Reklama

Niedziela Świdnicka

Wielki Piątek

Bądźmy wielbicielami i czcicielami krzyża

O znaczeniu krzyża i jego miejscu w naszym życiu, a także o obowiązkach jakie spoczywają na nas wobec krzyża Pana Jezusa – mówił bp Ignacy Dec podczas wielkopiątkowej liturgii w katedrze świdnickiej.

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Ignacy Dec

Triduum Paschalne

Wielki Piątek

ks. Mirosław Benedyk

Bp Ignacy Dec podczas adoracji krzyża w Wielki Piątek w katedrze świdnickiej

Bp Ignacy Dec podczas adoracji krzyża w Wielki Piątek w katedrze świdnickiej

Liturgia Wielkiego Piątku rozpoczęła się od procesji w ciszy. Po dojściu do ołtarza biskup upadł na twarz i przez chwilę leżał krzyżem, a po modlitwie wstępnej rozpoczęła się liturgia słowa, której szczytem była odśpiewana przez alumnów świdnickiego seminarium, Męka Pańska według św. Jana.

ks. Mirosław Benedyk

Klerycy świdnickiego seminarium podczas śpiewu Męki Pańskiej

Klerycy świdnickiego seminarium podczas śpiewu Męki Pańskiej

W homilii biskup przypominał czym jest dla nas krzyż Chrystusa.

Reklama

– W czasach pogańskich krzyż był szubienicą, na której wieszano przestępców. Był więc narzędziem zbrodni, znakiem hańby i pogardy. Krzyż, znak hańby i pogardy, zmienił swoje znaczenie z chwilą, gdy zawisł na nim Syn Boży. Stał się wtedy ołtarzem zbawczego cierpienia, ołtarzem złożenia Bogu przebłagalnej ofiary za grzechy ludzi. Stał się znakiem miłości Boga do ludzi, znakiem zbawienia, tronem królewskim Zbawiciela, godłem chrześcijańskim, przedmiotem miłości, czci i uwielbienia. (…) Dzięki krzyżowi grzeszni ludzie uzyskali prawo do bycia z Bogiem w wieczności. Dzięki krzyżowi zostały uchylone wyroki, jakie ludzie wydali na siebie przez swoje grzechy. Dzięki krzyżowi ludzie stali się odkupioną rodziną dzieci Bożych. Z tej racji krzyż Chrystusa stał się świętym znakiem w chrześcijaństwie, przedmiotem szczególnej czci i uwielbienia w rodzinie uczniów Chrystusa.

W dalszej części pasterz diecezji wskazał na trzy główne obowiązki jakie spoczywają na nas wobec krzyża Pana Jezusa, a są to:

Oddawanie czci krzyżowi. – Bądźmy wielbicielami i czcicielami krzyża, gdyż krzyż jest naszą przepustką do nieba. Niech krzyż znajduje godne miejsce w naszych mieszkaniach. Spoglądajmy na krzyż, gdy wychodzimy i przychodzimy do domu. Nie wstydźmy się go pocałować rano po obudzeniu i wieczorem przed snem. Czyńmy zawsze pobożnie znak krzyża świętego przed i po jedzeniu i przy innych okazjach.

Reklama

Przynoszenie naszych życiowych krzyży pod krzyż Chrystusa. – Z naszymi krzyżami przychodźmy pod krzyż Chrystusa. W krzyżu Chrystusa odnajdziemy siłę do dźwigania naszych krzyży.

Obrona krzyża. – Jesteśmy powołani, nie tylko po to, aby być czcicielami krzyża Chrystusa, ale także aby być jego obrońcami. Wojna o krzyż trwa od początku chrześcijaństwa do dziś i będzie trwać nadal. Diabeł bowiem znienawidził krzyż, gdyż na nim został pokonany – tłumaczył bp Ignacy.

Biskup podsumowując nawiązał do aktualnej sytuacji społecznej. – Drodzy bracia i siostry, niech w tegoroczny Wielki Piątek, przeżywany z krzyżem pandemii, przeniknie blask krzyża z Golgoty. Niech Krzyż Chrystusa uzdrowi ten świat w wymiarze cielesnym i duchowym – zakończył.

ks. Mirosław Benedyk

Adoracja Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim

Adoracja Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim
2020-04-11 13:47

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Internet wychowuje

2020-11-18 11:37

Niedziela świdnicka 47/2020, str. VII

[ TEMATY ]

internet

bp Ignacy Dec

Ks. Grzegorz Umiński

O. Zdzisław Świniarski SSCC wraz biskupem seniorem Ignacym Decem wynagradzali Matce Bożej zniewagi uczynione przez ludzi zwłaszcza w ostatnim czasie

O. Zdzisław Świniarski SSCC wraz biskupem seniorem Ignacym Decem wynagradzali Matce Bożej zniewagi uczynione przez ludzi zwłaszcza w ostatnim czasie

O bluźnierstwach, internecie i młodym pokoleniu, a także o dwulicowości polityków, mówił w pierwszą sobotę miesiąca w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Zdroju Sokołówce bp Ignacy Dec.

Tradycyjnie pierwszosobotnie nabożeństwo było odprawione ze szczególną intencją wynagradzającą Matce Bożej za zniewagi, które w ostatnich tygodniach bardzo się nasiliły w naszym kraju.

Przychodzimy w trudnych chwilach

– Z serca matki dzieci otrzymują życie, pierwsze tchnienie, krew życiodajną, bicie serca, jak gdyby matka była sprężyną zegara, która porusza jego wskazówki – powiedział we wprowadzeniu na początku Eucharystii inaugurującej pierwszosobotnią listopadową Noc Fatimską kustosz miejsca o. Zdzisław Świniarski SSCC. Sercanin dodał, że gdybyśmy przyjrzęli się zależności dziecka w pierwszych tygodniach jego obecności w łonie matki, moglibyśmy powiedzieć, że serce matki jest niejako sercem dziecka. – Przychodzimy tutaj w trudnych chwilach i prosimy, aby Maryja nas przemieniała i prowadziła do Jezusa, w którym cała nasza nadzieja. Wynagradzamy za obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki – podkreślił ojciec kustosz.

Ludzie pod wpływem złego anioła

W homilii inicjator diecezjalnego sanktuarium bp Ignacy Dec wskazał na ostatnie wydarzenia, które tak bolą każdego z nas i dlatego należy przepraszać Matkę Bożą, i wynagrodzić Jej za te bluźnierstwa, które Ją spotkały.

Dziś nie rodzice, nie szkoła, ale internet wychowuje wielu ludzi.

– Na murze pojawił się napis: „Szkoda, że Maryja nie zrobiła aborcji”. To jest bluźnierstwo! Jak tak można w ogóle napisać! To napisali ludzie, którzy są pod wpływem złego anioła, pod wpływem diabła. Na marszach i protestach widzieliśmy dzieci i młodzież. Może wyszli oni z dobrych domów, ale potem szatan do nich dotarł i przekonał ich do siebie. Dzisiaj jest on obecny w ludziach, którzy prowadzą media, portale internetowe. Są one w wielkiej mierze dobre, bo tam są dobre świadectwa, można się z nich wiele nauczyć, ale też przynoszą wiele zła – przestrzegł bp Dec. Jego zdaniem nie rodzice, nie szkoła, ale internet wychowuje wielu ludzi. Tam jest też wiele zła, które jest bardziej krzykliwe i napastliwe; rani serca i umysły młodego pokolenia.

– Jest to poważny problem. Nie mieści się nam w głowach, jak dziewczęta i chłopcy mogą się tak wulgarnie wyrażać – podkreślił kaznodzieja.

Nie można być dwulicowym

Biskup senior wskazał w tym kontekście, że taka dwulicowość jest widoczna również u polityków. – Pamiętamy, że w okresie przedwyborczym były wielkie obietnice, wyznania wiary, związek z Kościołem, a potem się kombinuje, kłania się ludziom, którzy na pewno nie mają dobrych zamiarów, po to, żeby ich jakoś ułaskawić. Kto obserwuje życie publiczne, wie, jakim ludziom można przypisać taką dwulicowość. Nie może być tak, że „Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek”. To jest hipokryzja, to jest obłuda. Pan Jezus z nią walczy i my też starajmy się tę walkę podejmować każdego dnia, żeby być przejrzystym, żeby „tak” znaczyło „tak”, a „nie” znaczyło „nie”. Nie wolno kombinować, udawać, że można być dobrym katolikiem i być też w dobrych stosunkach z diabłem. To się wyklucza – przestrzegł hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Niedziela łowicka 49/2004

[ TEMATY ]

święty

pl.wikipedia.org

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Różaniec z drzewa oliwnego może wspomóc rzemieślników z Betlejem

2020-12-05 12:53

[ TEMATY ]

różaniec

pomoc

Betlejem

vaticannews.va

Do wsparcia lokalnych rękodzielników w Betlejem w Autonomii Palestyńskiej poprzez kupno wykonanych przez nich różańców z drzewa oliwnego zachęca Sylwia Hazboun z Ustronia, która wraz ze swym mężem Yousefem prowadzi blog dzisiajwbetlejem.pl. Koordynatorka programu Rodzina Rodzinie przypomina, że obecnie pielgrzymki do Ziemi Świętej zostały zawieszone, a wielu ludzi utrzymujących się turystyki pielgrzymkowej w tamtym regionie nie ma za co żyć.

Hazboun wyjaśnia, że różańce został wykonane ręcznie przez lokalnych rękodzielników zrzeszonych przy stowarzyszeniu Sprawiedliwego Handlu. „Oznacza to, że za swoją pracę otrzymali godziwe wynagrodzenie Na nasze specjalne zamówienie, na jednej stronie krzyżyka wygrawerowano napis ‘Betlejem’ po polsku” – zaznacza, sugerując, że różaniec w lnianym woreczku byłby idealnym prezentem na Boże Narodzenie.

„Grudzień, adwent, w naszych sercach jest coraz więcej myśli o... Betlejem. W moich rodzinnych stronach spadł śnieg, ale moim zdaniem kompletnie nie to ma znaczenie w tworzeniu świątecznej atmosfery” – pisze na swoim blogu Sylwia, życząc ludziom na ten Adwent tego, co, według niej, najważniejsze – wiary.

W sprawie różańców odsyła n stronę https://allegrolokalnie.pl/oferta/rozaniec-z-drzewa-oliwnego-z-grawerem-betlejem

Sylwia Hazboun jest koordynatorką prowadzonego przez Caritas programu Rodzina Rodzinie. To największy z polskich projektów humanitarnych realizowanych za granicą, umożliwił już objęcie 10 tys. rodzin pomocą o wartości ponad 57 mln zł.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję