Reklama

Błogosławiony mieszkaniec Wałbrzycha - patron górników

Święci i błogosławieni - bohaterowie wiary. Podobni nam, w trudzie codzienności chcieli pozostać wierni Bogu. Wiedząc, że żyli obok nas, chciejmy się do nich zbliżyć. Czy w Wałbrzychu mieszkał ktoś, kto swoim życiem doszedł do świętości, do końca trwał mimo przeciwności w swoich przekonaniach i wartościach?
Na naszą uwagę zasługuje człowiek żyjący w epoce industrializacji, w latach prześladowań religijnych: w okresie nazizmu i II wojny światowej, który poświęcił swoje życie walce o prawdę i godność człowieka. Sześć lat temu, 7 października papież Jan Paweł II dokonał beatyfikacji Mikołaja Grossa: ojca siedmiorga dzieci, działacza związkowego i dziennikarza, męczennika, mieszkańca Wałbrzycha.
Mikołaj Gross urodził się 30 września 1898 r. w rodzinie kowala kopalnianego w Niederwenigern koło Essen. Po ukończeniu w 1912 r. miejscowej katolickiej szkoły powszechnej rozpoczął pracę: najpierw w walcowni blachy, potem jako ciskacz, pchając wózki z urobkiem, a następnie pięć lat jako rębacz w kopalni węgla. W czasie wolnym starał się intensywnie dokształcać, uczęszczając na kursy wieczorowe w Essen.
Żył w czasach głębokich przemian społecznych Europy. Kiedy wpływem idei socjalistycznej zrodził się robotniczy ruch związkowy, Kościół katolicki nie pozostał w tej kwestii obojętny i także usiłował rozwiązać kwestię robotniczą. Leon XIII w encyklice „Rerum novarum” popierał ideę tworzenia katolickich związków zawodowych. Po publikacji encykliki masowo powstawały stowarzyszenia i związki stanowe, które poza aktywizacją społeczną i religijną oraz formacją oświatową miały głównie na celu ochronę interesów pracowniczych i utworzenie formacji społecznej w duchu nauki społecznej Kościoła. Pobudzane myślą katolicką stawiały na doskonalenie religijnie i moralnie. Pełniły także rolę instytucji rozjemczej w sporach pomiędzy robotnikami a ich pracodawcami, a także zajmowały się gromadzeniem funduszy na zapomogi dla robotników i ich rodzin w wypadkach losowych.
Od 2. poł. XIX wieku w Wałbrzychu i okolicznych miejscowościach powstawały nowe zakłady pracy: głównie kopalnie węgla i huty. Systematycznie wzrastała liczba ludności przybyłej z kotliny kłodzkiej czy przygranicznych miejscowości z terenu Czech. W dużej mierze byli to katolicy. W samym mieście pod koniec XIX wieku działało 18 katolickich stowarzyszeń i związków.
Niespełna 20-letni Gross angażuje się w działalność Związku Cechowego Górników Chrześcijańskich i swoje dalsze lata poświęca działalności w obronie praw pracowniczych górników. Pracuje w redakcji „Bergknappe” (Gwarek) - chrześcijańskiego czasopisma dla górników wychodzącego w Essen. Praca związkowa przywiodła Grossa do Wałbrzycha, gdzie od czerwca do października 1922 r. przewodniczył Stowarzyszeniu Górników Chrześcijańskich. Stąd trafia poprzez Zwickau z powrotem nad Ruhrę do miasta Bottrop.
Czynna działalność związkowa i zawodowa nie przeszkadzały Mikołajowi Grossowi założyć rodzinę, której był prawdziwie oddany.
Do 1927 r. Mikołaj Gross publikuje w katolickiej prasie robotniczej - „Zachodnioniemieckiej Gazecie Robotniczej”. Po latach został zresztą jej redaktorem naczelnym.
Nasz Błogosławiony nie pozostał obojętny wobec narastającego wówczas kryzysu gospodarczego i rosnącego w siłę narodowego socjalizmu. Kierując się ideą bp. Kettelera, prekursora katolickiej nauki społecznej w Niemczech, twierdził, że reformy stosunków społecznych nie można przeprowadzić bez właściwej przemiany duchowej społeczeństwa. Odważnie krytykował nazistów, nazywając ich „wrogami dzisiejszego państwa”. Po dojściu Hitlera do władzy dalej jest wierny swoim poglądom. Sprzeciwia się nazistowskim teoriom ekonomicznym i antychrześcijańskiej i neopogańskiej ideologii nazizmu. Po zakazie wydawania katolickiej gazety robotniczej, Gross publikuje szereg mniejszych pism, pogłębiając wśród robotników świadomość wiary i wartości. Swoją działalnością wspierał ruch oporu w Niemczech. Od 1940 r. nieustannie jest poddawany przesłuchaniom przez policję, a jego mieszkanie rewizjom. Po nieudanym zamachu na Hitlera 20 lipca 1944 r., mimo iż nie brał udziału w jego przygotowaniu, został aresztowany, torturowany i więziony kolejno w Kolonii, Frankfurcie nad Menem, Ravensbrück i Berlinie. 23 stycznia 1945 r. został stracony w więzieniu Plötzensee w Berlinie; jego ciało spalono, a prochy rozrzucono na polach melioracyjnych. O wykonaniu wyroku, rodzinę powiadomiono dopiero 7 lutego.
Papież Jan Paweł II na Mszy św. beatyfikacyjnej powiedział o Mikołaju Grossie:
„Bardzo wyraźnie dostrzegał on, że ideologii narodowosocjalistycznej nie da się pogodzić z wiarą chrześcijańską. Odważnie chwycił za pióro, aby bronić godności człowieka. Mikołaj Gross bardzo kochał swoją żonę i dzieci, jednakże wewnętrzna więź z własną rodziną nigdy nie kazała mu wyrzec się Chrystusa i Jego Kościoła. Stawiał sprawę jasno: «Jeżeli dzisiaj nie jesteśmy gotowi zaryzykować życia, to jakże zdołamy kiedyś usprawiedliwić się przed Bogiem i naszym ludem?»”. Papież nazwał go także patronem górników.
Ta opinia Papieża Polaka o Błogosławionym daje najlepsze świadectwo o Mikołaju Grossie, który walczył o prawdę i prawa człowieka na łamach prasy w czasach niełatwych, bo w okresie intensywnych zmian gospodarczo-społecznych, wielkiego kryzysu ekonomicznego oraz powstania i funkcjonowania ideologii narodowego socjalizmu, aż po okres II wojny światowej. Warto więc wspomnieć i zapamiętać sylwetkę mieszkańca Wałbrzycha, człowieka, który swoją działalnością, publikacjami i zaangażowaniem odważnie wyrażał i realizował wartości chrześcijańskie, pozostając im wierny tak w życiu prywatnym, jak i publicznym. Osobowość tego Błogosławionego może napawać dumą wałbrzyszan, a za wstawiennictwem mogą uzyskać potrzebne łaski.
W Niemczech, szczególnie w Nadrenii, żywa jest pamięć o Mikołaju Grossie. Napisano o nim wiele książek, powstał musical i istnieje gimnazjum wieczorowe noszące imię Błogosławionego. 1 kwietnia 2002 r. w niemieckiej diecezji Essen - ziemi rodzinnej Mikołaja Grossa, z połączenia dwóch sąsiednich parafii Świętego Krzyża i św. Liboriusa w dzielnicy Bochum-Grumme, utworzono nową wspólnotę parafialną pw. bł. Mikołaja Grossa, a jego wspomnienie liturgiczne esseńczycy obchodzą 23 stycznia.

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ksiądz, gospodarz i Góral...

2021-01-27 10:00

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Ora et labora czyli módl się i pracuj to dewiza św. Benedykta z Nursji, założyciela zakonu benedyktynów. I wcale nie jest zarezerwowana tylko dla mnichów. Zaglądając w najdalsze zakątki archidiecezji wrocławskiej przyglądamy się jak być duszpasterzem i jednocześnie gospodarzem. Z ks. Józefem Więcławkiem rozmawia Grzegorz Kryszczuk.

Jesteśmy w Smogorzowie Wielkim, w gminie Wińsko, ale czuję się zupełnie jak w innej części Polski. Zapytam wprost. Jest ksiądz Góralem?

CZYTAJ DALEJ

Abp Gądecki po śmierci Polaka w Plymouth: trzeba powiedzieć „Nie” cywilizacji śmierci

2021-01-26 20:26

[ TEMATY ]

śmierć

abp Stanisław Gądecki

Polak z Plymouth

Karol Porwich/Niedziela

Abp Stanisław Gądecki

Abp Stanisław Gądecki

„Wyrażam głęboki smutek z powodu śmierci Polaka w Plymouth. Modlę się o niebo dla niego i pociechę dla rodziny. Mówmy odważnie «NIE» barbarzyńskiej cywilizacji śmierci” – napisał na komunikatorze Twitter, abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski już 19 stycznia zwrócił się w liście do kard. Vincenta Nicholsa, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Anglii i Walii, o podjęcie starań w celu ratowania życia Polaka ze szpitala w Plymouth.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: Sprawiedliwi wśród narodów potrzebni także dziś

2021-01-27 16:37

[ TEMATY ]

Włochy

Holokaust

Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata

©Gabriele Rohde - stock.adobe.com

Odbudowa europejskiego etosu po latach Holokaustu nie byłaby możliwa, gdyby nie zwykli ludzie, którzy z narażeniem własnego życia ratowali Żydów. W Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu przypominają o tym rodziny ocalałych z zagłady. Wskazują na znaczenie przekazywania pamięci o tym mrocznym okresie dziejów ludzkości, ale i na konieczność formowania odważnych ludzi sumienia, którzy staną się sprawiedliwymi współczesności.

Sandra Terracina od dwóch dekad zaangażowana jest w powstałe dzięki Piero Terracinie stowarzyszenie „Projekt pamięć”. Jego założyciel ocalał z zagłady, dzięki wsparciu przyjaciół i całe swe życie poświęcił na przybliżanie kolejnym pokoleniom dramatu Holokaustu, prowadząc wykłady na całym świecie. Wspierali go w tym ocalali z zagłady, rodziny ofiar, a także historycy, nauczyciele i prawnicy, nie tylko o żydowskich korzeniach. Mimo jego śmierci w ubiegłym roku dzieło to jest nadal kontynuowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję