Reklama

Watykan

Bezprecedensowy Wielki Tydzień w Watykanie; bez udziału wiernych

Uroczystości rozpoczynającego się w Niedzielę Palmową Wielkiego Tygodnia w Watykanie pod przewodnictwem papieża Franciszka będą miały w tym roku z powodu pandemii bezprecedensowy przebieg. Będą to msze i nabożeństwa z udziałem bardzo ograniczonej liczby osób. Nie przewidziano uczestnictwa wiernych.

[ TEMATY ]

Watykan

Wielki Tydzień

koronawirus

Włodzimierz Rędzioch

Po raz pierwszy w historii plac Świętego Piotra wypełniony zawsze w czasie Świąt przez dziesiątki tysięcy ludzi pozostanie pusty i zamknięty.

Symbolem wszystkich zmian jest przeniesienie nabożeństwa Drogi Krzyżowej z Koloseum na plac przed bazyliką watykańską.

W Niedzielę Palmową o godzinie 11.00 papież odprawi mszę w bazylice Świętego Piotra z udziałem bardzo ograniczonej liczby osób, czyli asystującego mu duchowieństwa i ludzi niezbędnych w czasie tej uroczystości.

Reklama

Zawsze msza odbywała się dotąd na udekorowanym placu z udziałem tysięcy wiernych. W tym roku gałązki oliwne i palmy będą w bazylice. To tam również odbędzie się obrzęd upamiętniający wjazd Jezusa do Jerozolimy.

Watykan zapowiedział w przeddzień mszy, że do ołtarza przyniesiony zostanie krucyfiks świętego Marcelego z rzymskiego kościoła pod jego wezwaniem. Krzyż ten noszono przez kilka dni w Wiecznym Mieście w procesjach w czasie epidemii cholery w 1522 roku. Papież Franciszek dwukrotnie modlił się przy nim w ostatnich tygodniach. Będzie modlił się również przy obrazie Salus Populi Romani, Matki Bożej - patronki Ludu Rzymskiego.

W przeciwieństwie do wielkich celebracji liturgicznych podczas niedzielnej mszy modlitwy wiernych zostaną odczytane tylko po włosku, a nie w różnych językach. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, w której różne osoby podchodziłyby do mikrofonów, by czytać intencje.

Reklama

Niedziela Palmowa obchodzona jest także jako Dzień Młodzieży. W tym roku po raz 35. Zawsze przy tej okazji plac Świętego Piotra wypełniony był przez tłumy młodych ludzi.

W Wielką Środę odbędzie się kolejna, wyjątkowa w swej oprawie i przebiegu, audiencja generalna papieża Franciszka; bez udziału wiernych i tylko transmitowana przez watykańskie media z papieskiej biblioteki w Pałacu Apostolskim. Tradycyjnie tego dnia papież mówi o uroczystościach Wielkiego Tygodnia. W tym roku skieruje zapewne wyjątkowe słowa na temat tych dni w czasach pandemii.

Z programu Wielkiego Czwartku w Watykanie wykreślono papieską poranną mszę Krzyżma Świętego, w trakcie której święcone są oleje używane do sakramentów. Msza ta była zawsze odprawiana w bazylice Św.Piotra z udziałem kapłanów, których święto przypada tego dnia. Watykan zalecił wszystkim diecezjom, by mszę przeniesiono na przykład na wrzesień.

Po raz pierwszy od początku swego pontyfikatu Franciszek odprawi w Wielki Czwartek po południu w Watykanie, a nie poza nim, Mszę Wieczerzy Pańskiej, inaugurującą Triduum Paschalne.

Od 2013 roku przewodniczył jej w więzieniach, w klinikach, ośrodkach dla uchodźców. Mszę odprawi teraz w bazylice Św. Piotra.

W Wielki Piątek tradycyjnie w bazylice odbędzie się po południu Nabożeństwo Męki Pańskiej.

Następnie o godzinie 21.00 papież przewodniczyć będzie Drodze Krzyżowej; po raz pierwszy nie w Koloseum, ale na placu Świętego Piotra.

W Wielką Sobotę o godz. 21 w bazylice odbędzie się msza Wigilii Paschalnej.

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, także w bazylice watykańskiej, Franciszek odprawi mszę o godz. 11.00, po której udzieli błogosławieństwa Urbi et Orbi, czyli miastu i światu; po raz pierwszy bez udziału wiernych i przy zamkniętym placu.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ kgod/

2020-04-04 16:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dwie zdrady, jedno ocalenie

[ TEMATY ]

Triduum Paschalne

Wielki Tydzień

Żródło: wikipedia.pl

"Wręczenie srebrników Judaszowi", Giotto di Bondone, około 1305

Wydaje się, że trzy lata przy boku Jezusa powinny wystarczyć na nawrócenie największego grzesznika. Apostołowie niemal co dzień słyszeli nauczanie o Bogu pełnym miłosierdzia i prawie miłości wobec bliźniego.

Widzieli, jak z opętanych z krzykiem wychodziły złe duchy. Rozmawiali z tymi, których Jezus wskrzesił z martwych i którym przywrócił zdrowie. Rozdawali chleb rozmnażany na pustyni i byli na łodzi, gdy Jezus uciszył burzę na jeziorze. A jednak trzy lata nie wystarczyły, by nawrócić apostołów.

Choć wcześniej Pan nazwał Piotra szatanem, to w wieczerniku szatan wszedł w serce Judasza. Naturą zdrady Judasza była pycha, grzech szatański. Naturą zdrady Piotra był strach, ludzka słabość. Jezus próbował ocalić jednego i drugiego. Wymownie spojrzał na Piotra, a ten gorzko zapłakał, żałując swych słów przed Panem. Judasza nazwał przyjacielem, ten jednak rzucił srebrniki ku przybytkowi. Judasz żałował siebie.

Piotr, pomimo zdrady, pozostał w gronie apostołów, czyli rodzącego się Kościoła. Judasz odszedł od Kościoła i pogrążył się w samotności. Piotr dwa razy widział płonące drewno. Przy pierwszym ognisku trzy razy wyznał: „Nie znam tego Człowieka” (Mt 26,74). Przy drugim trzy razy wyznał miłość. Judasz też dwa razy miał możliwość widzieć drzewo.

Wybrał to, które przyniosło mu śmierć przez powieszenie. Nie pomyślał o drzewie krzyża, które przyniosłoby mu życie. Po latach Piotr napisze w swym liście, że jesteśmy obmyci Krwią Chrystusa. Judasz zdradził krew niewinną, nie szukając okazji, by się w niej obmyć.

Oto dwie historie ludzi, którym trzy lata z Jezusem nie wystarczyły na nawrócenie. Historie dwóch zdrad, a tylko jednego ocalenia.

CZYTAJ DALEJ

"Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę" - rozmowa z Józefem Popiełuszką, bratem bł. ks. Jerzego

2020-07-05 11:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Józef Popiełuszko wraz z żoną Alfredą

Okrutna śmierć ks. Jerzego Popiełuszki poruszyła wielu Polaków. Niezliczone tłumy na pogrzebie i licznie przychodzący ludzie odwiedzający jego grób na warszawskim Żoliborzu. Dziś cieszymy się, ks. Jerzy jest już błogosławiony. Na szczęście między nami są ci, którzy pamiętają tego odważnego kapelana “Solidarności”. Z Józefem Popiełuszką, bratem ks. Jerzego, rozmawia ks. Łukasz Romańczuk.

Ks. Łukasz Romańczuk: Nasza rozmowa odbywa się tuż przed uroczystościami w parafii pw. św. Michała Archanioła w Miliczu, czy często zdarza się, że jest Pan zapraszany na instalację relikwie brata, bł. ks. Jerzego?

Józef Popiełuszko: Bardzo często. W wielu miejscowościach byliśmy już w Polsce i poza jej granicami. W lutym byliśmy w Anglii, wcześniej w Norwegii. Zapraszano nas także na Wschód, a tak to zapraszani jesteśmy do różnych miejsc w Polsce.

Ks. Ł.R: Wspomnienia brata, to także wspomnienia z dzieciństwa. Jak wspomina Pan ks. Jerzego z lat młodości?

J.P.: Po pierwszej Komunii św. Jerzy zapisał się do ministrantów i codziennie rano był na Mszy św. Wychodził z domu godzinę wcześniej, aby zdążyć, bo do kościoła było 5 km. Nauczyciela mamę wezwała i powiedziała, że za to dostanie obniżony stopień, ale on nie załamał się i do końca podstawówki służył do Mszy św.

Ks. Ł.R: Pana brat, ks. Jerzy, kiedy był kapelanem “Solidarności” czuł niebezpieczeństwo jakie mogło wynikać z jego posługi?

J.P.: Niebezpieczeństwo było w każdej chwili. Cały czas przy mieszkaniu pilnowała go Służba Bezpieczeństwa. Ale on się nie gniewał na nich. Sam albo kolegom mówił, aby zanieść tak do nich kawę czy ciepłą herbatę, aby im mimo zimna było lżej, bo oni tylko pracują. Nie oni są winni, ale system tego był winien.

Ks. Ł.R.: I nadszedł rok 1984. Okrutna śmierć ks. Jerzego. Jak wspomina Pan ten czas, kiedy dowiedział się o śmierci brata?

J.P.: Trudno powiedzieć. Na początku nie dowierzałem, ale niestety okazało się to prawdą. Później męczyli nas. Mnie też chcieli aresztować, bo po śmierci brata pojechałem z mamą na mszę za Ojczyznę i biskup obecny tam wtedy chciał pokazać nam rzeczy, które wyłowiony.

Mieszkaliśmy u jednej pani i przyszli ubecy i powiedzieli, że rewizję będą robić, a do mnie powiedzieli: “Pan pojedzie z nami”. Mama zaczęła płakać i powiedziała: “Jak jego zabieracie, to i ja z wami pojadę.” Oni byli w kropce i nie wiedzieli co zrobić. W klatce był telefon i poszli zadzwonić, bo wiedzieli, że jak matkę zabiorą to zaraz cały świat będzie o tym wiedział. I dali spokój. Dużo było takich zajść.

ks. Ł.R: To niesamowite mieć brata, który jest wśród błogosławionych. Odczuwa pan wstawiennictwo bł. ks. Jerzego w codziennym życiu?

J.P.: Bardzo odczuwam. W 2000 roku zachorowałem na nowotwór na języku. Powstała taka blizna. Lekarze dawali mi 2-3 miesiące życie. Nie poddałem się. Po jakimś czasie pojechałem do Warszawy na operacje. Tam dostałem anginy i już operacja nie była możliwa. Musiałem wyleczyć anginę. I anginy już nie mam i 20 lat już żyję i możemy dziś rozmawiać.

ks. Ł.R. A spodziewał się pan, że po śmierci ks. Jerzego będzie taki rozgłos, a na jego grób ludzie będą przynosić kwiaty, znicze? Czy wtedy zastanawiał się Pan, że ta śmierć, męczeńska śmierć przyczyni się do tego, że ks. Jerzy będzie wśród błogosławionych?

J.P.: Trudno było to sobie z początku wyobrazić. Ale pojawiały się myśli, że z tej śmierci męczeńskiej coś musi wyniknąć.

Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę. Dzwonią do nas i doznają wielu łask od Pana Boga za przyczyną bł. ks. Jerzego. I my też modlimy się i Pan Bóg, za wstawiennictwem ks. Jerzego, daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ

Jak wakacje to tylko z Eucharystią!

2020-07-08 19:30

ks. Łukasz Romańczuk

#wakacyjnemsze

Wakacje trwają w najlepsze. Mimo, że wciąż pojawia się zagrożenie COVID-19, wielu Polaków wybiera się w różne strony naszego pięknego kraju. Jedni nad morze, inni w góry, jeszcze inni na Mazury. W naszej archidiecezji znajduje się wiele pięknych kościołów Pokażmy je, oznaczmy hashtagiem #wakacyjnemsze i dzielmy się naszym wspaniałym rejonem, a także zaprośmy "do nas" na Mszę św. 

#WakacyjneMsze  to inicjatywa, która ma zachęcić do aktywnego uczestnictwa w Eucharystii także podczas wakacji. “Od Pana Boga nie ma wakacji” - często słyszymy z ambon, gdy rozpoczyna się błogi czas odpoczynku. Robiąc zdjęcie, umieszczając je na Facebooku, Instagramie czy Twitterze, nie tylko dajemy świadectwo naszej wiary, ale także zachęcamy innych, aby np.: uczestniczyli w niedzielnej Mszy św. 

Można to zrobić w następujący sposób:

https://twitter.com/kslukromanczuk/status/1280916194548158464


A tak do akcji zachęcał rzecznik Episkopatu Polski, ks. Paweł Rytel-Andrianik:

https://twitter.com/niedziela_pl/status/1279285681576181760



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję