Reklama

Niedziela Wrocławska

Dolnośląscy Terytorialsi i podchorążowie z AWL oddają krew

Żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej wraz z podchorążymi z Akademii Wojsk Lądowych odpowiadają na apel Narodowego Centrum Krwi i aktywnie włączają się w zbiórki krwi. Planowane są kolejne akcje.

Materiały prasowe WOT

Od 6 marca, zaledwie dwa dni po wykryciu pierwszego przypadku zarażenia wirusem SARS-CoV-2, żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej zostali skierowani do pierwszych działań przeciwkryzysowych. Równolegle z eskalacją zagrożenia epidemiologicznego Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa zaczęły odczuwać zmniejszoną liczbą krwiodawców. Spadła liczba dawców indywidualnych i planowych zorganizowanych zbiórek w instytucjach. Dlatego już na początku pandemii Narodowe Centrum Krwi zwróciło się z apelem do społeczeństwa „Oddajcie krew, jest teraz bardzo potrzebna!”.

Niemalże natychmiast na apel odpowiedzieli żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej organizując donacje zbiorowe w jednostce macierzystej i indywidualne w swoich miejscach zamieszkania. Do akcji honorowego krwiodawstwa aktywnie włączyli się też podchorążowie z Akademii Wojsk Lądowych.

Reklama

- Akcja nabrała tempa i ogólnokrajowego charakteru wraz z rozpoczęciem operacji przeciwkryzysowej Wojsk Obrony Terytorialnej o kryptonimie ODPORNA WIOSNA. W pierwszych dniach udział w akcji krwiodawstwa zadeklarowało około 1000 żołnierzy i podchorążych. Miało się to przerodzić w zasilenie systemu ratowania życia około 500 litrami krwi. Wzmożona akcja honorowego krwiodawstwa osiągnęła bezprecedensową skalę. W ciągu miesiąca naszych działań w skali ogólnopolskiej do Banków Krwi trafiło ponad 1000 litrów krwi od niespełna 2500 dawców! - mówi kpt. Renata Mycio, oficer prasowy 16 DBOT.

Obecnie akcja przerodziła się w stałą inicjatywę żołnierzy i podchorążych, koordynowaną przez Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa o intensywności uzależnionej od bieżących zapasów.

- W obliczu nadzwyczajnej potrzeby wykazaliśmy się żołnierską skutecznością. Wraz z żołnierzami operacyjnymi Wojsko Polskie odtworzyło rezerwy i zabezpieczyło potrzeby krwi w Polsce zapewniając bezpieczeństwo obywateli – podkreślają żołnierze.

Reklama

Warto zauważyć, iż nie jest to pierwsza inicjatywa żołnierzy WOT związana z krwiodawstwem. Od kilku lat regularnie odbywa się ona pod hasłem KRWIOOBIEG TERYTORIALSA. Niemniej jednak wielu żołnierzy 16 DBOT jak i AWL postawionych w stan gotowości właśnie teraz postanowiło oddać krew pierwszy raz deklarując jednocześnie zasilenie szeregów honorowych dawców krwi na stałe.

- Żołnierze mają świadomość, że krew jest lekiem, którego nie da się zastąpić, i że ich krew oznacza czyjeś życie. Postawa żołnierzy i podchorążych w obliczu zagrożenia bezpieczeństwa obywateli jest zauważona, została doceniona i jest godna naśladowania – mówi płk. Artur Barański Dowódca 16 DBOT.

Słowa uznania i podziękowania w imieniu publicznej służby krwi oraz pacjentów dla żołnierzy Wojska Polskiego przekazano na ręce Ministra Obrony Narodowej z Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Centrum Krwi. Minister Obrony Narodowej Pan Mariusz Błaszczak wraz z wyrazami swojego uznania i podziękowania pogratulował Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej. Kolejny raz żołnierze udowodnili, że są „Zawsze Gotowi, Zawsze Blisko”.

2020-04-23 10:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: wystrzegajmy się zamknięcia w małych grupkach

2021-09-26 12:36

[ TEMATY ]

Franciszek

youtube.com/vaticannews

Przed zamykaniem się w małych, ekskluzywnych grupkach przestrzegł Ojciec Święty w rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”.

Papież nawiązał do fragmentu Ewangelii (Mk 9, 38-41), czytanego w 26 niedzielą zwykłą roku B, w którym mowa o tym, że uczniowie zabraniali pewnemu człowiekowi wypędzania złych duchów w imię Jezusa. Pan zachęca ich, aby nie stawiali przeszkód tym, którzy czynią dobro i wzywa do czuwania nad własnym sercem, aby nie ulegli złu i nie gorszyli innych – wskazał Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Czy Bóg może uzdrowić człowieka podczas Mszy św? Przekonaj się!

2021-09-27 14:27

[ TEMATY ]

Eucharystia

Msza św.

Karol Porwich/Niedziela

Na taką Mszę św. ludzie przychodzą ze szczególną nadzieją. Modlą się o uzdrowienie dla siebie i dla innych. Konkretnych „innych”: dla syna, córki, matki, dla chorych i cierpiących, fizycznie i duchowo, niekochanych, smutnych... I w podzięce za uzdrowienie, jeśli takie się dokona. Czy Msza św. z modlitwą o uzdrowienie ma większą wagę niż tradycyjna Msza św.? Czy podczas niedzielnej Eucharystii Jezus też może dokonać cudu?

A uzdrowienie dokonuje się, jak mówią ludzie, którzy go dostąpili. Niejeden, wychodząc po Mszy o uzdrowienie, odnajduje w sobie co najmniej spokój i siłę, wierząc, że to co najmniej początek. „Bardzo mnie bolało ramię. Nic nie można zrobić - brzmi jedno ze świadectw. - Leki, maści nie działały. Ale przed miesiącem, po modlitwie w czasie Mszy o uzdrowienie, przyszła prawdziwa ulga. Ręka już mnie nie boli, choć teraz nie używam żadnych leków. Dziękuję Panu Bogu, modlę się, żeby to było trwałe wyleczenie”.
Ludzie przychodzą najczęściej w konkretnej sprawie, to i ich świadectwa są potem konkretne. W konkretnej Mszy chodzi przecież o konkretne sprawy: fizyczny ból, którego ma się dość i chciałoby się pozbyć, i ból duchowy, gdy syn, córka, mąż albo żona wykoleili się: biorą narkotyki, piją na umór, zaniedbują rodzinę. „Przyszłam na tę Mszę, bo naprawdę cierpiałam - twierdzi pani blisko pięćdziesiątki. - Rzucił mnie mąż, wpadłam w depresję, a terapia niewiele mi dawała. Ale gdy przyszłam na Mszę św. o uzdrowienie raz i drugi, poczułam ulgę. Byłam spokojna, wreszcie mogłam normalnie spać! Wszystko zmieniało się niemal z dnia na dzień”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję