Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Dla ratowania życia i mienia ludzkiego

Jednostka OSP w Jasienniku Starym z Gminy Potok Górny otrzyma środki finansowe na zakup nowego wozu bojowego dla działań ratowniczo-gaśniczych. W niedzielę, 5 lipca została podpisana umowa z Ministerstwem Sprawiedliwości.

Joanna Ferens

Druhowie z Jasiennika Starego otrzymają nowy wóz bojowy

– Nowy samochód, to lekki wóz bojowy, o wartości 200 tys. zł. Będzie miał napęd 4x4, o konstrukcji kontenerowej, wyposażony będzie w zbiornik z wodą do 500 litrów, maszt oświetleniowy i odpowiednie systemy komunikacji. Do tego chcemy wyposażyć go w agregat wysokociśnieniowy, by samochód służył do szybkiej interwencji w tej miejscowości i najbliższej okolicy – wyjaśniał młodszy kapitan w stanie spoczynku Wiesław Zabłotny, komendant gminny OSP w Potoku Górnym.

Do tej pory druhowie dysponowali wysłużonym, dwudziestoletnim samochodem pozyskanym od Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju. Niestety, stwarzał on wiele problemów i wymagał sporych nakładów na jego remont. Nowy samochód, to nowe standardy i dodatkowe wyposażenie, w tym zbiornik na wodę czy osprzęt dodatkowy, pozwalający reagować podczas pożarów czy wypadków drogowych. Na naszym terenie przy takich wydarzeniach jesteśmy pierwsi, a dobrze wyposażeni możemy skutecznie działać – zauważał Józef Hasiak, prezes OSP Jasiennik Stary.

Pieniądze pochodzą z tzw. Funduszu Sprawiedliwości, zaś umowę podpisał wiceminister Marcin Romanowski. W rozmowie przyznał, że jest to przede wszystkim troska o bezpieczeństwo mieszkańców i profesjonalne działania druhów strażaków: – Staramy się wspierać te rejony Polski, które do tej pory były zaniedbywane. Gmina Potok Górny to jedna z najbiedniejszych gmin w Polsce, ale bardzo zżyta, z zaangażowanymi mieszkańcami. Chcemy, by tutaj także miejscowe jednostki były odpowiednio wyposażone i mogły szybko reagować. Chodzi nam o szybką reakcję i przede wszystkim pomoc dla ofiar wypadków drogowych, czyli te podstawowe i niezbędne działania. Chcemy wspierać z Funduszu Sprawiedliwości czyli ze środków pochodzących od przestępców, tych, którzy pomagają innym. To jest wyraz naszej polityki, polityki, która jest solidarna i wspiera zrównoważony rozwój – wyjaśniał.

Reklama

Wójt Gminy Potok Górny, Stanisław Dyjak dziękował Ministerstwu Sprawiedliwości za okazane wsparcie i podkreślał wartość tej inwestycji: – Nowy samochód to przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa mieszkańców. Do Biłgoraja jest ponad trzydzieści kilometrów, trzeba więc kilkadziesiąt minut, by na miejsce przybyły jednostki Państwowej Straży Pożarnej. Oczywiście od razu dysponowane są jednostki KSRG z Potoka czy Lipin, ale one także muszą pokonać pewną odległość, a miejscowi strażacy już w tym czasie mogliby podejmować konkretne działania ratujące ludzkie życie, zdrowie i mienie. Bez pomocy Ministerstwa Sprawiedliwości, samorządu nie byłoby stać na zakup nowego wozu. Dlatego też serdecznie dziękuję wszystkim, dzięki którym doszło do podpisania umowy. Dziękuję rządowi, Ministerstwu Sprawiedliwości, a szczególnie wiceministrowi Romanowskiemu. To dla nas ogromna pomoc – dziękował.

Dodajmy, iż Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej zwany również Funduszem Sprawiedliwości jest funduszem celowym ukierunkowanym na pomoc osobom pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną. Środki Funduszu przeznaczane są na pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem oraz osobom im najbliższym, zwłaszcza na pomoc medyczną, psychologiczną, rehabilitacyjną, prawną oraz materialną; pomoc postpenitencjarną osobom pozbawionym wolności, zwalnianym z zakładów karnych i aresztów śledczych oraz osobom im najbliższym, udzielaną przez zawodowych kuratorów sądowych oraz Służbę Więzienną.

2020-07-06 21:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy jesteś, Panie?

2020-08-05 07:20

Niedziela Ogólnopolska 32/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Ewangelia

wikipedia.org /Chrystus chodzi po jeziorze, Amédée Varint, XIX w.

Chrystus chodzi po jeziorze, Amédée Varint, XIX w.

Żadne słowo Ewangelii, które czytamy i słyszymy, nie jest bez znaczenia. Zarówno w czytaniu z Księgi Królewskiej, jak i w Ewangelii Mateusza Bóg daje polecenie: „Wyjdź, by stanąć na górze wobec Pana” (1 Krl 19, 11), a w przypadku Piotra sam domaga się jego wydania: „Każ mi przyjść do siebie” (por. Mt 14, 28). Czas wakacji, ale i czas pandemii mogą nas rozleniwić w relacji z Bogiem, On jednak nie odpoczywa w trosce o nasze uświęcenie. Kiedy chcielibyśmy trochę „świętego spokoju”, Bóg uobecnia się w naszych codziennych trudach i zmartwieniach, walkach oraz przeciwnościach. Nie ma możliwości, aby spotkać Boga w „świętym spokoju”.

Droga do świętości to nieustanne zmaganie, niepokój, a nawet lęk i trwoga. To ciągłe wspinanie się ku górze, w pocie czoła i zmęczeniu. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i niszcząca skały to obraz wielu sytuacji, których nie rozumiemy, a myślimy, że nasze życie zostało przez nie zrujnowane. Czy był tam jednak Pan? Czy był w tym trzęsieniu ziemi, gdy zawaliło się nasze życie? A w ogniu, który trawi wszystko, co zbudowaliśmy, ułożyliśmy? Albo w łodzi naszego życia miotanej falami? Wiele musi się wydarzyć, abyśmy poczuli łagodny szmer obecności Pana. Może jako chrześcijanie chcielibyśmy od Boga „świętego spokoju”, ale go nie dostaniemy. Piotr wymusza wręcz od Jezusa odpowiedź, jakby chciał od Niego potwierdzenia, że to tak ma być, że tego naprawdę chce. Boimy się. Łódź miotana falami tonie, a On tak spokojnie idzie po wodzie. Może to nie Jezus, może to zjawa? Bóg musi ogołocić nas ze wszystkiego, co ogranicza nasze zaufanie do Niego. Musi pozostać tylko On i ja.

Wyjście Piotra z łodzi było aktem nie do uwierzenia. Jak mógł iść po wodzie? Przecież wiedział, że to niemożliwe, ale żeby dojść do Jezusa musiał wyjść ze swojej łodzi, cokolwiek by ona symbolizowała. Myślę, że wielu z nas ma swoje łodzie, w których próbujemy poczuć się bezpiecznie. Jesteśmy nasyceni jak apostołowie chlebem i wydaje się nam, że mamy wszystko, a tymczasem przychodząca burza i kroczący po jeziorze Jezus rozbijają to, co sobie poukładaliśmy. Musimy wyjść, by zaufać Bogu. Piotr się zawahał, my również nie raz, nie dwa zawołamy: „Panie ratuj”. I jeśli nawet wrócimy do naszej łodzi, to już z Jezusem.

I to jest ten wyjątkowy dzień, który mam nadzieję, wielu z was już przeżyło, albo Pan dopiero przygotowuje was do tego dnia. I może u różnych mistyków czy teologów ten moment naszej wiary będzie nazwany inaczej, to jednak już wiem, że jest ze mną Chrystus. Płynąc dalej łodzią mojego życia, wiem, że On jest ze mną, że uciszy każdą burzę, a każde kolejne życiowe doświadczenie, nawet najboleśniejsze, połączy mnie z nim jeszcze bardziej, by po wszystkim poczuć łagodny szmer wiatru, w którym jest Pan.

CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: uczczono 131. rocznicę urodzin Zofii Kossak

2020-08-10 20:25

[ TEMATY ]

Zofia Kossak

Wikipedia.com

Zofia Kossak, 1933 r.

Wielka katolicka pisarka Zofia Kossak przybyła do Częstochowy po Powstaniu Warszawskim. Tutaj pisała swoje wspomnienia z obozu pt. "Z otchłani". Tutaj myślała o Polsce - mówił na początku Mszy świętej ks. Mariusz Nabiałek, wikariusz parafii św. Jakuba apostoła w Częstochowie. Wieczorem 10 sierpnia odprawiona została Msza święta w kościele św. Jakuba apostoła Msza święta w intencji Zofii Kossak z racji 131. rocznicy urodzin tej wybitnej pisarki katolickiej.

- Zofia Kossak przybyła do Częstochowy, by być blisko ukochanej Jasnej Góry i Matki Bożej - podkreślił ks. Nabiałek.

Mszę świętą koncelebrował ks. Mariusz Frukacz, redaktor "Niedzieli".

Zofia Kossak (primo voto Szczucka secundo voto Szatkowska) żyła w latach 1889-1968. Po upadku Powstania Warszawskiego razem z córką Anną przybyła do Częstochowy. Tutaj Zofia Kossak pisała książkę „Z otchłani” i jednocześnie podjęła starania o wznowienie Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, który nie ukazywał się w okresie okupacji. Zofia Kossak przez cały 1945 r. co tydzień drukowała w „Niedzieli” wspomnienia więźniarki pt. „Lagier”. Teksty te ukazywały się anonimowo aż do 2 września 1945 r., gdy po raz pierwszy przy tytule pojawiły się inicjały Z. K. „Lagier” to zapis losów kobiet, które w 1943 r. z warszawskiego więzienia na Pawiaku wywieziono do niemieckiego obozu w Auschwitz. W transporcie była też Zofia Kossak. W kwietniu 1944 r. z wyrokiem śmierci znalazła się ponownie na Pawiaku. Została zwolniona tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego.

W lutym 1945 r. zwróciła się do biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny z propozycją pomocy przy wznowieniu „Niedzieli”. Ksiądz Biskup przyjął tę inicjatywę i wkrótce powołał ks. Antoniego Marchewkę na stanowisko redaktora naczelnego tygodnika. Zofia Kossak-Szatkowska zajęła się wraz z ks. Marchewką organizowaniem redakcji i zaczęła publikować swoje teksty na łamach „Niedzieli”. Pierwszy numer pisma po wznowieniu ukazał się z datą 8 kwietnia 1945 r. Ta wybitna pisarka wchodziła też w skład zespołu redakcyjnego.

Zofia Kossak znalazła się następnie na emigracji, gdzie utrzymywała się, pracując fizycznie. Po powrocie do kraju zamieszkała ponownie w Górkach Wielkich. Zmarła 9 kwietnia 1968 r.

W 2019 r. ukazała się w serii Biblioteki "Niedzieli" książka pt. "Nowe ślady. Zofia Kossak odkryta w Częstochowie”. Publikacja ta przygotowana pod redakcją Lidii Dudkiewicz, jeszcze jako redaktor naczelnej „Niedzieli”, ukazuje mniej znane dzieje wybitnej katolickiej pisarki Zofii Kossak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję