Reklama

Kościół

Łagiewniki: filmowe spacery po sanktuarium obok tradycyjnych pielgrzymek

Zgromadzenie Matki Bożej Miłosierdzia z Łagiewnik i TVP Kraków zaprasza na filmowe zwiedzanie krakowskiego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. W dobie pandemii wirtualne spacery są kierowane do tych, którzy nie będą mogli osobiście pielgrzymować do Łagiewnik.

[ TEMATY ]

Łagiewniki

zwiedzanie

Sanktuarium Miłosierdzia

B. M. Sztajner/Niedziela

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarte są wszystkie możliwe zdroje łask. Warto zrobić krok wiary i przekroczyć bramy miłosierdzia

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarte są wszystkie możliwe zdroje łask. Warto zrobić krok wiary i przekroczyć bramy miłosierdzia

"Ze względu na pandemię miesiące wakacyjne w tym roku nie będą sprzyjały pielgrzymowaniu także do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Dlatego proponujemy wirtualne spacery po tym świętym miejscu, które jest świadkiem wielu wydarzeń nie tylko z życia św. Faustyny” - zachęcono na stronie www.faustyna.pl.

W pierwszym odcinku o. Jan Szewek OFMConv rozmawia z s. Elżbietą Siepak, rzecznikiem Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, o Łagiewnikach, dawnej podkrakowskiej wsi, dziś części Krakowa, w której położone jest właśnie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

Reklama

Kolejne odcinki cyklu „Spacery po Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach” dostępne są na kanale YouTube zatytułowanym „Faustyna.pl”. Program zrealizowała TVP Kraków przy współpracy ze Zgromadzeniem Matki Bożej Miłosierdzia.

Na terenie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach znajduje się klasztor Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. To tutaj w okresie międzywojennym żyła i zmarła tutaj św. s. Faustyna Kowalska.

Rozwój kultu Bożego miłosierdzia nastąpił po jej beatyfikacji w 1993 r. i kanonizacji w 2000 r. oraz na skutek pielgrzymek św. Jana Pawła II do Łagiewnik. To on podczas swojej pielgrzymki do Polski 17 sierpnia 2002 r. zawierzył cały świat Bożemu miłosierdziu i poświęcił Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Co roku do łagiewnickiego sanktuarium pielgrzymuje około 1,5-2 mln pątników z kraju i zagranicy.

2020-06-30 18:04

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kawa z Łagiewnik - pomóż w trudnym czasie pandemii

2020-11-07 16:12

[ TEMATY ]

Łagiewniki

Materiał prasowy

„Kawa z Łagiewnik” – to jeden z pomysłów sanktuarium Bożego Miłosierdzia na przetrwanie trudnego czasu pandemii.

Pielgrzymów na łagiewnickim wzgórzu jest o blisko 80 procent mniej, można więc wspomóc to święte miejsce, kupując cegiełkę, jaką są czarne ziarna. Jak wyjaśnia ks. Mateusz Wyrobkiewicz, dyrektor domu duszpasterskiego, który działa przy sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, pochodzące z Wietnamu ziarna są wypalane i pakowane w Krakowie w ekologiczne opakowania specjalnie dla Łagiewnik.

– Można je kupić tylko u nas – zapewnia kapłan. Kawę można zakupić w ziarnach lub zmieloną. To swoista cegiełka na wsparcie domu duszpasterskiego, który dba o pielgrzymów.

– „Kawa z Łagiewnik” to nasz pomysł na przetrwanie. Gdy pielgrzymów jest mniej, my nie przestajemy pracować i inspirować innych. U nas cały czas się coś dzieje i w sferze duchowej, i materialnej. Kawy można napić się w naszej restauracji Agape, ale i zabrać ją do siebie. Jeśli jednak ktoś nie może do nas przyjechać, może ją zakupić i skosztować w swoim domu, dzielić się tym wspaniałym smakiem z innymi, myśląc o Łagiewnikach i mając świadomość, że w ten sposób dołożyło się swoje ziarenko na wsparcie utrzymania miejsc pracy dla osób zaangażowanych od kilkunastu lat w funkcjonowanie sanktuarium Bożego Miłosierdzia – podkreśla ks. Wyrobkiewicz.

CZYTAJ DALEJ

Zmarła Alicja Gawlikowska-Świerczyńska, była więźniarka Ravensbrueck

2020-12-04 11:20

[ TEMATY ]

zmarły

Yotube.com

Alicja Gawlikowska-Świerczyńska

Alicja Gawlikowska-Świerczyńska

"Żeby przeżyć, obóz trzeba było polubić" - mówiła w wywiadzie-rzece wydanym w 2014 r. pn. "Czesałam ciepłe króliki" Alicja Gawlikowska -Świerczyńska, która cztery lata spędziła w Ravensbrueck. W piątek Wydawnictwo Czarne przekazało informację o jej śmierci.

"Z wielkim żalem przyjęliśmy informację o odejściu Pani Alicji Gawlikowskiej-Świerczyńskiej – lekarki, byłej więźniarki obozu w Ravensbrueck. Będzie nam brakowało jej fenomenalnego optymizmu i radości życia, którą zarażała od pierwszej chwili każdego, kto miał szczęście ją spotkać. Pani Alicja pozostanie w naszej wdzięcznej pamięci i na kartach książki +Czesałam ciepłe króliki+. Rodzinie i bliskim składamy wyrazy najgłębszego współczucia" - napisano na profilu facebookowym Wydawnictwa Czarne.

Alicja Gawlikowska-Świerczyńska urodziła się w 1921 roku w Warszawie. Gdy miała dwanaście lat – umarła jej matka, jako 16-latka straciła ojca. Właśnie zdała maturę i wybierała się na studia dziennikarskie, kiedy wybuchła wojna. Dziewczyna działała w konspiracji, po wpadce trafiła na pół roku do więzienia na Pawiaku, a potem na cztery lata do obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck.

Jej wspomnienia z obozu cechuje brak patosu, Gawlikowska nie ma skłonności do rozpamiętywania koszmarów. Mówi wręcz, że aby przeżyć, "trzeba było obóz polubić". "Są ludzie, którzy z wojny i pobytu w obozie wydobywają okropności. Łatwo im to przychodzi. A ja uważałam, że jeżeli jest ciężko - a przecież nie byłam w ekstra warunkach obozowych, tylko w takich, jak większość - to trzeba się bronić. Odpychać od siebie złe odczucia psychiczne i fizyczne. W każdej sytuacji znajdować moment świadczący o tym, że jest nadzieja, że ludzie nie są tacy źli. (...) Nie dopuszczałam do siebie myśli, że nie wytrzymam, że zaraz tu zginę" - mówi dodając, że jej sposobem na przetrwanie było "polubić sytuację". Na pytanie Dariusza Zaborka, jak można polubić obóz koncentracyjny Gawlikowska odpowiada: "Zawsze miałam w głowie, że to, co człowiek robi, powinien polubić. Zwłaszcza, gdy sytuacja jest nie do zmiany".

Zdaniem Gawlikowskiej przeżyć obóz pomógł jej fakt, że przybyła tam stosunkowo wcześnie - na wiosnę 1941 roku, kiedy racje żywnościowe były nieco większe niż później i istniała jeszcze szansa na znalezienie stałej pracy. Najgorzej traktowane były więźniarki, które dopiero co przybyły i dla których co dzień szukano innych zadań. Ona sama także w pierwszych tygodniach pracowała przy dorywczych ciężkich robotach. Czasem było to po prostu przenoszenie cegieł z miejsca na miejsce zarządzane przez Niemców, aby dać wszystkim więźniarkom zajęcie. Była już bardzo wyczerpana, gdy dostała pierwszą znośną pracę.

"Na parę miesięcy dostałam się do hodowli królików angora. Czesałam króliki, szorowałam klatki, karmiłam. Króliki były ciepłe. Trzymałam je i mnie grzały, były piękne, miłe. Potem z mężczyznami z małego obozu jeździłam do lasu po zieleninę, kosili trawę, schła, a my jadłyśmy jagody. Wieczorem wracaliśmy, w obozie był głód, a króliki miały dobre kartofle gotowane z otrębami, a nie zgniłe, tak jak my. Można było pojeść z królikami" - wspomina Gawlikowska. Potem znalazła pracę m.in. w "warsztatach artystycznych", gdzie więźniarki produkowały sandały ze słomy, potem - w magazynach. W jej wspomnieniach Polki w obozie na tle kobiet innych narodowości wyróżniała wzajemna solidarność.

Na więźniarkach Ravensbrueck przeprowadzano eksperymenty medyczne. "+Królikom+ wszczepiano na przykład bakterie do nacięć na nogach, łamano kości, wycinano mięśnie, do ran wkładano odłamki szkła, drewna, metalu, to się nie goiło. Te dziewczyny miały w nogach okropne ubytki, dziury, te, które przeżyły, były okaleczone na całe życie". Niektórym z ofiar tych eksperymentów udało się przeżyć dzięki koleżankom, które je ukrywały, na przykład pod numerami więźniarek, które zmarły wcześniej. Gawlikowska ocenia, że udało się uratować około 80 takich kobiet.

Operacjom poddawano niemal wyłącznie Polki, one także najczęściej były ofiarami rozstrzeliwań. Zdaniem Gawlikowskiej działo się tak dlatego, że tylko w Polsce była tak masowa konspiracja. Więźniarki nigdy nie doszły, wedle jakiego klucza wybierano ofiary. Gawlikowska zapamiętała pożegnania koleżanek, które szły na śmierć. "Zawsze mówiłyśmy, że mają ładnie wyglądać. Czesałyśmy je, żeby nie pokazywały przed Niemcami, że się boją. Chodziło o to, żeby zachować twarz. Pożegnanie tych, które szły na rozstrzelanie, utkwiło mi w pamięci na całe życie. Z naszego transportu około 70 Polek. Za każdym razem czułam, że następna mogę być ja. Zwłaszcza jeśli te kobiety też trafiły za sprawę polityczną, myślałam, że to może być mój ostatni dzień" - wspomina.

Udało się jej jednak przeżyć. Po wojnie Gawlikowska-Świerczyńska została lekarką: pulmonologiem i anestezjologiem.

Książka "Czesałam ciepłe króliki. Rozmowa z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską" ukazała się w 2014 roku nakładem wydawnictwa Czarne. (PAP)

autor: Katarzyna Krzykowska, Agata Szwedowicz

ksi/ aszw/

CZYTAJ DALEJ

Kościół w Polsce a misje

2020-12-05 11:50

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

Archiwum ks. K. Dybała

Ks. Krzysztof Dybał z posługą sakramentalną na misjach

Ks. Krzysztof Dybał z posługą sakramentalną na misjach

Pod hasłem „Poślij mnie” dziś odbędzie się na Jasnej Górze organizowana przez Papieską Unię Misyjną sesja misjologiczna, którą rozpocznie Msza św. o 13.30 w kaplicy Cudownego Obrazu, pod przewodnictwem dyrektora krajowego Papieskich Dzieł Misyjnych ks. Tomasza Atłasa. Z tej okazji publikujemy materiał prezentujący najbardziej aktualne dane obrazujące działalność misyjną Kościoła w Polsce.

Na misjach „ad gentes” (czyli w tradycyjnych krajach misyjnych) posługuje 1883 polskich misjonarzy i misjonarek, którzy przebywają w 99 krajach na 5 kontynentach. Wśród misjonarzy 303 osoby to księża diecezjalni. W pracę na innych kontynentach zaangażowanych jest obecnie 879 zakonników i 662 siostry zakonne. 39 osób to misjonarze świeccy. Natomiast na terenach b. ZSRR pracuje 197 księży diecezjalnych, 367 kapłanów zakonnych, 37 braci i 213 sióstr z Polski.

Misjonarze koncentrują się przede wszystkim na działalności duszpasterskiej, ale specyfika misji w krajach ubogich polega na tym, że ewangelizacja związana jest na ogół z edukacją oraz z działalnością charytatywną i medyczną.

Jeśli chodzi o misjonarzy (ad gentes), stanowią oni 3,5 proc. polskich duchownych (których jest w sumie 30,7 tys.). Wśród polskich sióstr zakonnych – 3,8 proc. (w sumie jest 17,9 tys. sióstr). Po dodaniu kapłanów i sióstr, którzy pracują na terenach byłego ZSRR, odsetek wzrośnie do 5,6 proc. wśród kapłanów i 5 proc. wśród sióstr zakonnych. Na misje wyjeżdżają głównie ludzie młodzi, około 30 lat. Polska ma wciąż mało misjonarzy świeckich – zaledwie 39.

W rozmowie z KAI bp Jerzy Mazur, przewodniczący Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji, zwraca uwagę, że misje są misje są „niejako DNA Kościoła” i należą do samej jego istoty i natury oraz jednym z podstawowych wymiarów chrześcijańskiego powołania, które dotyczy każdego z nas: duchownych, zakonników i świeckich. Wyjaśnia, że może być ono realizowane poprzez bezpośredni udział w pracy misyjnej bądź też wspieranie misji modlitwą i materialnie. „Wszyscy jesteśmy uczniami-misjonarzami Chrystusa, odpowiedzialnymi za to, by Jego Ewangelia i miłość dotarły na krańce świata” – tłumaczy przewodniczący komisji misyjnej KEP.

Podstawowymi dokumentami Kościoła na temat misji są Dekret „Ad gentes” Soboru Watykańskiego II, adhortacja Pawła VI „Evangelii nuntiandi” oraz encyklika „Redemptoris missio” Jana Pawła II.

Ilość i rodzaje misjonarzy

Spośród 1883 misjonarzy z Polski, 303 osoby to księża diecezjalni (najwięcej z diecezji tarnowskiej). W pracę na innych kontynentach zaangażowanych jest obecnie 879 zakonników (zdecydowaną większość stanowią werbiści) i 662 siostry zakonne (prym wiodą Franciszkanki Misjonarki Maryi). 39 osób to misjonarze świeccy: pięć osób z archidiecezji krakowskiej, po cztery z diecezji warszawsko-praskiej, opolskiej i archidiecezji warszawskiej oraz trzy z diecezji bielsko-żywieckiej.

Najwięcej polskich misjonarzy pracuje w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach - 756 osób. Krajami, w których jest najwięcej polskich misjonarzy, są: Brazylia -236, Boliwia - 120, Argentyna - 116, Peru - 57 i Paragwaj - 39. W Ameryce Łacińskiej i na Karaibach przebywa 165 księży diecezjalnych, 395 zakonników, 177 siostry zakonne i 19 osób świeckich.

W Afryce i na Madagaskarze pracuje 726 misjonarzy. Kraje, w których już od wielu lat znajduje się najwięcej polskich misjonarzy, to: Kamerun - 113, Zambia - 66, Tanzania – 56, Madagaskar - 47, Republika Centralnej Afryki - 39, Republika Południowej Afryki – 37 i Rwanda – 29. W Afryce i na Madagaskarze przebywa 77 księży diecezjalnych, 288 zakonników, 347 sióstr zakonnych i 14 osób świeckich.

W Azji jest 323 polskich misjonarzy. Już od wielu lat najwięcej z nich pracuje w Kazachstanie - 115, na Filipinach – 29, w Japonii - 28, Uzbekistanie 13 osób i w Tajwanie – 15. W Azji przebywa 46 księży diecezjalnych, 142 zakonników, 131 sióstr zakonnych i 4 osoby świeckie.

W Oceanii pracuje 62 misjonarzy. Wszyscy pracują w Papui Nowej Gwinei. W Oceanii przebywa 11 księży diecezjalnych, 43 zakonników, 7 sióstr zakonnych i 1 osoba świecka.

W Ameryce Północnej pracuje 16 misjonarzy. Większość osób pracuje w Kanadzie – 10, na Alasce – 4 i Bermudy - 2. W Ameryce Północnej przebywa 4 księży diecezjalnych, 11 zakonników i 1 osoba świecka.

Środowisko pochodzenia misjonarzy

Jeśli chodzi o udział zakonów męskich w misjach, to najwięcej misjonarzy mają werbiści – 167, franciszkanie konwentualni – 80, franciszkanie – 74, salezjanie – 63, pallotyni – 61, redemptoryści – 53, oblaci – 42, jezuici - 24. W sumie na misjach „ad gentes” pracuje 879 polskich zakonników.

Z kolei siostry zakonne na misjach najliczniej reprezentowane są przez franciszkanki misjonarki Maryi – 57, służebnice Ducha Świętego – 46, elżbietanki – 44, misjonarki miłości – 34, siostry miłosierdzia – 28 oraz służebniczki starowiejskie i nazaretanki – po 22. W sumie jest ich 662.

Spośród 303 księży diecezjalnych najwięcej misjonarzy ma diecezja tarnowska – 58, diecezja przemyska – 17, diecezja opolska – 20, archidiecezja krakowska – 16, diecezja siedlecka – 12, archidiecezja lubelska , warszawska, sandomierska i częstochowska – po 11, a archidiecezja gnieźnieńska i gdańska – po 10.

Świeckich misjonarzy jest 39, pięć osób z archidiecezji krakowskiej, po cztery z diecezji warszawsko-praskiej, opolskiej i archidiecezji warszawskiej oraz trzy z diecezji bielsko-żywieckiej.

Polscy biskupi w krajach misyjnych

W szeregach polskich misjonarzy jest 24 biskupów: 11 w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, w Afryce i na Madagaskarze - 6, w Azji – 2, w Oceanii – 3, w Ameryce Północnej – 2.

Polscy kapłani i zakonnicy na Wschodzie

Niezależnie od misjonarzy w tradycyjnych krajach misyjnych „ad gentes”, wielu kapłanów i sióstr zakonnych pełni posługę w krajach byłego Związku Radzieckiego, pomagając tam w pracy duszpasterskiej i charytatywnej. Obecnie na terenach b. ZSRR pracuje 197 księży diecezjalnych z Polski, 367 kapłanów zakonnych, 37 braci i 213 sióstr. W Rosji pracuje 64 kapłanów zakonnych oraz 7 braci, 27 księży diecezjalnych oraz 50 sióstr. Na Białorusi 67 kapłanów zakonnych i 3 braci, 22 księży diecezjalnych oraz 38 sióstr. W Estonii 1 kapłan zakonny oraz 4 diecezjalnych. W Gruzji 5 kapłanów zakonnych i 3 diecezjalnych oraz 2 siostry. Na Krymie 2 kapłanów zakonnych. Na Litwie 17 kapłanów zakonnych i 1 brat, 3 księży diecezjalnych oraz 5 sióstr. Na Łotwie 12 kapłanów zakonnych i 3 diecezjalnych oraz 6 sióstr. W Mołdawii 4 kapłanów zakonnych i 1 brat, 3 księży diecezjalnych i 3 siostry. Na Ukrainie 170 kapłanów zakonnych i 21 braci, 102 księży diecezjalnych i 89 sióstr. W Kazachstanie 15 kapłanów zakonnych i 30 diecezjalnych oraz 12 sióstr. W Kirgizji 2 kapłanów zakonnych i brat. W Turkmenistanie 2 kapłanów zakonnych. W Uzbekistanie 6 kapłanów zakonnych i 3 braci oraz 2 siostry zakonne.

Koordynacja działań misyjnych

Za koordynację działań misyjnych odpowiada powstała w 1967 r. (bezpośrednio po Soborze Watykańskim II) Komisja Episkopatu Polski ds. Misji, pierwotnie znana jako Komisja Misyjna. Jej zadaniem jest budzenie i pogłębianie świadomości misyjnej w kraju, popieranie inicjatyw na rzecz misji, przygotowywanie misjonarzy do ich pracy, a także koordynowanie wyjazdów, przede wszystkim księży diecezjalnych, czyli fideidonistów. Ważnym zadaniem komisji jest również udzielanie misjonarzom wsparcia duchowego i tworzenie zaplecza finansowego dla misji.

Od października 2011 r. przewodniczącym Komisji ds. Misji jest ordynariusz diecezji ełckiej bp Jerzy Mazur, werbista, natomiast jej sekretarzem o. dr Kazimierz Szymczycha, również werbista. Komisję Episkopatu Polski ds. Misji wspiera Krajowa Rada Misyjna, utworzona w 2005 r., reaktywowana w 2013 r.

Formacja przyszłych misjonarzy

Od 1984 r. działa w Warszawie pod auspicjami Komisji Episkopatu ds. Misji – Centrum Formacji Misyjnej. Jego zadaniem jest kształtowanie przyszłych misjonarzy zarówno od strony duchowej, jak i intelektualnej. Wiele czasu poświęca się tam na poznanie specyfiki kulturowej kraju, gdzie się wyjeżdża. „Misjonarz ma być świadkiem Chrystusa, ma Go nieść ludziom nieznającym Boga. Może tego dokonać jedynie wtedy, gdy sam jest żywym świadkiem Boga i gdy potrafi się porozumieć z ludźmi innej kultury i języka” – przekonują twórcy CFM.

W warszawskim CFM do wyjazdu na misje przygotowuje się w roku 2020/2021 17 osób.: siostra zakonna, brat zakonny, 5 osób świeckich oraz 2 kapłanów zakonnych i 8 kapłanów „fideidonistów”. 7 osób uda się do Afryki, 6 do Ameryki Łacińskiej i na Alaskę, 4 do Azji.

Formacja rozpoczyna się we wrześniu i trwa dziewięć miesięcy. Kończy ją wręczenie krzyży misyjnych podczas uroczystości ku czci św. Wojciecha w Gnieźnie. Tradycję tę zapoczątkował św. Jan Paweł II w 1979 r.

Przyszli misjonarze przygotowywani są również w swych zgromadzeniach zakonnych: werbiści, salezjanie, jezuici czy oblaci. Bardziej liczne zgromadzenia zakonne (męskie i żeńskie) prowadzą własne referaty misyjne, zajmujące się formacją misjonarzy z danego zakonu oraz konkretną pomocą im, kiedy wyjadą. Niektóre zgromadzenia, np. werbiści, prowadzą własne Misyjne Seminarium Duchowne, które mieści się w Pieniężnie na Warmii.

Wolontariat misyjny i inicjatywy świeckich

Jednym ze źródeł powołań misyjnych wśród świeckich jest rozwijający się wolontariat misyjny, uświadamiający młodym znaczenie misji i przygotowujący ich do bezpośredniej pomocy misjonarzom. Nieformalną patronką wolontariatu misyjnego jest Helena Kmieć, uczestniczka wolontariatu misyjnego salwatorianów, która w wieku 26 lat poniosła w 2017 r. męczeńską śmierć w Boliwii.

Wolontariat misyjny organizują różnorodne zakony i zgromadzenia, m.in. michalici, ojcowie biali, werbiści, salwatorianie, kombonianie czy oblaci. Jeden z prężniejszych wolontariatów mają salezjanie, a także pallotyni w ramach Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej „Salvatti”. Zasługi dla rozwoju wolontariatu misyjnego ma również Międzynarodowy Wolontariat Kanosjański.

O. Kazimierz Szymczycha, sekretarz Komisji KEP ds. Misji, uważa, że wciąż za mało jest osób świeckich, które decydują się na wyjazd na misje. Dodaje, że ich posługa na misjach jest wręcz zbawienna, gdyż potrzebne są szczególnie pielęgniarki, nauczyciele czy też świeccy innych profesji. Od września 2018 r. wznowiona została działalność Misyjnego Instytutu Laikatu. Został on utworzony przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji w 1987 r., ale z czasem jego działalność została zawieszona. Instytut ten wspomagać będzie kształcenie świeckich misjonarzy w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie oraz ich pobyt na zagranicznych placówkach. Dyrektorem Misyjnego Instytutu Laikatu jest ks. kan. Jan Fecko.

W działalność na rzecz misji włączają się również kościelne ruchy i stowarzyszenia: Diakonia Misyjna Ruchu Światło-Życie, Droga Neokatechumenalna, Stowarzyszenie Misji Afrykańskich i Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”.

Droga Neokatechumenalna na tereny misyjne wysyła całe rodziny, tzw. rodziny w misji, którym towarzyszy prezbiter. Rodziny te na prośbę miejscowych biskupów osiedlają się w rejonach zdechrystianizowanych lub w krajach „ad gentes”. Obecnie na świecie jest ponad tysiąc rodzin w misji, w tym ok. 70 z Polski.

Powstały też różne inicjatywy misyjne świeckich, np. Stowarzyszenie Misjonarzy Świeckich „Inkulturacja”, założone przez misjonarkę Annę Rogulską; Diecezjalny Wolontariat Misyjny im. bł. o. Jana Beyzyma w diecezji bielsko-żywieckiej, założony przez lekarkę Izabelę Karasińską, oraz założony przez dr Helenę Pyz Sekretariat Misyjny Jeevodaya, który od 26 lat pomaga trędowatym i ich rodzinom w Indiach.

Dzieła wspierające misje

Aby placówki misyjne mogły działać, niezbędne jest istnienie odpowiedniego zaplecza, które będzie je systematycznie wspierać, zarówno w zakresie formacyjnym, jak i materialnym oraz poprzez promocję misji i animację misyjną. Wśród głównych dzieł powołanych w tym celu można wymienić:

Papieskie Dzieła Misyjne

Składają się na nie cztery odrębne gałęzie: Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary, Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła, Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci oraz Papieska Unia Misyjna. Są narzędziem ewangelizacji, animacji i współpracy misyjnej pozostającym do dyspozycji papieża. W Kościele powszechnym były one zakładane stopniowo w wiekach XIX i XX, a w Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym. Po likwidacji przez komunistów zaczęły odradzać się w latach 60. Mają za cel budzenie świadomości misyjnej każdego katolika, a także konkretną pomoc misjom. Papieskie Dzieła Misyjne podlegają watykańskiej Kongregacji Ewangelizacji Narodów, której prefektem jest obecnie kard. Luis Antonio Gokim Tagle. W poszczególnych krajach powoływane są ich krajowe struktury. W Polsce jest to Dyrekcja Krajowa PDM i dyrektorzy diecezjalni. Dyrektorem krajowym PDM w Polsce jest ks. Tomasz Atłas. Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce prowadzą wiele akcji mających na celu po pierwsze popularyzację, a po drugie wspieranie misji – zarówno duchowo, jak i materialnie. Do najbardziej znanych zaliczają się m.in. takie akcje, jak AdoMiS – Adoptuj Misyjnych Seminarzystów, Żywy Różaniec dla Misji czy Misyjne Apostolstwo Chorych.

Jedną z inicjatyw PDM jest także organizowana w Warszawie Szkoła Animatorów Misyjnych. Na coroczne kilkudniowe kursy składają się m.in. wykłady z misjologii, szkolenia filmowe, warsztaty plastyczne, muzyczne i teatralne oraz spotkania z misjonarzami. W minione wakacje w SAM-ie w formie on-line wzięło udział blisko 90 osób. Budzeniu misyjnej świadomości służą także cykliczne animacje, rekolekcje – np. dla katechetów świeckich, sesje misjologiczne i dni skupienia dla kleryków oraz liczne szeroka współpraca z mediami.

Papieskie Dzieła Misyjne Dzieci organizują różnorodne inicjatywy dla najmłodszych. Wśród nich najbardziej popularne to Kolędnicy Misyjni, Biały Tydzień – Dzieci Komunijne Dzieciom Misji. Zadaniem PDMD jest również animacja katechetyczna w szkołach i przedszkolach oraz promowanie różnych misyjnych aktywności dzieci przy parafiach.

PDM wspierają organizację w Polsce corocznego Tygodnia Misyjnego, który rozpoczyna się Niedzielą Misyjną, a służy pogłębianiu świadomości misyjnej i budzeniu odpowiedzialności za misje. Pomocą w jego przeżywaniu są materiały liturgiczne wydawane przez Papieskie Dzieła Misyjne.

Papieskie Dzieła Misyjne organizują fundusze na utrzymanie misji i ewangelizację, np. na tacę podczas Światowego Dnia Misyjnego, przy okazji akcji Kolędników Misyjnych, Dnia Misyjnego w Białym Tygodniu, akcji Adoptuj Misyjnych Seminarzystów czy Misyjnego Bukietu. Raz do roku Zgromadzenie Ogólne Papieskich Dzieł Misyjnych w Rzymie zatwierdza subsydia dla terenów misyjnych, czyli obszarów podlegających Kongregacji Ewangelizacji Narodów. Finanse te pochodzą z przedstawionych wyżej zbiórek.

Dzieło Pomocy „Ad Gentes”

Powołano w 2006 r. na wniosek bp. Wiktora Skworca, ówczesnego przewodniczącego Komisji Episkopatu ds. Misji. Jego celem jest wspieranie działalności ewangelizacyjnej, charytatywnej, medycznej, społecznej i kulturowej, edukacyjnej na terenach misyjnych – prowadzonej przez polskich misjonarzy. Do zadań dzieła należy również animacja i edukacja misyjna wśród polskiego społeczeństwa. Na czele Dzieła Pomocy „Ad Gentes” stoi ks. Zbigniew Sobolewski. Dzieło Pomocy „Ad Gentes” finansuje też konkretne projekty misyjne – każdy misjonarz ma prawo zgłosić jeden rocznie. Każdego roku Dzieło dofinansowuje prawie 100 projektów na kwotę 500-600 tys. zł.

W 2020 r. wraz z Komisją misyjną KEP przekazało misjonarzom 2,6 mln zł. na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa w najuboższych krajach misyjnych. Środki zostały przeznaczone na zakup lekarstw, pomoc żywnościową, mydła, maseczek, środków dezynfekujących. Priorytetem dzieła jest drążenie studni głębinowych w Afryce oraz budowa szkół. W tym roku Dzieło dofinansowało budowę szkoły podstawowej w Gitega-Songa (Burundi). W 100 rocznicę urodzin Jana Pawła II Dzieło Pomocy pokryło koszty budowy kaplicy pw. Jana Pawła w Lume (Togo) oraz zakup blachy na pokrycie dachu kościoła w Minkama (Kamerun). Obecnie Dzieło realizuje duży projekt „Domy dla Pigmejów” w Burundi. Projekt zakłada budowę 50 domów dla najuboższych rodzin oraz zakup kóz i szkolenia z zakresu hodowli i uprawy roli.

Dużo jest projektów typowo charytatywnych, jak dożywianie dzieci, zakup leków i szczepionek na choroby zakaźne, pomoc w nauce zawodu dla kobiet. Każdy taki projekt musi być potwierdzony przez biskupa miejsca lub przełożonego domu zakonnego. Sprawdzamy też, czy misjonarz składał w latach ubiegłych projekty i czy się z nich właściwie rozliczył.

Dzieło gromadzi środki na swa działalność dzięki ogólnopolskiej składce w II niedzielę Wielkiego Postu, od darczyńców indywidualnych oraz za pomocą sms-a o treści „misje” wysyłanego na numer 72032 (koszt 2,46 zł z VAT).

MIVA Polska

MIVA Polska powstała w 2000 r, a jej celem jest pomoc misjonarzom w zakupie środków transportu. Zajmuje się również promocją dzieła misyjnego, a także wspiera działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach, propagując model kierowcy chrześcijanina. Organizuje co roku Akcję Święty Krzysztof.

W październiku 2020 zostało zatwierdzonych i przyjętych do realizacji 38 nowych projektów od misjonarzy z całego świata na różnego rodzaju pojazdy. Pomoc MIVA Polska na te projekty wynosi 2.024.530 zł. Jest ona możliwa dzięki zebranym funduszom podczas tegorocznej „Akcji św. Krzysztof – 1 grosz za 1 kilometr”, która miała miejsce w lipcu podczas Ogólnopolskiego Tygodnia św. Krzysztofa. Fundusze były zbierane podczas poświęcenia pojazdów w parafiach, a także przekazywane w formie darowizn przez indywidualnych Darczyńców, szczególnie kierowców.

Obecne projekty misyjne dotyczą prawie 60 różnych pojazdów w 23 krajach świata. Najwięcej, bo aż 20 projektów jest dla misji w Afryce m.in. misji w Ghanie, Kenii, Ugandzie czy Malawi; 12 projektów do misji w Ameryce Łacińskiej, m.in. w Peru, Boliwii, Brazylii i Argentynie, 5 - w Azji i Oceanii(Kazachstan, Indie, Papua Nowa Gwinea) oraz jeden w Europie – w Albanii.

W ciągu 20-lecia swojego istnienia MIVA Polska, działając w ramach Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, zrealizowała ok. 1000 projektów dla misjonarzy na blisko 3500 różnego rodzaju środków transportu. W Afryce zostało zrealizowanych – 618 projektów, w Ameryce Płd. – 259, w Azji i Oceanii – 92, w Ameryce Płn.(Alaska i Arktyka) – 6, w Europa – 6. Pomoc od MIVA powędrowała dla misjonarzy do 73 krajów.

Najwięcej projektów zostało zrealizowanych do Kamerunu – 106 oraz do Zambii – 78. Spośród innych krajów afrykańskich dużą liczba projektów była realizowana na Madagaskarze – 48, Tanzania – 44, Togo – 42.

W Ameryce Południowej czołowe miejsce pod względem liczby projektów zajmuje Boliwia – 57, następnie Peru – 47, Brazylia – 41, Argentyna – 39.

Jeśli chodzi o Azję i Oceanię, w liczbie projektów przoduje Kazachstan – 34 i Papua Nowa Gwinea – 27).

Wśród realizowanych projektów są m.in. ambulanse do ośrodków i szpitali misyjnych, motocykle do ośrodków zdrowia, wózki dla niepełnosprawnych.

Łączna pomoc MIVA Polska przekazana na wszystkie projekty wyniosła 30 mln zł. Tylko w roku 2019 sięgnęła ona ponad 3,5 mln zł. Fundusze pochodzą głównie z „akcji św. Krzysztof 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy”, prowadzonej poprzez diecezje w parafiach oraz od ofiarodawców indywidualnych, a także takich akcji MIVA jak: „Ratujemy Życie – Misyjny Ambulans”, „Z Ewangelią na motorze”, „uCZYNek WIARY – rowery dla katechistów Afryce oraz Promienie Miłosierdzia”.

Wydawnictwa i muzea misyjne

Na rynku wydawniczym dostępnych jest kilka tytułów czasopism, które promują ideę misyjności, m.in. „Misjonarz”, „Misjonarze Kombonianie”, „Misje Salezjańskie”, „Echo z Afryki i innych kontynentów”, a także „Posyłam Was” Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej „Salvatti” oraz „Misyjne Drogi” oblatów. Papieskie Dzieła Misyjne Dzieci dla najmłodszych wydają z kolei „Świat Misyjny”.

W internecie dostępne są również serwisy misyjne, m.in. portal Komisji Misyjnej www.misje.pl, portal Papieskich Dzieł Misyjnych www.missio.org.pl, pallotyński www.salvatti.pl czy oblacki www.misyjne.pl.

W Polsce istnieje też kilka muzeów misyjnych. W Warszawie jest to np. Salezjańskie Muzeum Misyjne. Inne znaleźć można m.in. w Mysłowicach, Polanicy-Zdroju, Pieniężnie, Krośnie, Starej Wsi, a także na Świętym Krzyżu.

Kongresy misyjne

W diecezjach organizowane są diecezjalne Kongresy Misyjne, a co kilka lat zbiera się w Polsce Krajowy Kongres Misyjny. Jest on okazją do integracji bardzo wielu środowisk i wspólnot, angażujących się w propagowanie oraz bezpośrednie wspieranie misji.

Ostatni IV Krajowy Kongres Misyjny odbył się w Warszawie w czerwcu 2015 r. pod hasłem „Radość Ewangelii źródłem misyjnego zapału” z udziałem prefekta Kongregacji Ewangelizacji Narodów kard. Fernando Filoniego oraz tysięcy wiernych i misjonarzy. Kolejny jest przygotowywany na czerwiec 2021 r. Jego celem będzie bliższe poznanie rzeczywistości misyjnej wszystkich kontynentów. Bp Mazur wskazuje, że rodzą się nowe pytania o paradygmaty i inkulturację misyjną oraz o wkład misji życie Kościoła. Ponadto coraz głośniej mówi się, że Europa jest kontynentem misyjnym. – Chcemy zaprosić misje do siebie, by lepiej je poznawać. Oddamy głos misjonarzom ze wszystkich kontynentów. Wsłuchamy się w ich doświadczenia i wiedzę. Skupimy się na bogactwie świadectw ich pracy oraz ich potrzebach. Zadaniem uczestników Kongresu będzie zatem wysłuchanie misjonarzy, a potem (jeśli to konieczne) rewizja naszej wizji współczesności misyjnej, uwarunkowań pracy misjonarzy oraz form pomocy – zapowiada bp Mazur.

Wybitni polscy współcześni misjonarze

Do grona najsłynniejszych powojennych polskich misjonarzy należą już nieżyjący: kard. Adam Kozłowiecki SJ, dr Wanda Błeńska, o. Marian Żelazek SVD, a z żyjących dr Helena Pyz, Dominika Szkatuła, Ewa Gawin czy ks. Stanisław Stanisławek. Ze względu na swą pracę i osiągnięcia misjonarze ci zasłużyli na uznanie międzynarodowe. Komisja Episkopatu Polski ds. Misji ustanowiła medal „Benemerenti in Opere Evangelizationis” za wybitne zasługi w dziele misyjnym.

Kard. Adam Kozłowiecki SJ (1911–2007), w czasie wojny więzień obozów koncentracyjnych w Auschwitz i Dachau, całe swe życie oddał misjom w Rodezji Północnej, późniejszej Zambii. Promieniował głęboką wiarą, życzliwością i pokorą. Zasłynął z walki z rasizmem oraz popierania dążeń niepodległościowych Zambijczyków. Żył skromnie, wszystko, co posiadał, oddawał ubogim. Do końca życia pozostał czynnym misjonarzem.

Dr Wanda Błeńska (1919–2014), lekarka z Poznania, zrealizowała swe powołanie misyjne wśród trędowatych w Ugandzie. Zorganizowała w Bulubie szpital dla trędowatych oraz zajęła się tworzeniem struktur medycznych do walki z trądem. Została nazwana „Matką trędowatych”. Jan Paweł II nazwał ją „Ambasadorem misyjnego laikatu”.

O. Marian Żelazek (1918–2006), werbista, który poświęcił się pracy wśród trędowatych w Indiach. W Puri stworzył kolonię dla trędowatych. W 1980 r. otworzył leprozorium, szkołę dla dzieci z rodzin trędowatych oraz warsztaty pracy dla trędowatych i ich rodzin. W 1985 r. zbudował kościół, bibliotekę, schronisko dla bezdomnych i mały szpital. Kilka miesięcy przed śmiercią o. Marian otworzył Centrum Dialogu – Ishanthi Ashram. Misjonarz cieszył się ogromnym autorytetem także wśród hinduistów i władz państwowych. Za swą działalność został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla w 2002 r.

Abp Wilhelm Józef Kurtz, od 53 lat, czyli od 1967 przebywa na misjach w Papui Nowej Gwinei. przez 13 lat posługiwał w prowincji Simbu, w misji Mai, gdzie był pierwszym polskim misjonarzem i organizatorem od podstaw życia religijnego. Wybudował na tym terenie trzy kościoły, mały szpital i trzy szkoły podstawowe. W 1981 przeniósł się do Koge i otrzymał nominację na wikariusza generalnego diecezji Goroka. Rok później, 8 stycznia 1982, został mianowany biskupem nowoutworzonej diecezji Kundiawa, w górzystej środkowej części Papui Nowej Gwinei. Święcenia biskupie otrzymał 8 września 1982 roku w Mingende. Tutaj podjął się organizacji struktur diecezjalnych od podstaw. W 2000 został mianowany arcybiskupem metropolitą archidiecezji Madang, gdzie utworzył 80 szkół oraz szkoły katechetyczne i szpitale. Mimo rezygnacji w 2010 ze względu na wiek, nadal pełni funkcje duszpasterskie.

O. Andrzej Madej urodził się w 1951 r. w Kazimierzu Dolnym. Po maturze wstąpił do Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (OMI). W 1977 przyjął święcenia kapłańskie. Studiował filozofię w Wyższym Seminarium w Obrze i w Krakowie, teologię na Gregorianum w Rzymie i Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był bliskim współpracownikiem założyciela Ruchu Światło–Życie, ks. Franciszka Blachnickiego.W latach 80. zasłynął jako rekolekcjonista i duszpasterz młodzieży. Był inicjatorem spotkań ekumenicznych w Kodniu nad Bugiem oraz ewangelizacji podczas festiwalu rockowego w Jarocinie. Od 1997 jest przełożonym misji "sui iuris" w Turkmenistanie. Jest z powołania katolickim księdzem i poetą. Od 1984 r. wydał kilkanaście zbiorów wierszy i prozy w takich oficynach, jak m.in.: "W Drodze", "Pallotinum", "WAM" i "Księgarni św. Jacka". Jest m. in. laureatem za rok 2019 Medalu „Benemerenti in Opere Evangelizationis”, nagrody przyznawanej przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji za to, że "cierpliwie i z miłością głosi Ewangelię i prowadzi dialog ekumeniczny. Jest autorem poczytnych publikacji książkowych".

O. prof. Piotr Nawrot SVD, wybitny misjonarz i muzykolog; 40 lat na misjach. W latach 1981–1985 podjął pracę misyjną w Paragwaju. Od 1995 r. był dyrektorem muzycznym w kościele katedralnym w La Paz (Boliwia). Organizuje festiwale Muzyki Renesansu i Baroku oraz projekty badawcze z zakresu muzykologii. Jest laureatem licznych prestiżowych nagród uniwersyteckich za ocalenie i propagowanie muzyki Indian w Ameryce Łacińskiej. W 2015 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej za wybitne zasługi w promowaniu polskiej kultury, za osiągnięcia w dziedzinie muzykologii w Ameryce Łacińskiej. Obecnie wykłada na kilku uniwersytetach w Polsce, Boliwii i Stanach Zjednoczonych. Prowadzi seminaria oraz szkolenia w zakresie konserwacji, inwentaryzacji oraz katalogizacji manuskryptów dla studentów studium doktoranckiego The University of Western Ontario, London, Canada. W 2019 r. został odznaczony medalem „Benemerenti in Opere Evangelizationis”.

Ks. Stanisław Stanisławek z arch. lubelskiej, od 1976 r. pracuje na misjach w Afryce (Zambia, Kamerun). W Kasemba (Zambia) zbudował kościół i 15 kaplic. Od 1997 r. pracował jako proboszcz na różnych placówkach misyjnych w Kamerunie: w Moloundou, Betare-Oya, Bertoua i Borongo, gdzie przez 30 lat dał się poznać jako gorliwy misjonarz, organizator ośrodków duszpasterskich, budowniczy kościołów, kaplic, szkół i przedszkoli katolickich oraz ośrodków zdrowia. W 2018 r. został odznaczony medalem „Benemerenti in Opere Evangelizationis”.

Dominika Szkatuła od 38 lat pracuje jako świecka misjonarka na misjach w Peru. Jest oddana pracy misyjnej, szczególnie wśród Indian. Przez wiele lat pracowała wśród trędowatych, a od 2015 r. koordynatorka duszpasterstwa Indian w Angoteros nad rzeką Napo. Wizytowała 16 parafii nad Amazonką i w jej dorzeczach. Zajmuje się katechizacją dzieci, duszpasterstwem młodzieży, formacją animatorów wspólnot chrześcijańskich. Współpracuje z organizacjami indiańskimi i metyskimi w obronie ich ziemi, lasów i rzek. Jest członkiem Sieci Kościelnej dla Amazonii Kontynentalnej, przygotowuje dokumenty dla Specjalnego Synodu Biskupów nt. Amazonii.

Dr Helena Pyz, od 30 lat leczy chorych na trąd w ośrodku rehabilitacji dla trędowatych Jeevodaya, w indyjskim stanie Chhattisgarh (Indie), mimo trudności ze zdrowiem. Ewa Gawin również ponad ćwierć wieku pracuje w Bertua w Kamerunie. Prowadzi tu dużą szkołę dla dzieci głuchoniemych, opiekuje się więźniami w miejscowym więzieniu jako wolontariuszka. W 2019 r. została odznaczona medalem „Benemerenti in Opere Evangelizationis”.

Współcześni polscy misjonarze męczennicy

O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek

5 grudnia 2015 r. w Chimbote w Peru odbyła się beatyfikacja o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka, misjonarzy franciszkanów, którzy pracowali na misji w górskiej miejscowości Pariacoto w Peru. Zostali zabici 9 sierpnia 1991 r. przez bojówkarzy Świetlistego Szlaku – z motywu nienawiści do wiary. Obaj franciszkanie pracowali w parafii Pariacoto obejmującej ponad 70 wiosek. Głosili katechezy, organizowali szkolenia w zakładaniu sieci wody pitnej, wraz z Caritas dostarczali pomoc żywieniową. O. Zbigniew szczególnie troszczył się o chorych, zwłaszcza gdy w okolicy wybuchła epidemia cholery. 9 sierpnia 1991 r. napastnicy przybyli do klasztoru, związali kapłanów i wywieźli samochodami za wioskę, gdzie zabili ich strzałami w tył głowy.

Robert Gucwa (kleryk z Tarnowa)

Został zastrzelony 15 listopada 1994 r. w czasie napadu rabunkowego na centrum formacyjne SMA w Bimbo koło Bangi w Republice Środkowoafrykańskiej. Chroniąc wykładowców podczas napadu, wystąpił wobec bandytów jako przełożony zgromadzenia. Był pierwszym polskim klerykiem Stowarzyszenia Misji Afrykańskich.

Ks. Jan Czuba

Był tarnowskim misjonarzem. 27 października 1998 r. zamordowany w Loulombo w Republice Konga. Pracę misyjną rozpoczął w 1989 r. na placówce w Mindouli. Trzy lata później został mianowany proboszczem parafii św. Tomasza Apostoła w Loulombo. Zbudował na miejscu aptekę i dom dla sióstr zakonnych, planował budowę kościoła i szpitala. Pracował dla 15 wspólnot w 36 wioskach. Kontynuował pracę misyjną po wybuchu wojny domowej w Republice Konga, która rozpoczęła się latem 1997 r., pomimo niebezpieczeństwa pozostał z miejscowymi ludźmi. Został zastrzelony przez rebeliantów, którzy napadli na jego plebanię w poszukiwaniu broni.

O. Henryk Dejneka

Oblat. Został zastrzelony 17 maja 2001 r. przed swym domem misyjnym w Karna w Kamerunie. Oddano do niego aż 10 strzałów. W sierpniu 1977 r. o. Dejneka rozpoczął pracę w północnym Kamerunie, w misji Lam w archidiecezji Garoua. W latach 1978–1985 pracował w misji Bibemi, a następnie w misji Madingrin (1985–1991) i Tchollire (1991–1998). W 1997 r. został przeniesiony do misji Karna w diecezji Ngaoundéré. Zajmował się duszpasterstwem dzieci i młodzieży. Motywy zbrodni i sprawcy pozostają nieznani.

S. Czesława Lorek

Misjonarka ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Pana Jezusa (Sacré-Coeur). 11 maja 2003 r. została śmiertelnie pobita przez nieznanych sprawców przed kościołem Najświętszego Serca w Gambe w Demokratycznej Republice Konga. W Gambe pracowała jako katechetka i zakrystianka. Opiekowała się chorymi i odwiedzała więźniów.

O. Mirosław Karczewski

Franciszkanin konwentualny. Został zamordowany 6 grudnia 2010 r. w klasztorze w Santo Domingo de Los Colorados w Ekwadorze. Po jego śmierci policja ujawniła, że był już wcześniej atakowany. Na misje do Ekwadoru wyjechał w 1995 r. Do 1998 r. pracował jako wikariusz parafii św. Antoniego w Santo Domingo de Los Colorados. Następnie, przez kolejne dwa lata, był magistrem postulatu w domu braci w Tulcán-Carchi. Od 2000 do 2006 r. był proboszczem parafii św. Franciszka z Asyżu w Shushufindi-Coca, a następnie, do 2010 r., pełnił znów posługę jako gwardian i proboszcz w Santo Domingo de Los Colorados.

O. Marek Rybiński

Salezjanin, misjonarz w Tunezji. Został zamordowany 18 lutego 2011 r. na terenie salezjańskiej szkoły w Manoubie koło Tunisu. W Tunezji pełnił posługę misyjną od 2007 r. Wspólnota, w której pracował, prowadzi tam szkołę podstawową dla 800 uczniów. Kapłan zajmował się finansami misji. Dzięki kontaktom z Salezjańskim Ośrodkiem Misyjnym w Warszawie udało mu się sfinansować wiele projektów dla rozwoju szkoły. Arcybiskup Tunisu mianował go kapelanem polskiej społeczności w Tunezji.

Helena Kmieć

Pierwszą polską misjonarką świecką, która zginęła na misjach, jest 26-letnia Helena Kmieć z Wolontariatu Misyjnego księży salwatorianów „Salvator”. Pierwszy raz na misje wyjechała do Zambii w 2013 r., gdzie przez dwa miesiące pracowała z dziećmi ulicy w ośrodku Salvation Home w Lusace. 8 stycznia 2017 r. rozpoczęła posługę misyjną na placówce sióstr służebniczek dębickich w Cochabambie w Boliwii. 24 stycznia 2017 r. podczas napadu na ochronkę dla dzieci Helena została ugodzona nożem. Pomimo prób ratowania życia, zmarła.

Ks. Stanisław Szczepanik

Ze zgromadzenia Księży Misjonarzy. Na misje do Zairu wyjechał w 1986 r., gdzie pracował do 2000 r. W latach 2000-2004 podejmował pracę misyjną na Haiti, w latach 2004-2008 na Dominikanie. W latach 2008-2011 pełnił funkcję Dyrektora Sióstr Miłosierdzia w Portoryko. Przez kolejne dwa lata pracował w Polsce. W roku 2013 ponownie podjął pracę misyjną na Dominikanie, a następnie w Portoryko. Ludzie wspominają go jako oddanego ludziom kapłana, niestrudzonego spowiednika i kierownika duchowego. Był też wielkim promotorem kultu Bożego Miłosierdzia. Zginął tragicznie w sierpniu 2019 r. w Portoryko. Gdy jechał rowerem na poranną Mszę św. został zaatakowany i pobity. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie zmarł następnego dnia. Wyniki sekcji zwłok wykazały, że został zamordowany.

Ks. Kazimierz Wojno

Od 26 września 1983 r. jako kapłan z diecezji łomżyńskiej podjął pracę misyjną w Brazylii gdzie od wielu lat był proboszczem parafii Matki Bożej od Zdrowia (Paróquia Nossa Senhora da Saúde) w stolicy kraju – Brasilii. Znany był wśród parafian jako „ojciec Casimiro”. Był m.in. notariuszem sądu biskupiego. Ks. Kazimierz 22 września 2019 padł ofiarą rabunku a następnie morderstwa. Z parafii skradziono wiele przedmiotów kultu religijnego. Duchowny miał związane nogi, ręce i szyję. Pracujący jako dozorca w parafii 39-letni José Gonzaga da Costa też został związany, ale zdołał się uwolnić, po czym wezwał pomoc.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję