Reklama

Polityka

Wybieramy przyszłość rodzin

Wybory prezydenckie to także głos na politykę prorodzinną państwa oraz takie programy jak sztandarowy 500 Plus - mówi Anna Schmidt-Rodziewicz, wiceminister Rodziny i Polityki Społecznej oraz pełnomocnik rządu do spraw Równego Traktowania

2020-06-25 20:48

[ TEMATY ]

rodzina

wybory 2020

polityka prorodzinna

Artur Stelmasiak

Wiceminister Rodziny i Polityki Społecznej Anna Schmidt-Rodziewicz

Artur Stelmasiak: Jak Pani ocenia prezydenturę Andrzej Dudy?

Minister Anna Schmidt-Rodziewicz: Prezydent Andrzej Duda był blisko ludzi i blisko ludzkich spraw w odróżnieniu od polityki żyrandola swojego poprzednika. To właśnie Andrzej Duda szedł do wyborów z postulatem troski o polskie rodziny i szeroko pojęte sprawy społeczne, czego efektem stało się wdrożenie programu 500+, podwyższenie minimalnej emerytury czy wprowadzenie wsparcia dla seniorów, a więc tzw. 13 emerytury. Dzięki dobrej współpracy z rządem te obietnice bardzo szybko zostały zrealizowane. Polska jest kolebką wolności i swobód obywatelskich, dlatego zagwarantowaliśmy m.in. rodzicom możliwość decydowania, kiedy ich dzieci pójdą do szkoły, a pracownikom prawo do decydowania kiedy chcą przejść na emeryturę, bez konieczności świadczenia pracy do 67 roku życia. To naprawdę duży pakiet działań społecznych, które są ważne dla milionów Polaków. Można więc śmiało powiedzieć, że pierwsza kadencja Andrzeja Dudy, to prezydentura spełnionych obietnic.

- Czy te wszystkie programy społeczne i prorodzinne są teraz zagrożone?

- Wiele zależy od tego, kogo Polacy wybiorą na prezydenta. Wszyscy doskonale pamiętamy polityków Platformy Obywatelskiej, którzy mówili, że na program 500+ nie ma pieniędzy. My udowodniliśmy, że wystarczy uszczelnić system podatkowy i skończyć z przyzwoleniem na rozkradanie pieniędzy, a pieniądze się znajdą. Wspólnie z prezydentem pokazaliśmy, że potrafimy troszczyć się o rodziny, o ich zdrowie w czasie pandemii koronawirusa, a także o gospodarkę w tych trudnych czasach. Dzisiaj dzięki kolejnym nowelizacjom tarczy antykryzysowej szefowie wielu firm otwarcie mówią, że dzięki rządowemu wsparciu nie zwolnili, ani jednego pracownika. Gwarantem kontynuacji tej polityki jest właśnie prezydent Andrzej Duda.

- Pamiętam, że rząd PiS przed rokiem 2007 wprowadził kilka nieśmiałych programów prorodzinnych, jak jednorazowe becikowe w wysokości 1 tys. złotych i program Rodzina Na Swoim. Obydwa programy były wygaszane przez Platformę Obywatelską, a becikowe w 2012 zostało obłożone progiem dochodowym. Czy podobny los spotka 500+?

- Historia pokazuje, że należy mieć uzasadnione obawy, co do prawdziwych intencji polityków Platformy Obywatelskiej. Ich rządy pokazały, że na politykę prorodzinną ciągle brakowało pieniędzy. Boję się, że rządy Platformy Obywatelskiej rozpoczną demontaż polityki prorodzinnej. A przecież takie programy jak 500+ są zarówno inwestycją w następne pokolenia jak i w polską gospodarkę. W tej kadencji zmagamy się z opozycyjnym Senatem, który torpeduje i przeciąga w czasie nasze działania. Z opozycyjnym prezydentem mogłoby to oznaczać całkowity paraliż państwa i dalszych rządów. Nie da się długo rządzić w permanentnym kryzysie politycznym i dlatego tylko wygrana prezydenta Andrzeja Dudy pozwoli programy prospołeczne utrzymać i dalej rozwijać.

- Prezydent często mówi, że wsłuchuje się w głos zwykłych ludzi i polskich rodzin. A kogo słucha Rafał Trzaskowski?

- Symbolicznym obrazem tej różnicy może być program 500plus i podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę Karta Rodziny, a z drugiej strony karta LGBT Rafała Trzaskowskiego, wspierająca stosunkowo niewielką jednak część społeczeństwa. Godność i poszanowanie osoby ludzkiej należą się każdemu, to nieodzowny atrybut demokratycznego państwa prawa i Andrzej Duda swoją prezydenturą nie tylko gwarantuje, ale wręcz afirmuje taką postawę.

- W Europie widzimy rewolucję antyrodzinną, która coraz mocniej atakuje również w Polsce. Prezydent mocno to akcentuje i po imieniu nazywa zagrożenia. Czy wybory prezydenckie to wskazanie kierunku, w którą stronę będzie zmierzać Polska?

- Prezydent Andrzej Duda jest strażnikiem polskiej rodziny, której prawa są chronione przez naszą Konstytucję. W Unii Europejskiej mówimy zdecydowanym i konsekwentnym głosem: sprawy ideologiczne i światopoglądowe muszą pozostać w gestii państw członkowskich, a próba odgórnego narzucania pewnych postaw w imię fałszywie rozumianej poprawności politycznej uderza de facto w wolności obywatelskie. Musimy szanować i bronić wartości, które dla większości Polaków są ważne, a taką wartością jest m. in. prawo jednostki do samostanowienia. Te wybory zatem to starcie nie tylko oponentów politycznych, ale dwóch krańcowo różnych wizji rozwoju Polski.

- Polska jest chwalona na świecie za to, że dosyć sprawnie poradziła sobie z pandemią. Jednak epidemiolodzy w Polsce i na świecie przestrzegają nas, że na jesieni możemy mieć kolejną falę zachorowań na koronawirusa. Czy odporność naszego państwa zależy od tych wyborów?

- Jeśli dojdzie do zmiany w pałacu prezydenckim to sprawność naszego państwa zostanie bardzo mocno ograniczona. Jesteśmy w czasie kryzysu epidemicznego, a w takich warunkach liczy się szybkość i determinacja wielu organów władzy. Nasze doświadczenie z opozycją, a zwłaszcza z Platformą Obywatelską reprezentowaną w Senacie przez marszałka Grodzkiego pokazuje, że na płynną i szybką współpracę nie ma co liczyć. Inny Prezydent może przeciągać procedowanie ustaw w czasie, albo nawet wetować. Nasz rząd zmierzy się wtedy z ogromnym problemem politycznej obstrukcji, która w tym trudnym czasie może uderzyć w bezpieczeństwo i zdrowie Polaków. Idąc do wyborów, warto mieć to na uwadze.

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak zrobić prezent Żonie? Heres w nowym utworze "Więcej Miłości"!

Jak zrobić nietypowy prezent dla żony? Kwiaty, czekoladki, a może biżuteria? Nie.. Chrześcijański raper Heres z grupy Wyrwani Z Niewoli, napisał dla swojej Żony list miłosny w formie piosenki i klipu ze wspomnień z podróży poślubnej. Zobaczcie sami!

Jak pisze Heres w opisie klipu: Z dedykacją kochanej Żonie Marlence i wszystkim małżeństwom, by Dobry Bóg wlewał w Nasze serca jeszcze WIĘCEJ MIŁOŚCI.

Jak dodaje Heres:

Szukamy, czekamy, tęsknimy za prawdziwą miłością i za kimś, kto zaakceptuje i pokocha nas z naszą historią życiową. Za kimś, kto odkryje i pomoże pomnożyć to dobro, które jest często ukryte na dnie serca.

Kochana Marlenko jesteś moim Aniołem, ogromnym wsparciem. Zobaczyłaś we mnie, czego nikt nie widział. Znasz moją historię i wiesz dobrze Skarbie, że przed nami Nieba jeszcze perspektywa ;)

Z dedykacją kochanej Żonie Marlence i wszystkim małżeństwom, by Dobry Bóg wlewał w Nasze serca jeszcze WIĘCEJ MIŁOŚCI ..

taki to nasz małżeński teledysk, który zmontowałem z różnych spontanicznych shotów z naszych podróży. To mój pierwszy klip który poskładałem samodzielnie, także wybaczcie wszystkie niedociągnięcia.

Pokój i dobro.

CZYTAJ DALEJ

PKW: frekwencja wyborcza na godz. 17

2020-07-12 19:09

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

PAP/Marcin Bielecki

Frekwencja w II turze wyborów prezydenckich na godz. 17 wyniosła 52,1 proc. osób uprawnionych do udziału w tych wyborach - poinformował w niedzielę przewodniczący Państwowej Komisji Wyborcza Sylwester Marciniak na konferencji prasowej.

Państwowa Komisja Wyborcza podała informację o frekwencji na godz. 17 na podstawie danych otrzymanych od wszystkich 25 423 obwodowych komisji wyborczych powołanych w stałych obwodach głosowania na obszarze całego kraju.

"W wyborach prezydenta RP według stanu na godz. 17 liczba osób uprawnionych do udziału w wyborach wyniosła 29 mln 359 tys. 152 osoby. Wydano karty do głosowania 15 mln 295 tys. 512 osobom uprawnionym, co stanowi 52,1 proc. w stosunku do liczby uprawnionych do udziału w tych wyborach" - poinformował przewodniczący PKW.

Przed dwoma tygodniami (28 czerwca) w pierwszej turze wyborów frekwencja wyborcza na godz. 17.00, jak podała wtedy Państwowa Komisja Wyborcza, wyniosła 47,89 proc. uprawnionych do głosowania.

W poprzednich wyborach prezydenckich, w 2015 r. frekwencja wyborcza w II turze wyborów prezydenckich na godz. 17.00 wyniosła 40,51 proc. (PAP)

autor: Monika Zdziera, Aleksandra Rebelińska

mzd/ reb/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi w diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Szczaworyżu

2020-07-13 11:07


8 lipca w diecezjalnym sanktuarium w Szczaworyżu na czuwaniu modlitewnym zgromadzili się parafianie i pielgrzymi. Powitał ich jak zawsze proboszcz Stanisław Kondrak. Przed słynącym łaskami obrazem Matki Bożej modlili się o potrzebne łaski dla siebie, rodzin oraz o ustanie pandemii. Czuwanie wypełniała modlitwa różańcowa, do której rozważania przygotowały członkinie Róży Różańcowej ze Skotnik Małych.

Eucharystię koncelebrowało 7 prezbiterów pod przewodnictwem ks. prałata Tadeusza Pytla. W czasie homilii ks. Pytel mówił o stałej i czułej opiece Boga nad każdym człowiekiem. Nawiązał do ewangelii o cudzie w Kanie Galilejskiej i tłumaczył, że Maryja jest pośredniczką tych łask Bożych.

Czuwania modlitewne w sanktuarium w Szczaworyżu odbywają się od ingresu obrazu Matki Bożej Łaskawej po jego renowacji 2 maja 2014 roku. Towarzyszy im procesja z kopią obrazu Matki Bożej Łaskawej. Przybywają na nie nie tylko parafianie, ale również grupy czcicieli i pątnicy z różnych okolic naszej diecezji. Kolejne czuwanie modlitewne odbędzie się 12 sierpnia 2020 r. o godzinie 19.00.

Obraz Matki Bożej przywędrował do kościoła w Szczaworyżu dzięki kamedułom z klasztoru na górze Chełmicy. W czasie najazdu szwedzkiego, zakonnicy obawiali się, że najeźdźcy mogą zniszczyć wizerunek Maryi, dlatego drogocenny skarb potajemnie przewieźli do kościoła w Szczaworyżu. Ich przypuszczenia spełniły się, Szwedzi nie oszczędzili ani klasztoru, który spalili ani zakonników. Obraz ocalał.

Wizerunek powstał prawdopodobnie we włoskiej pracowni malarskiej w końcu XVI wieku lub początkach XVII wieku. Nie znamy jednak jego autora. Od początku otaczany był wielką czcią. Mieszkańcy do dziś modlą się przed wizerunkiem Maryi, zwłaszcza w drugi dzień Zielonych Świątek – w Święto Matki Bożej Kościoła, który stało się dniem drugiego parafialnego odpustu.

Sanktuarium, będące perłą Ponidzia, leży na Małopolskiej Drodze Świętego Jakuba i przyciąga jak magnes wielu pątników i turystów. Pierwszy drewniany kościółek pw. św. Jakuba datowany jest na 1126 rok. Obecna świątynia wzniesiona została ok. 1430 roku, a rozbudowana w 1618 roku stylu późnorenesansowym z gotyckimi pozostałościami. Kościół konsekrował w tym samym roku bp krakowski Tomasz Oborski. Świątynię rozbudowywano w XVII i XVIII wieku. W ostatnich dziesięcioleciach świątynia została gruntownie odrestaurowana i zachwyca na nowo swoim pięknem. Warto, będąc nawet przejazdem, nawiedzić ją w te wakacje.

Katarzyna Dobrowolska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję