Reklama

Zdrowie

Konferencja ministra Szumowskiego: jesteśmy jednym z krajów Europy, gdzie jest bardzo niski wskaźnik wirusa na milion mieszkańców

Polska jest jednym z krajów Europy, gdzie jest bardzo niski wskaźnik wirusa na milion mieszkańców - powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Według niego pokazuje to, że jego rekomendacje i decyzje rządu w tej sprawie były słuszne.

Szumowski powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej, że jak popatrzymy na liczbę zachorowań i liczbę wirusa w Polsce na milion mieszkańców, to wydaje się, że decyzje, które podjął rząd i jego rekomendacje jako ministra zdrowia, były słuszne.

Minister zdrowia zwrócił uwagę, że Polska jest jednym z krajów w Europie, gdzie przypada najmniej wirusa na milion mieszkańców. "Grecja ma również bardzo niski wskaźnik tego wirusa na milion mieszkańców" - podkreślił.

Jak mówił Szumowski, w pełni zgadza się z tym, że musimy odmrażać gospodarkę. "Na pewno jest to niezwykle ważny temat. Zresztą ja to powtarzałem, że jeżeli nie odmrozimy gospodarki, jeżeli nie zaczniemy pracować, wtedy będą niestety dramatyczne skutki, również w zakresie służby ochrony zdrowia" - powiedział.

Reklama

Jego zdaniem, "musimy wrócić do pracy, musimy polską gospodarkę rozruszać". Minister zaznaczył, że przez poprzednią całą kadencję parlamentu dyskusja na temat służby zdrowia toczyła się wokół nakładów na ochronę zdrowia. "I tutaj wszyscy się zgodzili, że te nakłady na ochronę zdrowia muszą rosnąć. Trudno żeby rosły, jeżeli gospodarka będzie w stanie dramatycznym z powodu epidemii" - powiedział Szumowski.

"Ale szanowni państwo większość krajów oprócz takich, które przyjęły całkowicie darwinistyczny model, że słabsi przechorują i najwyżej poumierają, starała się wygasić działania, starała się zatrzymać wiele obszarów życia. Na szczęście myśmy to zrobili znacznie, znacznie wcześniej, dlatego decyzji o dramatycznym przebiegu leczenia, czy ktoś ma żyć, czy ktoś nie może dostać respiratora u nas lekarze nie musieli podejmować" - podkreślił minister zdrowia.

Jak zapewnił, mamy nadal bardzo dużo wolnych łóżek zakaźnych. "To pokazuje efekty. Ja uważam, że oceniać można działania rządu, działania ministerstwa zdrowia, tak naprawdę po efektach. To znaczy ile osób trafiło do szpitala, ile osób miało odmowę przyjęcie, ile osób miało odmowę leczenia respiratorem - no nikt. To pokazuje, że nasze działania doprowadziły do tego, że Polska służba zdrowia mogła leczyć osoby z koronawirusem" - ocenił Szumowski.

Reklama

W poniedziałek rano Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u dalszych 210 osób, zanotowano 3 kolejne zgony. Dane resortu mówią w sumie o 16 206 przypadkach zakażenia i o 803 osobach zmarłych.

Przekazujemy wiele milionów złotych na wynalezienie szczepionki przeciwko COVID-19, ale i tak trzeba będzie ją kupić w takiej ilości, żeby była dostępna dla każdego Polaka – stwierdził w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Pytany o poziom finansowania przez Polskę międzynarodowych i krajowych badań nad szczepionką przeciw COVID-19 Szumowski wskazał m.in. na granty dla polskich ośrodków badawczych i na współpracę z Narodowym Funduszem Zdrowia w Stanach Zjednoczonych.

"Przekazujemy wiele milionów złotych na ten cel, ale jest pytanie, kto będzie pierwszy, która grupa będzie pierwsza, czy to będzie grupa rosyjska, chińska, ze Stanów Zjednoczonych, z Unii Europejskiej. Trudno powiedzieć" – zauważył.

Jak zaznaczył, "i tak tę szczepionkę trzeba będzie kupić w takiej ilości, żeby ona była dla każdego Polaka dostępna". (PAP)

(PAP)

autorzy: Edyta Roś, Mieczysław Rudy

ero/ godl/rud/ joz/

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konferencja premiera Morawieckiego

Morawiecki: od najbliższej soboty zmiana zasad dot. maseczek. W przestrzeniach ogólnodostępnych noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe.

Od najbliższej soboty nastąpi zmiana zasad dotycząca noszenia maseczek; w przestrzeniach ogólnodostępnych noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki. Zaznaczył, że w sklepach, w środkach komunikacji publicznej, w kościołach czy w kinach maseczki będą wciąż obowiązkowe.

Przeczytaj także: Czwarty etap znoszenia ograniczeń związanych z COVID-19

Premier podkreślił na konferencji prasowej w środę, że w związku m.in. z rosnącą liczbą powrotów do zdrowia osób, które były zakażone koronawirusem, znoszone będą niektóre obostrzenia. Jak zaznaczył, "od najbliższej soboty od 30 maja sporo się zmienia".

Po pierwsze zmienią się zasady dotyczące zakrywania usta i nosa. "Będzie obowiązywała jedna generalna zasada: w przestrzeniach ogólnodostępnych, jeżeli to będzie tylko możliwe, zachowanie dystansu dwumetrowego, a noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe. Jeżeli dwie osoby idą obok siebie, blisko, to dalej zalecane jest noszenie maseczek" - poinformował premier.

Jak zaznaczył, "zasada ta dotyczy przestrzeni otwartych, ale również przestrzeni zamkniętych, gdzie bezpiecznie da się zachować dystans, jeżeli odpowiednio do tego zostaną przygotowane warunki, na przykład restauracja, zakład fryzjerski czy inne zakłady usługowe".

Premier dodał, że w sklepach, w środkach komunikacji publicznej, w kościołach czy w kinach maseczki będą wciąż obowiązkowe.

Morawiecki podczas konferencji prasowej podał, że "instytucje kultury, jak kina, teatry, filharmonie i inne, a także obiekty sportowo-rekreacyjne: baseny, siłownie, kluby fitness oraz solaria i salony masażu, te wszystkie miejsca będą mogły być otwarte przy zachowaniu zasad epidemicznych, sanitarnych".

"Jeżeli chodzi o kult religijny - już od tej niedzieli nie będą obowiązywały limity wiernych w kościołach, ale również taka sama zasada i dystans dwumetrowy od innego wiernego" - powiedział Morawiecki.

Poinformował, że "wyjątek będą stanowiły dyskoteki i kluby". "Bo wiemy z doświadczeń z innych krajów, że to są bardzo często ogniska nowych zakażeń" - mówił.

Powiedział, że wesela będą mogły odbywać się od 6 czerwca z udziałem 150 gości. Premier apeluje do Senatu o jak najszybsze procedowanie nad ustawą dot. wyborów prezydenckich; opozycja za wszelka cenę chce doprowadzić do chaosu; przeprowadźmy jak najszybciej wybory prezydenckie.

Od soboty w sklepach nie będą obowiązywały już limity osób w zależności od powierzchni w sklepu; od niedzieli nie będą obowiązywały limity wiernych w kościołach - poinformował w środę premier Mateusz Morawiecki.

"Od soboty zdejmujemy również ograniczenia w handlu - to ważny dzień dla wszystkich handlowców. W sklepach nie będą obowiązywały już limity osób w zależności od powierzchni w sklepu" - zapowiedział premier.

Poinformował także, że podobne ograniczenia przestają od soboty obowiązywać w gastronomii, ale zaznaczył, że nadal będzie obowiązek noszenia maseczek ochronnych w mniejszych sklepach i gastronomii przy doprowadzeniu do stołu lub wyjściu do toalety.

Szef rządu na konferencji prasowej nawiązał do sytuacji na rynku pracy. Przypomniał, że mija miesiąc od wdrożenia "tarczy finansowej" oraz dwa miesiące od uruchomienia "tarczy antykryzysowej".

Premier poinformował, że dzięki temu wsparciu udało się uratować ponad 4 mln miejsc pracy. Dodał, że na ten cel przeznaczono 40 mld zł. "To bardzo sprawne działania uratowało miliony miejsc pracy. To spowodowało, że i w kwietniu i w maju przyrosty bezrobocia były mniejsze niż ktokolwiek mógł się spodziewać" - powiedział premier. Dodał, że rządowe instrumenty wsparcia okazały się skuteczne.

Zaznaczył, że cały czas należy zachować czujność względem koronawirusa. "Udało nam się uniknąć najgorszych ciosów jakie mogły na nas spaść od początku epidemii. Teraz przed nami nowa rzeczywistość, w której musimy nauczyć się żyć. Ten koronawirus cały czas z nami będzie do wynalezienia szczepionki, oby jak najszybciej" - podkreślił premier.

Wyraził nadzieję, że przy odpowiedniej dyscyplinie będziemy mogli szybko wrócić do normalności gospodarczej". "Czerwiec, lipiec - to będą te miesiące powrotu w pełni do normalności gospodarczej" - powiedział premier.

Od 6 czerwca wprowadzamy możliwość odmrożenia funkcjonowania kin, teatrów, filharmonii, audytoriów w domach kultury i cyrków; warunki są dwa: wypełniamy pojemność widowni do 50 proc. i nosimy maseczki - poinformował w środę wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

CZYTAJ DALEJ

79 lat temu Niemcy deportowali do Auschwitz o. Maksymiliana Kolbego

2020-05-26 11:15

[ TEMATY ]

Auschwitz

św. Maksymilian Kolbe

ARCHIWUM NIEPOKALANOWA

79 lat temu Niemcy deportowali franciszkanina o. Maksymiliana Kolbego do obozu Auschwitz. Trafił do niego 28 maja 1941 r. z więzienia na Pawiaku. W obozie oddał życie na współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Kościół katolicki wyniósł męczennika na ołtarze.

Franciszkanie w czwartek upamiętnią rocznicę. W Centrum św. Maksymiliana w Harmężach pod Oświęcimiem odprawiona zostanie msza św. Po niej zaplanowano sesję kolbiańską. Wykład "Prorocy wielkiego zawierzenia - św. Maksymilian Kolbe, Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński" wygłosi franciszkanin, o. prof. Grzegorz Bartosik z Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Wydarzenia transmitowane będą w internecie.

Program tegorocznych obchodów, w związku z epidemią koronawirusa, nie odejmuje obecnej w nim rokrocznie modlitwy przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11 w byłym niemieckim obozie Auschwitz oraz w celi śmierci o. Maksymiliana, która znajduje się w podziemiach.

Franciszkanin Maksymilian Maria Kolbe w obozie otrzymał numer 16670. Historyk z Muzeum Auschwitz Teresa Wontor-Cichy powiedziała, że początkowo trafił do pracy przy zwożeniu żwiru na budowę parkanu przy krematorium. Potem dołączył do komanda w Babicach, które budowało ogrodzenie wokół pastwiska.

W Babicach losy zakonnika zetknęły go z Tadeuszem "Teddym" Pietrzykowskim, przedwojennym wicemistrzem Polski w boksie, również więźniem. Któregoś dnia dostrzegł on nadzorcę, który okrutnie znęcał się nad Kolbem. Pięściarz postanowił dać oprawcy nauczkę. Zaproponował esesmanom, że stanie z nim do walki na pięści. Niemcy zgodzili się, po chwili nadzorca leżał na ziemi powalony ciosem. Pobity Kolbe zaczął wtedy prosić "Teddy`ego", by nie bił mężczyzny.

W Auschwitz Maksymilian podupadł na zdrowiu. Trafił do szpitala obozowego. Więźniowie zaczęli otaczać go opieką. Później trafiał do lżejszych prac, początkowo w pończoszarni, gdzie reperowano odzież, a następnie w kartoflarni przy kuchni.

Pod koniec lipca 1941 r. z obozu uciekł więzień. Za karę zastępca komendanta Karl Fritzsch zarządził apel. Wybrał dziesięciu więźniów i skazał ich na śmierć głodową. Wśród nich był Franciszek Gajowniczek.

Opisując w 1946 r. tzw. wybiórkę Gajowniczek powiedział: "Nieszczęśliwy los padł na mnie. Ze słowami +Ach, jak żal mi żony i dzieci, które osierocam+ udałem się na koniec bloku. Miałem iść do celi śmierci. Te słowa słyszał ojciec Maksymilian. Wyszedł z szeregu, zbliżył się do Fritzscha i usiłował ucałować go w rękę. Wyraził chęć pójścia za mnie na śmierć".

Zamykając drzwi celi śmierci jeden z Niemców miał powiedzieć do więźniów, że "zwiędną jak tulipany".

Egzekucje przez zagłodzenie budziły grozę wśród więźniów. Po ucieczce więźnia z bloku, w którym był więziony, komendant lub kierownik obozu wybierał podczas apelu dziesięciu lub więcej więźniów. Byli zamykani w jednej z cel w podziemiach bloku nr 11. Nie otrzymywali pożywienia ani wody. Po kilku, kilkunastu dniach umierali w straszliwych męczarniach. Na podstawie rejestru więźniów bloku nr 11 historycy ustalili kilka dat "wybiórek".

Ojciec Kolbe po dwóch tygodniach wciąż żył. 14 sierpnia 1941 r. został uśmiercony przez niemieckiego więźnia-kryminalistę Hansa Bocka, który wstrzyknął mu zabójczy fenol.


Kilka tygodni przed męczeńską śmiercią Maksymilian powiedział do współwięźnia Józefa Stemlera: "Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość".

Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę. Zmarł w 1995 r. w Brzegu na Opolszczyźnie w wieku 94 lat. Pochowany został na cmentarzu przyklasztornym franciszkanów w Niepokalanowie.

Rajmund Kolbe urodził się 8 października 1894 r. w Zduńskiej Woli. W 1910 r. wstąpił do zakonu, gdzie przyjął imię Maksymilian. Studiował w Rzymie, gdzie w 1917 r. założył stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej. Do Polski wrócił dwa lata później. W 1927 r. założył pod Warszawą klasztor-wydawnictwo Niepokalanów. Trzy lata później wyjechał do Japonii, skąd wrócił w 1936 r. Objął kierownictwo Niepokalanowa, który stał się największym klasztorem katolickim na świecie.

We wrześniu 1939 r. Niemcy po raz pierwszy aresztowali Kolbego i franciszkanów. Duchowni odzyskali wolność w grudniu. 17 lutego 1941 r. Maksymiliana aresztowano po raz drugi. Trafił na Pawiak, a potem do Auschwitz.

Polski franciszkanin został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 r., a kanonizowany przez Jana Pawła II jedenaście lat później. Stał się pierwszym polskim męczennikiem podczas II wojny, który został wyniesiony na ołtarze.

Maksymilian miał dwóch braci. Józef również był franciszkaninem. Zmarł w 1930 r. podczas nieudanej operacji wyrostka. Z kolei Franciszek był legionistą i weteranem wojny z bolszewikami. W 1943 r. trafił do Auschwitz za działalność konspiracyjną. Był przenoszony do innych obozów. Zmarł 23 stycznia 1945 r. w KL Dora-Mittelbau.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. (PAP)

autor: Marek Szafrański

szf/ pat/

CZYTAJ DALEJ

Maj miesiącem kapłaństwa

2020-05-28 18:57

[ TEMATY ]

Jasna Góra

jubileusz kapłaństwa

Krzysztof Świertok/BPJG

Swoją 25. rocznicę święceń kapłani z archidiecezji częstochowskiej świętowali na Jasnej Górze.

O. Samuel Pacholski witając przybyłych zaznaczył, że to nie tylko dziękowanie za ten przeżyty czas, ale także i proszenie – o wierność Bogu i opiekę Maryi. 

Arcybiskup Wacław Depo już na samym początku Eucharystii wskazał dwa słowa, które należy uwypuklić: wdzięczność i zobowiązanie. Wdzięczność za miłość, którą zostaliśmy obdarowani i zobowiązanie, które woła o wierność miłości i łasce. W homilii została przywołana adhortacja apostolska Jana Pawła II o Kościele w Europie – przestroga przed współczesnymi trendami tzw. pełzającej sekularyzacji. Pasterz przypomniał słowa papieża, o tym, że łatwiej jest dzisiaj deklarować się jako agnostycy, poszukujący niż jako wierzący. – Niewiara jest czymś naturalnym dla człowieka, podczas gdy wiara wymaga uwierzytelnienia społecznego – podkreślał arcybiskup.

– Dzisiaj mamy podnieść głowę do góry, dlatego, że jesteśmy zawierzający Bogu, a nie tylko pochłonięci własnymi słabościami (…) Po to prosimy Ducha Świętego o Jego dary. Nie bójmy się wzywać Ducha Świętego, by nas odnowił, to On uzdalnia nas do odważnego zawierzenia Bogu we wszystkim – te słowa metropolity częstochowskiego zapadły w pamięć. 

Kapłani archidiecezji częstochowskiej dziękujący za 25 lat posługi:

Ceglarek Roman

Galec Marek

Karczewski Andrzej

Kłos Paweł

Kołodziejczyk Jacek

Leśniewski Stefan

Marciniec Jacek

Pisarek Roman

Rajczyk Robert

Smuga Krzysztof

Woźniak Mariusz

Wylaź Szczepan

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję