Reklama

Aspekty

Sanktuarium św. Weroniki Giuliani w Gorzowie

9 lipca wspominamy w kalendarzu liturgicznym szczególną świętą, zakonnicę i stygmatyczkę – św. Weronikę Giuliani. Jedyne w Polsce sanktuarium poświęcone kultowi tej świętej znajduje się w Gorzowie Wlkp. Nie jest ono jeszcze tak znane i rozpowszechnione jak inne miejsca pielgrzymkowe, ale po zapoznaniu się z życiem i dziełem św. Weroniki warto zatrzymać się tu na modlitwę.

[ TEMATY ]

św. Weronika Giuliani

ks. Adrian Put "/Niedziela"

Obraz św. Weroniki Giuliani w sanktuarium w Gorzowie

Obraz św. Weroniki Giuliani w sanktuarium w Gorzowie

Kim jest św. Weronika

Nasza święta przyszła na świat w Mercatello na terenie Włoch w 1660 roku. Na chrzcie otrzymała imię Urszula. Kiedy miała dziesięć lat postanowiła oddać się na służbę Chrystusowi ofiarując się za grzechy wszystkich ludzi. Zdecydowała się wstąpić do kapucynek. Podczas obłóczyn otrzymuje imię zakonne Weronika. W klasztorze pełniła różne funkcje: furtianki, kucharki, szatniarki, piekarki, zakrystianki, mistrzyni nowicjuszek. Pełniła także urząd ksieni. W 1694 roku przeżyła mistyczne zaręczyny i zaślubiny z Boskim Oblubieńcem. W trzy lata później, w Wielki Piątek 1697, roku otrzymała stygmaty. Na prośbę św. Weroniki zewnętrzne znaki stygmatów zniknęły, ale pozostał ból w miejscach ran Chrystusa. Zmarła 9 lipca 1727 roku w Citta di Castello. Zanim nadeszła śmierć przeżyła bardzo ciężką agonię trwająca 33 dni potrójnego czyśćca: bólu fizycznego, cierpień moralnych i pokus szatańskich.

Jej testamentem pozostawionym Kościołowi są słowa: „Powiedzcie wszystkim, że znalazłam Miłość, w tym tkwi sekret moich radości i cierpień: znalazłam Miłość!”. Papież Pius VII w 1804 roku ogłosił ją błogosławioną, natomiast świętą ogłosił ją papież Grzegorz XVI w 1839 roku.

Reklama

Wiele o jej życiu i nauce dowiadujemy się z dziennika (22 tysiące stron), który pisała z polecenia swoich spowiedników. Obok faktów z jej życia i opisów przeżyć duchowych zawiera on także jej poezję. W biografii nazwano Weronikę "najpiękniejszą duszą, jaką Bóg zesłał na ziemię".

Początki sanktuarium

Parafia pw. NMP Królowej Polski w Gorzowie Wlkp., która jest gospodarzem sanktuarium, powstała 9 września 1984 roku. Początkowo wierni gromadzili się w małej kaplicy. Została ona rozbudowana i powstał z niej obszerny kościół konsekrowany w październiku 2000 roku. W tym kościele znajduje się kaplica, w której czczona jest św. Weronika Giuliani. Początki kultu św. Weroniki w naszej diecezji sięgają połowy lat dziewięćdziesiątych. W roku 1996 i 1997 ówczesny proboszcz parafii ks. inf. Roman Harmaciński pielgrzymował do sanktuarium św. Weroniki Giuliani w Citta di Castello. To tam poznał życie i duchowość św. Weroniki, które można streścić słowami samej świętej: „Stoję tu jako brama, aby nikt nie został potępiony”. Tam otrzymał relikwie – cząstkę serca i kości.

Reklama

Relikwia serca jest o znakiem szczególnym jej życia i dzieła. Po śmierci św. Weroniki okazało się, że są na nim odciśnięte narzędzia Męki Pańskiej.

9 marca 1997 roku nastąpiła uroczysta instalacja relikwii świętej i rozpoczęcie jej kultu w parafii pw. NMP Królowej Polski w Gorzowie Wlkp. Kolejnym ważnym wydarzeniem w tworzącym się sanktuarium było erygowanie 3 maja 1997 roku Bractwa Męki Pańskiej w roli kustosza przy sanktuarium św. Weroniki. Do dziś charakterystyczne togi są znakiem rozpoznawczym bractwa. Oficjalnie sanktuarium zostało powołane we wrześniu 2007 roku przez biskupa Adam Dyczkowskiego, zaś 9 lipca 2008 r. biskup Stefan Regmunt nadał statut określający zasady kultu i funkcjonowania Sanktuarium św. Weroniki Giuliani w Gorzowie Wlkp.

Szczególnym powołaniem św. Weroniki była modlitwa za grzeszników. Jej zadaniem była i jest modlitwa, aby nikt nie został potępiony. W sanktuarium trwa więc szczególna modlitwa za zatwardziałych grzeszników. W naszych rodzinach zdarza się czasami, że ktoś traci wiarę i odchodzi od Boga. Mobilizujemy się wówczas do szczególnej modlitwy za męża, żonę czy dziecko. W takich sytuacjach warto pielgrzymować tu – do św. Weroniki – i prosić Boga przez Jej wstawiennictwo o nawrócenie i wybawienie od wiecznego potępienia.

Nawiedzając sanktuarium pierwsze kroki powinniśmy skierować do kaplicy św. Weroniki. Tutaj przechowywany jest relikwiarz zawierający kawałek jej serca. W ołtarzu znajduje się obraz przedstawiający mistyczne zaślubiny Weroniki z Chrystusem. W kaplicy jest także wierna kopia krzyża, z którego Jezus przemawiał do Weroniki. Sam kościół jest obszerną budowlą pozwalającą pomieścić dużą liczbę wiernych. Dodatkowym atutem jest także kościół górny, w którym nabożeństwa mogą odbywać się niezależnie od uroczystości w kościele głównym. Wokół kościoła usytuowane są stacje Drogi Krzyżowej. Teren okalający świątynię jest bardzo rozległy. Choć jest to centrum dużego osiedla to jednak dzięki roślinności można tu znaleźć chwilę wytchnienia i czas na modlitwę.

2020-07-09 13:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Weronika Giuliani patronką włoskich szermierzy

[ TEMATY ]

patron

św. Weronika Giuliani

pl.wikipedia.org

Włoski związek szermierki z radością poinformował, że od połowy tego miesiąca jego członkowie mają swoją patronkę. Za pośrednictwem watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Sakramentów papież Franciszek wyraził zgodę na ogłoszenie nią świętej Weroniki Giuliani, zakonnicy klaryski żyjącej na przełomie XVII i XVIII wieku.

W 1677 roku, a więc gdy miała zaledwie siedemnaście lat, przyszła święta słysząc o zbliżającej się wojnie ćwiczyła się w fechtunku, dochodząc do perfekcji w posługiwaniu się szpadą. Później w wielu swoich widzeniach utożsamiała białą broń z cnotami, niezbędnymi w bogobojnym życiu.

W papieskim dekrecie ogłoszonym 11 lipca br. stwierdzono, że będzie ona odtąd „u Boga patronką sportowców ćwiczonych się w sztuce szermierki we Włoszech”. Jak powiedział w czasie uroczystości, która odbyła się w mieście Urbino arcybiskup tego miasta Giovanni Tani, „jako dziewczyna św. Weronika ćwiczyła się władać szpadą, ale tym, co liczy się bardziej, jest fakt, że wyobrażenie szpady pojawiało się bardzo często w jej wizjach mistycznych, gdzie miało rozmaite znaczenie, dotyczące duchowej drogi chrześcijan i walki ze złem. W tym religijnym i duchowym znaczeniu ukazana jest jako wzór i patronka uprawiających szermierkę”.

Jak oświadczył prezes włoskiej federacji szermierki Giorgio Scarso, „wiara to niewątpliwie sprawa osobista każdego, uważam jednak to wydarzenie za coś wielkiego dla całej włoskiej szermierki. Św. Weronika Giuliani może stanowić bowiem punkt odniesienia dla wszystkich, którzy ze swoją wrażliwością i z wolnego wyboru podyktowanego wiarą zechcą zwrócić się do niej i prosić o opiekę w trudnych momentach kariery”.

We Włoszech szermierkę, czyli floret, szpadę i szablę uprawia dziś blisko osiemnaście tysięcy osób. Działa 337 klubów, w których pracuje 650 instruktorów.

Włosi zdobyli do tej pory w szermierce 125 medali olimpijskich oraz 325 na mistrzostwach świata i 227 na mistrzostwach Europy.

CZYTAJ DALEJ

Bp Jeż: kiedy poniżane są wizerunki Matki Bożej, w naszych sercach powinna wzbierać fala współczucia Maryi i protestu

2020-09-12 17:10

[ TEMATY ]

profanacja

Tarnów

pl.wikipedia.org

„Nikt z nas nie pozwoliłby na to, gdyby jego matkę ktoś oczerniał i wyśmiewał, zawrzałaby w nas chęć obrony” - mówił biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. i dróżek różańcowych w Zawadzie koło Dębicy. Odnosząc się do niedawnych profanacji i poniżania wizerunków Matki Bożej w Polsce, biskup podkreślił, że w naszych sercach powinna wzbierać fala współczucia dla Maryi, ale też protestu. W sanktuarium w Zawadzie trwają uroczystości z okazji 100-lecia koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Bożej. W niedzielę odbędą się główne uroczystości pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza.

We wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi, biskup tarnowski Andrzej Jeż podkreślił w homilii, że imię Maryi czcimy w Kościele w sposób szczególny, ponieważ należy ono do Matki Boga, Królowej nieba i ziemi. Jak dodał, imię domaga się szacunku ze względu na godność tego, kto je nosi.

„Z imieniem Maryi na ustach ruszali do boju polscy władcy. Tak uczynił król Władysław Jagiełło pod Grunwaldem – z pieśnią „Bogurodzica” na ustach. Król Jan Kazimierz w katedrze lwowskiej zawierzył Matce Najświętszej losy całego narodu. Imię Maryi widniało pod Wiedniem na sztandarach polskich wojsk, wypisane z rozkazu króla Jana III, gorliwego czciciela Matki Bożej. Bitwa pod Wiedniem rozpoczęła się 12 września 1683 roku rano, trwała 12 godzin. Król Jan III Sobieski nie miał wątpliwości, że zwycięstwo pod Wiedniem dokonało się za sprawą Matki Najświętszej” - dodał bp Jeż.

Ordynariusz diecezji tarnowskiej mówił, że nie wystarczy jedynie nosić jakieś imię, ale na dobre imię trzeba sobie zapracować.

„Naśladując Maryję w jej świętym i dobrym życiu zyskujmy imię godne nieba; imię godne zapamiętania przez ludzi, którzy mogą powiedzieć: dobrze, że miałem szczęście spotkać w życiu tego dobrego człowieka; ale dobrym życiem zyskujemy także imię godne zapamiętania na wieczność, zapisania go w Księdze Życia. Niech takie pragnienie towarzyszy nam ustawicznie w życiu. Niech jego przypomnieniem będzie też odmawiana codziennie modlitwa Zdrowaś Maryjo, w której wzywamy Maryję Jej pięknym imieniem, pełnym Bożej mocy” - podkreślił biskup.

Matka Boża w sanktuarium w Zawadzie bywa nazywana „Nadzieją zrozpaczonych Jedyną”. Księga łask prowadzona w sanktuarium zawadzkim świadczy o tym, że u stóp Matki Bożej modlący się zostali wysłuchani w rozmaitych potrzebach.

Obraz znajdował się najpierw na zamku, jako prywatna własność szlacheckiego rodu Ligęzów. Wizerunek zasłynął łaskami, jakich przez wstawiennictwo Maryi doznał zarówno sam ród Ligęzów jak i okoliczni mieszkańcy, dlatego też pod koniec XVI wieku wybudowano drewniany kościółek, aby w ten sposób umożliwić wiernym dostęp do cudownego obrazu. W połowie XVII wieku Ligęzowie pod wpływem dynamicznie rozwijającego się kultu Matki Bożej Zawadzkiej podjęli inicjatywę wzniesienia murowanej świątyni, by mogła pomieścić stale zwiększającą się liczbę przybywających pielgrzymów. Świadectwa na temat wielu cudów oraz łask otrzymanych za przyczyną czczonej w Zawadzie Matki Bożej sprawiły, że już w 1654 roku biskup krakowski Piotr Gembicki zaświadczył, że Jej obraz jest rzeczywiście łaskami słynący.

Znamienny dla rozwoju kultu Matki Bożej Zawadzkiej był 1831 r., kiedy to w poddębickich wioskach wybuchła epidemia cholery. Jej ofiarami stały się setki ludzi, sama jednak Zawada – jak podają świadectwa historyczne – nie ucierpiała zbytnio od szalejącej zarazy – zmarło bowiem tylko kilka osób. Fakt ten jednoznacznie odczytano jako wyraz niezawodnej opieki Matki Bożej i Jej macierzyńskiej troski o swój lud.

Fakt doznawania przez licznych ludzi łask za przyczyną Matki Bożej Zawadzkiej sprawił, że zostały podjęte działania prowadzące w kierunku koronacji obrazu papieskimi koronami. W 1913 roku watykańska Kapituła św. Piotra wydała orzeczenie zawierające zgodę na ukoronowanie zawadzkiego wizerunku koronami na prawie papieskim. Jednak w wyniku wybuchu I wojny światowej uroczystości koronacyjne mogły odbyć się dopiero po siedmiu latach – 8 września 1920 roku.

Główna uroczystość jubileuszu 100-lecia koronacji łaskami słynącego obrazu w Zawadzie odbędzie się w niedzielę, 13 września. Mszy św. o 11.00 będzie przewodniczyć kardynał Stanisław Dziwisz.

CZYTAJ DALEJ

Homilia abp. Andrzeja Dzięgi

2020-09-19 16:13

[ TEMATY ]

Pielgrzymka mężczyzn

Międzyrzecz

Karolina Krasowska

Homilia abp. Andrzeja Dzięgi skierowana do uczestników VIII Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn do Międzyrzecza w sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski w Międzyrzeczu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję