Reklama

Wiadomości

Emilewicz: ok. 70 mld zł to koszt budżetu przez 3 miesiące z powodu m.in. umorzenia składek

Szacujemy, że ok. 70 mld zł wyniesie całkowity koszt, jaki budżet państwa przez trzy miesiące poniesie z tytułu m.in. umorzeń składek na ubezpieczenia społeczne, przesunięć w czasie podatków czy wypłat postojowego - poinformowała w czwartek minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

[ TEMATY ]

gospodarka

koronawirus

PAP/Piotr Nowak

"Całkowity koszt, który wyliczamy z tytułu i umorzeń składek na ubezpieczenia społeczne, odsunięcia w czasie - szacowane skutki przesunięć w czasie podatków, czy wypłat postojowego, zatem i z Funduszu Pracy i z Funduszy Świadczeń Gwarantowanych (Pracowniczych - PAP), to tak naprawdę całkowity koszt, jaki poniesie budżet państwa szacowany na razie na trzy miesiące, to jest to około 70 mld zł" - powiedziała w czwartek podczas wideokonferencji Emilewicz.

Jak wyjaśniła, "instrumentem i operatorem wielu tych aktywności (...) będzie Fundusz Świadczeń Gwarantowanych (Pracowniczych) i Fundusz Pracy".

"W ustawie zapisany jest nowy fundusz, którego dysponentem będzie Prezes Rady Ministrów, fundusz zwalczania skutków wirusa, który będzie mógł w dowolny sposób przekierowywać strumienie. W tym przede wszystkim na dofinansowanie Funduszu Świadczeń Gwarantowanych" - powiedziała.

Reklama

W projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, który w czwartek wpłynął do Sejmu, napisano, że tworzy się Fundusz Przeciwdziałania COVID-19, w celu wsparcia realizacji zadań związanych z przeciwdziałaniem COVID-19.

"Fundusz jest państwowym funduszem celowym, którego dysponentem jest Prezes Rady Ministrów" - czytamy.

Ponadto, Prezes Rady Ministrów może upoważnić do dysponowania funduszem dysponenta części budżetowej lub ministra kierującego określonym działem administracji rządowej, określając jednocześnie zakres tego upoważnienia.

Reklama

"Obsługę bankową Funduszu prowadzi Bank Gospodarstwa Krajowego, (...) na zasadach określonych w umowie z dysponentem Funduszu. W umowie dysponent może zlecić Bankowi wykonywanie obsługi finansowo-księgowej Funduszu" - czytamy. (PAP)

2020-03-26 11:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MR: 4. etap odmrażania polskiej gospodarki

2020-05-22 10:00

[ TEMATY ]

gospodarka

koronawirus

Adobe.Stock.pl

- MR informuje: 4. etap odmrażania polskiej gospodarki – we współpracy z branżami przygotowujemy wytyczne dot. eventów, ślubów i parków rozrywki.

- MR prowadzi konsultacje ws. wytycznych dla branż, które czekają na odmrożenie, m.in. eventowej, ślubnej oraz z właścicielami parków rozrywki. Przygotowujemy je we współpracy z Głównym Inspektoratem Sanitarnym i Ministerstwem Zdrowia.

- Zakończyliśmy już rozmowy ws. wytycznych dotyczących funkcjonowania – po odmrożeniu – salonów piercingu i tatuażu oraz solariów.

- W przyszłym tygodniu rozpoczniemy opracowywanie wytycznych m.in. dla branży transportu okołolotniczego.

- W ten sposób przygotowujemy się do 4. etapu odmrażania kolejnych sektorów polskiej gospodarki, który planowany jest na początek czerwca.

- Po ubiegłotygodniowym uruchomieniu branży gastronomicznej i branży beauty, przygotowujemy się do kolejnego etapu odmrażania polskiej gospodarki. Zależy nam na tym, aby przedsiębiorcy i pracownicy z tych sektorów biznesu, które do tej pory ponosiły największe straty w wyniku pandemii koronawirusa, możliwie szybko wrócili do swojej pracy. W tym celu już od kilku dni prowadzimy rozmowy z przedstawicielami branży eventowej, ślubnej i rozrywkowej. Za nami również uzgodnienia wytycznych dotyczących funkcjonowania m.in. salonów piercingu i tatuażu oraz solariów – podkreśla wiceminister rozwoju Olga Ewa Semeniuk.

Nowa normalność.

Od kilkunastu tygodni Ministerstwo Rozwoju, we współpracy z Głównym Inspektoratem Sanitarnym i Ministerstwem Zdrowia oraz przedstawicielami branż i ekspertami, sukcesywnie przygotowuje wytyczne dla w sumie ok. 40 branż, których funkcjonowanie zamrożono w związku z pandemią koronawirusa.

Wytyczne określają, w jaki sposób będzie można bezpiecznie świadczyć te usługi oraz z nich korzystać już w czasie tzw. nowej normalności. Dzięki nim, do tej pory - w nowym rygorze sanitarnym - swoją działalność wznowiły już:

- od 4 maja: biblioteki, galerie i centra handlowe, branża hotelarska, usługi fizjoterapeutyczne;

- od 18 maja: salony fryzjerskie i kosmetyczne, usługi gastronomiczne.

Podstawy nowej normalności – najważniejsze stałe zasady bezpieczeństwa.

Niezależnie od wytycznych dla poszczególnych branż, stopniowy powrót do normalności nie zwalnia nas ze stosowania podstawowych zasad bezpieczeństwa. Muszą one stać się podstawą naszego codziennego funkcjonowania.

O czym należy pamiętać szczególnie?

- Zachowuj 2-metrową odległość od innych w przestrzeni publicznej.

- Obowiązkowo zasłaniaj nos i usta w miejscach publicznych.

- Ściśle przestrzegaj zasad sanitarnych w miejscach gromadzenia ludzi (dezynfekcja i utrzymanie odpowiedniego dystansu).

- Kwarantanna i izolacja dla osób zarażonych lub potencjalnie zarażonych.

Załączniki – instrukcje:

- mycia rąk https://gis.gov.pl/zdrowie/zasady-prawidlowego-mycia-rak/

- dezynfekcji rąk https://gis.gov.pl/aktualnosci/jak-skutecznie-dezynfekowac-rece/

- prawidłowego zdejmowania maseczki https://gis.gov.pl/aktualnosci/jak-prawidlowo-nalozyc-i-zdjac-maseczke/

- prawidłowego zdejmowania rękawiczek https://gis.gov.pl/aktualnosci/koronawirus-jak-prawidlowo-nalozyc-i-zdjac-rekawice/

CZYTAJ DALEJ

Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na Pierwszego Prezesa SN

2020-05-25 12:01

[ TEMATY ]

Sąd Najwyższy

PAP

Prezydent Andrzej Duda zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, a Michała Laskowskiego na Prezesa SN kierującego pracą Izby Karnej - poinformował w poniedziałek rzecznik prezydent Błażej Spychalski.

Przeczytaj także: Małgorzata Manowska - I prezes Sądu Najwyższego (sylwetka)

Na Twitterze Spychalski napisał, że prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej wybierając spośród pięciorga kandydatów, wśród których znaleźli się również: Włodzimierz Wróbel, Tomasz Demendecki, Leszek Bosek oraz Joanna Misztal-Konecka; kandydatury te przedstawiło Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

Z kolei o powołaniu Michała Laskowskiego prezydent zdecydował wybierając spośród trzech kandydatów wśród których znaleźli się też sędziowie Jerzy Grubba i Jarosław Matras.

CZYTAJ DALEJ

Małgorzata Manowska - I prezes Sądu Najwyższego (sylwetka)

Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na I prezesa Sądu Najwyższego. Sądem tym pokieruje sędzia z 25-letnim stażem, była wiceminister sprawiedliwości, dotychczasowa dyrektor krajowej szkoły sędziów. Jest drugą kobietą na tym urzędzie w historii SN, po swojej poprzedniczce Małgorzacie Gersdorf.

Jeszcze w sobotę Manowska zapewniała podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, że sędziowie nie muszą obawiać się z jej strony jakiejkolwiek zemsty i odwetu.

"Chciałabym normalnie pracować, chciałabym zasypać ten dół między nami, a przynajmniej doprowadzić do wzajemnej tolerancji i poprawnej współpracy, dlatego że SN i ludzie na to zasługują" - mówiła wtedy sędzia. Wskazywała, że trzeba dążyć do zapewnienia harmonijnego funkcjonowania SN.

Jak sama siebie określiła jest człowiekiem, "który łączy ludzi w działaniu, a nie dzieli". "Nie jesteśmy żadną nadzwyczajną kastą. Powinniśmy ludziom służyć, a nie być ponad nimi" - mówiła ponadto podczas zgromadzenia SN.

Manowska została wybrana przez prezydenta na sześcioletnią kadencję spośród pięciorga kandydatów wyłonionych w głosowaniu przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Na Manowską głosowało 25 sędziów. Był to drugi wynik; największym poparciem zgromadzenia SN cieszył się Włodzimierz Wróbel, na którego głos oddało 50 z 95 sędziów biorących udział w głosowaniu.

Nowa I prezes SN posiada ponad 25-letnie doświadczenie sędziowskie zdobyte w sądach wszystkich szczebli. Po zdobyciu uprawnień sędziowskich orzekała w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi. Karierę orzeczniczą kontynuowała następnie w warszawskim sądzie okręgowym. Przez niemal 14 lat orzekała także w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.

Do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego trafiła w październiku 2018 r. Prezydent Andrzej Duda powołał Manowską na sędziego SN po rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa. Z uwagi na - podnoszone przez część środowiska sędziowskiego i polityków - wątpliwości dotyczące prawidłowości powołania sędziowskich członków KRS przez Sejm, skuteczność nominacji Manowskiej do Sądu Najwyższego była kwestionowana.

Podczas sobotnich obrad zgromadzenia SN Manowska była również pytana, czy uważa się za sędziego SN. "Nie, nie uważam się. Ja jestem sędzią SN. Złożyłam ślubowanie przed prezydentem, objęłam obowiązki służbowe" - podkreśliła w odpowiedzi.

Jednocześnie mówiła, że nie podobał się jej "kształt poprzedniej KRS i nie podoba się kształt obecnej". "Moim zdaniem KRS powinna być wybierana w wyborach powszechnych sędziowskich, po to żeby nie było z jednej strony zarzutów, że jest zależna od władzy ustawodawczej, ale z drugiej strony, by nie było zarzutów działania tzw. spółdzielni, a to była powszechna opinia wśród sędziów, że grupy się wybierają" - zaznaczała podczas zgromadzenia SN.

Manowska przez ponad cztery lata - od stycznia 2016 r. - kierowała Krajową Szkołą Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Jak zapewniła podczas zgromadzenia SN, doświadczenie z zarzadzania tą instytucją zamierza przenieść do Sądu Najwyższego. Podkreśliła przy tym, że umiejętności zarządcze są jej atutem.

Jak mówiła, kiedy rozpoczęła zarządzanie tą szkołą, zderzyła się z mobbingiem. "Ja ten mobbing zlikwidowałam. Dla każdego człowieka, który chciał pracować znalazłam właściwe miejsce w krajowej szkole. Nie ma tu ludzi niepotrzebnych i wykluczonych" - wskazywała. Zwróciła też uwagę, że w czasie, gdy była dyrektorem krakowskiej szkoły, absolwenci tej placówki "wreszcie idą do służby po egzaminie sędziowskim". Do swoich sukcesów zarządczych zaliczyła także pozyskanie na rzecz szkoły dwóch nieruchomości.

W kwietniu, na niespełna miesiąc przed rozpoczęciem procedury wyboru kandydatów na I prezesa SN, media podały, że do internetu wyciekły dane tysięcy sędziów i prokuratorów, które miała w swoich zasobach krakowska szkoła. W sieci pojawiły się prywatne adresy mailowe, adresy zamieszkania, numery telefonów, a także hasła logowania.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła lubelska prokuratura regionalna. W konsekwencji śledczy zatrzymali i postawili zarzuty pracownikowi spółki zewnętrznej zarządzającej serwerami szkoły. Manowska komentując tę sprawę mówiła, że prawdopodobne jest, że do wycieku danych osobowych doszło na skutek zaniedbania jednej z firm zarządzających danymi. W sobotę przed zgromadzeniem SN powiedziała, że "nie takim gigantom się to zdarzało". "Czy to był przypadek, to wykaże postępowanie" - dodała.

Manowska ma za sobą także okres pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości. W 2007 r. przez kilka miesięcy pełniła funkcję wiceministra w resorcie sprawiedliwości kierowanym wówczas przez Zbigniewa Ziobrę. Manowska zajmowała się wówczas w ministerstwie sądownictwem powszechnym. Odeszła z resortu po objęciu władzy przez PO-PSL.

Przez uczestników zgromadzenia sędziów wyłaniającego kandydatury na I prezesa SN była pytana - podobnie jak inni kandydaci - o związki z politykami i ich stosunek do polityki. "Miałam takie związki i nie jest to tajemnicą. W 2007 r. przez siedem miesięcy byłam podsekretarzem stanu w MS, ministrem był wtedy Zbigniew Ziobro, a podsekretarzem stanu obecny prezydent Andrzej Duda. (...) Ja się nie zapieram i nie wypieram tych znajomości" - mówiła sędzia Manowska.

Wskazywała jednocześnie, że "przez kilkanaście lat późniejszego orzekania nie wypowiadała się na temat polityki" i nigdy ani jej, ani żadnemu z jej orzeczeń nie został postawiony zarzut upolitycznienia. "Obiecuję, że będę strażnikiem niezawisłości. (...) Nigdy żaden polityk na mnie nie wywierał wpływu w sferze orzecznictwa, nawet nie próbował" - podkreślała.

Nowa I prezes SN jest warszawianką. W stolicy ukończyła też studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Na tej samej uczelni obroniła doktorat, a następnie uzyskała habilitację. Jest profesorem nadzwyczajnym Uczelni Łazarskiego, na której wykłada od 2013 r. Specjalizuje się w cywilnym prawie procesowym.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski, Marcin Jabłoński

mm/ mja/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję