Reklama

Kościół

Relikwie sutanny w której zginął ks. Popiełuszko na stałe dostępne dla wiernych

Od najbliższej soboty w jednej z kaplic kościoła św. Stanisława Kostki w Warszawie będzie można nawiedzić relikwię sutanny, w której zginął bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Sutanna w ubiegłym roku poddawana była specjalistycznej konserwacji.

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Sutanna – relikwia bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Sutanna będąca świadkiem śmierci błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki nosi widoczne ślady dramatycznych wydarzeń z października 1984 roku. Widoczne są na niej przedarcia i ślady wiślanego błota. W ubiegłym roku była ona poddana konserwacji i ochronie, które realizowane były tak, żeby nie naruszyć świadectw dramatu. Specjalistyczna dezynfekcja zachowała ślady genetyczne i organiczne wstrząsających wydarzeń z czasu PRL.

Sutannę tą umieszczono w specjalistycznej, pancernej gablocie w jednej z odnowionych kaplic kościoła Świętego Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. W kościele tym błogosławiony ksiądz Jerzy odprawiał słynne Msze za Ojczyznę i tu mieszkał przez cztery ostatnie lata życia. Relikwię tą będzie można nawiedzać od najbliższej soboty. Kaplica będzie otwarta w godzinach 10:00 - 16:00. Podobnie w każdą, kolejną, pierwszą sobotę miesiąca.

2020-03-04 18:07

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sąd apelacyjny utrzymał w mocy umorzenie sprawy prowokacji wobec ks. Popiełuszki

W środę warszawski sąd apelacyjny utrzymał orzeczenie sądu okręgowego z października 2019 r. o umorzeniu z powodu przedawnienia postępowania karnego wobec osób oskarżonych o tzw. „prowokację na Chłodnej”. Chodzi o podrzucenie w 1983 r. przez SB do mieszkania ks. Jerzego Popiełuszki obciążających go materiałów.

- Prokurator w zażaleniu nie wskazuje w żaden sposób i wprost, żeby był przypadek jakikolwiek w prawie międzynarodowym, żeby tego rodzaju jednorazowe zachowanie przez jakikolwiek sąd w innym kraju zostało uznane za zbrodnię przeciwko ludzkości. W związku z tym sąd apelacyjny uznał, że podniesione w zażaleniu zarzuty nie są zasadne – powiedział w uzasadnieniu postanowienia SA sędzia Zbigniew Kapiński.

Instytut Pamięci Narodowej 30 października 2019 roku złożył zażalenie na decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie, który orzekł, że sprawa „prowokacji na Chłodnej” uległa przedawnieniu.

Zdaniem IPN-u czyny oskarżonych funkcjonariuszy SB kwalifikowały się jako zbrodnia przeciwko ludzkości i były wymierzone w ks. Jerzego Popiełuszkę, Kościół oraz całą antykomunistyczną opozycję.

W środę na posiedzeniu zażalenie IPN-u rozpoznał sąd apelacyjny, podtrzymując, że czyn stanowi zbrodnię komunistyczną, jednak w momencie popełnienia nie stanowi zbrodni przeciw ludzkości, zatem w 1995 r. uległ przedawnieniu. Sędzia podkreślił jednocześnie, że ocena moralna tego czynu jest jednoznaczna i zasługuje on na „najwyższe potępienie”, ponieważ uderzył w niewinnego człowieka walczącego z reżimem komunistycznym. Postanowienie sądu apelacyjnego jest prawomocne.

Piotr Dmitrowicz, historyk, wicedyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego powiedział KAI, że "prowokacja na Chłodnej" nie była jedynym elementem niszczenia ks. Popiełuszki.

Stanowiła „apogeum” zmasowanej akcji propagandowej wymierzonej w kapelana Solidarności. – Kilka dni później „Ekspres Wieczorny” i „Trybuna Ludów” wydrukowały artykuł pt. „Garsoniera obywatela Popiełuszki” pełen kłamstw, insynuacji, pokazujący ks. Popiełuszkę w bardzo złym świetle. Duchowny próbował nawet demaskować te kłamstwa – zaznaczył, dodając, że formalnie ks. Popiełuszce nie można było nic zarzucić.

Jak zauważył rozmówca KAI, duchowny znalazł się w dramatycznej sytuacji – był wzywany na przesłuchania, nękany, zastraszany, otoczony donosicielami, nawet we własnej parafii, gdzie założono podsłuch. – Tak stał się symbolem niezłomności – dodał.

Przypomnijmy, że akt oskarżenia za prowokację na Chłodnej dotyczył Grzegorza P., Waldemara O. i Pawła N. w sprawie “tworzenia fałszywych dowodów w celu skierowania przeciwko ks. Jerzemu Popiełuszce ścigania o przestępstwo”. Oskarżeni to osoby skazane jako sprawcy późniejszego zabójstwa księdza – część z nich zmieniła swoje nazwiska z lat 80.

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymka Służby Zdrowia na Jasną Górę - z udziałem prezydenta

2020-05-24 12:20

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Andrzej Duda

Jasna Góra/Twitter

Z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy na Jasnej Górze rozpoczęły się w niedzielę główne uroczystości 96. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Służby Zdrowia. Mszy św. przewodniczy bp Tadeusz Lityński, a homilię wygłosi przewodniczący zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia bp Romuald Kamiński.

Witając zgromadzonych b. przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra powiedział, że obecność prezydenta - w 5. rocznicę jego wyboru na ten urząd -

"jest wymownym znakiem wdzięczności całej naszej ojczyzny wobec posługujących nam służb medycznych".

"W tym roku lekarze, pielęgniarki i wszystkie służby medyczne szczególnie potrzebują naszej modlitwy. Zaistniała sytuacja związana z epidemią jest dla nich ogromnym wyzwaniem, bo ich praca, ich powołanie, wymaga ogromnego hartu ducha i oddania w służbie człowiekowi" - podkreślił o. Waligóra.

Ze względu na ograniczenia związane z pielgrzymką koronawirusa, w tegorocznej pielgrzymce uczestniczy jedynie reprezentacja środowiska medycznego, a pozostali wierni łączą się z pielgrzymami duchowo, korzystając z transmisji telewizyjnej i internetowej.

Wśród uczestników spotkania są m.in. prezydencki minister Adam Kwiatkowski, wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski oraz główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas. Są też delegacje poszczególnych grup zawodowych środowiska medycznego.

"W tym roku chcemy podziękować Bogu za wszystkich odważnych medyków, a więc lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych i diagnostów laboratoryjnych, którzy stanęli na pierwszej linii frontu walki o zdrowie i bezpieczeństwo chorych na koronawirusa. Chcemy też, pamiętać o tych osobach z personelu medycznego, którzy sami zachorowali i umarli z tego powodu" – mówił wcześniej Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia bp Romuald Kamiński, zachęcając do duchowego uczestnictwa w niedzielnej pielgrzymce.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ par/

CZYTAJ DALEJ

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy św. odebrał telefon od papieża

2020-05-24 21:49

[ TEMATY ]

telefon

Free-Photos/pixabay.com

W Meksyku szerokim echem odbiła się niecodzienna sytuacja podczas Mszy św., kiedy odprawiający ją kapłan nagle przerwał czytanie Ewangelii, aby odebrał telefon. Okazało się, że dzwonił Franciszek – poinformował 20 maja hiszpański magazyn katolicki „Vida Nueva”. Na filmiku wideo, który umieściła na Facebooku parafia z Jalostotitlán w zachodniomeksykańskim stanie Jalisco, widać, jak ks. Miguel Dominguez czyta przy pulpicie tekst Ewangelii, gdy nagle zadzwoniła jego komórka; celebrans natychmiast przerwał czytanie, przeprosił wiernych i wyszedł do zakrystii, skąd po chwili przez głośnik przekazał swoją rozmowę z papieżem „na żywo” uczestnikom liturgii.

Następnie kapłan stanął ponownie przy pulpicie, poprosił wiernych o oklaski dla Ojca Świętego i powrócił do czytania Ewangelii. Do chwili ukazania się wiadomości o zdarzeniu na portalu nagranie wideo miało ponad 90 000 wejść. Według mediów ksiądz jest przyjacielem obecnego papieża.

Zaraz też w sieci pojawiły się pytania, czy można przerwać liturgię, aby odebrać telefon, nawet wtedy, gdy dzwoni sam papież. Liturgista z Miasta Meksyku ks. José Alberto Medel Ortego powiedział w rozmowie z „Vida Nueva”, że wprawdzie kapłan nie złamał zasady, jednak przerwanie liturgii jest – jego zdaniem – „poważnym naruszeniem modlitwy”.

Liturgista wyraził ubolewanie, że wielu ludzi uważa, iż liturgia jest stosowną realizacją serii obrzędów, które są ściśle określone w tzw. rubrykach czy normach liturgicznych i że dana osoba okazuje jej szacunek, gdy przestrzega tych ustaleń. „Jeśli trzymamy się tych norm rybrycyzmu czy rytualizmu, to nie ma tam żadnych przepisów, które zabraniałyby przerwania Eucharystii z jakiegokolwiek powodu lub choćby tylko wspominałyby o takiej możliwości” – stwierdził meksykański liturgista. Wyjaśnił, że w tym sensie ksiądz z Jalostotitlán nie naruszył żadnej normy, zrobił jedynie przerwę w czytaniu Ewangelii i na tym się skończyło.

Jednakże dla prezbitera, jeśli nawet brakuje mu świadomości tego, czym jest liturgia, istnieje przede wszystkim modlitwa i liturgia jest modlitwą opartą na obrzędzie, który jest środkiem, podporządkowanym swemu znaczeniu, swej racji i swej istocie, a jest nią modlitwa. „I w tym znaczeniu popełniono tu zło, ponieważ jest oczywisty brak szacunku dla modlitwy” – podkreślił rozmówca magazynu.

Wyjaśnił, że w modlitwie eucharystycznej, zwłaszcza w Ewangelii, głosi się to, co Bóg „rzeczywiście i naprawdę mówi” w danej chwili. Znaki towarzyszące temu przepowiadaniu uświadamiają nam to: stanie (nie siedzenie), śpiew Alleluja, aby uwielbić zmartwychwstałego Chrystusa, który przemawia, kapłan lub diakon, który pozdrawia zgromadzony lud Boży, aby wezwać go do uważnego słuchania, bo to sam Chrystus mówi; czasami nawet towarzyszą temu zapalone świece i okadzanie. Księga, z której czyta się Ewangelię, jest zwykle bogato zdobiona, bo wszystkie te znaki mówią, że to Jezus przemawia. Dlatego w rubrykach mszalnych nazywa się tę część liturgii „Słowem Bożym” – przypomniał ks. Medel Ortega, dodając, że „głoszenie Ewangelii zawsze jest uroczyste”.

Stwierdził, że kapłan, odbierając telefon w czasie Mszy, okazał brak szacunku dla liturgii, ulegając próżności, „mile połechtany tym, że jego przyjaciel papież zadzwonił do niego w tej chwili”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję