Reklama

Franciszek

Franciszek: starajmy się o mądrość serca, byśmy umieli rozpoznawać znaki Boże

Do starania się o mądrość serca, pozwalającą rozpoznawać znaki Boga w naszym życiu i uczestniczyć w tych tajemnicach, które, będąc zakrytymi przed pysznymi zostają objawione pokornym, zachęcił Franciszek w rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”.

[ TEMATY ]

Franciszek

Anioł Pański

youtube.com/vaticannews

5 lipca spotkał się on, jak co tydzień, z wiernymi na Plac św. Piotra w Watykanie. Po odmówieniu modlitwy maryjnej udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego, a następnie pozdrowił zgromadzonych z Rzymu, Włoch i zagranicy.

Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Reklama

Czytany w dzisiejszą niedzielę fragment Ewangelii (por. Mt 11, 25-30) dzieli się na trzy części: najpierw Jezus wznosi hymn błogosławieństwa i dziękczynienia do Ojca, ponieważ objawił ubogim i prostaczkom tajemnice królestwa niebieskiego; następnie, ukazuje wewnętrzną i wyjątkową relację między Nim a Ojcem; i wreszcie zachęca, by pójść do Niego i naśladować Go, żeby znaleźć ukojenie.

Przede wszystkim, Jezus wychwala Ojca, ponieważ zakrył tajemnice swego królestwa, swej prawdy „przed mądrymi i roztropnymi” (w. 25). Nazywa ich tak z odrobiną ironii, ponieważ wyobrażają sobie, że są roztropni, mądrzy i dlatego mają bardzo często serce zamknięte. Prawdziwa mądrość pochodzi również z serca; to nie tylko zrozumienie idei: prawdziwa mądrość wkracza również do serca. I jeśli wiesz wiele rzeczy, ale twoje serce jest zamknięte, nie jesteś mądry. Jezus powiada, że tajemnice Jego Ojca, są objawione „prostaczkom”, to znaczy tym, którzy z ufnością otwierają się na Jego Słowo zbawienia, czują, że Go potrzebują i wszystkiego od Niego oczekują. Mają serce otwarte i ufne wobec Pana.

Następnie Jezus wyjaśnia, że wszystko otrzymał od Ojca. Nazywa Go „moim ojcem”, aby potwierdzić wyjątkowość swej relacji z Nim. Istotnie, tylko pomiędzy Synem a Ojcem istnieje całkowita wzajemność: jeden zna drugiego, jeden żyje w drugim. Ale ta wyjątkowa komunia jest jak kwiat, który kwitnie, by bezinteresownie objawić swoje piękno i dobroć. A oto zaproszenie Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie...” (w. 28). Chce On dać to, co czerpie od Ojca. Pragnie dać nam prawdę, a prawda Jezusa jest zawsze darmo dana: jest to dar, to Duch Święty, który jest Prawdą.

Reklama

Podobnie jak Ojciec ma szczególne upodobanie wobec „prostaczków”, tak i Jezus zwraca się do „utrudzonych i obciążonych”. Wręcz stawia siebie pośród nich, ponieważ jest „łagodny i pokorny sercem” (w. 29) – mówi, że takim jest. Podobnie jak w pierwszym i trzecim błogosławieństwie, mówiących o pokornych czy ubogich w duchu oraz łagodnych (por. Mt 5, 3.5); łagodność Jezusa. Tak więc Jezus, „cichy i pokorny”, nie jest wzorem dla zrezygnowanych ani też jedynie ofiarą, ale jest Człowiekiem, który żyje w tym stanie „z serca” w pełnej przejrzystości dla miłości Ojca, czyli dla Ducha Świętego. On jest wzorem „ubogich w duchu” i wszystkich innych „błogosławionych” z Ewangelii, którzy pełnią wolę Boga i dają świadectwo o Jego królestwie.

Następnie, Jezus mówi, że jeśli pójdziemy do Niego, znajdziemy odpoczynek: „ukojenie”, które Chrystus daje utrudzonym i obciążonym, to nie ulga jedynie psychologiczna czy udzielona jałmużna, ale radość ubogich, że jest im głoszona Ewangelia i są budowniczymi nowej ludzkości. To jest ukojenie: radość, radość, którą daje nam Jezus. Jest czymś wyjątkowym, to radość, jaką On sam posiada. To orędzie dla wszystkich ludzi, dla wszystkich ludzi dobrej woli, do których Jezus zwraca się także i dziś w świecie, wychwalającym tych, którzy stają się bogaci i potężni. Ileż razy mówimy: „Ach, chciałbym być taki, jak ten czy tamta, bogaty, ma tyle władzy, nic mu nie brakuje!”. Świat wywyższa bogatych i potężnych, bez względu na to, za pomocą jakich środków, a czasem znieważając osobę ludzką i jej godność. Widzimy to każdego dnia, znieważanych ubogich. I jest to przesłanie dla Kościoła, powołanego, aby żyć uczynkami miłosierdzia i głosić Ewangelię ubogim, by był cichym, pokornym. Pan chce, aby takim był Jego Kościół, czyli my.

Niech Maryja, najpokorniejsza i najwspanialsza ze stworzeń, wyjedna nam od Boga mądrość serca, abyśmy umieli rozpoznawać Jego znaki w naszym życiu i uczestniczyć w tych tajemnicach, które będąc zakrytymi przed pysznymi zostają objawione pokornym.

2020-07-05 13:31

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: radość bycia z Panem przyciąga i jest zaraźliwa

2020-08-08 14:46

[ TEMATY ]

Franciszek

papież Franciszek

Małe Siostry Franciszkanki od Najświętszego Serca

Grzegorz Gałązka

„Powinniśmy pozwolić Panu, aby zawsze był z nami zjednoczony. W ten sposób będzie nas przemieniał dzień po dniu, czyniąc nasze serca coraz bardziej podobnymi do swojego Serca” – tymi słowami Papież Franciszek zwrócił się w specjalnym przesłaniu do zgromadzenia Małych Sióstr Franciszkanek od Najświętszego Serca.

Dokładnie za rok będzie ono obchodziło 100-lecie śmierci swojej założycielki bł. Marii Margherity Caiani. To właśnie ona w 1902 roku dała początek temu zgromadzeniu. Dzisiaj siostry rozpoczęły rok jubileuszowy jej poświęcony. Pełnią posługę szczególnie na rzecz dzieci i młodzieży we Włoszech, Brazylii, Egipcie, na Sri Lance oraz w Betlejem.

Ojciec Święty w swoim przesłaniu zatrzymał się na znaczeniu nazwy zgromadzenia. Słowo: „Małe” zwraca uwagę na tajemnicę stylu życia zgromadzenia. Chodzi o „styl małości”. Siostry żyją w szkole św. Franciszka, aby bardziej naśladować Pana, który jako pierwszy stał się mały, wybierając tę drogę. To wąska i wymagająca ścieżka, ale jeśli podąża się nią na serio staje się bardzo owocna – podkreślił Papież. Nazwa zgromadzenia wyróżnia sie ponadto określeniem „Najświętsze Serce”, aby zakorzenić się u źródła Miłości Jezusa. Ona jest konkretna i wierna, wyraża się w bliskości poprzez gesty, które podnoszą oraz dają godność i zaufanie. Określenie „Najświętsze Serce” w nazwie zgromadzenia nie jest jedynie uzupełnieniem, ale mówi znacznie więcej, wskazuje na przynależność. Wyraża się ona przede wszystkim w modlitwie. Całe wasze życie jest wezwaniem, aby poprzez łaskę Ducha Świętego stać się modlitwą – zauważył Franciszek.

Ojciec Święty życzył siostrom, aby pobudzane przez Najświętsze Serce były matkami dla ludzi, których spotykają „od kołyski po grób”, jak mawiała założycielka. Zachęcał, aby głosiły z radością, że Pan patrzy na nas zawsze z miłosierdziem i ma miłosierne serce. Papież zwrócił uwagę, że charyzmat zgromadzenia ma również charakter „naprawczy”. „Poprzez wasze modlitwy i wasze małe gesty zasiewacie na polu świata ziarno miłości Boga, która wszystko czyni nowym. Ziarno, które wpada w ziemię nie robi hałasu. Te dzieła są w stanie uczynić świat piękniejszym, oświetlić go promieniem miłości Boga” – powiedział na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Węgry: Wypadek polskiego autokaru na autostradzie; zginęła 1 osoba, 34 ranne, w tym - kilka poważnie

2020-08-09 10:45

[ TEMATY ]

wypadek

wypadek

Węgry

Adobe Stock

Jedna osoba zginęła, a 34 zostały ranne, w tym - trzy ciężko, w wypadku polskiego autokaru, który zjechał z autostrady - podał w niedzielę rzecznik Krajowego Pogotowia Ratunkowego Pal Gyoerfi. Do wypadku doszło na autostradzie M5 koło miasta Kiskunfelegyhaza.

Dyżurna rzecznik komendy policji dla komitatu Bacs-Kiskun Adel Vincze-Messzi poinformowała, że w autobusie w chwili wypadku było 46 osób: dwóch kierowców i 44 pasażerów. Na miejscu zginął 35-letni mężczyzna, który znajdował się w przedniej części pojazdu.

Węgierskie służby ratownicze skierowały do akcji dwa helikoptery i 14 karetek pogotowia.

Stan trzech osób, które ucierpiały w wypadku - w tym 5-letniego dziecka, jest określany jako ciężki - podał węgierski kanał telewizyjny Hir TV.

Węgierskie służby ratownicze skierowały do akcji dwa helikoptery i 14 karetek pogotowia. Przyczyny wypadku nie są na razie znane - podała w swym komunikacie węgierska policja.

Do wypadku doszło na M5, która jest jedną z głównych magistrali komunikacyjnych kraju i prowadzi w kierunku przejścia na granicy z Serbią.

Ponad 30 tys. Kiskunfalegyhaza to miasto w środkowych Węgrzech, w komitacie Bacs-Kiskun, w środkowej części Międzyrzecza Dunaju i Cisy. (PAP)

PAP/EPA/Ferenc Donka

W związku z wypadkiem autokaru z naszymi turystami, z polecenia prezydenta Dudy jestem w kontakcie z ambasadą w Budapeszcie – poinformował w niedzielę szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

"Dziś o godz. 2.30 w okolicy miejscowości Kiskunfélegyháza (wym. Kiszuknfeleghaza) na południu Węgier doszło do wypadku autobusu wiozącego polskich turystów z Bułgarii do kraju. Jeden z pasażerów nie żyje, 34 osoby zostały ranne – w tym 3 z nich są w stanie ciężkim. Trwa akcja ratownicza, a przyczyny wypadku nie są na razie znane" - poinformowało w komunikacie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Resort przekazał, że poszkodowani zostali objęci opieką polskich służb konsularnych. "Na miejscu zdarzenia znajduje się konsul honorowy, który w szpitalu pomaga lekarzom i policji w porozumiewaniu się z poszkodowanymi" - czytamy.

Konsul Honorowy w Segedynie Karol Biernacki poinformował w niedzielę w TVP Info, że wszystkie osoby, które ucierpiały w wypadku, zostały rozwiezione do pobliskich szpitali.

"Na ten moment wiemy tyle, że autokar wracał z Bułgarii do Polski. W godzinach rannych, kiedy wszyscy podróżujący spali, w pewnym momencie poczuli, że autobus zjeżdża z autostrady i się przewraca. Wiemy, że wszystkie osoby zostały błyskawicznie rozwiezione do pobliskich szpitali, niektóre do innych miast. Jedna osoba nie żyje - młody człowiek, który siedział z tyłu autokaru" - powiedział Biernacki. Jak dodał, najbardziej poszkodowani w wypadku zostali przewiezieni do kliniki uniwersyteckiej w Segedynie.

"Jestem z nimi tutaj. Bogu dzięki wszystko wskazuje na to, że prawie wszyscy są w stanie niezagrażającym im życiu. Jedna osoba będzie musiała się poddać operacji - ma strzaskane ramię. Jest dwójka dzieci (…) dziewczynka ma lekki wstrząs mózgu. Zostały wykonane wszelkie badania nowoczesną aparaturą, poddane były tomografii komputerowej, nie mają żadnych obrażeń wewnętrznych" - powiedział. Jak dodał, stan zdrowia osób dorosłych "jest zadawalający".

Rodziny poszkodowanych mogą uzyskać informacje pod numerem telefonu organizatora wyjazdu +48 602 300 750 oraz pod numerem 0036 305 333 036" - podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Resort przekazał, że organizator wypoczynku wysłał na Węgry transport zastępczy, dzięki któremu turyści, którzy nie odnieśli obrażeń, będą mogli wrócić do kraju.

CZYTAJ DALEJ

Być odważnym jak św. Filomena

2020-08-09 23:19

Fot. Marek Zygmunt

Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. prof. dr hab. Mieczysław Kogut.

Do jedynego w Polsce kościoła pod wezwaniem św. Filomeny w Gniechowicach przybyli licznie parafianie i pielgrzymi z całego kraju. Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. prof. dr hab. Mieczysław Kogut, proboszcz parafii p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sośnicy.

Witając wszystkich gości, proboszcz i kustosz tego miejsca ks. Jarosław Wawak powiedział, że „podczas tej Eucharystii chcemy podziękować świętej Filomenie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami, nad tymi, których Jej powierzamy”.

W homilii ks. prof. M. Kogut zauważył, że wspominamy młodą niewiastę o kochającym sercu, ale jednocześnie wspominamy kogoś, kto spotkał Pana Boga. Podkreślił, że święta Filomena, która w historii jakby zatarła swoje ślady, jest ciągle obecna duchem. Ona odkrywała swoim młodzieńczym sercem drogę do Boga. Pokazywała i odkrywała, że jest wśród nich ktoś bardzo wielki - jest Chrystus.

- Dla św. Filomeny najważniejszy był Chrystus. A mądrość oddawana czci Jezusowi stanowiła fundament jej ludzkiego życia. Dziś potrzeba nam ludzi pełnych odwagi, męstwa, którzy głoszą wiarę w Jezusa Chrystusa. Tylko w oparciu o łaskę i ufność wobec Boga, możemy być mężnymi i odważnymi świadkami Chrystusa, gotowymi na wszystko ze względu na Niego. Wzrastajmy w ufności na modlitwie, w życiu codziennym, w radościach i w smutkach, w zdrowiu i w chorobie, w życiu osobistym i społecznym. Polegajmy na Panu Bogu, bo w Nim jest nasza jedyna nadzieja - nawoływał kończąc homilię ks. prof. Mieczysław Kogut.

Przed Eucharystią jej uczestnicy wysłuchali prelekcji Gabrieli Gajdy na temat „Filomena męczennica z czasów Dioklecjana”. Na zakończenie uroczystości wokół świątyni przeszła procesji z relikwiami i figurą św. Filomeny. Odpustowe obrzędy zakończyło specjalne nabożeństwo połączone z możliwością uczczenia relikwii i namaszczeniem Olejem Świętej Filomeny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję