Reklama

Wiadomości

WOT: Aplikacja, która ułatwi pomoc!

Podchorążowie z Wojskowej Akademii Technicznej oddelegowani do służby w Dowództwie WOT opracowali aplikację webową, która połączy oficerów łącznikowych z brygad WOT z pracownikami organizacji pomocowych w celu udzielenia wsparcia osobom potrzebującym. Narzędzie będzie też dostępne dla urzędów, organów medycznych i sanitarnych.

2020-03-25 12:37

[ TEMATY ]

WOT

koronawirus

media.terytorialsi.wp.mil.pl/

Zgodnie z decyzją ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka komendanci akademii wojskowych przekazali do dyspozycji Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej niezbędne siły i środki ze szkół wojskowych. Podchorążowie z Wojskowej Akademii Technicznej są m.in. zaangażowani w zabezpieczenie techniczne całodobowej linii wsparcia psychologicznego uruchomionej przez Dowództwo WOT. Najnowszym ich produktem jest aplikacja: „Platforma wsparcia samorządów, organów sanitarnych i podmiotów leczniczych”. Ułatwi ona proces dotarcia z pomocą do osób pozostających w izolacji w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-Co V-2.

Dzięki aplikacji, zaprojektowanej przez wojskowych studentów z WAT, pracownicy organizacji pomocowych, urzędów, organów medycznych i sanitarnych, będą mogli szybko i sprawnie wnioskować o wsparcie brygad WOT. Informacje te będą trafiać do oficerów łącznikowych w brygadach WOT, oni zaś zlecą żołnierzom OT realizację zadania.

Zgodnie z zasadą, że najprostsze rozwiązania są najlepsze, także aplikacja przygotowana przez podchorążych jest bardzo prosta w obsłudze. Narzędzie jest usługą webową, w pierwszej wersji łączy pracowników instytucji pomocowych, takich jak ośrodki pomocy społecznej różnego szczebla oraz Caritas z oficerami łącznikowymi z brygad WOT. Sukcesywnie ilość wspieranych podmiotów będzie rozszerzana w zależności od potrzeb o urzędy, organy medyczne i sanitarne.

Reklama

Obsługa aplikacji ogranicza się do wypełnienia interaktywnego formularza, w którym wnioskodawca wskazuje miejsce i zakres pomocy oraz nadaje jej priorytet. Formularz ten jest widoczny dla oficera łącznikowego z brygady, który pod wskazany adres kieruje żołnierzy WOT z pomocą. Co ważne – zlecający zadanie będzie mógł na bieżąco śledzić postęp jego realizacji. Istotnym jest również fakt, że po zakończeniu zadania do wnioskodawcy trafią dodatkowe informacje, dotyczące dalszych potrzeb lub wnioski. Do tej pory informacje takie były podawane przez telefon lub osobiście. Teraz ten sam proces zostanie znacznie uproszczony i przyspieszony.

– Największymi sprzymierzeńcami koronawirusa są osoby nieprzestrzegające reżimu sanitarnego i biurokraci. Aplikacja skutecznie ogranicza możliwości działania tych drugich na dodatek przekładając się na szybkość działania. Podchorążowie WAT dobra robota! – powiedział gen. dyw. Wiesław Kukuła, dowódca WOT, komentując uruchomienie kolejnego projektu, tym razem ułatwiającego komunikację pomiędzy instytucjami.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sandomierz: Caritas przekazała maseczki ochronne i rękawiczki dla żołnierzy WOT

2020-03-27 09:05

[ TEMATY ]

Caritas

WOT

Biuro Prasowe Dowództwa WOT

Caritas Diecezji Sandomierskiej przekazała 300 sztuk maseczek ochronnych oraz 100 sztuk rękawiczek jednorazowych żołnierzom sandomierskiego102. Batalionu Lekkiej Piechoty batalionu 10. Świętokrzyskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej.

Sandomierska Caritas współpracuje z Wojskami Obrony Terytorialnej przy przekazywaniu żywności dla osób przebywających w kwarantannie. W czasie zagrożenia epidemią koronawirusa charytatywna instytucja kościelna chroni nie tylko osoby starsze, ale również tych, którzy taką pomoc świadczą.

– Dzisiaj niezbędnym asortymentem dającym poczucie bezpieczeństwa są maseczki i rękawiczki, dlatego chcemy wyposażyć żołnierzy w taki sprzęt. Musimy chronić siebie nawzajem. Aby to dobro mogło być dalej świadczone trzeba minimalizować wszelkie zagrożenie – wyjaśniał ks. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Ppłk Arkadiusz Nenutil, dowódca sandomierskiego batalionu terytorialsów podziękował za wsparcie, które w tej trudnej sytuacji jest żołnierzom bardzo potrzebne.

– Nasi przełożeni wyposażyli nas w środki ochrony, jednak codziennie korzystanie z nich sprawia, że zapasy się wyczerpują i konieczne jest ich uzupełnianie. Oprócz tego, że jeździmy do ludzi i pomagamy im, to pełnimy służbę w szpitalu sandomierskim, gdzie mierzymy temperaturę wszystkim wchodzącym do lecznicy. Dziennie zużywamy 30 sztuk maseczek. Dlatego bardzo się cieszę z tego daru, bo będziemy mogli nieść dalej pomoc naszej lokalnej ludności – podkreślił dowódca.

Maseczki, które zostały przekazane przez diecezjalną Caritas są z atestem sanitarnym. W niedługim czasie będzie przekazana kolejna transza maseczek i rękawiczek, które trafią do terytorialsów oraz Szpitala Specjalistycznego Ducha Świętego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

Dobra współpraca Szpitala Wojewódzkiego i Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie

2020-04-07 21:56

[ TEMATY ]

gorzów

AJP

Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki

szpital.gorzow.pl

40 litrów płynu do dezynfekcji powierzchni – wyprodukowanego przez naukowców z Akademii im. Jakuba z Paradyża - otrzymał Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wlkp. Płyn wytworzony przy użyciu nanocząsteczek srebra ma właściwości odkażające i bakteriobójcze i będzie wykorzystany w Jednoimiennym Szpitalu Zakaźnym przy ul. Walczaka w Gorzowie Wlkp.

- Przekazana ilość wystarczy nam na około 2 tygodni – mówi Dorota Mądrawska, kierownik Działu Higieny Szpitalnej w lecznicy. - Tylko do dezynfekcji namiotów przy ul. Walczaka dziennie zużywamy około 5 litrów płynu.

Metodę wytwarzania płynu na bazie nanocząsteczek srebra naukowcy z Gorzowa opracowali już trzy lata temu. Teraz ją zmodyfikowali.

- Metody łukowe wytwarzania takich płynów są znane od lat 60. ubiegłego wieku - mówi Krzysztof Jankowski z laboratorium nanotechnologii i nanobiologii AJP w Gorzowie Wlkp. - My zmodyfikowaliśmy tę najbardziej powszechną. Zamiast prądu stałego wykorzystaliśmy prąd zmienny. Zamiast wysokiego amperażu i niskiego napięcia – niski amperaż i wysokie napięcie. To pozwoliło nam otrzymać odpowiednią dla naszych potrzeb charakterystykę napięciowo-prądową. Tym sposobem opracowaliśmy metodę na efektywne wytwarzanie płynu z właściwościami dezynfekującymi.

- Przekazując szpitalowi płyn zalecamy, aby był wykorzystywany do fumigacji (czyli zamgławiania) powierzchni przy użyciu areozolu - tłumaczy Joanna Jabłońska, doktorantka na Politechnice Poznańskiej. - Po jego użyciu należy odczekać około godziny, by pozwolić nanoczastkom dokładnie osiąść i działać. Dopóki nie zostaną one starte z powierzchni, z którą mają kontakt – skutecznie ją chronią. Przeprowadzone badania potwierdzają trwałość takiego zabezpieczenia na ok. 3 dni.

Wytworzenie 40 litrów gotowego do użycia płynu zajmuje naukowcom ok. 10 godzin.

Informacja i zdjęcie ze strony: szpital.gorzow.pl

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję