Reklama

Kościół

Powstał telefon zaufania pro-life

Kobiety w nieoczekiwanej ciąży oczekują pomocy. To dla nich powstał Telefon Zaufania Pro-Life i Fundusz Ochrony Macierzyństwa. - W ostatnich tygodniach zwolennicy aborcji domagają się prawnego usankcjonowania „domowej aborcji”, na co niektóre europejskie kraje już przystały - przypomina Marcin Nowak, członek Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, które utworzyło telefon zaufania.

[ TEMATY ]

pro‑life

pro life

pixabay.com

- Wykorzystując kryzys zdrowotny, dążą do zalegalizowania przepisywania tabletek poronnych przez telefon, aby aborcja była „łatwiejsza, niż myślisz”. Tymczasem kobiety w kryzysie zwykle nie chcą, aby proponować im zabicie własnego dziecka. Wprost przeciwnie - oczekują wsparcia, szczególnie jeśli nie otrzymują go od najbliższych. To dla nich powstał Telefon Zaufania Pro-Life i Fundusz Ochrony Macierzyństwa - mówi Marcin Nowak.

„Nie oceniamy. Słuchamy”

Telefon Zaufania Pro-Life świadczy doraźną pomoc kobietom, które znalazły się w niespodziewanej ciąży i nie po-trafią lub nie chcą zaakceptować tej sytuacji. Dyżuruje przy nim doświadczona psychoterapeutka, pracująca na co dzień z rodzinami, osobami dorosłymi i młodzieżą, specjalizująca się m.in. w etyce seksualnej i metodach rozpoznawania płodności.

Reklama

Telefon (numer 798 636 493) jest czynny w środy od godz. 19.00 do 21.00 oraz w piątki w godz. 10.00-12.00, ale pomysłodawcy deklarują, że jeśli będzie taka potrzeba, dyżury będą częstsze i dłuższe.

Porady są bezpłatne (cena za połączenie zgodna z taryfą operatora). Z Telefonu Zaufania Pro-Life mogą skorzystać także ojcowie spodziewający się narodzin swojego dziecka oraz inne bliskie osoby kobiety w ciąży, która znalazła się w kryzysie.

Jak w każdym telefonie zaufania, dyżurujący zapewnia absolutną dyskrecję (osoba dzwoniąca nie podaje żadnych danych osobowych), wysłuchuje rozmówców bez krytykowania i potępiania oraz okazuje życzliwość w myśl zasady „Nie oceniamy. Słuchamy”. Na prośbę telefonującego psychoterapeutka może poinformować, do jakiej instytucji zwrócić się o pomoc.

Reklama

- Wiele osób zwraca się do naszego biura i prosi o polecenie godnego zaufania ginekologa, psychologa, psychiatry, prawnika i innych specjalistów. Cieszymy się, że będziemy mogli pomagać także przez Telefon Zaufania Pro-Life - zaznacza Marcin Nowak.

Fundusz Ochrony Macierzyństwa

Kolejną formą wsparcia dla kobiet jest Fundusz Ochrony Macierzyństwa, zapewniający pomoc finansową mamom w ciąży, równocześnie znajdującym się w bardzo trudnej sytuacji materialnej i rodzinnej. - Mamy świadomość, że decyzja o urodzeniu dziecka jest czasem decyzją heroiczną. Chcemy realnie pomóc kobietom, które borykając się z trudnościami finansowymi, obawiają się, czy będą potrafiły zapewnić swojemu dziecku godne warunki życia. Chcemy im powiedzieć: „Mamo, nie jesteś sama” - wyjaśnia Marcin Nowak.

W ramach Funduszu Ochrony Macierzyństwa kobieta otrzymuje comiesięczne wsparcie w wysokości 500 zł. Środki są wypłacane już w ciąży, dzięki czemu mama może m.in. skompletować wyprawkę dla noworodka, zapłacić za wizyty lekarskie, kupić pieluchy. Wsparcie jest przyznawane do ukończenia przez dziecko drugiego roku życia.

Podwójna troska: o dziecko i o mamę

- Promotorzy aborcji wmawiają społeczeństwu, że przerwanie ciąży jest rozwiązaniem bezpiecznym i godnym oraz że nie różni się niczym od poronienia naturalnego. To aż trzy kłamstwa w jednym zdaniu - zauważa Marcin Nowak. - Bo „bezpieczna aborcja” nie istnieje, bo zabicie dziecka nie jest troską o niczyją godność, bo aborcja wywołuje drastyczne zmiany w organizmie kobiety, który niezależnie od jej woli troszczy się o rozwijającego się w jej ciele, odrębnego, małego człowieka - komentuje członek Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Pro-lifer przypomina, że choć zdania psychiatrów na temat syndromu poaborcyjnego są podzielone, to jednak literatura medyczna szeroko opisuje bezpośrednie i odległe powikłania po aborcji. - Dlatego zawsze mówimy, że jedna aborcja to przynajmniej dwie ofiary: niewinne dziecko, które traci życie, i jego matka, druga ofiara aborcji, która żyje z tą świadomością do końca swoich dni. Zatem troszcząc się o dziecko, musimy zaopiekować się także jego mamą. To nasz społeczny obowiązek - mówi Marcin Nowak.

Badania pokazują, jak ogromną rolę w decyzjach aborcyjnych odgrywa najbliższe otoczenie kobiety, która w trudnej sytuacji życiowej oczekuje wsparcia, ale też boi się oceny. - Jak to możliwe, że feministki walczące o prawa kobiet, zamiast zapewnić opiekę kobietom w ciąży, chcą je narażać na ryzyko utraty zdrowia w wyniku tzw. domowej aborcji? - pyta Marcin Nowak.

O motywach decyzji aborcyjnych można przeczytać tutaj: www.pro-life.pl/dlaczego-kobiety-decyduja-sie-na-aborcje

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka powstało w 1999 r. w Krakowie. Jego misją jest troska o ludzkie życie na każdym etapie jego rozwoju, czyli od poczęcia do naturalnej śmierci. Stowarzyszenie realizuje ją po-przez prowadzenie działań edukacyjnych, pokazujących piękno życia oraz poprzez pomoc materialną dla rodzin podejmujących trud wychowania niepełnosprawnego dziecka oraz matek w ciąży znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Organizacja wydaje materiały drukowane, nagrywa filmy, wideoblog i audycje, organizuje konferencje popularnonaukowe, konkursy dla dzieci, młodzieży i akademickie.

Funkcjonowanie Telefonu Zaufania Pro-Life oraz Funduszu Ochrony Macierzyństwa jest możliwej dzięki wsparciu darczyńców. Darowizny na ten cel można wpłacać na konto 93 1240 4650 1111 0000 5150 8401.

2020-05-18 17:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy aborcja we Francji będzie legalna aż do porodu?

2020-08-11 15:09

[ TEMATY ]

aborcja

Francja

pro‑life

Zffoto/fotolia.com

Ciosem nie do przyjęcia nazywały organizacje pro-life nową ustawę bioetyczną, którą przyjęło Francuskie Zgromadzenie Narodowe. Na początku mówiło się jedynie, że wprowadza ona zapłodnienie in vitro dla par lesbijskich i samotnych kobiet. Okazało się jednak, że ustawa, mocno kontestowana przez środowiska prorodzinne, przemyciła również „poprawkę” zezwalającą na aborcję aż do samego porodu - ze względu na „niepokój psychospołeczny” matki.

Zmiany w prawie bioetycznym były przedmiotem masowych protestów, które w ubiegłym roku przetoczyły się przez Francję. Po poprawkach Senatu, na początku tego roku, Zgromadzenie Narodowe powróciło jednak do forsowania bezprecedensowych zmian, wbrew opinii publicznej. Nowe prawo rozszerzyło dostęp do aborcji, zgodziło się na genetyczne modyfikowanie embrionów, chimery i finansowaną przez państwo sztuczną prokreację dla lesbijek i samotnych kobiet.

Organizacje pro-life wskazują, że pretekstem do rozszerzenia aborcji okazał się koronawirus. W czasie pandemii francuski minister zdrowia Olivier Véran nieformalnie zatwierdził „niepokój psychospołeczny” jako usprawiedliwienie dla aborcji po przekroczeniu jej ustawowego terminu. Do tej pory we Francji późne aborcje (po 12. tygodniu ciąży) wymagały zgody lekarza, a możliwość ich dokonania prawnie ograniczono do przypadków poważnych wad rozwojowych lub domniemanej niezdolności do życia dziecka poza organizmem matki, lub gdy ciąża zagraża jej życiu. Nowa ustawa bioetyczna radykalnie to zmienia.

„Francja, która przeżywa zimę demograficzną otworzyła na oścież drzwi kulturze śmierci, zadając samej sobie cios nie do przyjęcia” – podkreślają przedstawiciele organizacji prorodzinnych. Przypominają, że w tym kraju nie rodzi się już wystarczająca liczba dzieci, by zapewnić wymienialność pokoleniową. Wskazują zarazem, że określenie „niepokój psychospołeczny” jest tak niejasne i szerokie, że będzie wykorzystywane w każdym przypadku nieplanowanej lub powikłanej ciąży, a także utrudni wszelkie działania prewencyjne. „W ten sposób umierają cywilizacje, a geniusz ludzki zostaje unicestwiony. Tym, którzy przyjdą po nas, grozi wielkie niebezpieczeństwo” - napisał na Twitterze bp Bernard Ginoux. Odniósł się również do sposobu przegłosowania poprawek, w nocy, bez udziału wielu parlamentarzystów.

Ze względu na zmiany przegłosowane przez deputowanych, ustawa powróci do Senatu jeszcze w tym roku. Ostateczny głos w przypadku niewypracowania kompromisu będzie jednak należał do Zgromadzenia Narodowego. Przewiduje się, że decyzja zapadnie końcem roku.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

2020-08-13 10:17

[ TEMATY ]

wniebowzięcie

Wniebowzięcie NMP

15 sierpnia przypada uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wiara we wniebowzięcie Maryi w tradycji chrześcijańskiej obecna jest od pierwszych wieków, choć stała się ona jednym z dogmatów dopiero w roku 1950 i to tylko w Kościele katolickim. W Kościołach wschodnich święto obchodzone jest jako „Zaśnięcie Matki Bożej”.

Wniebowzięcie Maryi to fakt, który w ostateczny sposób potwierdza Jej niezwykłą misję, jaka została powierzona Jej w zamyśle Bożym poczynając od Niepokalanego Poczęcia i Zwiastowania. Na wszystkich etapach swego ziemskiego pielgrzymowania Maryja coraz głębiej poznawała „jak wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny”. A wszystkie te „wielkie rzeczy” doznają we wniebowzięciu jakby ostatecznego zwieńczenia.

Wniebowzięcie Maryi jest szczególnym uczestnictwem w Zmartwychwstaniu Jej Syna i uprzedzeniem zmartwychwstania wszystkich wierzących. To właśnie Maryja ukazuje nam pełnię powołania chrześcijańskiego. A Wniebowzięcie jest ostatecznym potwierdzeniem, że droga, którą podążała Maryja, jest drogą świętości, prowadzącą do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Zabranie Maryi z „duszą i ciałem” do nieba, otwiera drogę dla każdego z nas, pod warunkiem podążania Jej śladem – całkowitego zawierzenia Bogu.

Sama uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona przez Kościół 15 sierpnia, sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii. Ale od początku dziejów Kościoła istniała żywa wiara, że Maryja "wraz z ciałem i duszą" została wzięta do nieba, a moment śmierci był dla niej rodzajem „zaśnięcia”.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele od pierwszych wieków.

Natomiast obchody tego święta jako Zaśnięcia Bogurodzicy mają swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził je w 431 roku. Kościół łaciński (rzymski) obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku. Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W ówczesnej prefacji znajdujemy słowa: "Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa".

Pisma teologiczne potwierdzają, że liczni święci, m.in. Grzegorz z Tours, Albert Wielki, Tomasz z Akwinu i Bonawentura często rozważali wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba. Jednym z dowodów tej wiary jest fakt, że Kościół nigdy w swojej historii nie poszukiwał relikwii ciała Maryi i nie wystawiał ich ku czci publicznej.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z dogmatów Kościoła Katolickiego od roku 1950 – ustanowił go papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (łac. Najszczodrobliwszy Bóg), w odpowiedzi m. in. na prośbę polskich biskupów.

"Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Czy dogmat o Wniebowzięciu oznacza, że Matka Boża nie umarła śmiercią fizyczną? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Maryi. Papież Pius XII ustanawiając dogmat nie wspomina o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego Wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi.

Interesujące jest, że Jan Paweł II był przekonany, że Maryja doświadczyła śmierci naturalnej. Zagadnieniu temu poświęcił jedną ze swych katechez nt. Wniebowzięcia, wygłoszoną 26 czerwca 1997 r. Wyraźnie stwierdza, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus, że Maryja przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć.

A odnosząc się do pojmowania śmierci jako konsekwencji grzechu pierworodnego, od którego Maryja była wolna, Jan Paweł II wyjaśnia, że choć: „Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego na mocy szczególnego przywileju Bożego, nie znaczy to, że otrzymała Ona również cielesną nieśmiertelność”. „Maryja, uczestnicząca w dziele odkupieńczym i zjednoczona ze zbawczą ofiarą Chrystusa, mogła podzielić cierpienie oraz śmierć dla odkupienia ludzkości” – dodaje.

Tradycja ikonograficzna przedstawia ciało Matki Bożej unoszone w promienistym świetle przez aniołów do nieba. W taki sposób Wniebowzięcie ukazuje większość dzieł sztuki.

Do najpiękniejszych obrazów o tej tematyce zalicza się „Assunta” (Wniebowzięta) Tycjana w kościele Santa Maria Gloriosa (Matki Bożej Chwalebnej) w Wenecji. Ten wielki obraz w głównym ołtarzu, namalowany w latach 1516-18, należy do mistrzowskich dzieł wielkiego malarza, w późniejszym okresie również wziętego portrecisty papieskiego. Ukazuje on Maryję jako piękną, powabną kobietę – nawet zbyt piękną i zbyt zmysłową dla zamawiających go franciszkanów. Dopiero po długich targach i długotrwałym procesie przyzwyczajania się do obrazu, przywykli do ascetycznego życia zakonnicy weneccy zgodzili się przyjąć pracę i zapłacić za nią Tycjanowi.

W Niemczech tematyka ta pojawia się przede wszystkim na barokowych freskach kościołów Bawarii. Często w sklepieniach można zobaczyć freski ukazujące Maryję, otoczoną aniołami i unoszącą się na obłoku. Hiszpański malarz okresu baroku, Bartolomé Esteban Murillo poświęcił temu tematowi w 1675 r. dzieło, którego oryginał znajduje się obecnie w petersburskim Ermitażu. „Wniebowzięcie Maryi” Petera Paula Rubensa z 1626 r. znajduje się w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie.

Uroczystość Wniebowzięcia NMP w większości krajów europejskich jest dniem wolnym od pracy m. in. w Austrii, Belgii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Polsce, na Litwie, Słowenii. W Polsce dodatkowo w tym dniu przypada Święto Wojska Polskiego – święto Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, obchodzone 15 sierpnia na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 r.

CZYTAJ DALEJ

Pontonowe szaleństwo [wideo]

2020-08-13 23:26

ks.Piotr Rozpędowski

Wakacje w pełni. Świetnie wykorzystują ten czas księża z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Henrykowie.W ramach cotygodniowych spotkań “Młodzież w klasztorze”zaprosili oni młodych na spływ pontonowy Nysą Kłodzką.

Nasza redakcja uczestniczyła w tym wydarzeniu. Nagraliśmy krótką relację wideo z tego wydarzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję