Reklama

Polityka

Dworczyk: mamy do czynienia z nagonką medialną i próbą zniszczenia ministra Szumowskiego

Mamy do czynienia z nagonką medialną na ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i jego współpracowników, nagonką medialną i próbą zniszczenia człowieka, który włożył serce i bardzo wiele pracy przez ostatnie miesiące w walce z koronawirusem - mówił w czwartek szef KPRM Michał Dworczyk.

2020-05-21 09:58

[ TEMATY ]

atak

Szumowski

żródło: wikipedia.org

Szef KPRM Michał Dworczyk

Dworczyk podczas rozmowy w programie "Tłit" Wirtualnej Polski pytany czy szef rządu ma zaufanie do ministra zdrowia, zwrócił uwagę, że Szumowski jest jednym z najbliższych współpracowników premiera Mateusza Morawieckiego. "Do tej pory dał wielokrotnie dowód tego, że potrafi poświęcić bardzo wiele dla pracy, którą wykonuje na rzecz bezpieczeństwa wszystkich Polaków. Jego działania i kierowanie resortem w czasie pandemii są tego najlepszym dowodem" - wskazał minister.

Dopytywany jak kancelaria premiera odczytuje publikacje na temat ministra zdrowia, Dworczyk odparł, że "mamy do czynienia z nagonką na ministra Szumowskiego i jego współpracowników". "Nagonką medialną i próbą zniszczenia człowieka, który włożył serce i bardzo wiele pracy przez ostatnie miesiące w walce z koronawirusem kierując resortem i mając olbrzymi udział w zarządzaniu kryzysowym, które w ciągu ostatnich miesięcy trzeba było stosować w związku z pandemią" - podkreślił szef KPRM.

Jak dodał wszystkie insynuacje i różnego rodzaju ataki na ministra są w jego przekonaniu "inspirowane z tego powodu, że wyrósł na poważnego polityka". "Polityka bardzo dobrze ocenianego i docenianego przez Polaków, więc jako taką osobę należy go zaatakować" - mówił Dworczyk. Zauważył, że niestety zaatakowano też rodzinę Szumowskiego sięgając po chwyty w polityce "nieakceptowalne".

Reklama

Dworczyk pytany o ostatnie doniesienia "Gazety Wyborczej" stwierdził zwracając się do prowadzącego: "tytuł, który pan wymienia w tych atakach prześciga nawet opozycję polityczną. Jest to tytuł absolutnie zaangażowany, którego celem w wielu wypadkach i tak jest i w tym przypadku jest wyłącznie walka polityczna". "Te ataki i insynuacje mają na celu jedno - zniszczenie dobrego imienia prof. Szumowskiego" - ocenił.

"Gazeta Wyborcza" podała w poniedziałek, że zanim Łukasz Szumowski wszedł do rządu, był udziałowcem dwóch z wielu spółek, których założycielem był jego starszy brat - Marcin Szumowski. Chodzi o firmy Vestera i Szumowski Investments. W czerwcu 2017 roku, kilka miesięcy po tym, jak został wiceministrem nauki, Szumowski miał pozbyć się udziałów w spółkach, które następnie przejęła jego żona - Anna. Najwięcej, jak podaje gazeta, warte były udziały Szumowskiego w spółce Vestera, czyli 87 tysięcy udziałów, wartych 4 mln 390 tys. złotych.

Spółka Szumowski Investments jest jednym z udziałowców OncoArendi Therapeutics, której prezesem jest Marcin Szumowski. Według ustaleń "Faktu", w latach 2017–2020 spółka Marcina Szumowskiego otrzymała z publicznych środków co najmniej 74 miliony złotych z dotacji i grantów z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które podlega MNiSzW.

Reklama

Ministerstwo Zdrowia wystąpiło we wtorek do "Gazety Wyborczej” o sprostowanie treści materiału z 18 maja "Biedny minister i jego bogaty brat. Tysiąckrotny skok biznesów rodziny Szumowskich". "Nieprawdą jest, jakoby minister zdrowia Łukasz Szumowski zbył swoje udziały w spółce Vestera 1 czerwca 2017 r. Minister zbył swoje udziały przed tym, jak w listopadzie 2016 r. został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego" – głosi sprostowanie.

"Nieprawdą jest także jakoby minister Łukasz Szumowski jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego miał w swoich zadaniach nadzorowanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Łukasz Szumowski nie miał także pełnomocnictwa do wykonywania zadań w tym zakresie" – zaznaczono.

W czwartek "GW" napisała z kolei, że resort zdrowia wydał 125 mln zł na bezwartościowe testy antygenowe. Od firmy sprzedającej lotnie kupił po zawyżonej cenie respiratory za 200 mln zł.

Dworczyk odnosząc się do tej publikacji zwrócił uwagę, że mało kto przypomina sobie co się działo w marcu nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, gdzie "wszyscy rozpaczliwie próbowali kupować sprzęt ochronny dla służb medycznych, służby, które były na pierwszym froncie walki z koronawirusem". "Była walka i wyścig o to, kto pozyska niezbędne środki do ochrony osobistej dla lekarzy i wszelkich służb, które walczyły z koronawirusem" - powiedział szef KPRM. Dodał, że ze względu na ekstraordynaryjną sytuację sprzęt był kupowany wszędzie tam, gdzie można go było pozyskać.

Dworczyk dodał, że taka sytuacja działa się niemal we wszystkich krajach UE. Przyznał jednocześnie, że obawiano się wówczas, że mogą się pojawić różnego rodzaju zarzuty. Ale "mając na szali z jednej strony zdrowie i bezpieczeństwo Polaków i konieczność pozyskania tego sprzętu, a z drugiej strony to ryzyko, no to podejmowaliśmy to ryzyko" - mówił minister. (PAP)

autor: Rafał Białkowski

rbk/ par/

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczecin/ 1,5 roku więzienia za atak na księdza

2020-05-26 11:04

[ TEMATY ]

ksiądz

Szczecin

atak

Adobe.stock.pl

Na 1,5 roku bezwzględnego więzienia skazał Sąd Okręgowy w Szczecinie mężczyznę, który w lipcu ub.r. zaatakował proboszcza szczecińskiej parafii i pracownika kościelnego – poinformował we wtorek rzecznik szczecińskiego Sądu Okręgowego. Sąd uznał, że przestępstwo nie było spowodowane motywami wyznaniowymi.

Do ataku doszło 28 lipca ub.r. w zakrystii kościoła szczecińskiej parafii pw. św. Jana Chrzciciela. Według aktu oskarżenia, trzej mężczyźni weszli do zakrystii i, chcąc zatrzymać zabrany stamtąd różaniec, odepchnęli zakrystiankę, a proboszcza parafii i kościelnego uderzyli kilka razy w twarz pięścią z zaciśniętym w niej "działającym podobnie do noża niebezpiecznym przedmiotem" – krzyżykiem od różańca.

Proboszcz miał na twarzy sińce, a także rozcięty policzek, kościelny – rozcięte wargi. Według relacji zakrystianki, mężczyźni chcieli też zabrać z zakrystii ornat, twierdząc, że mają na to zgodę proboszcza. Kobieta wskazywała, że jeden z nich mówił, iż będzie odprawiał "niby-mszę" i "będzie dawał ślub".

Według sądu tylko jeden z mężczyzn "groził pozbawieniem życia pokrzywdzonym" i zaatakował ich – odepchnął zakrystiankę i uderzył ręką w twarz proboszcza i kościelnego. "Za ten występek została wymierzona oskarżonemu kara 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności" – poinformował we wtorek rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala.

Mężczyzna ma też zapłacić pokrzywdzonym w ramach zadośćuczynienia 3, 5 i 8 tys. zł.

Mariusz W. podczas pierwszej rozprawy przyznał się, że uderzył księdza i kościelnego, ale twierdził, że nie miał w rękach żadnego przedmiotu. We wcześniejszych wyjaśnieniach, odczytanych przez sędziego, wskazywał też, że nie chciał niczego ukraść z zakrystii.

Powiedział, że wcześniej pił alkohol, a do kościoła wszedł "przez przypadek", ponieważ chciał się pomodlić za zmarłego niedawno wuja, a w zakrystii, w jednej z szufladek, znalazł różaniec. Twierdził, że uderzył "w nerwach" i "nie miał złych zamiarów".

Wraz z drugim mężczyzną został też uznany winnym usiłowania doprowadzenia do "niekorzystnego rozporządzeniem mieniem": chodzi o żądanie wydania dwóch szat liturgicznych. Mężczyznom została za to wymierzona kara po 10 miesięcy więzienia.

"Sąd wymierzył oskarżonym kary bezwzględnego pozbawienia wolności, albowiem byli wcześniej karani, a jeden z nich działał w warunkach powrotu do przestępstwa" – poinformował sędzia Tomala.

Sąd uznał też, że przestępstwo "nie było spowodowane jakimikolwiek motywami wyznaniowymi". "Dążeniem oskarżonych była chęć zdobycia środków finansowych, które zakładali, że uzyskają w kościele" - wskazał rzecznik sądu.

Oskarżeni wyrazili skruchę, przeprosili pokrzywdzonych za swoje zachowanie, a pokrzywdzeni im wybaczyli.

Trzeci z oskarżonych mężczyzn został uniewinniony od zarzucanych mu czynów – sąd uznał, że nie brał w nich udziału.

Wyrok nie jest prawomocny.(PAP)

autorka: Elżbieta Bielecka

emb/ mark/

CZYTAJ DALEJ

Czy Maryja naprawdę była dziewicą i dlaczego to jest ważne? Ks. prof. Jan Machniak

2020-05-27 13:40

[ TEMATY ]

Maryja

Ks. prof. Jan Machniak, współautor książki "Totus Tuus", w drugim odcinku poświęconym dogmatom maryjnym tłumaczy, na czym polega Boże Macierzyństwo Najświętszej Maryi Panny.

CZYTAJ DALEJ

Liceum Sióstr Pijarek gotowe do przyjęcia uczniów

2020-05-27 21:53

[ TEMATY ]

Szkoła Sióstr Pijarek w Rzeszowie

ks. Janusz Sądel

Szkoła Sióstr Pijarek w Rzeszowie

Rok szkolny powoli dobiega końca i mimo, że od blisko dwóch miesięcy nic nie wygląda tak samo, to kadra pedagogiczna Liceum Sióstr Pijarek robi wszystko, aby jak najlepiej wypełniać swoje zadania w czasie kwarantanny spowodowanej epidemią koronawirusa. Uczniowie od samego początku zamknięcia placówek odbywają lekcje online, nauczyciele kontaktują się z nimi poprzez komunikatory internetowe, a zadania domowe wysyłane są przez Internet. Mimo trudnej dla wszystkich sytuacji, nauczyciele starają się służyć uczniom swoim czasem, dyspozycyjnością i rozmową.

Dwa lata temu siostry Pijarki otworzyły w Rzeszowie, na ulicy Sanockiej 70 Liceum Ogólnokształcące. W tym roku serdecznie zapraszają do liceum wszystkich ósmoklasistów.

Dlaczego warto wybrać tę szkołę? Po pierwsze to kameralne liceum, gwarantujące indywidualne podejście do każdego ucznia, gdyż klasy są nie tak liczne, jak w większości polskich szkół. Tutaj nauczycie mają dla ucznia czas, a kadrę wzbogaca wykwalifikowany pedagog.

Po drugie- to liceum z wartościami, gdzie oprócz edukacji stawia się też na rozwój duchowy młodzieży. Jest to idealne miejsce dla tych, którym nieobojętna jest wiara. W szkole dzieje się wiele: są wymiany międzynarodowe, współpraca z Uniwersytetem Rzeszowskim i częste uczestnictwo w wykładach, np. na Wydziale Historii, wyjścia na spektakle teatralne, liczne wyjazdy, wycieczki, lekcje terenowe... a czasem po prostu relaks podczas nocy filmowych i dyskotek. W każdym razie - dzieje się dużo.

Liceum Sióstr Pijarek gwarantuje edukację na wysokim poziomie w klasach o profilach: językowo -prawnym, matematyczno- turystycznym i medycznym. Grupy profilowe są bardzo mało liczne, dlatego uczeń ma gwarancję indywidualnego podejścia, możliwości rozwijania swoich mocnych stron, a także podciągnięcia się z tych słabszych. Szkoła jest doskonale wyposażona- ekrany multimedialne, komputery, laboratorium chemiczne, biblioteka, ścianka wspinaczkowa, ogromna hala sportowa, boisko do koszykówki, profesjonalna bieżnia outdoorowa oraz siłownia pozostają do dyspozycji uczniów. Metodą live streaming odbędzie się również Dzień Otwarty, podczas którego będzie można bliżej zobaczyć szkołę (póki co- przez ekran komputera, a w przyszłości na żywo). Nauczyciele będą odpowiadać na wszystkie pytania uczniów, którzy zastanawiają się na wyborem liceum. Zainteresowani będą mogli wirtualnie pospacerować po szkole, poznać kadrę pedagogiczną, zasady rekrutacji i przekonać się, że to idealna szkoła dla wszystkich.

Wejdź na naszego Facebooka i Instagrama (Liceum Sióstr Pijarek) i śledź nas na bieżąco, a dowiesz się szczegółów odnośnie Dnia Otwartego. Bądź z nami, zobacz naszą szkołę.... i zostań. Zostań naszym uczniem. Nie będziesz żałował.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję