Reklama

Wiadomości

TVP ABC uruchamia codzienne edukacyjne pasmo programowe

Kanał dziecięcy TVP ABC w godzinach 8-13 uruchamia codzienne edukacyjne pasmo programowe, które nie będzie przerywane reklamami - informuje środowy wpis premiera Mateusza Morawieckiego w mediach społecznościowych.

[ TEMATY ]

TVP

Mateusz Wyrwich/Niedziela

Siedziba TVP przy ul. Woronicza 17 w Warszawie, gdzie znajduje się również TVP Polonia

Siedziba TVP przy ul. Woronicza 17 w Warszawie, gdzie znajduje się również TVP Polonia

"Wszystkie państwowe instytucje łączą siły, by zminimalizować wpływ aktualnej sytuacji na codzienne życie Polaków. TVP ABC w godzinach 8-13 uruchamia codzienne edukacyjne pasmo programowe, które nie będzie przerywane reklamami" - czytamy na jego koncie szefa rządu na Facebooku.

Reklama

"Dodatkowo TVP Kultura oraz główne anteny Telewizji Polskiej przygotowują zmiany w swoich ramówkach, dostosowując je do potrzeb widzów ze względu na decyzję o zamknięciu szkół oraz uczelni wyższych" - dodano.

W środę premier Mateusz Morawiecki wraz z szefami resortów: zdrowia, edukacji narodowej, kultury i dziedzictwa narodowego, rodziny, pracy i polityki społecznej oraz nauki i szkolnictwa wyższego ogłosił, że w związku z zagrożeniem koronawirusem placówki oświatowe i szkoły wyższe zawieszają na dwa tygodnie zajęcia; przez dwa najbliższe dni przedszkola i szkoły będą pełnić funkcje opiekuńcze, jednak od poniedziałku pozostaną zamknięte.

Rząd zdecydował też, że funkcjonowanie zawieszają też instytucje kultury.

2020-03-11 17:39

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dokument „Ojciec i Pasterz - Kardynał Stefan Wyszyński” - emisja 8 września w TVP1

2020-08-31 11:18

[ TEMATY ]

film

prymas Polski

TVP

prymas

kard. Wyszyński

Materiały prasowe

We wtorek 8 września o godz. 21.00 TVP 1 wyemituje film dokumentalny „Ojciec i Pasterz - Kardynał Stefan Wyszyński”, poświęcony osobie i nauczaniu Prymasa Tysiąclecia. Jego twórcy odbyli dziesiątki rozmów, spotykając się głównie z osobami, które znały osobiście przyszłego błogosławionego.

„Ojciec i Pasterz - Kardynał Stefan Wyszyński" to unikalny dokument poświęcony osobie i nauczaniu Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Prace nad jego realizacją trwały prawie 3 lata. Twórcy przejechali tysiące kilometrów, odbyli dziesiątki rozmów, spotykali się głównie z osobami, które znały Prymasa osobiście. Z czasem te rozmowy rozszerzono także o osoby, które spuścizną Prymasa Tysiąclecia zajmują się zawodowo.

Po pokazie specjalnym filmu, jaki odbył się 3 sierpnia w siedzibie Arcybiskupów Warszawskich z okazji rocznicy urodzin Prymasa, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz powiedział, że jest to jeden z najlepszych filmów o Prymasie Tysiąclecia, jakie do tej pory powstały. Twórcom udało się bowiem pokazać świętość w normalności i normalność w świętości.

Historycy na pytanie, dlaczego Prymasa nazywamy Prymasem Tysiąclecia, zwykle odpowiadają: przeprowadził Polskę przez Tysiąclecie Chrztu Polski. Jan Paweł II miał całkiem inną odpowiedź: „Bo taki Prymas zdarza się raz na tysiąc lat”.

Autorzy dokumentu byli praktycznie we wszystkich miejscach związanych z życiem i pracą kard. Wyszyńskiego. Zrealizowano kilkaset godzin nagrań z dziesiątkami osób, które znały go osobiście lub pracowały z nim przez wiele lat. Są to unikalne świadectwa czasów i relacji z niezwykłą osobą i jej nauczaniem.

W filmie wykorzystano zaledwie drobną część tych nagrań, dlateego autorzy projektu postanowili uruchomić stronę internetową towarzyszącą filmowi, na której zamieszczane będą pełne wersje rozmów ze świadkami życia i pracy Prymasa. Szczegółowe informacje: www.ojciecipasterz-wyszynski.pl

Wszystko - jak mówi reżyser filmu Piotr Górski - zaczęło się w mieszkaniu jego przyjaciela pallotyna ks. Jerzego Andruszewskiego, gdzie poznał Annę Rastawicką, jedną z najbliższych współpracownic Prymasa Wyszyńskiego. Od razu znaleźli wspólny język. Początkiem wspólnej pracy była natomiast wymiana myśli o tym, czy Prymas rzeczywiście był kostycznym i pomnikowym „Księciem Kościoła” czy też może miał także swój ludzki, codzienny wymiar? Od słowa do słowa, zrodził się pomysł (dwa lata przed ogłoszeniem beatyfikacji) utrwalenia wspomnień nielicznych żyjących jeszcze osób, które z Prymasem pracowały. Pierwotnie chodziło o zapisanie wspomnień dla przyszłych pokoleń.

W filmie zobaczymy także wiele niepublikowanych do tej pory zdjęć archiwalnych, zdobytych z różnych źródeł, m.in. z archiwum Jasnej Góry, archiwum Instytutu Prymasowskiego, archiwum producentów „Świadectwa” o Janie Pawle II, archiwum Watykańskiego i prywatnego archiwum Przemysława Hauser-Schoenich - ambasadora Zakonu Maltańskiego na Antigui i Barbudzie, Grenadzie i w Indonezji. Sporo będzie także fragmentów homilii Prymasa, aby pokazać, jak dzisiaj aktualne są jego słowa.

Widzowie zobaczą też m.in. unikalną scenę koronacji Matki Bożej Ludźmierskiej, gdy figurze wypada berło i łapie je Karol Wojtyła. Prymas Wyszyński, zwraca się wtedy do niego, mówiąc: "Karolu, może to znak, że kiedyś Ty będziesz sternikiem Kościoła na Ziemi".

Twórcy filmu pokażą też niepublikowaną scenę, gdy w czasie audiencji generalnej Jan Paweł II klęka przed swoim przyjacielem Stefanem Wyszyńskim.

Tym, co uderza przede wszystkim po obejrzeniu dokumentu jest to, że nauczanie Prymasa Tysiąclecia ma wymiar uniwersalny i ponadczasowy. Momentami można odnieść wrażenie, że dzisiaj jest bardziej uniwersalne niż kiedy głosił je Prymas.

Z dokumentu dowiemy się też m.in., kto za życia Prymasa zdobył nielegalnie jego relikwie, przewidując jego świętość; jakie były ostatnie słowa Prymasa przed śmiercią; co lubił jeść i jak wypoczywał, a nawet, kiedy zdarzało mu się oszukiwać. Biograf Prymasa Peter Raina opowie o tym. jak ciemną nocą Prymas zaproponował mu spotkanie z niezwykłą i tajemniczą kobietą.

W filmie widzowie obejrzą świadectwa m.in. kardynałów Kazimierza Nycza i Stanisława Dziwisza, o. Jerzego Tomzińskiego (ponad 100-letniego wielokrotnego przeora i generała zakonu Paulinów ), o. Leona Knabita, Anny Rastawickiej, sióstr nazaretanek z Komańczy, Petera Rainy, abp. Józefa Michalika oraz historyków Kościoła prof. Jana Żaryna i prof. Pawła Skibińskiego, a także wielu innych osób.

Producenci planują pokazy specjalne filmu we wszystkich miejscach związanych z życiem i pracą Prymasa Wyszyńskiego. - Chodzi o to, żeby niezwykła aktualność i mądrość słów Prymasa dotarła do Polaków żyjących tu i teraz - powiedział w filmie Kard. Nycz. Specjalne pokazy filmu odbędą się również na Jasnej Górze.

W opinii twórców filmu, powinien go zobaczyć każdy Polak. Rodacy kard. Wyszyńskiego powinni wiedzieć kim był, co zrobił dla Polski i świata oraz o czym nauczał Prymas Tysiąclecia. Bez niego prawdopodobnie nie upadłby tak szybko Komunizm w Polsce i - jak powiedział Jan Paweł II - nie byłoby na stolicy Piotrowej Papieża Polaka.

Filmowi towarzyszy unikalna książka Anny Rastawickiej „Ten zwyciężą kto miłuje”. Publikację wydało Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego - partner merytoryczny filmu.

Producentem filmu jest firma Aurel wraz z Instytutem Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Sponsorami są KGHM Miedź Polska, PKN Orlen, PZU i PGE. Partnerem jest Muzeum Jana Pawła II I Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Patronem medialnym jest redakcja "Rzeczpospolitej".

Filmowi towarzyszyć będzie także specjalnie napisana na jego potrzeby piosenka „Czas to miłość” w wykonaniu Aleksandry Smerechańskiej, finalistki "Voice of Poland".

Film dostępny będzie także na platformie TVP VOD.

CZYTAJ DALEJ

Ten, który umiłował Słowo

Niedziela Ogólnopolska 39/2016, str. 30

[ TEMATY ]

wspomnienia

Św. Hieronim/Lucas van Leyden

Św. Hieronim

Św. Hieronim

30 września w liturgii wspominamy św. Hieronima (347-420). To doktor Kościoła zachodniego. To człowiek, bez którego tytanicznej pracy być może nie byłoby kultury europejskiej

Najbardziej znane powiedzenie św. Hieronima: „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa”, bywa często przytaczane, cytuje je nawet Sobór Watykański II w konstytucji „Dei verbum” (nr 25). Ten święty żyjący na przełomie IV i V stulecia był znany ze swojego porywczego temperamentu, ale i wielkiej pokory. Był niedościgłym erudytą władającym wieloma językami w mowie i piśmie, m.in. znał hebrajski i grecki – w pierwszym z nich w przeważającej mierze napisano Stary Testament, a w drugim Nowy.

Pozostawił po sobie ogromną spuściznę literacką, m.in. komentarze do ksiąg biblijnych, liczne listy i polemiki z teologicznymi adwersarzami swoich czasów, przepisywał też kodeksy (zawierały teksty biblijne) i dzieła Ojców Kościoła. Przede wszystkim jednak znany jest z Wulgaty – przekładu Biblii na język łaciński. Po soborze trydenckim (II połowa XVI wieku) stała się ona oficjalnym tekstem Kościoła łacińskiego i po jego ostatniej rewizji takowym pozostaje. Św. Hieronim wykorzystał oryginalne teksty biblijne, hebrajskie i greckie oraz wcześniejsze przekłady łacińskie, by – jak się przypuszcza – przy pomocy swoich współpracowników pokazać światu najlepsze – jego zdaniem – tłumaczenie Pisma Świętego na łacinę, czyli właśnie Wulgatę.

O kolosalnym znaczeniu Wulgaty niech świadczy fakt, że Hieronimowe dzieło było pierwszym drukowanym tekstem, który powstał w kręgu kultury śródziemnomorskiej. Była to Biblia Gutenberga z połowy XV stulecia.

Zarys biografii

Św. Hieronim urodził się w Strydonie (dzisiejsza Chorwacja), a zmarł w palestyńskim Betlejem, gdzie można podziwiać jego celę w podziemiach franciszkańskiego kościoła pw. św. Katarzyny. Otrzymał staranne chrześcijańskie wykształcenie. Jego dorosła egzystencja związana była w ogromnej większości ze stylem życia ascetycznego, w czasie którego oddawał się przede wszystkim modlitwie i biblijnym studiom.

Niemniej jednak w roku 382 osiadł w Rzymie. Został sekretarzem i doradcą papieża Damazego, który być może zainspirował go do pracy nad Wulgatą. Św. Hieronim był też w tym czasie uznanym kierownikiem duchowym arystokracji Wiecznego Miasta.

Po śmierci papieża w roku 385 przebywał w Ziemi Świętej i Egipcie. Na stałe osiadł we wspomnianym Betlejem, gdzie pozostał do śmierci. Tu właśnie powstało dzieło jego życia – Wulgata.

Wkład w kulturę

Wydaje się, że św. Hieronim uczy nas przede wszystkim otwarcia się na Boże słowo zawarte na kartach Biblii. To patron nie tylko biblistów. Sądzę, że to patron każdego, kto kocha Pismo Święte. Zwracał on bowiem uwagę na to, by człowiek prowadził nieustanną rozmowę ze Słowem Wcielonym, z Bożym Logosem (słowem), które w jego przekładzie przybrało termin „verbum” (słowo). Bóg przemawia nieustannie do człowieka właśnie przez Biblię. Wierzący za jej pomocą prowadzi dialog ze Stwórcą, co też podkreśla papież Benedykt XVI w ostatnio wydanej książce, której fragmenty publikowaliśmy na łamach „Niedzieli”.

Nasz święty to wielki pedagog. W jednym ze swoich pism pisze, że jego celem jest wykształcenie „duszy”. Zwraca uwagę na olbrzymią rolę rodziców w wychowaniu dzieci. Zachęca rodzicieli, by kreowali potomstwu środowisko przyjazne, pogodne, przyjacielskie, bo to oni są najważniejszymi i pierwszymi pedagogami – nauczycielami życia. Dlatego też od wczesnego dzieciństwa są odpowiedzialni za całościową formację dzieci. Warto też wspomnieć, że św. Hieronim był tym, który promował kobiety i bronił ich praw do naturalnego rozwoju w każdej dziedzinie życia. Zawsze w swoim nauczaniu nawiązywał do Pisma Świętego, w którym widział przewodnika w autentycznym chrześcijańskim i humanistycznym wychowaniu.

„Nie możemy zakończyć tych krótkich uwag na temat wielkiego Ojca Kościoła, nie wspominając o skutecznym wkładzie, jaki wniósł on w obronę pozytywnych i cennych elementów starożytnej kultury hebrajskiej, greckiej i rzymskiej w rodzącej się cywilizacji chrześcijańskiej. Hieronim docenił i przyswoił występujące u klasyków wartości artystyczne, bogactwo uczuć i harmonię obrazów, które kształtują serce i wyobraźnię ku szlachetnym uczuciom. Przede wszystkim umieścił on w centrum swego życia i swej działalności Słowo Boże, które wskazuje człowiekowi ścieżki życia i ukazuje mu tajemnice świętości. Za to wszystko musimy mu być głęboko wdzięczni, właśnie w naszych czasach” (katecheza Benedykta XVI z 14 listopada 2007 r.). Nic dodać, nic ująć.

CZYTAJ DALEJ

Kard. W. Kasper: papież chce oczyścić finanse watykańskie

2020-09-30 20:56

[ TEMATY ]

Kard. Kasper

Johannes Joas / pl.wikipedia.org

Zaproszenie kard. George’a Pella do Watykanu jest gestem bliskości wobec niego ze strony papieża, który jednocześnie dąży wyraźnie i bez wytchnienia do oczyszczenia finansów watykańskich. I będzie szedł tą drogą tak długo, dopóki nie wykona tego zadania, którego się podjął z chwilą wybrania go na Stolicę św. Piotra. Opowiedział o tym w rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Giornale” kard. Walter Kasper – jeden z najbliższych współpracowników Franciszka, emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan.

Na pytanie o przyczyny wezwania kard. Pella z Australii w czasie „burzy” wywołanej sprawą kard. Angelo Becciu, niemiecki purpurat kurialny odpowiedział, że „papież z pewnością chce mu okazać swą bliskość i przyjaźń w obliczu tego, co go [Pella] spotkało”. Jednocześnie wyraził przypuszczenie, że hierarcha australijski nie wróci już do swej poprzedniej pracy w finansach watykańskich, bo jest takim samym emerytem „jak ja”.

Kard. George Pell (w latach 1996-2001 metropolita Melbourne, 2001-13 - metropolita Sydney) był w latach 2014-17 pierwszym prefektem nowo utworzonego Sekretariatu Spraw Gospodarczych Stolicy Apostolskich. Następnie został urlopowany a w 2019 oficjalnie zwolniony, gdyż musiał wrócić do Australii w związku z zarzutami o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Po spędzeniu kilku miesięcy w więzieniu został 7 kwietnia br. oczyszczony z wszystkich zarzutów i odzyskał wolność. Obecnie papież ponownie zaprosił go do Watykanu.

Kardynał Kasper zapewnił, że Ojciec Święty chce oczyścić Watykan, przede wszystkim w dziedzinie finansowej, przyznając zarazem, że nie śledził z bliska ostatnich działań kard. Becciu. „Można jednak powiedzieć, że Franciszek już dawno temu wszedł na tę drogę” – podkreślił rozmówca dziennika. Wyjaśnił, że uporządkowanie finansów watykańskich jest zadaniem, które zaakceptowali kardynałowie, zanim jeszcze ówczesny metropolita Buenos Aires został papieżem. On sam mówił o tym podczas spotkań przed konklawe, gdy głośna była afera „Vatileaks” [ujawnienie niektórych tajnych dokumentów Benedykta XVI]. Już wówczas Franciszek postanowił oczyścić i odnowić Kurię Rzymską. „Oczywiście wszyscy o tym wiemy, także sam papież, że jest to proces bardzo twardy i trudny” – dodał kard. Kasper.

Zaprzeczył stanowczo, jakoby Franciszek w tych działaniach był osamotniony. Podkreślił, że niełatwo jest odnawiać i reformować taką instytucję jak Kuria Rzymska, która ma długą historię i jest organizmem bardzo złożonym, ale papież robi to, co może. Według kardynała nie jest to sprawa tylko organizacyjna, gdyż chodzi także o przemiany w ludziach, o dogłębną zmianę sposobu ich myślenia, pewnych nawyków a tego nie da się zrobić z dnia na dzień.

Były przewodniczący Papieskiej Rady wskazał ponadto, że oczywiście w otoczeniu papieża są osoby, które nie chcą reform, choć przyznał, że nie wie, jak wiele ich jest. Ale „papież jest zdecydowany iść naprzód, gdyż jest oczywiste, że odnowa jest konieczna i nie można zostawiać tego wszystkiego w dotychczasowym stanie”. Tę drogę reform rozpoczął już Benedykt XVI a Franciszek idzie nią dalej – dodał niemiecki kardynał kurialny-senior.

W nawiązaniu do wyznaczonej na 4 października zbiórki świętopietrza [przełożonej, ze względu na pandemię, z końca czerwca] w kontekście ostatnich skandali finansowych, przyznał, że „rzeczywiście są to straszne wydarzenia, wywołują skandal wśród wiernych, także papież jest zgorszony”. Wszystko to jednak nie powinno zatrzymywać Kościoła: jest to proces trudny, ale niezbędne są zmiany na lepsze „i wiemy, że nie da się tego zrobić w jednej chwili, natychmiast” – oświadczył kard. Kasper.

Kard. Angelo Becciu został oskarżony przez prokuraturę watykańską, na razie jeszcze nieformalnie, między innymi właśnie o sprzeniewierzenie na rzecz spółdzielni swego brata pieniędzy ze świętopietrza, przeznaczonych dla Caritas włoskiej diecezji Ozieri na Sardynii.

Pytany o to, czy sposobem zmiany sytuacji nie byłaby centralizacja zasobów finansowych, o co papież prosił już dwa lata temu i nad czym obecnie pracuje, rozmówca gazety wyraził przekonanie, że pewien centralizm i kontrola są konieczne. W takiej instytucji jak Stolica Apostolska ma to podstawowe znaczenie – dodał. Jego zdaniem ważne jest, aby zawsze było więcej kontroli nad finansami. Zwrócił uwagę, że w jego ojczyźnie – w Niemczech dzieje się tak od dawna i dodał: „W Watykanie na szczęście sprawy zmierzają także w tym kierunku”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję