Reklama

Świat

Koronawirus: Kapłan błogosławił z samolotu Liban Najświętszym Sakramentem

Maronicki kapłan zdecydował się wsiąść na pokład awionetki i z niej błogosławić miasto Bejrut, w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa także w Libanie.

[ TEMATY ]

koronawirus

twitter.com/collinsdyl

Całość nagrał i opisał na Twitterze Dylan Collins, dziennikarz agencji AFP.

Jak czytamy w relacji korespondenta: - W ten weekend @AFP poleciał z libańskim księdzem chrześcijańskim maronitem Majdim Allawim, który wzniósł się w przestworza nad #Bejrut, aby pobłogosławić kraj dotknięty kryzysem i chronić go przed koronawirusem.

2020-03-12 10:02

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

USA: tragiczne żniwo koronawirusa wśród Indian

2020-05-25 14:21

[ TEMATY ]

USA

Indianie

Stany Zjednoczone

koronawirus

Adobe.Stock.pl

Rdzenna ludność Ameryki Północnej na Terytorium Indiańskim w USA mocno ucierpiała na skutek pandemii. Covid-19 dziesiątkuje mieszkańców ziem tworzących rezerwaty i terytoria plemienne, a w trudnej sytuacji stara się im pomóc Kościół katolicki.

Zdaniem niektórych ekspertów, wskaźniki zakażeń koronawirusem na Terytorium Indiańskim należą do najwyższych w USA. Na statystki te wpływ mają m.in. fatalne warunki sanitarne i higieniczne w jakich żyją pierwsi mieszkańcy Ameryki, utrudniony dostęp do leków i przewlekłe choroby nękające ich społeczności.

Przywódca Nawahów Jonathan Nez poinformował niedawno o 4 tys. zakażeń na obszarze terytorium plemiennego w Stanach Zjednoczonych. W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, stanowi to wyższy wskaźnik zachorowań niż w Nowym Jorku, uważanym za epicentrum epidemii Covid-19. Liczba ofiar śmiertelnych wśród Indian Nawaho, według stanu na 22 maja, zbliżyła się do 150.

Do niektórych miejsc zasiedlonych przez Nawahów na terenie Nowy Meksyk (żyje tu społeczność indiańska Diné) udali się przedstawiciele organizacji humanitarnej „Lekarze bez Granic”.

Na rozprzestrzenianie się wirusa duży wpływ ma m.in. wyższy niż średni wskaźnik zachorowań na cukrzycę wśród Indian amerykańskich oraz brak bieżącej wody, potrzebnej do wprowadzenia choćby takich prewencyjnych środków jak mycie rąk. Co więcej, wielu z żyjących w rezerwatach Indian musi pokonać duże odległości by kupić żywność, co naraża ich na kontakt z społecznościami, w których wirus jest już obecny.

Do 22 maja System Opieki Zdrowotnej dla Indian, obejmujący 2,5 miliona rdzennych obywateli w 37 stanach, zarejestrował ponad 6500 przypadków Covid-19 i potwierdził 184 zgony z tego powodu w swoich placówkach.

Działająca wśród najbiedniejszych ogólnokrajowa organizacja Catholic Extension z Chicago sfinansowała rozległe działania pomocowe mające na celu wspomaganie rdzennych mieszkańców USA. Organizacja wspiera 15 parafii i misji rozsianych na zamieszkanych przez nich terenach kilku stanów.

Siostry Miłosierdzia z Tuba City, w stanie Arizona, wspierane od dawna przez Catholic Extension, podjęły się dystrybucji żywności do głodnych, pomagają też sfinansować opłaty za prąd.

Szkoła dla Indian pw. św. Antoniego w Zuni w stanie Nowy Meksyk, zapewnia z kolei specjalne pakiety do nauki dla uczniów, dystrybuowane i zwracane za pośrednictwem systemu drive-through, gdyż wielu z uczących się tam nie ma internetu w domu. Niektóre parafie katolickie podjęły się szycia maseczek dla Indian.

Na sytuację Indian Nawaho w sytuacji pandemii zwrócili uwagę w specjalnym oświadczeniu przedstawiciele Konferencji Episkopatu USA – bp Shelton J. Fabre z diecezji Houma-Thibodaux w stanie Luizjana, abp Paul S. Coakley, metropolita Oklahoma City i bp James S. Wall z diecezji Gallup w stanie Nowy Meksyk – przewodniczący podkomisji ds. rdzennych Amerykanów.

„Modlimy się za naszych braci i siostry, którzy cierpią i smucą się w tych wspólnotach, jesteśmy z nimi, wzywając do zdecydowanej reakcji na pandemię na ich ziemiach" – podkreślili zauważając, że stan pandemii pogłębia nierówności zdrowotne i długotrwałe nierówności społeczne, z którymi borykają się rdzenne społeczności”.

Kongres USA za pomocą pakietu stymulującego CARES Act przeznaczył na pomoc społecznościom indiańskim 8 miliardów dolarów.

CZYTAJ DALEJ

Europejski Dzień Bohaterów Walki z Totalitaryzmami - inicjatywa europoseł Jadwigi Wiśniewskiej

2020-05-24 21:44

[ TEMATY ]

Pilecki

Archiwum Europoseł Jadwigi Wiśniewskiej

Europoseł Jadwiga Wiśniewska na forum Parlamentu Europejskiego podejmuje działania by 25 maja, dzień egzekucji rtm. Witolda Pileckiego, ustanowić Europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmami. To właśnie 25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim komuniści zamordowali po wcześniejszych torturach rtm. Pileckiego.

Inicjatywa ta wpisuje się w szereg przedsięwzięć patriotycznych kierowanych do młodzieży, jakie od wielu lat podejmuje Europoseł Jadwiga Wiśniewska. Ich celem jest przywracanie pamięci o heroicznej walce żołnierzy podziemia niepodległościowego. Już od 5 lat Europoseł Wiśniewska organizuje Wojewódzki Konkurs „Żołnierze Wyklęci. Niezłomni Bohaterowie”, w którym dotychczas wzięło udział 1141 uczniów ze szkół z całego województwa śląskiego. Wiele z nadesłanych filmów, piosenek, wierszy, czy animacji komputerowych, poświęconych jest pamięci rtm. Pileckiego.

- Młodzi ludzie piękną treścią wypełniają duchowy testament Żołnierzy Wyklętych. Z determinacją i zaangażowaniem poszukują kontaktu z rodzinami i krewnymi, tak jak Wanesa Starzyczny, uczennica z Mikołowa, finalistka tegorocznej edycji Konkursu, która przeprowadziła wywiad z synem i prawnukiem rtm. Witolda Pileckiego. To najlepszy dowód na to, że młodzież nie wybiera drogi na skróty - podkreśla Jadwiga Wiśniewska.

Pamięć o rtm. Pileckim wybrzmiała także podczas gali finałowej IV edycji Konkursu, która odbyła się w Kopalni Guido w Zabrzu. Na zaproszenie Europoseł Jadwigi Wiśniewskiej z monodramem „Melduję Tobie Polsko. Rotmistrz Pilecki” wystąpił Przemysław Tejkowski.

Europoseł Wiśniewska aktywnie włącza się także w organizację corocznych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, którym towarzyszą Biegi Tropem Wilczym oraz koncerty znanych rockowych zespołów patriotycznych, takich jak Forteca, Contra Mundum, De Press czy rapera Tadka Polkowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Dworczyk o wizycie szefa rządu w kawiarni: w takiej sytuacji trzeba powiedzieć "przepraszam"

2020-05-25 19:55

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

Dworczyk

żródło: wikipedia.org

Szef KPRM Michał Dworczyk

Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam; jeżeli wkrada się błąd, to trzeba przeprosić - podkreślił w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk, pytany o wizytę premiera Mateusza Morawieckiego w kawiarni w Gliwicach. Zapewnił, że kancelaria premiera wyciągnie z tej sytuacji wnioski.

W piątek szef rządu odwiedził Śląsk. W tym dniu zamieścił wpis na Twitterze dotyczący sytuacji w gastronomii. "+Dzięki Tarczy możemy tutaj siedzieć i patrzeć spokojnie w przyszłość+ - usłyszałem od właścicieli restauracji. Gastronomia to ważna dziedzina gospodarki i infrastruktura społeczna, wzmacniająca więzi między ludźmi. Korzystajcie ze swoich ulubionych, lokalnych restauracji" - napisał premier.

Do wpisu dołączono zdjęcia, na którym szef rządu siedzi przy stoliku z trzema osobami, w bliskiej odległości, bez maseczek. Po tym wpisie, premierowi stawiano zarzuty, że nie przestrzega przepisów mówiących, że w czasie wizyty w kawiarni czy restauracji z obcymi osobami m.in. trzeba zachować odległość 1,5 metra.

"Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam. Jeżeli wkrada się błąd, to za ten błąd trzeba przeprosić" - oświadczył Dworczyk pytany w Polsat News o wizytę premiera w kawiarni. Jak zaznaczył, nie jest prawdą, iż władza może więcej niż przeciętny obywatel.

"Wewnątrz Kancelarii, bo to my zapewniamy obsługę pana premiera, wyciągniemy z tego wnioski" - zapewnił minister. Dworczyk pytany, czy będą wyciągnięte konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej za tę sytuacje ocenił, że "są to wewnętrzne sprawy kancelarii premiera". "Jestem pewny, że taka sytuacja nie powtórzy się" - zapewnił.

Na stwierdzenie, że zaistniała w piątek sytuacja mogła być spowodowana "niezbyt precyzyjnymi przepisami" Dworczyk ocenił, że "zawsze można postulować o to, aby przepisy były jaśniejsze, bardziej precyzyjne". "My, wprowadzając różnego rodzaju obostrzenia związane z pandemią, staraliśmy się formułować przepisy, aby one były jasne i zrozumiałe, ale oczywiście zdarzały się sytuacje, gdzie takie wątpliwości się pojawiały" - podkreślił szef KPRM.

Rzecznik rządu Piotr Müller w poniedziałek w TVN24 powiedział, że na posiedzeniu rządowego zespołu kryzysowego, gdy była omawiana sytuacja związana z gastronomią, była decyzja by zalecenie dotyczące liczby osób, które mogą siedzieć przy stoliku miało "charakter miękki". A ostatecznie - jak mówił rzecznik rządu - zostało wydane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w formie zalecenia obowiązującego.

"Pan premier został przez swoje zaplecze, i ja chciałem za to przeprosić, źle poinformowany, po prostu miało być to zalecenie miękkie (...). Premier z naszej winy nie miał świadomości tego, że to zalecenie ma jednak charakter obowiązujący w myśl przepisów o inspekcji sanitarnej. I za to w imieniu zaplecza premiera chciałem przeprosić" - powiedział Müller.(PAP)

autor: Monika Zdziera

mzd/ par/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję