Reklama

Gospodarka

Trzaskowski szkodzi warszawskim przedsiębiorcom

Warszawa jest niechlubnym wyjątkiem na mapie Polski. Stolica rozpatrzyła mniej niż 10 proc. wniosków o pomoc dla przedsiębiorców, podczas, gdy średnia w Polsce wynosi 60 proc. rozpatrzonych dokumentów o pożyczki dla mikroprzedsiębiorców.

[ TEMATY ]

Warszawa

przedsiębiorca

wsparcie

koronawirus

Artur Stelmasiak/Niedziela

Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej Marlena Maląg napisała apel do prezydenta stolicy, w którym zwróciła uwagę, że negatywne skutki epidemii koronawirusa szczególnie dotkliwie odczuli przedsiębiorcy i to właśnie z myślą o nich rząd uruchomił tzw. tarczę antykryzysową.

Podkreśliła, że "poszczególne jej narzędzia stanowią ważną i niezwykle potrzebną pomoc w tym trudnym czasie". Dlatego tak ważne jest, by wnioski o wsparcie były rozpatrywane sprawnie, a pieniądze jak najszybciej trafiały na konta przedsiębiorców.

"Z niepokojem obserwujemy sytuację w Warszawie, która stanowi niechlubny wyjątek na mapie Polski pod kątem rozpatrywania wniosków o pożyczki dla mikroprzedsiębiorców na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności. Z naszych informacji wynika, że Urząd Pracy m.st. Warszawy rozpatrzył do tej pory mniej niż 10 proc. wszystkich wniosków. Tymczasem krajowa średnia to 60 proc., a wiele urzędów pracy ma blisko 100 proc. rozpatrywalność wniosków" - wskazała minister.

"Zwracam się do Pana Prezydenta z apelem o usprawnienie działań i przyspieszenie procedur rozpatrywania wniosków o pożyczkę dla mikroprzedsiębiorców" - zaznaczyła Maląg.

Reklama

Zdaniem minister w tym szczególnym i trudnym czasie, zarówno rząd jak i samorząd, powinny robić wszystko, by wspierać przedsiębiorców i ochronić miejsca pracy, bo jest to wielki sprawdzań z odpowiedzialności. "Polskie firmy i pracownicy oczekują i potrzebują naszej pomocy" - napisała Maląg w liście do Trzaskowskiego.

Do tej pory prezydent Warszawy próbował się tłumaczyć, że wniosków jest mało rozpatrywanych, bo stolica ma najwięcej przedsiębiorców. Okazało się jednak, że w innych miastach nie tylko odsetek rozpatrzonych wniosków jest kilkukrotnie większy, ale także ich nominalna liczba jest dwa wyższa. Po prostu mniejsze miasta z o wiele mniejszą liczbą urzędników potrafiły rozpatrzeć dwa razy więcej wniosków od Warszawy zarządzanej przez Rafał Trzaskowski.

Te statystyki pokazują, że prezydent Warszawy jest złym zarządcą, albo uprawia politykę kosztem mieszkańców stolicy. Blokując pomoc rządową osłabia rynek pracy, ale także próbuje wywołać niezadowolenie z władzy centralnej, co pośrednio uderza w jego wyborczego konkurenta prezydenta Andrzeja Dudę.

Reklama

Nie jest to pierwszy raz kiedy władze stolicy z Platformy Obywatelskiej sabotują decyzje rządu. Podobny mechanizm był np. przy reformie oświaty, dekomunizacji ulic, a ostatnio przy próbie organizacji majowych wyborów. Warto też przypomnieć, że prezydent Warszawy początkowo nie chciał pomocy wojska przy awarii kolektora w 2019 roku, gdy nieoczyszczone ścieki płynęły wprost do Wisły.

2020-05-22 19:03

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent: będziemy uruchamiać większą pomoc niż standardowo przewidziana na wypadek powodzi

Sytuacja jest straszna. Będzie trzeba tutaj oczywiście uruchamiać większą pomoc niż standardowo przewidziana na wypadek powodzi - zapewniał we wtorek w Trzcinicy koło Jasła na Podkarpaciu prezydent Andrzej Duda.

Na Podkarpaciu prezydent Polski przebywał we wtorek na terenach dotkniętych skutkami niedawnych ulew.

"Widok jest wstrząsający, bo domy po prostu zostały zniszczone. Myślę, że niestety część z nich będzie się nadawała do wyburzenia" - ocenił Duda

Dodał, że na blisko 800 domów w Trzcinicy ponad 200 zostało zalanych; wiele z nich na wysokość dwóch – trzech metrów.

"Sytuacja jest straszna. Będzie trzeba tutaj oczywiście uruchamiać większą pomoc niż standardowo przewidziana na wypadek powodzi i to będą te odszkodowania do 200 tys. zł" - powiedział.

Duda przekazał ponadto, że otrzymał informacje od prezesa PGNiG, że spółka pomoże ofiarom tej powodzi. "Będą przekazywane dary rzeczowe w postaci sprzętu AGD, który został w większości przypadków całkowicie zniszczony: lodówki, pralki, kuchenki gazowe - wszystko to, co normalnie potrzebne, żeby rodzina, żeby dom mógł funkcjonować" - mówił.

Jak zaznaczył "wsparcie ze strony państwa poprzez wojewodę i poprzez władze samorządowe, będzie tutaj cały czas realizowane".

Prezydent podziękował strażakom Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, żołnierzom 3.Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy od soboty pomagają mieszkańcom usuwać skutki gwałtownej ulewy.

"Dziękuję także wszystkim moim rodakom, bo słyszę od państwa, że z całej Polski przychodzą środki pomocowe, środki czystości. Darczyńcy przyjeżdżają często własnymi samochodami i przywożą pomoc. Dziękuję wszystkim, którzy pomagają" – mówił prezydent.

W Trzcinicy Duda spędził prawie dwie godziny. Większość tego czasu poświęcił rozmowom z mieszkańcami wsi. Odwiedzał ich w domach podczas usuwania skutków powodzi. Rozmawiał m.in. z właścicielką zdewastowanego przez żywioł sklepu.

Późnym południem w sobotę płynąca przez środek Trzcinicy niewielka rzeczka Młynówka gwałtownie wezbrała i zalała pobliskie domy. W niektórych budynkach poziom wody przekraczał dwa - trzy metry.

Woda zniszczyła m.in. meble, sprzęt gospodarstwa domowego, ogrodzenia wokół posesji. Od kilku dni są one systematycznie wywożone z zalanych w sobotę domów. Są przewożone na składowisko powstałe w pobliżu miejscowego cmentarza. Długi na ok. 100 metrów i szeroki na kilkanaście metrów plac było we wtorek wieczorem szczelnie wypełniony.

W piątek po południu nad częścią woj. podkarpackiego przeszły gwałtowne ulewy. Najtrudniejsza sytuacja była w powiatach: rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i w przemyskim. Ewakuowano wtedy około 400 osób. Woda zalała drogi, domy, budynki gospodarcze, szkoły, strażnice OSP i studnie.<
/p>

Z kolei dzień później nawałnice nawiedziły m.in. powiaty brzozowski i jasielski. Jej skutki były podobne do piątkowych.

We wtorek na Podkarpaciu prezydent Duda przebywał m.in. w Jaworniku Polskim k. Przeworska, Birczy k. Przemyśla i Trzcinicy k. Jasła.(PAP)

Autor: Alfred Kyc

kyc/gb/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Jest akt oskarżenia ws. profanacji wizerunku Matki Bożej

2020-07-01 12:49

[ TEMATY ]

Matka Boża

profanacja

youtube.com

Akt oskarżenia wobec trzech osób, skierowała do sądu prokuratura w Płocku (Mazowieckie). Sprawa dotyczy rozlepiania w 2019 r. wokół kościoła nalepek z wizerunkiem Matki Bożej w tęczowej aureoli.

Aktem oskarżenia objęto trzy osoby: Elżbietę P., Annę P. oraz Joannę G. Wszystkim przedstawiono zarzuty z art. 196. Kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej – poinformowała w środę PAP prokurator rejonowa w Płocku Małgorzata Orkwiszewska.

Postępowanie w sprawie obrazy uczuć religijnych zostało wszczęte po tym, gdy w nocy z 26 na 27 kwietnia 2019 r. wokół kościoła św. Dominika w Płocku rozlepiono nalepki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone były aureolami w barwach tęczy. Nalepki te pojawiły się wówczas m.in. na koszu na śmieci i na przenośnej toalecie.

Z ustaleń postępowania wynika, że wszystkie osoby objęte aktem oskarżenia działały wspólnie i w porozumieniu

powiedziała PAP prokurator Orkwiszewska.

Jak wyjaśniła, akt oskarżenia wobec Elżbiety P., Anny P. i Joanny G. został skierowany do płockiego Sądu Rejonowego. Dodała, iż zarzuty aktu oskarżenia dotyczą „rozklejenia na toalecie, koszu na śmieci, transformatorze, znakach drogowych i ścianach budynków wydruków przedstawiających przerobiony obraz Matki Bożej Częstochowskiej z widoczną aureolą w kolorach tęczy, będącej symbolem społeczność LGBT„.

Według art. 196 kodeksu karnego, kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

aw/PAP

CZYTAJ DALEJ

Pożar w polsko-francuskim kościele w Corbeil-Essonnes

2020-07-05 08:43

[ TEMATY ]

pożar

Francja

https://polskifr.fr

Poważne zniszczenia spowodował pożar, który wybuchł w sobotę rano w kościele należącym do polsko-francuskiej parafii Paroisse St. Paul w Corbeil-Essonnes w regionie paryskim w regionie Île-de-France. Spalona została całkowicie zakrystia oraz większość dachu. Zalane są niższe kondygnacje.

Jeden z francuskich strażaków w czasie pożaru wyniósł z kościoła Najświętszy Sakrament. Wnętrze świątyni jest doszczętnie zniszczone

„Z ciężkim sercem i głębokim smutkiem oraz troską zawiadamiam, iż dzisiaj rano wybuchł pożar w naszym kościele parafialnym. Zniszczenia są duże. Spalona jest całkowicie zakrystia oraz większość dachu. Zalane są niższe kondygnacje. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Będziemy informować o rozwoju sytuacji. Prosimy o modlitwę” – napisał proboszcz ks. Andrzej Barnaś.

https://polskifr.fr

Portal polskifr.fr, wydawany przez Polską Misję Katolicką we Francji, opublikował prośbę o wsparcie parafii w usuwaniu skutków pożaru i remoncie. Kontakt: paroissestpaul.corbeil@gmail.com, +33 1 64 96 09 01.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję