Reklama

Kościół

Abp Wacław Depo wzywa do śpiewu Suplikacji

Wezwanie do śpiewu Suplikacji.

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Bożena Sztajner/Niedziela

2020-02-26 12:15

Ocena: +32 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo na Jasnej Górze: Jezus nie jest historyczną postacią, ale naszym Odkupicielem

2020-04-05 14:11

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Bożena Sztajner/Niedziela

Do szukania odpowiedzi na pytanie - o to kim dla mnie jest Jezus - zachęcał abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski przewodniczył na Jasnej Górze Mszy św. Niedzieli Palmowej inaugurującej obchody Wielkiego Tygodnia. W Eucharystię transmitowaną z kaplicy Matki Bożej przez Internet, radio i telewizję włączyły się miliony duchowych pielgrzymów.

- Te dni, które teraz będziemy przeżywać dzięki opisom Ewangelii są pełne powracających pytań związanych z osobą i życiem Jezusa Chrystusa. Kim był i kim jest ten człowiek z Nazaretu? - mówił abp Depo. Zauważył, że te pytania budzą niepokój. Należą bowiem do tej grupy pytań, których nie można odłożyć na później. Każdy człowiek w pewnym momencie swego życia staje wobec ich ostrości, wobec Niego samego. Kaznodzieja dodawał, że te pytania są bardzo ściśle związane z system prawd i wartości, które Chrystus wniósł i wnosi w dzieje ludzkości. - Każdy z nas, wcześniej czy później musi znaleźć własną odpowiedź i nadać jej jedyny i niepowtarzalny kształt - zaznaczył metropolita częstochowski. Podkreślał, że „Jezus nie jest wspomnieniem historii, nie jest legendarną postacią zamierzchłej przeszłości, lecz wczoraj, dziś, ten sam, także na wieki, Syn Boga, Emanuel, Bóg z nami, Odkupiciel”.

Abp Depo podkreślał, że „Jezus pozostał najdoskonalszym wzorem człowieczeństwa, choć nawet Piłat nie zdawał sobie z tego sprawy, wskazując na niego - Oto Człowiek”. - Doświadczają tej prawdy i potwierdzają ją zwłaszcza ludzie ciepiący, zarówno na ciele jak i na duszy. Nie chcą znać prawdy o Jezusie ludzie kłamliwi oraz ci, którzy wolą, by ich raczej oszukiwano niż by mieli poznać pełną a zarazem niepokojącą treść Chrystusowej prawdy – mówił metropolita częstochowski.

Podkreślał, że „Chrystus cierpi dobrowolnie i niewinnie, i w Nim, jak pisał Jan Paweł II, cierpienie ludzkie osiągnęło swój zenit i równocześnie weszło ono w całkowicie nowy wymiar i nowy porządek, bo zostało związane z miłością, która tworzy dobro, wyprowadzając je również ze zła, wyprowadzając poprzez cierpienia tak, jak najwyższe dobro odkupienia świata zostało wyprowadzone z krzyża Chrystusa i stale z niego bierze swój początek”.

Kaznodzieja zachęcał byśmy stojąc na progu tajemnic paschalnych wołali słowami poezji Karola Wojtyły: „Boże, pozwól we mnie działać tajemnicy, naucz działania Twojej miłości, które słabość przenika, naucz działania w duszy która z ciała przejmuje swój lęk”.

Na zakończenie abp Wacław Depo prosił Matkę Niezawodnej Nadziei, by modliła się za nami.

Celebracja Mszy św. w Niedzielę Palmową inauguruje obchody Wielkiego Tygodnia. Triduum Paschalne, wieczorne liturgie o godz. 18.00 w Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielką Sobotę będą także w wymiarze ogólnopolskim transmitowane z Jasnej Góry m.in. przez TVP3.

CZYTAJ DALEJ

Lublin: terapia innowacyjna u pacjentów z COVID-19 przyniosła bardzo dobry efekt

2020-04-04 08:58

[ TEMATY ]

wywiad

lekarz

koronawirus

Adobe.Stock.pl

Terapia innowacyjna, której w Lublinie poddano trzech pacjentów z COVID-19, doprowadziła w drugiej dobie po podaniu leku do poprawy ich stanu klinicznego. Udało się zahamować postęp choroby i uniknąć podłączenia ich do respiratora – powiedział kierownik kliniki chorób zakaźnych szpitala w Lublinie dr hab. Krzysztof Tomasiewicz.

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie przybliżył w rozmowie z PAP szczegóły przebiegu terapii lekiem, który zastosowano poza wskazaniami rejestracyjnymi mechanizmów jego działania, a także wymogi prawne związane z przeprowadzeniem takiego leczenia.

PAP: Dlaczego zdecydowaliście się na zastosowanie tej pionierskiej metody?

Krzysztof Tomasiewicz: Decyzja o podjęciu terapii została oparta po pierwsze na analizie mechanizmów patogenetycznych, jakie występują w COVID-19, a po drugie po zapoznaniu się z nielicznymi, pojedynczymi wynikami podawania tego leku w Chinach, we Włoszech czy też ostatnio w Hiszpanii.
Rozpatrywaliśmy zastosowanie różnych cząstek działających na układ immunologiczny. Ostatecznie, po ocenie możliwych korzyści i ryzyka związanego z podaniem leków, dokonaliśmy wyboru leku, który blokuje receptor dla interleukiny 6. Była to trudna decyzja, ponieważ dotyczyła zastosowania leku poza wskazaniami rejestracyjnymi, ale chodziło o ratowanie życia pacjentów.

- Jaki jest mechanizm działania leku?

- Zastosowaliśmy lek, który ma zablokować receptor dla jednej z interleukin, a przez to zatrzymać nadmierną reakcję zapalną. Wiadomo, że ciężkie następstwa zakażenia, a więc niewydolność oddechowa i niewydolność wielonarządowa, są związane z gwałtowną burzą cytokinową, która sprawia, że układ immunologiczny, broniąc się przed zakażeniem, niszczy organizm. Nie jest to leczenie przeciwwirusowe, lecz terapia konsekwencji zakażenia.

- Jak ona przebiegała i ilu pacjentów nią objęliście?

- Terapia polega na podaniu dożylnym leku w dwóch dawkach w odstępach kilkunastu godzin. Objęliśmy nią trzech pacjentów, u których istniało bardzo wysokie prawdopodobieństwo zastosowania w kilku najbliższych godzinach leczenia oddechem wspomaganym (podłączenia do respiratora). Naszym zdaniem był to optymalny moment na zastosowanie tego typu leczenia. Zarówno wcześniejsze podanie leku, jak i, niestety, podanie go w okresie już podłączenia do respiratora wydaje się zmniejszać szansę na uzyskanie pozytywnego efektu terapeutycznego.

- W jakim wieku są pacjenci, czy mają jakieś współtowarzyszące choroby?

- Są to pacjenci między 60. a 75. rokiem życia, z chorobami współistniejącymi, a więc bezpośrednio zagrożeni negatywnymi następstwami zakażenia SARS-CoV-2.

- Jak następowała poprawa ich stanu zdrowia?

- Już w drugiej dobie po zastosowaniu leku u wszystkich pacjentów doszło do poprawy stanu klinicznego, przy czym aktualnie u dwóch jest to poprawa bardzo spektakularna, ze znaczną poprawą parametrów oddechowych, a w badaniach laboratoryjnych ze spadkiem parametrów zapalnych, takich jak ferrytyna, CRP czy prokalcytonina.
Trzeci pacjent również się poprawia, przy czym ta poprawa następuje wolniej. Lek wciąż działa i konieczna jest dalsza obserwacja. Najważniejsze, że udało się zahamować postęp choroby i pacjenci uniknęli leczenia przy pomocy respiratora.

- Jak wygląda procedura zezwolenia na przeprowadzenie eksperymentalnych metod?

- Terapia eksperymentalna wymaga zgody komisji bioetycznej. Składany jest protokół badania, w którym określa się zasady przeprowadzenia eksperymentu medycznego, formularz informacji dla pacjenta i świadomej zgody pacjenta. Ponieważ sytuacja była nadzwyczajna, poprosiłem Komisję Bioetyczną Uniwersytetu Medycznego w Lublinie o pilne rozpatrzenie mojego wniosku i w ciągu kilku dni uzyskałem zgodę, za co bardzo Komisji dziękuję. Nikt nie miał wątpliwości, że na szali jest ratowanie życia ludzkiego.

- Kto na świecie stosuje tę terapię i jakie są doniesienia o jej skuteczności?

- Terapia była stosowana u pojedynczych pacjentów w Chinach, we Włoszech i w Hiszpanii. Pierwsze doniesienia są bardzo optymistyczne, przy czym wydaje się, że zastosowany przez nas wybór czasu podania – w okresie narastania objawów niewydolności oddechowej – wydaje się najbardziej optymalny. We wspomnianych przypadkach zagranicznych z tym wyborem było różnie, co może mieć wpływ na skuteczność.

- Jak pan ocenia obecną sytuację epidemii z punktu widzenia osoby, która na co dzień walczy z COVID-19?

- Najważniejsze jest, aby nie doszło do przepełnienia pojemności systemu opieki zdrowotnej, a więc, by starczyło łóżek i respiratorów dla pacjentów, a także, aby było wystarczająco dużo pracowników opieki medycznej. Niestety takie zdarzenia obserwujemy we Włoszech czy w Hiszpanii. Rozwiązania systemowe i organizacyjne są bardzo ważne dla utrzymania kontroli nad sytuacją związaną z epidemią COVID-19.
Jeżeli dzięki wprowadzonym restrykcjom w kontaktach w przestrzeni publicznej uda się dokonać spłaszczenia krzywej zachorowań, a wszystko na to wskazuje, to epidemia może trwać dłużej, ale nie będzie gwałtowna, a to również pozwala na uniknięcie olbrzymiej liczby zgonów. Mam nadzieję, że na przełomie maja i czerwca będziemy już po szczycie zachorowań i w fazie wygaszania epidemii.

CZYTAJ DALEJ

W. Brytania/ Królowa Elżbieta II podkreśliła wartość samodyscypliny i determinacji

2020-04-05 21:39

[ TEMATY ]

Wielka Brytania

PAP

Brytyjska królowa Elżbieta II w specjalnym orędziu do narodu, wygłoszonym w niedzielę wieczorem w związku z epidemią koronawirusa, podkreśliła wartość samodyscypliny i determinacji. Podziękowała też personelowi służby zdrowia i wszystkim kluczowym pracownikom.

"Zwracam się do was w tym czasie, który, jak wiem, jest coraz trudniejszy. To czas zakłóceń w życiu naszego kraju, zakłóceń, które przyniosły smutek niektórym, trudności finansowe wielu i ogromne zmiany w codziennym życiu nam wszystkim" - mówiła królowa.

"Mam nadzieję, że w nadchodzących latach wszyscy będą mogli być dumni z tego, jak zareagowali na to wyzwanie. A ci, którzy przyjdą po nas, powiedzą, że Brytyjczycy tego pokolenia byli tak samo silni jak inni, że samodyscyplina, spokojna, pogodna determinacja i współodpowiedzialność za innych wciąż charakteryzują ten kraj" - dodała.

Elżbieta II niezwykle rzadko zwraca się do narodu poza corocznymi przemówieniami w święta Bożego Narodzenia. Niedzielne wystąpienie było dopiero czwartą taką nadzwyczajną okolicznością w 68 latach jej panowania.
Poprzednio miało to miejsce po rozpoczęciu pierwszej wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., przed pogrzebem księżnej Diany w 1997 r. oraz po śmierci królowej matki w 2002 r. Ponadto wygłosiła przemówienie telewizyjne w 2012 r. z okazji 60. rocznicy panowania. (PAP)

bjn/ akl/

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję