Reklama

Franciszek

Papież zaprasza do podjęcia razem biegu przez życie

„Należy podążać w tempie osób, które mają inny rytm lub przyjemniej dążyć do włączenia ich do naszego rytmu. To jest bardzo piękna rzecz, której powinniśmy się uczyć jako ludzkość” – te słowa Papież skierował do grupy lekkoatletów, którzy mieli uczestniczyć dzisiaj w międzynarodowym spotkaniu pod hasłem: „We Run Together – Simul Currebant”, organizowanym z inicjatywy Athletica Vaticana oraz innych stowarzyszeń sportowych.

[ TEMATY ]

bieg

lekkoatletyka

papież Franciszek

bieganie

Vatican News

Ojciec Święty podziękował uczestnikom za zaangażowanie na rzecz wspólnoty. Wielką radością jest móc uczynić coś dla innych. Wtedy również się otrzymuje. To wspaniała ludzka i twórcza postawa. Dać coś z siebie dla innych – mówił Papież.

Papież – biegniecie razem

„Wy dajecie innym piękno, piękno sportu. To jest bardzo ważne: zrozumieć, jak dawać piękno. To bardzo pomaga, ponieważ to, co wy czynicie, nie jest jedynie ćwiczeniem, powiedzmy w ten sposób, nie polega jedynie na szybkości czy grze, nie. To również jest prawdą, ale chodzi o coś więcej. Chodzi o dawanie innym – podkreślił Papież. I to jest motto stowarzyszenia, które jest bardzo ważne: wy nie oddzieliliście się od innych, „You run together”, wy biegniecie razem, „wspólnie”“

Następnie Franciszek odniósł się do fragmentu Ewangelii św. Jana, który opowiada o biegu dwóch uczniów Jezusa do grobu w poranek wielkanocny. Chociaż Jan przybiegł pierwszy, zaczekał na Piotra. Nie pozostawił go z tyłu. To pokazuje, jak trzeba szanować tempo innych. Trzeba podążać w rytmie najsłabszych.

Reklama

W specjalnie przygotowanym z okazji tego międzynarodowego spotkania przesłaniu dla sportowców Ojciec Święty powiedział m.in:

Papież – budujmy “mosty” pokoju

„Mistrzowie olimpijscy mieli biec – po raz pierwszy – z paraolimpijczykami, ze sportowcami upośledzonymi umysłowo, oraz z uchodźcami, migrantami i uwięzionymi, którzy mieliby być także sędziami zawodów. Wszyscy razem z równą godnością – zauważył Papież. Oto konkretne świadectwo tego, czym powinien być sport: “mostem” łączącym kobiety i mężczyzn różnych religii oraz kultur, promując w ten sposób integrację, przyjaźń, solidarność oraz wychowanie. Chodzi tu o “most” pokoju.“

2020-05-21 20:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież przekazał 25 tys. euro na walkę z głodem

2020-07-04 14:32

[ TEMATY ]

papież

pomoc

głód

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Papież Franciszek przekazał 25 tys. euro na rzecz Światowego Programu Żywnościowego. To symboliczna kwota, jednak celem tego gestu jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na problem głodu, który pojawił się wraz z pandemią. Franciszek chciał też wyrazić swoją solidarność z cierpiącymi, a także tymi, którzą są zaangażowani w pomoc najbiedniejszym i wykluczonym.

Jest to także gest zachęty Papieża wobec działań organizacji oraz krajów, które podczas kryzysu walczą z głodem. „Jeżeli kraje dotknięte koronawirusem, szczególnie te najbiedniejsze, chcą zachować stabilność społeczną, powstrzymać bezrobocie i załamanie się systemów gospodarczych, konieczne jest zadbanie o dostęp do żywności” – czytamy w notatce watykańskiego biura prasowego.

Światowy Program Żywnościowy (ang. World Food Programme, WFP), to agencja ONZ, a także największa organizacja humanitarna świata powołana do zwalczania globalnego głodu. Jej siedziba mieści się w Rzymie, a biura znajdują się w ponad 80 krajach na całym świecie. Pomaga wszędzie tam, gdzie zagrożone jest ludzkie życie, zwłaszcza jeśli ludzie nie są w stanie samodzielnie wytwarzać żywności lub nie mogą zapewnić jej sobie ani swojej rodzinie, czyli przede wszystkim w sytuacjach kryzysowych, podczas wojen i katastrof naturalnych, takich jak obecna pandemia, a także po ich ustąpieniu, aby pomóc społeczeństwom w odbudowie normalnego życia. Organizacja dąży do budowy świata, w którym każdy człowiek ma stały dostęp do żywności, potrzebnej do aktywnego i zdrowego trybu życia. Uważa ona, że bez żywności nie istnieje trwały pokój, demokracja i rozwój.

CZYTAJ DALEJ

Kościół mnie uratował

2020-06-17 11:08

Niedziela Ogólnopolska 25/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

świadectwo

Adobe Stock.pl

Miałam kilka lat. Nie wiem, kiedy „to” się zaczeło. Pamiętam od zawsze. Pamiętam też, że nikt nie kiwnął palcem, żeby pomóc.

Przykro mi, że moim oprawcą był mój ojciec. Przykro mi, że był tylko wiecznie bezrobotnym murarzem, alkoholikiem. Gdyby to był ktoś inny, być może pan Sekielski by mnie wysłuchał. Gdyby moim oprawcą był ksiądz, każdy by mi współczuł. Ojciec nie wzbudza już żadnej sensacji, nikogo nie obchodzi... Takich jak ja jest wiele i czujemy się gorsze od najgorszych.

Gehenna

Urodziłam się w bardzo dysfunkcyjnej rodzinie. Byłam dla wszystkich ogromnym rozczarowaniem. Moja mama spodziewała się syna, a urodziły się bliźnięta. Był to stan wojenny, zima. Półtora kilograma nieszczęścia, które każdemu w mojej rodzinie na całe życie pokrzyżowało plany. Ciągle chora i ciągle płacząca. Kula u nogi, jak to zwykle mawiali moi rodzice. Moja mama nigdy mnie nie przytuliła, nie wzięła na ręce. Nie usłyszałam od niej, że mnie kocha. Zwracała się do mnie zawsze bezosobowo – w najlepszym wypadku. Zawsze, kiedy ojciec wracał pijany do domu, brała mojego brata i uciekała.

Miałam kilka lat. Nie wiem, kiedy „to” się zaczęło. Pamiętam od zawsze. Nie miało znaczenia, czy był pijany czy trzeźwy. Ja ze swoim oprawcą i katem mieszkałam przez 13 lat pod jednym dachem. Wiedziałam, że nie mogę o tym nikomu powiedzieć. Raz próbowałam. Moja matka wyciągnęła mnie wtedy za włosy z wanny i skatowała. Wielokrotnie razem z moim ojcem przekonywali znajomych, że jestem kłamczuchą, że wymyślam, że sprawiam kłopoty. Myślę, że każdy wiedział, co się działo w naszym domu – łącznie z matką, ale każdy udawał, że tego nie widzi. Na początku płakałam, później zrozumiałam, że to gorzej, że moje cierpienie wzbudza w moim ojcu jeszcze większą agresję, że wszystko trwa przez to dłużej.

Tak samo było z biciem. Katowali mnie na zmianę, kijem od szczotki, smyczą, kablem od grzałki... Miałam ciągle powyrywane włosy, poprzecinane dłonie, którymi zakrywałam twarz, ponadrywane uszy.

Spadłam na samo dno

Kiedy byłam starsza, liczyłam w myślach od jednego do dziesięciu. To pozwoliło mi przetrwać w ciszy. Było szybciej... Kiedy ojciec miał wrócić do domu, ulgę sprawiało mi wyrywanie włosów z głowy i wykręcanie palców. Wiedziałam, że za chwilę znów „to” będzie. Byłam małą dziewczynką. Kiedy sytuacja stawała się niebezpieczna dla matki, zabierała mojego brata i uciekała. Ja sama musiałam uspokoić ojca. Na Boga, miałam tylko kilka lat!

Kiedy miałam ok. 13 lat, moja matka ostatecznie wyrzuciła ojca z domu. Było to krótko przed moją pierwszą próbą samobójczą. W wieku 14 lat byłam już uzależniona od alkoholu, a gdy miałam 17 lat, zaczęłam się leczyć psychiatrycznie na depresję. Później doszły narkotyki, leki, kolejne próby samobójcze... Spadłam na samo dno. Zatrudniłam się w nocnym klubie jako telefonistka, czyli ogólnie rzecz biorąc, jako stręczyciel. W tamtym czasie czułam się bardzo dobrze w takim środowisku. Kiedy nie było pracy, siedziałyśmy razem z dziewczynami w moim „biurze” i opowiadałyśmy sobie wzajemnie o swoim tragicznym, parszywym życiu. Prawie każda z nas przeszła to samo. Tatuś, wujek, dziadziuś, prokurator, przyjaciel rodziny... Tabletki gwałtu i gwałty... Chleb powszedni. Znam dziewczynę, która wraz z siostrą rodziła swojemu ojcu dzieci. Każdy się domyślał, cała wieś, wiedziała matka. Nikt nie kiwnął palcem, żeby pomóc. Nikt nie chciał się wtrącać...

Kiedy poznałam tę dziewczynę, jej ojciec był już bardzo chory. Prosiłam ją, żeby mimo wszystko zawiadomiła policję. Odmówiła. Powiedziała, że bardzo kocha ojca. To właśnie robi z głową molestowanie. Znam dziesiątki, jeśli nie setki podobnych historii, z wieloma dziewczynami utrzymuję kontakt, ale nigdy nie słyszałam, żeby którakolwiek z nich była molestowana przez księdza.

Ocalone życie

Rok 2012. Pierwsza Komunia św. mojego syna. Byłam wtedy daleko od Boga, bo to Jego obwiniałam za całe to bagno. Po tej uroczystości mój syn zdecydował, że zostanie ministrantem. Bałam się. Poprosiłam znajomą, żeby prowadzała go do kościoła i pilnowała. Płaciłam jej za to, z czasem jednak musiałam zacząć chodzić z nim sama. Dla mnie nieważne było, czy to ksiądz, kościelny czy nawet organista – każdy był podejrzany, każdy był wrogiem. Zaczęłam jednak się modlić, korzystać z tego, co ofiarowuje Kościół. Przez wcześniejsze lata bezskutecznie szukałam terapii dla ofiar pedofilii.

Swoją pracę rzuciłam w czasie pobytu na Jasnej Górze. Zadzwoniłam do szefowej i powiedziałam, że więcej tam nie wrócę. Za ostatnie pieniądze kupiłam sobie Pismo święte i wróciłam do domu.

Dalej jednak nie potrafiłam przebaczyć. Nie chciałam. To mnie rujnowało, ale podejmowałam walkę. Rekolekcje, rekolekcje, rekolekcje... Msza św. z modlitwą o uzdrowienie wspomnień, relacji rodzice – dzieci, dzieci – rodzice. Wyjechałam do Medjugorie. Przebaczyłam. Korzystałam również z pomocy księży egzorcystów. Wiem, że moje koleżanki znalazły pomoc w Magdalence podczas rekolekcji uzdrowienia wspomnień. Dziś też śmiało mogę powiedzieć, że mojego syna wychował Kościół. Częste rekolekcje, wyjazdy w góry, ogniska, wycieczki, podczas których spał również w seminarium. Dużo rozmawiamy o pedofilii, mój syn nigdy nie był jej ofiarą, świadkiem, nie słyszał wśród swoich kolegów o molestowaniu. Dziś jest prawie dorosłym, zrównoważonym człowiekiem. Nie pije, nie pali, nigdy nie sprawiał żadnych problemów wychowawczych. Po pierwszym filmie Sekielskiego przestał chodzić w tygodniu do kościoła, bo bał się, że będzie napiętnowany przez rówieśników. W gimnazjum wielokrotnie był prześladowany za wiarę. Brzydzę się kłamstwem i manipulacją, którymi posłużył się pan Sekielski w swoich filmach. Mnie, ofierze pedofilii, i mojej rodzinie Kościół uratował życie! Dzięki niemu dziś, od 7 lat, jestem normalnym człowiekiem. Jestem matką. Pracuję i wychowuję dzieci. Staram się pomagać w wielu fundacjach działających na rzecz obrony życia i pomocy dzieciom. W ten sposób pragnę podziękować Bogu za łaski, które otrzymałam. Zawsze będę chodzić do kościoła. Pedofil to nie ksiądz, pedofil to pedofil! Pójdzie zawsze tam, gdzie są dzieci pozostawione bez opieki. I bez względu na to, jaką pełni funkcję, należy mu się kara.

Przykro mi tylko, że wszyscy ci, którzy obrzucają kamieniami Kościół, słysząc za ścianą krzywdę innego dziecka, mówią, że to nie ich sprawa.

CZYTAJ DALEJ

Wielomilionowe dofinansowanie dla innowacyjnych projektów w zakresie zwalczania pandemii

2020-07-07 09:02

[ TEMATY ]

dofinansowanie

COVID‑19

pandemia

Tomasz Zajda – stock.adobe.com

200 mln zł przewidziano w konkursie „Szybka ścieżka – Koronawirusy” na dofinansowanie projektów badawczych, których efektem ma być opracowanie innowacyjnych rozwiązań mających na celu przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się wirusów, w tym przede wszystkim SARS-COV-2.

W konkursie, który potrwa do końca roku, mogą wziąć udział przedsiębiorstwa, ich konsorcja oraz konsorcja naukowo-przemysłowe.

Konkurs był tematem środowego webinarium z cyklu „Tarcza antykryzysowa dla biznesu”, który to cykl został zorganizowany przez Ministerstwo Rozwoju we współpracy z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości.

Jak poinformowała Agnieszka Lewandowska z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, podstawowym warunkiem zakwalifikowania przedstawionego projektu do dofinansowania jest możliwość jego wdrożenia w działalności gospodarczej.

W 200-milionowym budżecie konkursu, który jest realizowany w ramach Programu Inteligentny Rozwój, 75 mln jest przeznaczonych dla województwa mazowieckiego, a 125 mln dla pozostałych 15 województw. Otrzymane dofinansowanie można przeznaczyć na badania przemysłowe i/lub eksperymentalne prace rozwojowe mieszczące się w trzech obszarach tematycznych konkursu (badania przemysłowe są fakultatywne, natomiast prace rozwojowe obowiązkowe).

Pierwszy z obszarów to zestawy i urządzenia do szybkiej diagnostyki, np. testy czy roboty do zdalnego pobierania próbek. Drugi obejmuje badania nad lekami i szczepionkami. Mogą one dotyczyć zarówno wykorzystania już zarejestrowanych substancji w nowy sposób, czyli np. w terapii koronawirusa, jak i nowych, innowacyjnych leków.

Trzeci ostatni obszar to prace związane z prewencją zakażeń, z tworzeniem tzw. tarczy antywirusowej. Mieszczą się w nim projekty urządzeń do podtrzymywania życia, środki ochrony osobistej i grupowej (np. skuteczne maseczki ochronne), systemy dezynfekcji, systemy teleinformatyczne (np. specjalne aplikacje), kioski do diagnostyki czy systemy zwiększające efektywność wszelkiego rodzaju pracy zdalnej.

Wartość kosztów kwalifikowalnych projektów, czyli kosztów, na których pokrycie może zostać przyznana dotacja - to w przypadku projektów realizowanych samodzielnie przez mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa – od 1 mln zł do 50 mln euro, a pozostałych projektów – od 2 mln zł do 50 mln euro.

Poziom dofinansowania dla MŚP może wynieść nawet 80 proc. na badania przemysłowe i do 60 proc. na prace rozwojowe. W przypadku dużych firm jest to odpowiednio 65 proc. i 40 proc.

Nadsyłanie wniosków przebiega w trzech rundach. Pierwsza już się zakończyła i trwała od 6 maja do 5 czerwca, druga obejmuje okres od 6 czerwca do 24 lipca, trzecia – od 25 lipca do 31 grudnia br. Na początku oceny projektów sprawdzana jest ich poprawność formalna . Potem następuje panelowe spotkanie online wnioskodawcy z ekspertami i pracownikami NCBR, którzy przekazują mu swoje uwagi dotyczące wniosku. Po panelu przedsiębiorca ma szansę na poprawienie wniosku i uwzględnienie wskazówek ekspertów.

Na koniec projekt jest oceniany przez panel ekspertów pod względem zgodności z kryteriami konkursu. Ocenia się m.in. istotę projektu (jego cel, proponowaną metodologię badawczą, innowacyjność rezultatów), realizację (plan prac, zespół badawczy oraz zarządzający, infrastrukturę naukowo-badawczą), a także aspekty procesu wdrożenia projektu takie jak np. znaczenie realizacji projektu dla polskiej gospodarki i jej opłacalność, zachowanie praw własności intelektualnej.

Innym sposobem uzyskania dofinasowania na inwestycje związane z przeciwdziałaniem pandemii jest ubieganie się o dotację na infrastrukturę do zwalczania COVID-19 w ramach Programu Inteligentny Rozwój. Łukasz Małecki z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej poinformował, że chodzi tu o wsparcie finansowe projektów, których celem jest budowa lub unowocześnienie infrastruktury służącej do testowania oraz przygotowania do masowej produkcji produktów służących do zwalczania pandemii COVID-19. Chodzi tu o szczepionki i inne produkty lecznicze, sprzęt szpitalny, odzież ochronną, środki odkażające itp.

Budżet konkursu opiewa na 100 mln zł, a nabór wniosków, który rozpoczął się 8 czerwca, potrwa do 31 lipca. Jak wskazał Małecki, pod uwagę będą brane tylko te projekty, które mogą zostać zrealizowane w okresie do 6 miesięcy od dnia udzielenia pomocy. Maksymalna wysokość dotacji wynosi 75 proc. kosztów kwalifikowalnych. Może ona zostać zwiększona o 15 pkt. proc., jeżeli projekt zostanie zakończony w terminie dwóch miesięcy od dnia udzielenia dofinasowania.

Kolejne webinaria z cyklu „Tarcza antykryzysowa dla biznesu” poświęcono ułatwieniom podatkowym w Tarczy Antykryzysowej (wtorek 7 lipca) oraz dopłatom do kredytów dla firm dotkniętych kryzysem (środa 8 lipca).

Więcej informacji oraz szczegółowy harmonogram webinariów: www.parp.gov.pl/tarcza.

Partnerami cyklu „Tarcza antykryzysowa dla biznesu” są Ministerstwo Finansów, Krajowa Administracja Skarbowa, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Agencja Rozwoju Przemysłu, Polski Fundusz Rozwoju, Urząd Zamówień Publicznych, Bank Gospodarstwa Krajowego, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Instrumentów Finansowych Programów Unii Europejskiej.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

UWAGA: Za materiał opublikowany przez Centrum Prasowe PAP odpowiedzialność ponosi jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. (Centrum Prasowe)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję