Reklama

Pasja wyrażona w pieśniach


Edycja rzeszowska 13/2010

Iwona Kosztyła: - Pieśni wielkopostne mogą nam przybliżyć Wielki Post i pomóc lepiej go przeżyć?

Ks. Andrzej Widak: - Każda pieśń wraz z tekstem i melodią ma pomagać w przeżywaniu określonej tajemnicy wiary, święta czy okresu liturgicznego. Tym bardziej pieśni, które tradycyjnie nazywamy „wielkopostnymi” czy pasyjnymi. Pieśni pasyjne znajdujące się w naszych śpiewnikach koncentrują się głównie na rozważaniu Męki Pańskiej.

- Które z pieśni należą do najstarszych?

- Pieśni pasyjne można podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa to pieśni związane z Liturgią Wielkiego Tygodnia, a zwłaszcza Wielkiego Piątku. Te pieśni powstawały już w XV w. Możemy tu wymienić pieśń „Krzyżu święty nade wszystko”, która jest tłumaczeniem hymnu „Crux fidelis”. Do drugiej grupy należą pieśni pozaliturgiczne, a wśród nich tzw. pieśni katechetyczne, pieśni godzinkowe (małe godzinki o Męce Pańskiej) czy „historie pasyjne”, które opisują fizyczne cierpienia Jezusa. Można dodać tu także lamenty i plankty, czyli żale Maryi cierpiącej pod krzyżem. Te ostanie włączano do dramatów liturgicznych. Z najstarszych należy wymienić pieśń z XIV w. „Jezus Chrystus Bóg Człowiek”, zwaną Godzinkami o Męce Pańskiej. Z XV w. na czoło wysuwa się „Żołtarz Jezusów”, czyli piętnaście rozmyślań o Bożym umęczeniu. W naszych śpiewnikach znajdziemy ją pod tytułem „Jezusa Judasz przedał”. Przyjmuje się, że powstała w 1488 r., a tekst i melodia zostały ułożone przez Władysława z Gielniowa, bernardyna, znanego warszawskiego kaznodzieję. Z XV w. mamy również pieśni: „Chwała, sława, wszelka cześć”; „Żale Matki Boskiej pod krzyżem”.

- Jakie śpiewy charakteryzują pierwszą część Wielkiego Postu, związanego z pokutą i nawróceniem?

- Okres wielkiego Postu dzieli się na dwa podokresy: pokuty oraz rozważania Męki Pańskiej. W pierwszym okresie dominuje tematyka nawrócenia i przyjęcia chrztu lub też odnowienia jego przyrzeczeń. Należy zwrócić uwagę, że repertuar tego okresu jest dość skromny i jest potrzeba tworzenia nowych pieśni. Wśród pieśni możemy wymienić: „Bliskie jest królestwo Boże”, „Do Ciebie Panie”, „Przepuść Panie, przepuść ludowi swojemu”, „Wstań, który śpisz i powstań z martwych”, „Wstanę i pójdę do mojego Ojca”. Często do repertuaru włącza się pieśni o Sercu Pana Jezusa, który cierpi za nasze grzechy. Wiele z nich pośrednio mówi o męce Chrystusa i cierpieniu za nasze grzechy. Do repertuaru włączono niektóre hymny wielkopostne, jak „Dałeś nam przykład o Jezu”, „Padnijmy twarzą na ziemię”, „Zmiłuj się Stwórco”.

- Nie możemy zapomnieć o Gorzkich żalach czy Drodze Krzyżowej…

- Gorzkie żale to popularne w Polsce nabożeństwo pasyjne. Powstanie Gorzkich żali łączy się historią Bractwa św. Rocha przy kościele Świętego Krzyża w Warszawie, w którym po raz pierwszy w 1698 r. odprawiono nabożeństwo pasyjne stanowiące pierwowzór dzisiejszych Gorzkich żali. Pierwszy tekst słowny został wydany w 1707 r., a nosił tytuł: „Snopek mirry z Ogrodu Getsemańskiego”, albo żałosne „Gorzkiej Męki Syna Bożego”. Gorzkie żale zostały oparte na dawnej jutrzni brewiarzowej, zawierając ślady misterium pasyjnego z wykorzystaniem istniejących pieśni pasyjnych. Melodyka nabożeństwa nie uległa zasadniczej zmianie, a poetyckie teksty o Męce Pańskiej sprawiają, że Gorzkie żale są do dziś wiodącym nabożeństwem wielkopostnym. Również nabożeństwu Drogi Krzyżowej towarzyszą różnego rodzaju śpiewy, odpowiadające tematycznie poszczególnym stacjom. Nam najbardziej znana jest pieśń „Rozmyślajmy dziś wierni chrześcijanie”.

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polak strzelił gola głową... z połowy boiska.

2019-10-17 18:41

wPolityce.pl

Byli już tacy piłkarze, który strzelali gole z połowy boiska. Ale nigdy się nie zdarzyło, by głową. Kto tego dokonał? Oczywiście Polak!

youtube Basford United FC
Stefan Galiński

Polski obrońca angielskiego Basford United FC, Stefan Galiński stał się gwiazdą internetu. W spotkaniu przeciwko FC United of Manchester (3:1) strzelił głową gola z połowy boiska.

Obejrzyj film: Gol Roku

Stef, jak nazywają go na Wyspach Brytyjskich, zdobył bramkę w 62. minucie meczu Northern Premier League Premier Division (ósmy poziom). Defensor mocno uderzył piłkę głową, która przelobowała niepewnie interweniującego bramkarza drużyny przeciwnej i wpadła do bramki. Kandydat do gola roku!

25-latek od wielu lat występuje na angielskich boiskach. Grał między innymi w juniorskich ekipach Derby County czy Stoke City.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem