Reklama

Niedziela Małopolska

Słowo metropolity krakowskiego do kapłanów na Wielki Czwartek 2020 r.

Arcybiskup Marek Jędraszewski skierował słowo do kapłanów na Wielki Czwartek. 

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Drodzy i Czcigodni Bracia w Kapłaństwie,

Jak zwykle mieliśmy się spotkać w poranek Wielkiego Czwartku, u progu Triduum Paschalnego, na uroczystej Mszy świętej Krzyżma, podczas której święci się trzy oleje: olej chorych, olej katechumenów i olej krzyżma. W tym też dniu tradycyjnie obchodzimy „rocznicę dnia, w którym Chrystus dał udział w swoim kapłaństwie Apostołom i nam”. Dlatego podczas Mszy świętej Krzyżma odnawiamy przyrzeczenia kapłańskie, które uroczyście składaliśmy w chwili przyjmowania święceń kapłańskich: pobożnego i z głęboką wiarą odprawiania misteriów Chrystusa „na chwałę Boga i dla uświęcenia ludu chrześcijańskiego”, pilnego i mądrego pełnienia posługi słowa, gorliwego naśladowania przykładu Chrystusa, Dobrego Pasterza oraz coraz ściślejszego jednoczenia się z Chrystusem, Najwyższym Kapłanem, aby „razem z Nim samego siebie poświęcić Bogu za zbawienie ludzi”. Niestety, pandemia koronawirusa sprawiła, że nasze tegoroczne wielkoczwartkowe spotkanie nie jest możliwe. Prawdopodobnie na Mszy świętej Krzyżma spotkamy się dopiero w sobotę 12 września, na dwa dni przed świętem Podwyższenia Krzyża Świętego.

W związku z tymi okolicznościami pozwólcie, że skieruję do Was, Drodzy Bracia, trzy prośby.

Reklama

Pierwszą z nich jest prośba o przyjęcie z mej strony najlepszych, bardzo serdecznych życzeń na kapłański Wielki Czwartek. Przeżywajcie go zgodnie ze słowami Pana Jezusa, wypowiedzianymi w Wieczerniku do Apostołów: „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15, 15-16). Wraz z tymi życzeniami zechciejcie przyjąć również, załączony do mego Słowa, „List Prezydium Konferencji Episkopatu Polski do Kapłanów na Wielki Czwartek 2020 roku”.

Drugą moją prośbą jest to, aby każdy z Was, Drodzy Bracia, po zakończeniu liturgii Wieczerzy Pańskiej, adorując Pana Jezusa w Ciemnicy, te przyrzeczenia kapłańskiego wobec Niego samego osobiście odnowił.

W trzeciej mojej prośbie pragnę nawiązać do tego, co było przedmiotem mojego Listu do Archidiecezjan z dnia 14 września 2019 roku i co pojawiło się również w tegorocznym Liście na Wielki Post 2020. Chodzi o codzienną półgodzinną adorację Najświętszego Sakramentu, podczas której mamy dziękować Panu Bogu za dar św. Jana Pawła II Wielkiego oraz polecać Bożej Opatrzności w odmawianym wtedy różańcu i w Litanii do św. Jana Pawła II wszystkie ważne sprawy naszej Ojczyzny. Drodzy Bracia Kapłani, doskonale wiemy, jak w obecnym czasie ta modlitwa jest nam wszystkim bardzo potrzebna. Kontynuujcie ją, zapraszając na nią także innych, mając jednak równocześnie na uwadze to, aby nie wchodzić w konflikt z aktualnie obowiązującymi obostrzeniami co do liczby osób uczestniczących w zgromadzeniach religijnych.

Reklama

Na pełne wiary i nadziei przeżywanie misterium Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego wszystkim Wam, Drodzy i Czcigodni Bracia w Kapłaństwie, z serca błogosławię

† Marek Jędraszewski

Arcybiskup Metropolita Krakowski

Kraków, Wielki Wtorek, 7 kwietnia 2020 roku.

2020-04-08 07:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Adobe.Stock.pl

Kiedy pielgrzymi odwiedzają Ziemię Świętą i przybywają na Górę Oliwną, do miejsca, które upamiętnia Wniebowstąpienie, zachowują się różnie. Jedni dotykają kamienia mającego przypominać to zdarzenie, a inni rozglądają się po wnętrzu niewielkiej kaplicy, dziwiąc się surowości miejsca, obecnie zamienionego na meczet. Jeszcze inni spoglądają w górę, w kierunku sklepienia, jakby chcieli przez nie zobaczyć otwarte niebo...

Ci ostatni są trochę podobni do Apostołów, o których dzisiaj słyszymy, że stali i wpatrywali się w niebo. Trzeba było dopiero interwencji aniołów, aby przypomnieć im, że: „Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba” (Dz 1, 11). A przecież zostawił im zadanie do wypełnienia, jak słyszeliśmy w Ewangelii: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28, 19-20). To jest zadanie dla każdego z nas. Zachowywać naukę Pana i dawać o niej świadectwo całym swoim życiem, aby osiągnąć cel naszego życia, którym jest niebo.

O jednym z braci z Zakonu Jezuitów napisano, że kiedy był bliski śmierci, poprosił, aby podać mu igłę. Kiedy z niemałym zdziwieniem mu ją podano, powiedział: „Oto mój klucz do nieba”. Był bowiem krawcem i uświęcał się wykonywaną pracą. Kiedy spotykamy się z postaciami świętych, a więc tych, którzy już osiągnęli niebo, często rozpoznajemy ich po tzw. atrybutach. Jedni trzymają w ręku Biblię, inni kielich, lilie, miniatury kościołów, przy jeszcze innych pojawiają się samotna wieża, koło zębate czy rozpalona krata... Po nich rozpoznajemy świętych, bo charakteryzują one ich szczególny rys i działalność, z której słynęli za życia.

Jako ochrzczeni, jako dzieci Boże, wszyscy jesteśmy zaproszeni do osiągnięcia radości wiecznej w niebie, do świętości. Ale nie dostaniemy się tam z „pustymi rękami”. Przede wszystkim mamy jak najlepiej wypełnić swoje życiowe powołanie, zadania, i być świadkami Chrystusa tam, gdzie żyjemy, aby wejść do nieba z jakimś swoim osobistym „atrybutem”. Co nim może być? Może będzie to płaczące dziecko, może postać kogoś, komu wyprosiliśmy łaskę nawrócenia? A może – na dzisiejsze czasy – odstąpiony komuś respirator, zegar odmierzający czas posługi wobec chorych, przekazana maseczka? Jaki czas, taki „atrybut”.

I nie bójmy się, bo przecież: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” – mówi Pan (Mt 28, 20).

CZYTAJ DALEJ

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy św. odebrał telefon od papieża

2020-05-24 21:49

[ TEMATY ]

telefon

Free-Photos/pixabay.com

W Meksyku szerokim echem odbiła się niecodzienna sytuacja podczas Mszy św., kiedy odprawiający ją kapłan nagle przerwał czytanie Ewangelii, aby odebrał telefon. Okazało się, że dzwonił Franciszek – poinformował 20 maja hiszpański magazyn katolicki „Vida Nueva”. Na filmiku wideo, który umieściła na Facebooku parafia z Jalostotitlán w zachodniomeksykańskim stanie Jalisco, widać, jak ks. Miguel Dominguez czyta przy pulpicie tekst Ewangelii, gdy nagle zadzwoniła jego komórka; celebrans natychmiast przerwał czytanie, przeprosił wiernych i wyszedł do zakrystii, skąd po chwili przez głośnik przekazał swoją rozmowę z papieżem „na żywo” uczestnikom liturgii.

Następnie kapłan stanął ponownie przy pulpicie, poprosił wiernych o oklaski dla Ojca Świętego i powrócił do czytania Ewangelii. Do chwili ukazania się wiadomości o zdarzeniu na portalu nagranie wideo miało ponad 90 000 wejść. Według mediów ksiądz jest przyjacielem obecnego papieża.

Zaraz też w sieci pojawiły się pytania, czy można przerwać liturgię, aby odebrać telefon, nawet wtedy, gdy dzwoni sam papież. Liturgista z Miasta Meksyku ks. José Alberto Medel Ortego powiedział w rozmowie z „Vida Nueva”, że wprawdzie kapłan nie złamał zasady, jednak przerwanie liturgii jest – jego zdaniem – „poważnym naruszeniem modlitwy”.

Liturgista wyraził ubolewanie, że wielu ludzi uważa, iż liturgia jest stosowną realizacją serii obrzędów, które są ściśle określone w tzw. rubrykach czy normach liturgicznych i że dana osoba okazuje jej szacunek, gdy przestrzega tych ustaleń. „Jeśli trzymamy się tych norm rybrycyzmu czy rytualizmu, to nie ma tam żadnych przepisów, które zabraniałyby przerwania Eucharystii z jakiegokolwiek powodu lub choćby tylko wspominałyby o takiej możliwości” – stwierdził meksykański liturgista. Wyjaśnił, że w tym sensie ksiądz z Jalostotitlán nie naruszył żadnej normy, zrobił jedynie przerwę w czytaniu Ewangelii i na tym się skończyło.

Jednakże dla prezbitera, jeśli nawet brakuje mu świadomości tego, czym jest liturgia, istnieje przede wszystkim modlitwa i liturgia jest modlitwą opartą na obrzędzie, który jest środkiem, podporządkowanym swemu znaczeniu, swej racji i swej istocie, a jest nią modlitwa. „I w tym znaczeniu popełniono tu zło, ponieważ jest oczywisty brak szacunku dla modlitwy” – podkreślił rozmówca magazynu.

Wyjaśnił, że w modlitwie eucharystycznej, zwłaszcza w Ewangelii, głosi się to, co Bóg „rzeczywiście i naprawdę mówi” w danej chwili. Znaki towarzyszące temu przepowiadaniu uświadamiają nam to: stanie (nie siedzenie), śpiew Alleluja, aby uwielbić zmartwychwstałego Chrystusa, który przemawia, kapłan lub diakon, który pozdrawia zgromadzony lud Boży, aby wezwać go do uważnego słuchania, bo to sam Chrystus mówi; czasami nawet towarzyszą temu zapalone świece i okadzanie. Księga, z której czyta się Ewangelię, jest zwykle bogato zdobiona, bo wszystkie te znaki mówią, że to Jezus przemawia. Dlatego w rubrykach mszalnych nazywa się tę część liturgii „Słowem Bożym” – przypomniał ks. Medel Ortega, dodając, że „głoszenie Ewangelii zawsze jest uroczyste”.

Stwierdził, że kapłan, odbierając telefon w czasie Mszy, okazał brak szacunku dla liturgii, ulegając próżności, „mile połechtany tym, że jego przyjaciel papież zadzwonił do niego w tej chwili”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję