Reklama

„Chcę na tym miejscu chwałę mego Syna widzieć...”

Niedziela rzeszowska 36/2008

S. Hieronima Janicka: - Nadanie sanktuarium Pani Rzeszowa godności bazyliki mniejszej będzie miało miejsce 12 września br. Skąd ta myśl i dlaczego właśnie tego dnia?

O. Rafał Klimas: - Myśl o podniesieniu do godności bazyliki mniejszej naszej świątyni towarzyszyła Pasterzowi Diecezji i nam już od dłuższego czasu. Intensywniejsze starania zostały podjęte w 2005 r.,kiedy biskup ordynariusz Kazimierz Górny skierował do Kongregacji Watykańskiej stosowne pisma. Diecezja nasza nie ma jeszcze kościoła-bazyliki, a wiedzieliśmy, że świątynia, po pewnym dopracowaniu, warunki spełnia. Sanktuarium Pani Rzeszowa jest szczególnym miejscem dla miasta i okolicy. Jest to najstarsze sanktuarium w diecezji. Ponadto wielu widziało potrzebę, aby w diecezji zaistniała bazylika mniejsza.
Kiedy podejmowane były starania o uzyskanie tytułu bazyliki mniejszej zrodziła się myśl, w świetle przygotowań do wielkiego jubileuszu 500-lecia objawień Matki Bożej na tym miejscu, które przypada 15 września 2013 r., by ustanowić liturgiczne święto Matki Bożej Rzeszowskiej. Dzień 12 września, czyli święto Imienia Maryi ustanowione na cześć zwycięstwa nad Turkami pod Wiedniem, okazał się najlepszy, 8 września 1763 r. miała miejsce koronacja cudownej Figury Matki Bożej i Dzieciątka Jezus złotymi koronami, do której ówczesna metropolia lwowska przygotowywała się bardzo uroczyście.
Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w odpowiedzi na naszą prośbę wydała stosowne dekrety, aby 12 września obchodzono w Rzeszowie liturgiczną uroczystość Matki Bożej Rzeszowskiej, a w całej diecezji wspomnienie obowiązkowe. Dlatego właśnie chcąc uczcić to święto, postanowiliśmy tego dnia świętować nadanie godności bazyliki mniejszej naszej świątyni.

- Nie każdy kościół może być nazwany bazyliką mniejszą. Jakie warunki muszą być spełnione, by otrzymać ten tytuł?

- Od przeszło 40 lat w kościele Ojców Bernardynów ma miejsce wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu, a także stały dyżur w konfesjonale w dni powszednie i świąteczne. Bp Kazimierz Górny powiedział kiedyś, że kościół Bernardynów jest „słuchalnicą” Rzeszowa i całej okolicy. Doświadczamy tego każdego dnia, gdy liczne rzesze wiernych z całego Podkarpacia nawiedzają sanktuarium Matki Bożej Pani Rzeszowa. Niewątpliwym przyczynkiem do tego tytułu był również fakt, że w 1999 r. Rada Miasta Rzeszowa z ówczesnym prezydentem Mieczysławem Janowskim podjęła uchwałę, na mocy której obrała Matkę Bożą Bernardyńską Patronką Miasta Rzeszowa, nazywając Ją Panią Rzeszowa. Uchwałę Rady Miasta zaaprobował Biskup Ordynariusz, a Stolica Apostolska wydała stosowny dekret. Ponadto kościół musi spełniać też warunki. Powinno to być znane miejsce kultu Pana Jezusa, Matki Bożej albo świętych; ma to być kościół, który tętni życiem religijnym i widoczna jest działalność duszpasterskich grup apostolskich. Kongregacja Watykańska zwraca również uwagę na fakt, aby był to kościół o szczególnych walorach artystycznych, zabytkowych i z piękną architekturą.

- Tytuł bazyliki mniejszej to wyróżnienie dla parafii, czy ten fakt jakoś wpłynie na życie liturgiczne parafii? Jakie przywileje otrzymuje kościół z chwilą przyjęcia tej godności?

- Niewątpliwie jest to wielkie wyróżnienie dla parafii, a także dla nas bernardynów, którzy od 400 lat sprawujemy pieczę nad sanktuarium. Godne podkreślenia jest to, że nasz kościół pierwszy w diecezji otrzymuje godność bazyliki mniejszej. To wyróżnienie przynagla nas, aby jeszcze bardziej zadbać o piękno sprawowanej w kościele liturgii i wzmożenie duszpasterskiej troski o wiernych, którzy jako parafianie i jako pielgrzymi korzystają z naszej posługi. Bazyliki mniejsze zostały ustanowione w tym celu, aby podkreślić wagę miejsca, ale przede wszystkim, aby wierni mieli większy i łatwiejszy dostęp do zyskiwania odpustów i duchowych darów.

- Życzę Ojcu Kustoszowi, by posługa duszpasterska Bernardynów w bazylice mniejszej przyczyniała się do jeszcze większej chwały Syna Bożego i Jego Matki, zgodnie z tym, co sama powiedziała: „Chcę na tym miejscu chwałę mego Syna widzieć i nieść pociechę utrapionym”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Reklama w Tygodniku Katolickim „NIEDZIELA”

„Niedziela” to:

• ogólnopolski tygodnik katolicki, istniejący na rynku od 1926 roku

• informacje o życiu Kościoła w Polsce i na świecie, o sprawach społecznych, rodzinnych, gospodarczych i kulturalnych

• obecność w polskich parafiach w kraju i poza granicami (Włochy, USA, Kanada, Niemcy, Wielka Brytania), w sieciach kolporterskich i na Poczcie Polskiej

• szczególna obecność w 19 diecezjach w Polsce, w których ukazują się edycje diecezjalne: warszawska, krakowska, częstochowska, wrocławska, sosnowiecka, podlaska, bielska, świdnicka, szczecińska, toruńska, zamojska, przemyska, legnicka, zielonogórska, rzeszowska, sandomierska, łódzka, kielecka, lubelska

• 68 stron ogólnopolskich i 8 diecezjalnych

• portal www.niedziela.pl

• księgarnia (www.ksiegarnia.niedziela.pl) – ponad 350 publikacji książkowych

• studio radiowe Niedziela FM oraz telewizyjne Niedziela TV z możliwością przygotowania materiałów w jakości HD, własny kanał na YouTube, materiały na portalu www.niedziela.pl, zamówienia realizowane dla TV Trwam, TVP i lokalnej telewizji

• jest obecna w internecie, w rozgłośniach radiowych, w niektórych telewizjach regionalnych

Reklama w naszym Tygodniku jest potwierdzeniem wiarygodności firmy - do tego przyzwyczailiśmy naszych Czytelników.
Wyniki ankiety przeprowadzonej na zlecenie "Niedzieli" przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego pozwoliły ustalić profil Czytelników "Niedzieli":

• wiek - 28 - 65 lat

• wykształcenie - wyższe i średnie

• kobiety i mężczyźni w proporcjach 48% do 52%

• mieszkańcy dużych i średnich miast oraz wsi
Kolportaż - 60% parafie, 40% Poczta Polska, KOLPORTER i inne firmy kolporterskie;

Nakład: zmienny od 85 tys. do 115 tys. w zależności od okoliczności

Kontakt
Zamówienie reklamy lub ogłoszenia można przesłać:

Reklama
   Magdalena Mścichowska
   Dział Marketingu Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
   tel. (34) 369 43 00 wew. 366, 515 082 867
   marketing@niedziela.pl

Ogłoszenia
   Barbara Kozyra
   tel. (34) 369 43 65
   tel. na centralę: (34) 365 19 17 w. 365
   ogloszenia@niedziela.pl

drogą pocztową pod adresem:
   Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
   ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Regulamin przyjmowania zleceń

Regulamin insertowania

Formaty reklam

Cennik reklam

Cennik insertów

Terminarz reklam (2020)

Materiały do pobrania

Publikacje logo o szerokości powyżej 25 mm

Logo „Niedzieli” (Plik PDF)
Logo „Niedzieli” (Plik JPEG)

Publikacje logo o szerokości poniżej 25 mm

Logo „Niedzieli” (Plik PDF)
Logo „Niedzieli” (Plik JPEG)

Reklama internetowa

Magdalena Mścichowska
Dział Marketingu Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
tel. (34) 369 43 00 wew. 366, 515 082 867
marketing@niedziela.pl

Cennik reklam internetowych

CZYTAJ DALEJ

Małgorzata Manowska - I prezes Sądu Najwyższego (sylwetka)

Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na I prezesa Sądu Najwyższego. Sądem tym pokieruje sędzia z 25-letnim stażem, była wiceminister sprawiedliwości, dotychczasowa dyrektor krajowej szkoły sędziów. Jest drugą kobietą na tym urzędzie w historii SN, po swojej poprzedniczce Małgorzacie Gersdorf.

Jeszcze w sobotę Manowska zapewniała podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, że sędziowie nie muszą obawiać się z jej strony jakiejkolwiek zemsty i odwetu.

"Chciałabym normalnie pracować, chciałabym zasypać ten dół między nami, a przynajmniej doprowadzić do wzajemnej tolerancji i poprawnej współpracy, dlatego że SN i ludzie na to zasługują" - mówiła wtedy sędzia. Wskazywała, że trzeba dążyć do zapewnienia harmonijnego funkcjonowania SN.

Jak sama siebie określiła jest człowiekiem, "który łączy ludzi w działaniu, a nie dzieli". "Nie jesteśmy żadną nadzwyczajną kastą. Powinniśmy ludziom służyć, a nie być ponad nimi" - mówiła ponadto podczas zgromadzenia SN.

Manowska została wybrana przez prezydenta na sześcioletnią kadencję spośród pięciorga kandydatów wyłonionych w głosowaniu przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Na Manowską głosowało 25 sędziów. Był to drugi wynik; największym poparciem zgromadzenia SN cieszył się Włodzimierz Wróbel, na którego głos oddało 50 z 95 sędziów biorących udział w głosowaniu.

Nowa I prezes SN posiada ponad 25-letnie doświadczenie sędziowskie zdobyte w sądach wszystkich szczebli. Po zdobyciu uprawnień sędziowskich orzekała w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi. Karierę orzeczniczą kontynuowała następnie w warszawskim sądzie okręgowym. Przez niemal 14 lat orzekała także w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.

Do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego trafiła w październiku 2018 r. Prezydent Andrzej Duda powołał Manowską na sędziego SN po rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa. Z uwagi na - podnoszone przez część środowiska sędziowskiego i polityków - wątpliwości dotyczące prawidłowości powołania sędziowskich członków KRS przez Sejm, skuteczność nominacji Manowskiej do Sądu Najwyższego była kwestionowana.

Podczas sobotnich obrad zgromadzenia SN Manowska była również pytana, czy uważa się za sędziego SN. "Nie, nie uważam się. Ja jestem sędzią SN. Złożyłam ślubowanie przed prezydentem, objęłam obowiązki służbowe" - podkreśliła w odpowiedzi.

Jednocześnie mówiła, że nie podobał się jej "kształt poprzedniej KRS i nie podoba się kształt obecnej". "Moim zdaniem KRS powinna być wybierana w wyborach powszechnych sędziowskich, po to żeby nie było z jednej strony zarzutów, że jest zależna od władzy ustawodawczej, ale z drugiej strony, by nie było zarzutów działania tzw. spółdzielni, a to była powszechna opinia wśród sędziów, że grupy się wybierają" - zaznaczała podczas zgromadzenia SN.

Manowska przez ponad cztery lata - od stycznia 2016 r. - kierowała Krajową Szkołą Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Jak zapewniła podczas zgromadzenia SN, doświadczenie z zarzadzania tą instytucją zamierza przenieść do Sądu Najwyższego. Podkreśliła przy tym, że umiejętności zarządcze są jej atutem.

Jak mówiła, kiedy rozpoczęła zarządzanie tą szkołą, zderzyła się z mobbingiem. "Ja ten mobbing zlikwidowałam. Dla każdego człowieka, który chciał pracować znalazłam właściwe miejsce w krajowej szkole. Nie ma tu ludzi niepotrzebnych i wykluczonych" - wskazywała. Zwróciła też uwagę, że w czasie, gdy była dyrektorem krakowskiej szkoły, absolwenci tej placówki "wreszcie idą do służby po egzaminie sędziowskim". Do swoich sukcesów zarządczych zaliczyła także pozyskanie na rzecz szkoły dwóch nieruchomości.

W kwietniu, na niespełna miesiąc przed rozpoczęciem procedury wyboru kandydatów na I prezesa SN, media podały, że do internetu wyciekły dane tysięcy sędziów i prokuratorów, które miała w swoich zasobach krakowska szkoła. W sieci pojawiły się prywatne adresy mailowe, adresy zamieszkania, numery telefonów, a także hasła logowania.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła lubelska prokuratura regionalna. W konsekwencji śledczy zatrzymali i postawili zarzuty pracownikowi spółki zewnętrznej zarządzającej serwerami szkoły. Manowska komentując tę sprawę mówiła, że prawdopodobne jest, że do wycieku danych osobowych doszło na skutek zaniedbania jednej z firm zarządzających danymi. W sobotę przed zgromadzeniem SN powiedziała, że "nie takim gigantom się to zdarzało". "Czy to był przypadek, to wykaże postępowanie" - dodała.

Manowska ma za sobą także okres pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości. W 2007 r. przez kilka miesięcy pełniła funkcję wiceministra w resorcie sprawiedliwości kierowanym wówczas przez Zbigniewa Ziobrę. Manowska zajmowała się wówczas w ministerstwie sądownictwem powszechnym. Odeszła z resortu po objęciu władzy przez PO-PSL.

Przez uczestników zgromadzenia sędziów wyłaniającego kandydatury na I prezesa SN była pytana - podobnie jak inni kandydaci - o związki z politykami i ich stosunek do polityki. "Miałam takie związki i nie jest to tajemnicą. W 2007 r. przez siedem miesięcy byłam podsekretarzem stanu w MS, ministrem był wtedy Zbigniew Ziobro, a podsekretarzem stanu obecny prezydent Andrzej Duda. (...) Ja się nie zapieram i nie wypieram tych znajomości" - mówiła sędzia Manowska.

Wskazywała jednocześnie, że "przez kilkanaście lat późniejszego orzekania nie wypowiadała się na temat polityki" i nigdy ani jej, ani żadnemu z jej orzeczeń nie został postawiony zarzut upolitycznienia. "Obiecuję, że będę strażnikiem niezawisłości. (...) Nigdy żaden polityk na mnie nie wywierał wpływu w sferze orzecznictwa, nawet nie próbował" - podkreślała.

Nowa I prezes SN jest warszawianką. W stolicy ukończyła też studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Na tej samej uczelni obroniła doktorat, a następnie uzyskała habilitację. Jest profesorem nadzwyczajnym Uczelni Łazarskiego, na której wykłada od 2013 r. Specjalizuje się w cywilnym prawie procesowym.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski, Marcin Jabłoński

mm/ mja/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję