Reklama

Niedziela Sandomierska

Sulisławice: Bp Nitkiewicz zawierzył diecezję Matce Bożej

W uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył Mszy św. przed łaskami słynącymi wizerunkiem Matki Bożej Bolesnej w Sulisławicach, modląc się o ustanie epidemii.

2020-03-25 14:48

ks. Wojciech Kania

W homilii bp Nitkiewicz mówił o misterium wcielenia Bożego Syna i roli Maryi, reprezentującej całą ludzkość. Zacytował św. Efrema, który napisał, że Bóg zamieszkał w łonie Maryi, wchodząc przez ucho i dzięki jej zgodzie stał się mały, abyśmy byli wielcy, a ziemia przeobraziła się w drugie Niebo.

To była i jest dobra nowina, radosna, pełna światła i wyzwalająca wolę życia. Obok niej, nie brakuje niestety złych wiadomości, jak informacje o rosnącym bilansie chorych i zmarłych czy ekonomicznych skutkach epidemii. Dzieje się tak pomimo ogromnego zaangażowania wielu osób, co z kolei budzi niepokój o dalszy rozwój sytuacji. Inni cierpią z powodu samotności i przymusowej bezczynności na skutek kwarantanny oraz naturalnie w wyniku zmiany rytmu życia. Ileż innych śmiercionośnych wirusów obudził koronawirus.

Chociaż trzeba zawsze mocno stąpać po ziemi, potrzebujemy perspektywy wiary. Ona bowiem, kierując wzrok ku Bogu, daje całościowy, prawdziwy obraz rzeczywistości. Wiara mówi, że Bóg nie odstąpił od nas ani na krok, nie opuścił nikogo. Przygarnia nas do serca razem ze swoim Synem, który przez misterium wcielenia dźwiga razem krzyż epidemii i prowadzi ku zmartwychwstaniu.

Reklama

Dlatego jesteśmy dzisiaj w Sulisławicach, aby przed cudownym obrazem Chrystusa i Bogarodzicy, modlić się z całą Diecezją Sandomierską o ustanie epidemii, wołając do Boga: „Niech dojdzie do Ciebie moja modlitwa, nakłoń ucha na moje wołanie! Bo dusza moja jest nasycona nieszczęściami, a życie moje zbliża się do Szeolu” (Ps 88, 3-4). A Bóg odpowiada przez krwawiące rany Pana Jezusa, które są dowodem Jego miłości natomiast Maryja, nazwana przez św. Jana Pawła II „Początkiem lepszego świata”, ukazuje źródło życia w swoim Synu i niesie nadzieję – powiedział biskup.

Ordynariusz Sandomierski powiedział, że podejmując wezwanie Ojca św. Franciszka, ogarniamy modlitwą żywych i umarłych, władze, wszystkie służby i ludzi dobrej woli. Wyrażając im wdzięczność, podziękował szczególnie Służbie Zdrowia, kapłanom, Caritas Diecezji Sandomierskiej i katechetom.

Przychodzimy dzisiaj do Maryi po dobrą nowinę, podobnie jak przez wieki czynili mieszkańcy Ziemi Sandomierskiej. Tak się składa, że w tym roku planowana jest już dwusetna pielgrzymka do Sulisławic mieszkańców Staszowa. Kiedy przed dwoma wiekami wybuchła tam epidemia cholery, ludzie masowo chorowali, a śmierć zbierała tragiczne żniwo. Rajcy i mieszczanie postanowili szukać pomocy u Matki Bożej. Wyruszyli, niosąc na przedzie krzyż – znak zbawienia. Carskie służby sanitarne nie wpuściły jednak pielgrzymów do Sulisławic. Dlatego w pobliżu wioski postawili krzyż, pomodlili się do Matki Bożej i udali się w drogę powrotną. Zanim dotarli do domu, przyszła wiadomość, że epidemia ustała.

Reklama

8 IX 1855 r. pielgrzymowali do Sulisławic Sandomierzanie. Również w tym wypadku, jeszcze tego samego dnia ustała epidemia cholery. Przykłady można by mnożyć. Jakbyśmy słyszeli Ewangelię o uzdrowieniu przez Chrystusa syna królewskiego urzędnika. „Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje”.

Za przykładem pielgrzymów sprzed wieków przynosimy dzisiaj krzyż – nasze wotum ofiarne. Czy mamy jednak podobną wiarę, jak oni? Spójrzmy na Maryję, którą nazywają na wschodzie „Arcystrategiem chrześcijan”. Ona uwierzyła w dniu zwiastowania. Dzięki jej zgodzie Bóg przyszedł na Ziemię, aby zbawić ludzkość. Dzisiaj czeka na nasze „tak”, zapraszając każdego do współpracy.

„Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi … a słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami”. Niech słowo dalej staje się ciałem przez naszą modlitwę, przez solidarność z wszystkimi siostrami i braćmi oraz odpowiedzialność. Powierzamy dzisiaj Matce Bożej Diecezję Sandomierską, rodziny, kapłanów, siostry zakonne, młodych i starszych wiekiem. Spraw o Maryjo, aby nasza miłość płonęła tym mocniej, im bardziej nieprzeniknione będą ciemności.

Na zakończenie Mszy św. odmówiona została modlitwa o ustanie epidemii oraz Biskup Ordynariusz ofiarował Maryi jako wotum swój krzyż pektoralny.

ks. Wojciech Kania

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent: Aborcja niepełnosprawnych to morderstwo

2020-04-08 06:07

[ TEMATY ]

Niedziela

prezydent

Niedziela

Andrzej Duda

"Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji eugenicznej i uważam, że zabijanie dzieci z niepełnosprawnością jest po prostu morderstwem. " - mówi prezydent RP Andrzej Duda w wywiadzie dla Tygodnika Katolickiego "Niedziela".

CAŁY WYWIAD DOSTĘPNY W NAJNOWYSZYM NUMERZE TYGODNIKA "NIEDZIELA" - ZOBACZ
Przeczytaj także: Wspólnie przetrwamy ten trudny czas

W najnowszym świątecznym wydaniu Tygodnika Katolickiego "Niedziela" ukazał się obszerny wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą, który przeprowadził redaktor naczelny ks. Jarosław Grabowski.

Podczas rozmowy prezydent był pytany o wybory korespondencyjne. -"Uważam, że jest to rozwiązanie, które zapewniłoby bezpieczeństwo głosującym obywatelom. W jakimś sensie zwiększono w ten sposób możliwości uczestnictwa w wyborach, a więc jest to też wsparcie dla zasady powszechności wyborów. Gdyby takie rozwiązanie zostało przyjęte, to ułatwiłoby ono Polakom uczestnictwo w wyborach i w ogromnym stopniu zabezpieczyło ich także pod względem zdrowotnym" - podkreśla Andrzej Duda.

Prezydent mówił także o obecnej kampanii wyborczej, która toczy się w cieniu pandemii koronawirusa. Wskazał, że czasu na kampanię prezydencką zostaje niewiele, w najbliższej przyszłości nie będzie więc żadnej konwencji.

-"Dziś przede wszystkim trzeba się martwić o to, w jaki sposób pokonać kryzys. Można powiedzieć, że moim programem jest obecnie tarcza antykryzysowa " - mówi prezydent.

Andrzej Duda tłumaczy, że kampania zeszła na drugi plan. - "Mam obowiązki prezydenckie związane ze staniem na straży bezpieczeństwa państwa i obywateli. Jest to szereg działań antykryzysowych. Między innymi prowadzę rozmowy z przywódcami różnych państw, jak ostatnio z prezydentem Chin, o tym jak zagwarantować dostawy środków ochrony i sprzętu dla służb medycznych. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie odbędę podobną rozmowę z prezydentem Korei Południowej, prosił mnie o to m.in. Łukasz Szumowski" - mówi w wywiadzie "Niedzieli".

Prezydent był pytany przez ks. Jarosława Grabowskiego także o rolę Unii Europejskiej w czasie walki z epidemią.

- Jeżeliby się okazało, że dostaniemy realne, rzeczywiste wsparcie z UE, to będziemy się z tego bardzo cieszyć. Na dziś mogę powiedzieć tyle, że żadnego dodatkowego wsparcia nie dostaliśmy – jedynie zgodę na to, żeby środki, które już mamy, które już zostały nam przyznane, przesunąć na walkę z koronawirusem - mówi Andrzej Duda.

Duża część świątecznego wywiadu poświecona jest tematyce religijnej i roli wiary w tym trudnym dla Polaków okresie. Na pytanie jaki był cel ostatniej wizyty na Jasnej Górze prezydent odpowiedział, że przyjechał, by modlić się przede wszystkim za ojczyznę, ale też za rodaków, za cierpiących, chorych i za wszystkich tych, którzy dzisiaj stają do walki przeciwko koronawirusowi.

- "Chciałem pomodlić się w intencji służby, którą pełnią w tych dniach ludzie bardzo różnych zawodów, poczynając od lekarzy, pielęgniarek, przez strażaków, żołnierzy, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej, wszystkich służb mundurowych, ale i te osoby, które mimo ryzyka zarażenia obsługują kasy w sklepach, czy listonoszy" - wyznał Andrzej Duda.

Redaktor naczelny tygodnika "Niedziela" zapytał prezydenta o sprawy związane z ochroną życia, a zwłaszcza o obywatelski projekt "Zatrzymaj Aborcję", który jest w sejmie oraz wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej.

-"Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji eugenicznej i uważam, że zabijanie dzieci z niepełnosprawnością jest po prostu morderstwem. Jeżeli projekt w tej sprawie znajdzie się na moim biurku, to z całą pewnością zostanie przeze mnie podpisany. Jestem zdania, że Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć wniosek grupy 119 posłów dotyczącego właśnie przesłanki eugenicznej" - mówi prezydent.

Przeczytaj także: Wspólnie przetrwamy ten trudny czas

Andrzej Duda odnosi się także do obostrzeń, które obowiązują wszystkich Polaków w czasie epidemii m. in. ograniczeń, którymi dotknięte są osoby wierzące. Mówi, że dla wielu ludzi wprowadzone obostrzenia są bardzo dotkliwe. Przyznaje, że uczestniczył wraz z żoną we Mszy św. transmitowanej przez internet tak, jak miliony Polaków.

Pytany o kapłanów odseparowanych od wiernych, prezydent odpowiada, że to "jest dla nas czas duchowej próby. Chcę życzyć przede wszystkim spokojnych świąt. Świąt, które uspokoją ducha". - Wierzę w to głęboko, że także my z tego trudnego stanu, w którym się dzisiaj znaleźliśmy, wstaniemy. Niech te święta będą dla nas wszystkich symbolem odrodzenia. Wszystko w rękach Opatrzności - podkreśla prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Parafia to my

2020-04-08 23:11

[ TEMATY ]

modlitwa

parafia

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W tych trudnych czasach jeszcze mocniej pamiętajmy o tym, że parafie nie składają się tylko z proboszczów, wikarych oraz kościelnych. Parafie to nasze drugie rodziny. Tak jak troszczymy się o najbliższych, tak troszczmy się o wspólnotę parafialną. Parafia to my.

O ile czasowe odłączenie wiernych od Stołu Pańskiego, choć bolesne, może być w dłuższej perspektywie przyczynkiem do zrozumienia czym naprawdę jest Komunia Święta i jak bardzo jest ona ważna w naszym życiu, o tyle, sprowadzając temat do rzeczywistości ziemskiej, kondycja parafii pozbawionych swoich wiernych, może stać się bardzo trudna.

Mowa oczywiście o sytuacji finansowej. W sytuacji braku wiernych na mszy, oczywistością jest fakt mniejszych wpływów z ofiar. To w dłuższej perspektywie może spowodować kłopoty finansowe wielu parafii. Może, ale nie musi. Wszystko zależy od tego, czy członkowie wspólnoty zdadzą sobie sprawę z prostego faktu, że parafia to nasza “większa” rodzina. Tak, żyjemy w czasach wyobcowania jednostki, a w czasach epidemii pojęcie “dystansu społecznego” jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Dla chrześcijanina nie ma jednak innego dystansu, który powinien jak najściślej zachowywać niż dystans od zła. Zła, dodajmy, które obejmuje również brak posłuszeństwa i zaniedbanie.

Zatroszczmy się o nasze parafie. Pokażmy, że parafia to my. I nie chodzi tylko o sprawy finansowe. Owszem, jeśli ktoś chce, niech wpłaci dobrowolny datek na konto swojej parafii. Przede wszystkim jednak - módlmy się za swoich kapłanów i za całą wspólnotę. Trudne czasy, oprócz tego, że niosą niepokój, stwarzają także szansę na stworzenie silnej wspólnoty. Niech ten trudny czas, jakie obecnie przeżywamy, będzie początkiem do stworzenia silnych wspólnot parafialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję