Reklama

Zakupy u Swoich – nowa inicjatywa fundacji Profeto

W internecie wystartowała innowacyjna platforma wspierająca lokalny polski biznes - zakupyuswoich.pl. Chcąc ograniczyć transmisję koronawirusa, kilku sądeckich programistów przy współpracy z fundacją Profeto.pl stworzyło platformę, która umożliwia robienie zakupów on-line w małych polskich sklepach spożywczych, wielobranżowych i gospodarstwach rolnych.

[ TEMATY ]

zakupy

koronawirus

Profeto

Po przekształceniu aplikacji do tworzenia stron parafialnych (www.parafia24.info), która należy do profeto.pl, w platformę zakupową, powstało narzędzie, dzięki któremu w dwóch krokach właściciele sklepów mogą założyć własną stronę. Dzięki niej klienci znajdują sklepy w swojej okolicy i mogą zrobić bezpiecznie zakupy, odbierając już spakowany koszyk w punkcie sprzedaży stacjonarnej. Dzięki temu rodzinny polski biznes ma szansę przetrwać trudny czas dla polskich przedsiębiorców. Platforma jest darmowa. Ani właściciele sklepów, ani klienci nie zapłacą żadnych pieniędzy za korzystanie z niej.

Ks. Michał Olszewski SCJ, dyrektor profeto.pl podkreśla, że dzięki pomysłowi i wysiłkowi sądeckich programistów pod zarządem tukano.com.pl w zaledwie 5 dni udało się stworzyć narzędzie do robienia zakupów w lokalnych sklepach, które dotąd nie oferowały sprzedaży przez internet. - Chcemy w ten sposób wspierać lokalny polski biznes i promować akcję #zostanwdomu – dodaje.

Reklama

Od strony klienta wystarczy odwiedzić witrynę, wpisać swoją miejscowość i wybrać sklep z listy, by zrobić w nim zakupy. Jeśli jakiegoś produktu nie ma na liście, można dodać go jako „życzenie”, a sklep potwierdza artykuł, gdy go posiada. Można też dołączać produkty z galerii zdjęć.

Twórcy platformy nie pobierają żadnych opłat i prowizji ani od klientów, ani od sklepów. zakupyuswiuch.pl tylko i wyłącznie pośredniczą w kontakcie pomiędzy klientami i sklepami.

2020-04-06 14:22

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dramat mieszkańców DR Konga: brak wody i doskwierający głód

2020-05-22 20:10

[ TEMATY ]

uchodźcy

głód

woda

Kongo

koronawirus

Vatican News

250 tys. Kongijczyków, w większości dzieci, musiało od początku roku opuścić swe domy i z powodu znaczącej eskalacji przemocy szukać ratunku w przepełnionych obozach dla uchodźców. Brakuje w nich wody, żywności i podstawowych leków. Wśród dzieci śmiertelne żniwo zbiera epidemia odry.

O dramatycznej sytuacji humanitarnej na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga informuje UNICEF. Organizacja alarmuje, że nasilenie w ostatnich miesiącach działań rebeliantów spowodowało powszechny brak bezpieczeństwa w całej prowincji Ituri.

W regionie Djugu zaprzestało działać aż 70 proc. i tak niewydolnych placówek medycznych. Zmasowani w obozach dla uchodźców ludzie walczą codziennie o dostęp do wody, żywności i środków higienicznych.
Nikt nawet nie myśli o zagrożeniu koronawirusem w sytuacji, gdzie na głowę można dostać dziennie mniej niż 5 litrów wody, która musi wystarczyć do wszystkiego.

Poważne obawy UNICEF budzi przyszłość dzieci na tym terenie. Większość szkół została ograbiona lub całkowicie zniszczona. Nie wiadomo czy kiedykolwiek wznowią one naukę. Rebelianci porywają też nieletnich i wcielają ich siłą do swych oddziałów, zmuszając do walki. Organizacji ujawnia też wzrost przemocy wymierzonej w dzieci, w tym gwałtów na nieletnich. Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci apeluje, by pandemia nie sprawiała, że świat zapomni o tym przedłużającym się kryzysie. Przestrzega, że bez konkretnej pomocy humanitarnej tysiącom Kongijczyków grozi śmierć głodowa, która największe żniwo zbierze wśród dzieci. UNICEF udało się zebrać jedynie 13 proc. sumy potrzebnej na pomoc humanitarną w Kongu, która wynosi 262 mln dolarów.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Wierni powrócili na plac Świętego Piotra, by wysłuchać papieża

2020-05-24 13:51

PAP

Po raz pierwszy od ponad dwóch miesięcy wierni powrócili w niedzielę na plac Świętego Piotra, by wysłuchać i zobaczyć papieża Franciszka. W południe zwrócił się on do wszystkich z biblioteki w Pałacu Apostolskim, a potem stanął w oknie i błogosławił obecnych.

Plac Świętego Piotra i bazylika watykańska zostały otwarte 18 maja po trwającej od marca przerwie z powodu pandemii.

W obchodzoną w niedzielę we Włoszech i w innych krajach uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego wierni po raz pierwszy od wielu tygodni mogli wejść na plac w czasie południowej modlitwy maryjnej. W dalszym ciągu Franciszek odmawia ją nie w oknie, ale w bibliotece, a jego rozważania i pozdrowienia transmitują watykańskie media.

Dziesiątki ludzi słuchały go i oglądały na telebimie, stojąc na placu przed bazyliką w zalecanej odległości od siebie. Niektórzy mieli maseczki. Przestrzegania zasad bezpieczeństwa sanitarnego pilnowali obecni tam policjanci.

Zwracając się do wszystkich, papież wyraził bliskość z katolikami w Chinach.

Nawiązując do niedzielnej uroczystości Matki Bożej z Szeszan-patronki Chin, obchodzonej jako dzień modlitw za Kościół w tym kraju, Franciszek powiedział tamtejszym wiernym: "Pragnę zapewnić was, że Kościół powszechny, którego jesteście integralną częścią, podziela wasze nadzieje i wspiera was w chwilach prób".

Podkreślił następnie, że modli się też za "wszystkich ludzi dobrej woli, którzy w tych trudnych czasach, w każdym zakątku świata pracują z pasją i zaangażowaniem dla pokoju, dialogu między narodami, służby na rzecz ubogich, ochrony stworzenia i dla zwycięstwa ludzkości nad każdą chorobą ciała, serca i duszy".

Papież mówił także o obchodzonym tego dnia przez Kościół Światowym Dniu Środków Społecznego Przekazu. "Niech to wydarzenie zachęci nas do opowiadania i przekazywania budujących historii, które pomogą nam zrozumieć, że wszyscy jesteśmy częścią historii większej od nas i że możemy z nadzieją spoglądać w przyszłość, jeśli naprawdę zaopiekujemy się innymi jak bracia" - wskazał Franciszek.

Przypomniał, że miał udać się w niedzielę do miasta Acerra koło Neapolu na południu Włoch, na teren zwany "Ziemią Ogni". To poważnie zanieczyszczony obszar w regionie Kampania, na którym od lat dochodzi do procederu palenia przez mafię toksycznych odpadów, bardzo niebezpiecznych dla zdrowia ludności. Papież wyjaśnił, że podczas wizyty, przełożonej z powodu epidemii koronawirusa, chciał udzielić wsparcia mieszkańcom tych terenów oraz wszystkim, którzy walczą ze zjawiskiem ich zatruwania.

Franciszek nawiązał też do piątej rocznicy publikacji jego ekologiczno-społecznej encykliki "Laudato si'" i ogłosił, że do 24 maja 2021 r. trwać będzie specjalny rok dedykowany refleksji nad nią.

"Zachęcam wszystkie osoby dobrej woli, by przyłączyły się do troski o nasz wspólny dom oraz naszych najsłabszych braci i siostry" - dodał papież. Poinformował o tym, że gotowa jest specjalna modlitwa w tej intencji.

Po wygłoszeniu rozważań i odmówieniu modlitwy Regina coeli Franciszek stanął w oknie Pałacu Apostolskiego i pozdrowił oraz pobłogosławił obecnych tam ludzi, którzy głośno go witali i oklaskiwali.

Przez ponad dwa miesiące papież oglądał i błogosławił pusty plac.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ cyk/

CZYTAJ DALEJ

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy św. odebrał telefon od papieża

2020-05-24 21:49

[ TEMATY ]

telefon

Free-Photos/pixabay.com

W Meksyku szerokim echem odbiła się niecodzienna sytuacja podczas Mszy św., kiedy odprawiający ją kapłan nagle przerwał czytanie Ewangelii, aby odebrał telefon. Okazało się, że dzwonił Franciszek – poinformował 20 maja hiszpański magazyn katolicki „Vida Nueva”. Na filmiku wideo, który umieściła na Facebooku parafia z Jalostotitlán w zachodniomeksykańskim stanie Jalisco, widać, jak ks. Miguel Dominguez czyta przy pulpicie tekst Ewangelii, gdy nagle zadzwoniła jego komórka; celebrans natychmiast przerwał czytanie, przeprosił wiernych i wyszedł do zakrystii, skąd po chwili przez głośnik przekazał swoją rozmowę z papieżem „na żywo” uczestnikom liturgii.

Następnie kapłan stanął ponownie przy pulpicie, poprosił wiernych o oklaski dla Ojca Świętego i powrócił do czytania Ewangelii. Do chwili ukazania się wiadomości o zdarzeniu na portalu nagranie wideo miało ponad 90 000 wejść. Według mediów ksiądz jest przyjacielem obecnego papieża.

Zaraz też w sieci pojawiły się pytania, czy można przerwać liturgię, aby odebrać telefon, nawet wtedy, gdy dzwoni sam papież. Liturgista z Miasta Meksyku ks. José Alberto Medel Ortego powiedział w rozmowie z „Vida Nueva”, że wprawdzie kapłan nie złamał zasady, jednak przerwanie liturgii jest – jego zdaniem – „poważnym naruszeniem modlitwy”.

Liturgista wyraził ubolewanie, że wielu ludzi uważa, iż liturgia jest stosowną realizacją serii obrzędów, które są ściśle określone w tzw. rubrykach czy normach liturgicznych i że dana osoba okazuje jej szacunek, gdy przestrzega tych ustaleń. „Jeśli trzymamy się tych norm rybrycyzmu czy rytualizmu, to nie ma tam żadnych przepisów, które zabraniałyby przerwania Eucharystii z jakiegokolwiek powodu lub choćby tylko wspominałyby o takiej możliwości” – stwierdził meksykański liturgista. Wyjaśnił, że w tym sensie ksiądz z Jalostotitlán nie naruszył żadnej normy, zrobił jedynie przerwę w czytaniu Ewangelii i na tym się skończyło.

Jednakże dla prezbitera, jeśli nawet brakuje mu świadomości tego, czym jest liturgia, istnieje przede wszystkim modlitwa i liturgia jest modlitwą opartą na obrzędzie, który jest środkiem, podporządkowanym swemu znaczeniu, swej racji i swej istocie, a jest nią modlitwa. „I w tym znaczeniu popełniono tu zło, ponieważ jest oczywisty brak szacunku dla modlitwy” – podkreślił rozmówca magazynu.

Wyjaśnił, że w modlitwie eucharystycznej, zwłaszcza w Ewangelii, głosi się to, co Bóg „rzeczywiście i naprawdę mówi” w danej chwili. Znaki towarzyszące temu przepowiadaniu uświadamiają nam to: stanie (nie siedzenie), śpiew Alleluja, aby uwielbić zmartwychwstałego Chrystusa, który przemawia, kapłan lub diakon, który pozdrawia zgromadzony lud Boży, aby wezwać go do uważnego słuchania, bo to sam Chrystus mówi; czasami nawet towarzyszą temu zapalone świece i okadzanie. Księga, z której czyta się Ewangelię, jest zwykle bogato zdobiona, bo wszystkie te znaki mówią, że to Jezus przemawia. Dlatego w rubrykach mszalnych nazywa się tę część liturgii „Słowem Bożym” – przypomniał ks. Medel Ortega, dodając, że „głoszenie Ewangelii zawsze jest uroczyste”.

Stwierdził, że kapłan, odbierając telefon w czasie Mszy, okazał brak szacunku dla liturgii, ulegając próżności, „mile połechtany tym, że jego przyjaciel papież zadzwonił do niego w tej chwili”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję