Reklama

Wiadomości

Belgia/ Zmarł J.J.Lionel, piosenkarz, który śpiewał słynne "Kaczuszki"

J.J.Lionel, belgijski piosenkarz, który w latach 80. śpiewał słynne "Kaczuszki", zmarł we wtorek w Comines-Warneton w wieku 72 lat - podały w środę media. Bez piosenki tej i charakterystycznego tańca nie mogły się obyć się wesela czy uroczystości rodzinne w wielu krajach.

J.J.Lionel (prawdziwe nazwisko Jean-Jacques Blairon) na Facebooku pozował z żółtą plastikową kaczką. Według belgijskiej gazety "L'Avenir" około 3,5 mln płyt z utworem "La danse des Canards" zostało sprzedanych po nagraniu piosenki w 1981 roku.

Reklama

Piosenkę napisał belgijski autor tekstów Eric Genty. Ponieważ J.J.Lionel "nie był ani autorem, ani kompozytorem piosenki, nie uczyniła go ona bogatym człowiekiem" - podkreślił belgijski dziennik "L'Avenir".

Taniec wykonywany w rytm skocznej melodii na wielu weselach szybko przekroczył granice, od Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, do Rosji przez Izrael, Estonię i Holandię. Był też bardzo modny swego czasu w Polsce.
(PAP)

jo/ kar/

2020-07-15 19:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piosenka na czas kryzysu - "Szybko 1, 2, 3" - The Fedor Family

[ TEMATY ]

piosenka

Materiał prasowy

The Fedor Family

The Fedor Family

The Fedor Family, zespół muzyczny i jednocześnie rodzina muzyków (7 dzieci) z Lublina, w czasie pandemii nagrała swoją autorską piosenkę “Szybko 1, 2, 3”, która błyskawicznie stała się bardzo popularna w sieci na Facebooku (już ponad 200 000 wyświetleń). Zespołem bardzo szybko zainteresowały się media: Gość Niedzielny Lubelski, Radio Dobrze Nastawione (RDN), oraz TVP3 Lublin, TVP3 Katowice i Studio Raban (TVP1).

W tym momencie zespół The Fedor Family zrealizował profesjonalny teledysk do piosenki “Szybko 1, 2, 3” - premieramiała miejsce w czwartek, 16.04.2020 o 20:00 na kanale YouTube i Facebook - w krótkim czasie osiągnęła wysoką oglądalność. Zespół The Fedor Family rozpoczął także zbiórkę na portalu KatolikWspiera: Zobacz, aby uzyskać wsparcie na pokrycie kosztów i zrealizować wersję międzynarodową piosenki “Szybko 1, 2, 3”- po angielsku, by Dobra Nowina mogła dotrzeć w świat.

Wstęp

Szybko 1, 2, 3 - zmieścisz się i Ty!

Jesteśmy na fali - Bóg nas ocali!

Bóg nas ocali - będziemy Go chwalić!

Te pierwsze słowa naszej piosenki dają nadzieję i radość, którą chcielibyśmy przekazać - po polsku - innym ludziom w naszym kraju, a po angielsku - ludziom na całym świecie. Jesteśmy rodziną - mamy 7 dzieci. Staramy się, aby uwielbienie było naszym stylem życia. Bóg działa na różne sposoby, obdarzając talentami i możliwościami ich rozwoju. Rozwijamy nasze talenty: uczęszczając do szkół muzycznych, oraz biorąc udział w warsztatach artystycznych w naszym mieście - Lublinie - i w całej Polsce. Muzyka jest naszą pasją.

Podczas czytania Słowa Bożego z dziećmi, na modlitwie, zrodził się pomysł, aby dzielić się tym, co mamy w sercu - z innymi. Poprzez sztukę, a zwłaszcza poprzez muzykę, chcemy przekazywać radość i pasję innym i zachęcać, aby odkryli i rozwijali to wszystko, co Bóg w nich złożył, by potem sami też mogli się tym dzielić ze światem.

Ostatni czas jest dla nas wszystkich bardzo trudny. My mamy muzykę, mamy słowa, mamy radość - mamy gotową piosenkę, która - jak wierzymy - może dać nadzieję ludziom na całym świecie na to, że Bóg wyprowadzi wszystkich z potopu, który nas zalał - do nowego życia.

Opis projektu

Wierzymy mocno i doświadczamy tego na co dzień, że Bóg jest tym, który ocala – ma plan na każdą sytuację, która po ludzku patrząc jest beznadziejna, bez wyjścia. Chcemy tę prawdę przekazywać światu w każdej dostępnej formie – poprzez słowo, muzykę i obraz.

Kiedy rozpoczął się kryzys, nagraliśmy za pomocą telefonu naszą autorską piosenkę „Szybko 1,2,3” i udostępniliśmy na Facebooku znajomym. Opinie i komentarze, które otrzymaliśmy, przerosły nasze oczekiwania. Piosenka zdobyła ogromną popularność (w tym momencie ponad 200 000 wyświetleń) i idealnie wpisała się w obecną sytuację. Jej bohaterem jest Noe, biblijna postać ze Starego Testamentu. Noe słuchał Boga, wybudował Arkę i wraz z rodziną przeżył kataklizm potopu. Wrócił do nowego świata. Biblia jest dla nas wszystkich Księgą Życia, z której możemy uczyć się, że Bóg w Chrystusie zawsze ocala. Naszym pragnieniem jest, aby przekaz ten dotarł do wszystkich ludzi – w każdym wieku i języku. Stąd pomysł nagrania piosenki oraz teledysku w DWÓCH WERSJACH: polskiej i angielskiej, z tekstem piosenki ułatwiającym wspólne śpiewanie i wychwalanie Boga za to, co czyni w naszym życiu każdego dnia.

W tworzeniu sztuki stawiamy na jakość artystyczną, a także w miarę możliwości - techniczną. Teledysk został zrealizowany tym razem przy użyciu profesjonalnego sprzętu - lamp filmowych, profesjonalnej optyki, w technice green screen - zielonego tła, które podczas montażu zostało wycięte i zamiast niego wstawione wirtualne tło, zaprojektowane przez grafika. Następnie aktorzy - zespół The Fedor Family - zostali wklejeni na kolorowe plansze o zmieniającej się kompozycji. Dzięki temu, poprzez ciekawą formę, teledysk będzie się wyróżniał znacznie bardziej, niż nasze domowe nagranie i ma szansę dotrzeć jeszcze dalej.

Dodatkowo, stworzenie wersji międzynarodowej teledysku, gdzie piosenka będzie śpiewana po angielsku, dzięki technologii YouTube napisy będą mogły być automatycznie przetłumaczone praktycznie na każdy język, co umożliwi dotarcie przekazu piosenki niemal na cały świat!

Zapraszamy Was do współtworzenia tego projektu i prosimy o wsparcie modlitewne i finansowe, które pozwoli nam pokryć koszty produkcji DWÓCH TELEDYSKÓW. Dziękujemy, błogosławimy Wam i modlimy się za Was!

Cel

Podjęliśmy prace nad tym projektem w przekonaniu, że dziś jest ten czas, kiedy ludzie potrzebują usłyszeć Dobrą Nowinę. Nasz dom w czasie ogólnopolskiej akcji #ZostańWdomu zamienił się w salę prób, studio muzyczne, oraz plan filmowy. Sami, jako rodzina, nie jesteśmy w stanie zrealizować tego przedsięwzięcia.

Zatrudniliśmy zaprzyjaźnionych profesjonalistów - reżysera filmowego oraz realizatora dźwięku, którzy czuwali nad tym, aby produkcja osiągnęła możliwie jak najwyższy poziom. Cały proces postprodukcji trwał parę tygodni i była to bardzo żmudna praca, wymagająca wysokich kwalifikacji i doświadczenia.

Jeśli chodzi o muzykę - począwszy od nagrania dźwięku - wokali i instrumentów, korekcji barwy i dynamiki, miksu wielu warstw i ścieżek audio aż do zgrania do finalnej wersji.

W przypadku obrazu, było to żmudne kluczowanie, czyli wycinanie naszych aktorów z zielonego tła, montaż, projektowanie kompozycji, korekcja barwna, synchronizacja wszystkich warstw dźwięku i obrazu, stworzenie animowanego intro, aż w końcu wyeksportowanie filmu do formatu, który nadaje się do emisji w internecie, telewizji lub nawet w kinie.

Chcielibyśmy, stworzyć także wersję międzynarodową - śpiewaną po angielsku, aby zasięg Dobrej Nowiny był jak największy, co wiąże się z ponownym przeprowadzeniem tego samego procesu postprodukcji, a także - podwójnymi kosztami realizacji. Całkowity koszt produkcji dwóch teledysków jest szacowany na 30 000 PLN, kwota którą chcemy zebrać to 15 000 PLN, więc ewentualna zebrana nadwyżka będzie przekazana na rozwój naszego zespołu The Fedor Family - w kolejnym etapie będzie to przygotowanie do nagrania płyty.

Autor / zespół projektowy

Nasz zespół powstał w 2000 r. – wtedy zawarliśmy związek małżeński. W kolejnych latach dochodzili kolejni członkowie zespołu The Fedor Family. Naszym powołaniem i misją jest dawanie ludziom piękna, dobra i radości za pomocą sztuki - konkretnie muzyki. Wierzymy, że każdy człowiek, który ich doświadcza, zbliża się do Boga, a przemieniony przez Jego Miłość jest w stanie przemieniać świat wokół siebie na lepsze. Obecnie nasz zespół liczy 9 osób :

Marek Fedor – tata lider, z wykształcenia – perkusista, z zamiłowania – multiinstrumentalista, absolwent Akademii Muzycznej im. Kiejstuta i Grażyny Bacewiczów w Łodzi, muzyk sesyjny, współpracował z takimi artystami jak: Joszko Broda, Ludofoniarze - Paweł Steczkowski, Łukasz Jemioła, Teatr Polonia i OCH Teatr, Teatr Stary w Lublinie - Mała muzyka, Akademicki Chór Politechniki Lubelskiej, Corazon Flamenco, Por Fiesta, Los Bomberos, Gospel Rain, pedagog, na co dzień pracuje w Szkole Muzycznej I i II stopnia im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie, Szkole Podstawowej nr 57 im. Jana Kochanowskiego w Lublinie

Małgorzata Fedor – mama lider, z wykształcenia – matematyk, z powołania – mama 7 dzieci, absolwentka UMCS w Lublinie, wydział Matematyki i Fizyki, asystent na Wydziale Matematyki, Informatyki i Architektury Krajobrazu KUL JP2 w stanie spoczynku na urlopie macierzyńskim ;-)

Weronika Fedor (19) – skrzypce, wokal, tegoroczna maturzystka i dyplomantka Szkole Muzycznej I i II stopnia im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie, III miejsce w Regionalnym Konkursie - Przegląd Instrumentów Smyczkowych w Zamościu, współpracowała z takimi artystami jak: Marcin Pospieszalski, Małgorzata Hutek, Jakub Kotynia, Ania Michałowska, Michał Iwanek, Monika Kowalczyk, Łukasz Jemioła, Heaven Up, Gospel Rain

Michał Fedor (16) – kontrabas, gitara basowa, wokal, licealista, współpracował z takimi artystami jak: Gospel Rain, Big Band Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie

Rafał Fedor (12) – piano, uczeń Szkoły Podstawowej oraz Szkoły Muzycznej w Lublinie

Gabriel Fedor (10) – perkusja, santur, uczeń Szkoły Podstawowej oraz Szkoły Muzycznej w Lublinie

Helena Fedor (8) – skrzypce, altówka, wokal, uczennica Szkoły Podstawowej oraz Szkoły Muzycznej w Lublinie

Daniel Fedor (4) – perkusja balonowa

Joanna Fedor (10 mies.) – najmłodszy członek zespołu - będzie w przyszłości grać na wiolonczeli, chociaż jeszcze o tym nie wie (ale już się cieszy i pilnie uczestniczy we wszystkich próbach zespołu)

Michał Bernardyn | soul seed media – reżyser, producent, scenarzysta – autor nagradzanych filmów dokumentalnych, teledysków, kampanii społecznych, reklam oraz form fabularnych – zaadoptowany do rodziny The Fedor Family, ojciec chrzestny najmłodszego perkusisty

Dlaczego chcemy zrealizować ten projekt?

Pomysł piosenki “Szybko 1, 2, 3” zrodził się na rekolekcjach ponad 7 lat temu. Przyszedł właściwy czas na realizację pomysłu, moment w którym ta piosenka jest najbardziej potrzebna ludziom, którzy w obliczu zapowiadanych kolejnych kryzysów nie są pewni swojej przyszłości i potrzebują nadziei, aby powstać, z Bożą pomocą wziąć sprawy w swoje ręce i zawalczyć o swoje życie, a także losy ich rodzin, przedsiębiorstw, państw i całych kontynentów. Wierzymy, że Bóg, poprzez tekst tej piosenki chce przemówić do każdego z nas - cytując za Jr 29, 11-13 - że dla każdego z nas ma plany pełne pokoju i błogosławieństwa, a nie zguby i chce dać nam dobrą przyszłość, spełnienie naszego powołania, szczęście i radość w Nim. Z tą Dobrą Nowiną chcemy dotrzeć na cały świat i to jest celem naszego projektu. Zapraszamy! Wsiądź z nami do Arki! Czytaj Słowo Boże! Bóg Cię ocali - będziesz Go chwalić!

CZYTAJ DALEJ

W Anglii chrześcijanie schodzą do podziemia

2020-11-23 14:49

[ TEMATY ]

Anglia

Adobe. Stock

Chrześcijanie spotykający się w ukryciu, to nie tylko historyczna ciekawostka z czasów starożytnego Rzymu, ale rzeczywistość angielskich kościołów XXI wieku. Coraz więcej wspólnot na Wyspach decyduje się na nielegalne nabożeństwa i świadome łamanie zasad lockdownu.

Zaproszenia na nielegalne nabożeństwa przekazywane są ustnie, od zaufanych ludzi. Uczestnicy otrzymują wyłącznie niezbędne informacje, by w razie „wpadki” nie wsypać całej „organizacji”. Większość zna tylko czas i miejsce, gdzie mają się spotkać, a następnie wspólnie idą na miejsce nabożeństwa. Zbierają się w zaufanych kawiarniach, księgarniach, a nawet stodołach należących przyjaciół. Zdaniem jednego z organizatorów, protestanckiego pastora, który chce zachować anonimowość, to jeszcze bardziej tajny kościół niż ten podziemny w Chinach. „Musimy oglądać się za siebie, obawiamy się konsekwencji prawnych, ale chcemy oddawać cześć Bogu, robimy to, co musimy” – powiedział pastor dziennikowi „The Guardian”.

„Tajnych” nabożeństw jest w Anglii coraz więcej, choć nie wszystkie przestrzegają aż tak restrykcyjnie zasad konspiracji. Niektóre po prostu organizują nielegalne nabożeństwa w kościele przy drzwiach zamkniętych. W ostatnią niedzielę policja interweniowała w kościele ewangelickim w Clerkenwell, w północnym Londynie, gdzie miejscowa wspólnota spotkała się na nabożeństwie. Podobna sytuacja miała miejsce w księgarni Mustard Seed Christian, gdzie zebrało się ok. 50 osób.

Andrea Williams, lider jednej z grup ewangelików uważa, że zejście Kościołów pod ziemię nie jest chwilowym epizodem. „Im dłużej będzie trwał lockdown, tym więcej Kościołów dołączy do tego ruchu” – zapewnia. „Obecnie w każdą niedzielę organizujemy kilka nabożeństw, w których uczestniczy w sumie około 160 osób. To była trudna decyzja, nigdy wcześniej nie praktykowałem obywatelskiego nieposłuszeństwa” – dodaje Andrew Williams.

Wielu liderów religijnych uważa, że rząd nie ma prawa zabronić organizacji nabożeństw. Zakaz wspólnotowego kultu w Anglii został zakwestionowany przez zwierzchników Kościoła anglikańskiego, katolickiego i prawosławnego, a także przez przedstawicieli judaizmu, muzułmanów, hinduistów, sikhów i zielonoświątkowców. Napisali oni wspólny list do premiera Borisa Johnsona, w którym stwierdzili, że „nie ma naukowego uzasadnienia dla zawieszenia kultu publicznego”. „Jest ważniejsze prawo niż to, które ustanawia państwo” – uważa Williams. Dodaje, że odkąd ujawnił on, że organizuje nielegalne nabożeństwa, skontaktowało się z nim wielu pastorów, którzy mają podobne plany, ale potrzebują organizacyjnej pomocy.

Pomimo sprzeciwu, większość zwierzchników religijnych nalega na przestrzeganie obostrzeń. Zapewniają, że podczas nielegalnych nabożeństw przestrzegają wytycznych dotyczących dystansu społecznego i noszenia maseczek. Podkreślają, że spotkanie w celach religijnych w kościele nie jest wcale bardziej niebezpieczne niż wizyta w supermarkecie.

CZYTAJ DALEJ

Premier: warunkowość zaszyta w rozporządzeniu prowadzi UE na manowce

2020-11-26 16:56

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Mateusz Morawiecki

facebook.com/MorawieckiPL

Warunkowość, która została zaszyta w rozporządzeniu prowadzi Unie Europejską na manowce; prawo wtórne nie może omijać prawa pierwotnego - powiedział w czwartek w Budapeszcie premier Mateusz Morawiecki.

Na konferencji prasowej po spotkaniu z szefem węgierskiego rządu Viktorem Orbanem, premier Morawiecki wskazywał, że "prawo wtórne nie może omijać prawa pierwotnego". "To tak, jakby nad konstytucją polską postawić jakąś ustawę albo rozporządzenie. Tego u nas w porządku prawnym nie przewidujemy i w Unii Europejskiej też nie możemy przewidywać rozwiązania, które stawia prawo wtórne - czyli rozporządzenie - nad traktatami. Traktaty, to jest jakby konstytucja Unii Europejskiej" - podkreślił premier.

"Tych traktatów się trzymamy. Tam jest procedura dotycząca praworządności, tam są inne procedury, które my przestrzegamy nie gorzej niż inni, a mam wrażenie, że w wielu obszarach lepiej" - dodał Morawiecki.

Premier wskazywał, że Polska i Węgry zgodziły się przyjąć w lipcu rozporządzenie "dla należytego wykonania budżetu". "Ale niestety, tamte nasze ustalenia zostały zupełnie inaczej zinterpretowane. Tak na dobrą sprawę, prezydencja niemiecka nie dostosowała się do zapisów z uzgodnień z lipca" - ocenił Morawiecki.

"Warunkowość, która została zaszyta w tym rozporządzeniu proponowanym dzisiaj, prowadzi Unię Europejską na manowce. My nie chcemy, żeby Unia zboczyła ze swojego kursu. A ten kurs musi polegać na tym, że 27 państw charakteryzuje się 27 różnymi porządkami prawnymi, tradycjami, także wizją przyszłości. Ta różnorodność musi być szanowana, musi być doceniana" - oświadczył premier.

Premier Węgier oświadczył po spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim, że jeśli jakaś unijna decyzja narusza interes Węgrów, to on jest zobowiązany temu przeciwdziałać i tak zamierza zrobić.

Stwierdził, że wśród spraw, które różnią Węgry i część państw unijnych są "kwestia migracji, suwerenności państw i sprawa gender". "Nie mogę pozwolić na takie ryzyko dla Węgier, by musiały przyjąć (w tych sprawach) stanowiska, których Węgrzy nie mogą przyjąć" - oświadczył Orban.

Dodał, że kolejną sprawą, jaką musi poruszyć, jest kwestia pieniędzy, bo ma świadomość, że prasa międzynarodowa uważa różnicę zdań pomiędzy Polską i Węgrami a UE za sprawę pieniędzy. "To jest pomyłka. Czy to prawnik, czy polityk, czy dziennikarz myli się, jeśli uważa, że to jest sprawa finansowa. To jest dyskusja nie do rozwiązania przy pomocy pieniędzy" - powiedział Orban.

Mówił, że pieniądze na walkę ze skutkami epidemii koronawirusa to nie będą po prostu dodatkowe środki, ale będą pochodzić z kredytu branego przez UE i trzeba będzie się liczyć z ryzykiem spłaty tego kredytu także za kraj, który nie będzie w stanie go spłacić. Dodał, że unijny tzw. fundusz odbudowy jest potrzebny w szczególności tym państwom, których zadłużenie budżetu jest powyżej 100 proc. PKB, a w przypadku Węgier - jak zaznaczył - jest to "dużo poniżej" tego poziomu.

"Dyskusja polityczna co do praworządności oraz kwestie ekonomiczne co do zażegnania kryzysu, to są sprawy nie dające się połączyć, ci którzy chcą łączyć te sprawy są nieodpowiedzialni" - powiedział Orban. Dodał, że w czasie kryzysu są potrzebne szybkie decyzje, zatem "połączenie dyskusji politycznej ze sprawami zażegnania kryzysu finansowego, to nie jest odpowiedzialne zachowanie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję