Reklama

Świat

Hagia Sophia: chrześcijanie nie milkną, rosyjska Cerkiew prosi o pomoc

Nie milknie głos chrześcijańskiego świata w obliczu decyzji prezydenta Turcji o przekształceniu bazyliki Hagia Sophia w meczet. Tą sprawą zajmował się między innymi obradujący do wczoraj Święty Synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. W wydanym oświadczeniu apeluje on do wspólnoty międzynarodowej “o udzielenie wszelkiej możliwej pomocy, by zachowany został specjalny statut kościoła Hagia Sophia”.

2020-07-19 11:26

[ TEMATY ]

Hagia Sophia

Turcja

wikipedia.org

Rosyjscy biskupi prawosławni podkreślają, że decyzja ta obraża uczucia religijne milionów chrześcijan na całym świecie i może doprowadzić do naruszenia międzyreligijnej równowagi i wzajemnego porozumienia między chrześcijanami i muzułmanami. Akt ten jest tym bardziej bolesny, że dochodzi do niego w sytuacji, kiedy chrześcijaństwo jest prześladowane w wielu regionach świata, a na Bliskim Wschodzie trwa eksodus uczniów Chrystusa.

Synod rosyjskiej Cerkwi przypomina, że bazylika Hagia Sophia została wybudowana ku czci Chrystusa Zbawiciela i dla wielu milionów chrześcijan nadal jest ona kościołem chrześcijańskim. Całkiem szczególne znaczenie ma natomiast dla Kościoła prawosławnego.

Rosyjska Cerkiew nie omieszkała też nawiązać do kwestii ukraińskiej. Zauważono, że konflikt wokół tamtejszej Cerkwi osłabił możliwość wspólnego reagowania Kościołów prawosławnych na zagrożenia duchowe i cywilizacyjne wyzwania.

Reklama

Głos w sprawie bazyliki Hagia Sophia zabrał też we Włoszech ks. prof. Ettore Malnati, wikariusz diecezji Triestu ds. świeckich i kultury. Jego zdaniem decyzja prezydenta Turcji jest sygnałem dla Zachodu i państw islamskich, w których panuje integryzm polityczny. Erdogan zrywa bowiem z dziedzictwem Mustafy Atatürka twórcy świeckiego państwa i nawiązuje do tradycji sułtana Mehmeda II, którego ideologicznym celem było upokorzenie i unicestwienie chrześcijańskiego świata i kultury.

Ks. prof. Malnati przypomina w tym kontekście odważną postawę ówczesnego papieża Piusa II, który pisał do sułtana prosząc go o poszanowanie prawosławnych chrześcijan, którzy zamieszkiwali podbijane przez niego terytoria Serbii, Peloponezu i Bośni. Papież przypominał też Mehmedowi, że jego matka była chrześcijanką i wzywał go, by przyjął jej wiarę.

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hagia Sophia meczetem: zniewaga wobec symbolu skrzyżowania religii i kultur

2020-07-28 18:28

[ TEMATY ]

Turcja

Adobe Stock

„Zniewaga, jakiej dopuścił się Erdoğan, dotyka Hagii Sophii jako cudu sztuki i architektury, namacalnego świadectwo złożonej i wielowarstwowej historii, jako niewyczerpanego źródła badań, skrzyżowanie sztuki, religii i kultur” – podkreślił szef Dominikańskiego Centrum Dialogu Międzywyznaniowego w Stambule o. Claudio Monge OP. To jedna z wielu z ostatnich wypowiedzi krytykujących decyzję o przekształceniu dawnej starożytnej bazyliki chrześcijańskiej w Stambule w meczet. Nie milkną głosy przedstawicieli świata islamu i chrześcijan, a także polityków, którzy jednoznacznie potępiają kontrowersyjny krok hamujący, ich zdaniem, proces dialogu między religiami.

W wywiadzie dla gazety „La Repubblica” o. Monge potępił ostatnie posunięcie prezydenta Turcji, przypominając, że uderza ono w symbol skomplikowanej historii relacji na skrzyżowaniu religii. „Wszystko inne jest częścią retoryki propagandowej, która instrumentalnie wykorzystuje sacrum i jego symbole, wzbudzając reakcje emocjonalne, będące pokarmem dla polaryzacji islamu i Zachodu. To jest wulgarne uproszczenie” – dodaje zakonnik i przypomina, że duża część przedstawicieli islamu na Wschodzie i Zachodzie potępiła inicjatywę tureckiego prezydenta.

Według dominikanina, sprawa Hagii Sophii ma odwrócić uwagę od tak ważnych kwestii, jak pogarszająca się, m.in. z powodu pandemii, sytuacja gospodarcza w Turcji. „Erdoğan gra nacjonalistyczną kartą dumy i znajduje odpowiedź w tej części Zachodu, w której logika krucjat wciąż żyje” – podsumowuje duchowny.

Tymczasem prezydent Recep Tayyip Erdoğan kontynuuje swoje prowokacyjne wypowiedzi i kilka dni po zamianie muzeum na meczet stara się przekonać opinię publiczną, że modlitwa muzułmanów w słynnej świątyni świadczy o odrodzeniu narodu.

Według Erdoğana, ponowne dopuszczenie Hagii Sophii do kultu potwierdza to, że Turcja jedynie korzysta ze swoich suwerennych praw. Jednocześnie zachęcił on młodych ludzi do udziału w porannej modlitwie w tym miejscu.

„Jesteśmy zdeterminowani, aby zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby osiągnąć nasze przyszłe cele, zarówno w celu zrekompensowania niesprawiedliwości, jakich doznaliśmy w przeszłości, jak i obrony naszych praw dzisiaj” – powiedział polityk, nie ukrywając, że zamianę Hagii Sophii w meczet uznaje za wielkie swoje osiągnięcie.

Z kolei francuska gazeta „Le Figaro” zauważa, że przekształcenie bazyliki w meczet oznacza koniec „ery Atatürka” – pierwszego prezydenta Republiki Turcji, który w 1934 roku zamienił meczet Hagia Sophia w muzeum. Jednocześnie komentatorzy francuscy wskazują, że to „Imperium Osmańskie będzie nowym modelem zarządzania we współczesnej Turcji”. Przypomniano, że słynna świątynia „stała się żywym dowodem wysiłków na rzecz pojednania między monoteizmem chrześcijańskim i muzułmańskim”.

Gazeta wskazuje zarazem, że obecna decyzja to „gwóźdź do trumny” ojca założyciela współczesnej Turcji, którego posągi Erdoğan kazał usunąć. Jak dowodzi dziennik, świecka polityka Kemala Atatürka w oczach obecnie rządzących „została skompromitowana”, gdyż ukazywała Turcję bez „imperialnych ambicji”. Przywołano słowa prezydenta Erdoğana, w których zapowiedział, że nie zamierza przejmować się zachodnimi wartościami, takimi jak demokracja, dowodząc, że wizja stosunkowo otwartego społeczeństwa muzułmańskiego jest mu obca.

24 lipca br. w bazylice Hagia Sophia odbyły się pierwsze od 86 lat modlitwy muzułmańskie. Oburzenia z tego powodu nie ukrywają chrześcijanie na całym świecie. W Atenach i Salonikach odbyły się demonstracje z tego powodu, a zwierzchnik Greckiego Kościoła Prawosławnego muzułmańskie modlitwy w bazylice nazwał „bezbożną profanacją”. O swym smutku spowodowanym decyzją o zmianie przeznaczenia Hagii Sophii mówił papież Franciszek. Jeszcze przed zamianą bazyliki w meczet, o pomoc do Ojca Świętego w rozwiązaniu tej kwestii poprosiła prezydent Grecji Katerina Sakellaropoulou.

Decyzję prezydenta Turcji jednoznacznie potępił katolicki episkopat Australii oraz zwierzchnik tamtejszej archidiecezji greckoprawosławnej. Zaprotestowały wspólnoty Kościoła syromalankarskiego w Indiach, a przewodniczący Federacji Konferencji Episkopatów Azji kard. Charles Bo uznał akt przekształcenia bazyliki w meczet za niepotrzebny zamach na wolność religii i wyznania.

Wszyscy krytycy wskazują, że krok ten otwiera dawne rany i pogłębia podziały, hamując proces dialogu międzyreligijnego. O tej sprawie rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem greckoprawosławny arcybiskup Ameryki Elpidifor (Lambriniadis). Prawosławni biskupi w Stanach Zjednoczonych oficjalnie wzięli udział 24 lipca w specjalnym dniu żałoby, a do inicjatywy przyłączył się również katolicki episkopat USA i chrześcijanie w innych krajach.

Oburzenie wyrazili rosyjscy biskupi prawosławni oraz liczni przedstawiciele państw i organizacji międzynarodowych. Krytyka popłynęła ze strony świata islamu. Wyrazili ją m.in. wielki mufti Jerozolimy oraz minister kultury Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Hagia Sophia przez niemal tysiąc lat (537-1453) była jedną z najważniejszych świątyń chrześcijaństwa i siedzibą patriarchów prawosławnych. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków osmańskich w 1453 r. służyła przez niemal 500 lat jako najważniejszy meczet Cesarstwa Osmańskiego, a od 1934 r., decyzją twórcy Republiki Tureckiej Mustafy Kemala Atatürka, pełniła funkcję muzeum. Decyzję tę anulował 10 lipca br. turecki sąd. Tego samego dnia dekret o przekształceniu symbolu Stambułu w meczet zatwierdził prezydent Erdoğan, co spotkało się z falą protestów na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Dwóch księży i raper parodiują znany hit "Przejmujemy jutuby"

2020-08-07 10:30

[ TEMATY ]

muzyka

muzyka chrześcijańska

youtube.com/wzn

"Przejmujemy jutuby" po katolicku? Teraz to możliwe!

Heres i Piotrek z grupy Wyrwani Z Niewoli wraz z dwoma księżmi Adamami nagrali katolicką wersję znanego hitu. Jak brzmi on z chrześcijańskimi wartościami na pierwszym planie? Posłuchajcie!

Jak piszą twórcy przeróbki:

Stworzenie oryginału piosenki „Przejmujemy jutuby”: jej nagranie, teledysk i montaż zajęło 24h. My podjęliśmy się wyzwania stworzenia parodii, która w całości zajęła nam 10h, ale jakby wiadomo nam było łatwiej.

Mamy nadzieję, że ta PARODIA dostarczy Wam uśmiechu i trochę przemyśleń.

Pax et bonum. Dzięki, że jest Was coraz więcej

Kocham Boga! Jezu dziękuje za to,że stworzyłeś takich wspaniałych ludzi!! - czytamy w komentarzach pod utworem

CZYTAJ DALEJ

Święty Antoni nauczycielem bliskości z Chrystusem

2020-08-09 22:39

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– Niech wierni przybywający do sanktuarium doświadczają przemożnego wstawiennictwa św. Antoniego, doznają pociechy w strapieniach i umocnienia w radościach – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, ogłaszając kościół pw. św. Antoniego z Padwy w Zakopanem archidiecezjalnym sanktuarium.

W homilii arcybiskup nawiązał do fragmentu Ewangelii opisującego Jezusa kroczącego po wodach wzburzonego jeziora. – To zdarzenie ma charakter symboliczny. Pan Jezus szedł przez ziemię dobrze czyniąc, głosząc Bożą prawdę, wypędzając złe duchy i uzdrawiając – zaznaczył i dodał, że każdy uczeń Chrystusa, pomimo słabości i upadków, musi naśladować swojego Mistrza. Metropolita przypomniał, że po kilku latach, nad tym samym jeziorem, św. Piotr wyznał Chrystusowi miłość, którą ostatecznie potwierdził apostolską działalnością.

– Historie ludzi, którzy idą za Chrystusem na przekór temu światu, odkrywamy w życiu wielu świętych, także u św. Antoniego Padewskiego – podkreślił. – Św. Antoni szedł za Chrystusem zatroskany o to, by mógł coraz bardziej Go poznawać, kochać i skuteczniej głosić Ewangelię całemu ówczesnemu światu (…). Św. Franciszek i inni współbracia byli uderzeni mocą, z jaką św. Antoni głosił Boże prawdy, jego mądrością, wspaniałym głosem i pięknym słowem (…). Słuchały go tłumy, nauczał na placach miast – mówił arcybiskup i zwrócił uwagę na dwa niezwykłe wydarzenia z biografii świętego. Pierwsze z nich miało miejsce w Rimini, którego mieszkańcy wzgardzili przekazywaną im przez Antoniego prawdą Ewangelii. W odpowiedzi na ich zachowanie święty wygłosił kazanie do ryb. Drugie zdarzenie dotyczyło wygłodniałego muła, który przed spożyciem posiłku, ukląkł przed Najświętszym Sakramentem. – Inna piękna legenda mówi, że św. Antoniemu ukazało się Dzieciątko Jezus i go pocałowało. Trudno wyobrazić sobie coś piękniejszego i bardziej wzruszającego niż to, że Chrystus przychodzi pocałować kogoś, wyrażając swoją miłość i wdzięczność za wierność – kontynuował metropolita i wyjaśnił, że w ikonografii święty Antoni przedstawiany jest z małym Chrystusem w objęciach.

– Św. Antoni patronuje wszystkim stanom, trudnym sprawom i wielu zawodom. Dlaczego tak jest? – pytał arcybiskup. – Św. Antoni uczy, by być blisko z Chrystusem, iść przez świat z prawdą, która zwycięża i nie bać się dziejowych burz. Jest dla nas wzorem nieugiętej wiary i miłości, z jaką trzeba wychodzić do każdego człowieka, by w imię Chrystusa mówić: „Bóg cię kocha. Zależy Mu na twoim zbawieniu. Nawróć się, zmień swoje życie”. W świetle ostatnich wydarzeń targających naszą Ojczyznę, widzimy, że postawa, jakiej uczy nas św. Antoni, jest nam niezwykle potrzebna. Mamy nie lękać się Chrystusowej Ewangelii, z radością i miłością głosić ją światu, nie tracąc nadziei, że ci, którzy są daleko i z wrogością odnoszą się do symboli chrześcijańskiej wiary, powiedzą kiedyś na wzór św. Piotra: „Panie, ratuj mnie” – mówił metropolita. – Niech ta świątynia, ogłoszona jako sanktuarium św. Antoniego, promieniuje dobrocią Bożą, głęboką ludzką wiarą i radością tych, którzy dzięki św. Antoniemu doświadczą jak dobry i słodki jest nasz Pan – zakończył.

Prośbę o erygowanie zakopiańskiego sanktuarium skierował do metropolity krakowskiego proboszcz parafii i przełożony klasztoru OO. Bernardynów, o. Antoni Kluska, który dostrzegł wzrastające zainteresowanie wiernych postacią św. Antoniego z Padwy. – Jest to wielki i ważny święty na dzisiejsze czasy, kiedy tak wielu ludzi pogubiło się we współczesnym świecie – mówił.

Początki działalności bernardynów pod Tatrami sięgają 1902 roku. Zakupiono wówczas dla chorych zakonników dom wypoczynkowy, gdzie znajdowała się niewielka kaplica zakonna św. Antoniego z Padwy. Od sierpnia 1939 r. dom był zamieszkały na stałe. W związku z zamknięciem przez niemieckich okupantów kaplic w „Księżówce” i u sióstr urszulanek na Jaszczurówce, bernardyni pełnili posługę duszpasterską w swej kaplicy, gdzie sprawowali sakramenty i nabożeństwa. W 1950 r. rozpoczęto rozbudowę dotychczasowej świątyni, przy zachowaniu stylu zakopiańskiego. Nowy kościół został poświęcony w 1959 r. W 1976 r. kard. Karol Wojtyła powierzył bernardynom duszpasterstwo parafialne na Bystrem, Kozińcu i Antałówce, a w 1984 r. kard. Franciszek Macharski erygował parafię pw. św. Antoniego z Padwy.

Wewnątrz kościoła, w głównym ołtarzu, znajduje się figura św. Antoniego z Padwy wykonana z drewna modrzewiowego przez zakopiańskiego rzeźbiarza Pawła Szczerbę w 1951 r. Figurę otaczają liczne wota. W kościele odbywa się całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, na którą szczególnie chętnie przybywają udający się w góry turyści.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję