, każda Eucharystia powinna być przeżywana z wdzięcznością za Jego dary, za codzienną Jego miłość okazywaną w naszym życiu - zauważył abp Depo.

Bp Marek Mendyk z Legnicy nawiązując do nowego programu duszpasterskiego, który rozpocznie się w Kościele w Polsce w pierwszą niedzielę adwentu „Eucharystia - Źródło, Szczyt i Misja Kościoła” przypomina, że „Eucharystia jest tym pokarmem, który pozwala nam uczestniczyć w tajemnicy Boga, który dla nas i dla naszego zbawienia składa w ofierze swojego Syna, który przez cierpienie, mękę, krzyż doprowadza do zmartwychwstania i daje nam życie wieczne”.

Legnicki biskup pomocniczy zauważa, że nowy rok duszpasterski o Eucharystii „to łaska wielka od Boga i natchnienie na ten szczególny czas, w którym się znajdujemy, by odkrywać w Eucharystii Boga żywego, prawdziwego, obecnego”. - To nie jest jakaś mglista idea, ale prawdziwie obecny, żywy Bóg. By to odkrywać, wciąż na nowo trzeba modlić się do Ducha Świętego, bo inaczej tej tajemnicy nie zrozumiemy. Nie zrozumiemy Boga, który codziennie na różnych ołtarzach świata, zstępuje - uważa bp Mendyk.

Wyjaśnia, że „Eucharystia jest źródłem, bo od tego wszystko się zaczyna, stąd wypływa nasza moc i radość życia. Eucharystia jest szczytem, bo doprowadza do tego szczególnego momentu, w którym w tajemnicy świętych będziemy mogli zasiąść na wieczną ucztę w niebie, na którą zmierzamy”.

Chociaż biskupie rekolekcje odbywają się na Jasnej Górze, to na czas ich trwania także częstochowscy biskupi opuszczają swoje domy. Abp Depo podkreśla, że to czas wielkiej łaski. - To czas powracania do początków, do naszego zanurzenia w Chrystusie, a to, że otrzymaliśmy dodatkową łaskę święceń kapłańskich i biskupich tym bardziej jest to dla nas dar zobowiązujący - powiedział metropolita częstochowski.

Dziś, w trzecim dniu rekolekcji biskupi przeżywają sakrament pokuty i pojednania. Spowiedź odbywa się w kaplicy Domu Pielgrzyma i w Kaplicy Pokutnej. Do sprawowania sakramentu wyznaczeni są ojcowie paulini, którzy już od wielu lat pełnią tę posługę a także zaproszeni kapłani arch. częstochowskiej.

Wspólnotowe rekolekcje Episkopatu Polski potrwają do jutra. Zakończy je Msza św. za zmarłych członków Konferencji Episkopatu Polski.

Jutro odbędzie się także II sesja Zebrania Plenarnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem