Reklama

Niedziela Wrocławska

“Wspomnienia Pielgrzyma” #1

Pielgrzymka to czas wyjątkowy. Bogumiła Cichocka przez wiele lat zapisywała przebieg pątniczego szlaku z gr. 14 z Góry.. Na naszej stronie chcemy każdej niedzieli umieszczać “Wspomnienia Pielgrzyma”. Dziś zapraszamy na początek pielgrzymki z roku 2005, czyli 25.Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę.

2020-08-02 12:00

www.14-stka.pl

Bogumiła Cichocka spisująca konferencję


XXV Jubieluszowa Piesza Pielgrzymka Wrocławska

Wrocław - Jasna Góra 1-10.08.2005

Reklama

Góra - Jasna Góra 30.07-10.08.2005

Hasło tej pielgrzymki: “Zostań z nami Panie”.

Przewodnikiem naszym do Pobiela był ks. Wojtek Jaśkiewicz. Z Pobiela do Trzebnicy ks. Sławek Świder, a z Trzebnicy na Jasną Górę, ks. Mariusz Dębski.

Reklama

Pielgrzymi z Góry, łączą się w Trzebnicy z pielgrzymami z Milicza i wtedy tworzą całą grupę czternastą.

Z Trzebnicy wyruszamy ze wszystkimi pielgrzymami Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej.

Pierwszy dzień, 30 lipca 2005 roku

10:30 - Zbiórka przed kościołem. Oddanie bagażu na samochód. Rozmowy z rodziną i znajomymi.

11:00 - Msza święta .

Czytanie: Pan powiedział do Mojżesza. Rok pięćdziesiąty będzie rokiem waszego jubileuszu. Nie będziecie siać i żąć, ale będziecie jeść. W tym roku nie rób krzywdy bliźniemu.

Psalm: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie Panie.

Ewangelia: Herod dowiaduje się o Jezusie. Uwięzienie Jana Chrzciciela. Na polecenie Heroda mordują Jana, a głowę w prezencie oddają dziewczynie.

Homilia:

“Jest zakątek na tej ziemi, gdzie powracać każdy chce.” Ten zakątek każdego wzrusza. Kto raz tam był, chce powracać, kto zakosztuje Jej słodyczy chce do Niej iść. Tęsknota za Nią nas tam prowadzi. Jest to nasza najlepsza Matka.

Piesza wędrówka nie jest łatwa, ale wszystko zdobyte w trudzie i pocie bardziej się pamięta. Nikt nie obiecuje, że będzie łatwo, ale warto spróbować.

Teraz wyrusza pielgrzymka jubileuszowa, 25. Wrocławska Piesza Pielgrzymka. Nasza 15, a moja 7.

Ci, co wyruszają po raz pierwszy to znak, że to nie zaniknie. Pielgrzymka ludzi wciąż żyje, to nie umrze. Na czym polega fenomen pieszej pielgrzymki?

Każdy ma za co dziękować: dobra pogoda, zdany egzamin, dobry mąż czy żona. Pielgrzymka uczy nas wdzięczności: kubek wody, zupa, kawałek ciasta, nocleg…

Każdy może Pana Boga przeprosić. Ile razy błądzimy, grzeszymy, gnębi nas coś czego nie możemy zwyciężyć. Pielgrzymka to czas medytacji i szczerej spowiedzi.

Każdy może prosić Pana Boga. Najprostsza droga do Boga jest przez serce Maryi, a do Niej idziemy.

Rekolekcje - więc dajemy z siebie i więcej otrzymujemy. Wspólne towarzystwo, wspólne jedzenie, modlitwa. Podzielić się doświadczeniem i przeżyciami.

Przewodnik Maryja - prowadzi nas do Syna.

Pielgrzymka to droga do Ojca

12:10 - Wymarsz

Tworzenie grupy, pożegnanie z bliskimi i wyjście z placu kościelnego. Pogoda piękna. Idziemy ze śpiewem i radością ulicami miasta prowadzącymi do wylotu. Część rodziny i znajomych odprowadza pielgrzymów.

Po wyjściu z miasta krótka konferencja:

“Pan Jezus kroczy po Palestynie. My kroczymy do najlepszej Matki. Przez Maryję do Jezusa. Chciejmy w chwilach ciszy zamyśleć się nad celem naszego pielgrzymowania. Pan Bóg zna wszystkie nasze intencje i niedociągnięcia. Zna nasze grzechy, takie o jakich nie chcemy nawet myśleć.

Jest okazja wyspowiadać się. Na końcu grupy idzie kapłan i czeka na nas.

14:00 - Odpoczynek w miejscowości Ślubów.

14:30 - Wyjście

Śpiew przeplatany krótkimi wezwaniami do Ducha Świętego o oświecenie naszego umysłu, abyśmy byli w stanie przyjąć wszystko, co daje nam Pan Bóg, co przekazują nam kapłani - przewodnicy pielgrzymki. Abyśmy mieli siły do pokonania trudów pielgrzymowania, dzielenia się radością.

15:00 - Koronka do Bożego Miłosierdzia

15:40 - Odpoczynek w miejscowości Cieszkowice

16:20 - Wyjście, śpiew, rozważanie Tajemnic Różańca Świętego

17:50 - Odpoczynek kilometr za Wąsoszem

18:10 - Wyjście, śpiew i modlitwa

19:00 - Wejście do Pobiela

Pole namiotowe na placu przy kościele. Po rozpakowaniu się idziemy na kolacje do wiejskiej świetlicy, gdzie przygotowana jest dla nas obfita kolacja. Przy kościele znajduje się grób księdza, który rozpoczął budowę kościoła w Pobielu. Napis na tablicy nagrobkowej:

“Ksiądz Prałat Stanisław Stefan Irek”

1.10.1930 - 4.05.2002

Zmarł w 38. rocznicę kapłaństwa.

Honorowy kapelan Ojca Świętego Jana Pawła II

21:00 - Apel Jasnogórski

Apel prowadzi ks. Sławomir Świder. Na apelu jest bardzo dużo mieszkańców Pobiela. Ksiądz Sławek dziękuje miejscowemu księdzu i mieszkańcom za poczęstunek i przyjęcie.

Śpiew - Czarna Madonna

Różaniec w intencji mieszkańców Pobiela.

Ogłoszenia dla pielgrzymów i ciąg dalszy apelu na dworze.

Śpiewem, tańcem i zabawą wielbimy Boga.

22:00 - Cisza nocna.

Śpimy w namiotach. Jeszcze nie zasnęliśmy, gdy rozpoczęła się burza. Zaczęliśmy składać namioty i przenieśliśmy się do kościoła.

Na początku było nas mało w kościele. Gdy burza bardziej się rozwijała, w kościele brakowało już miejsca na rozłożenie swoich śpiworów. W Opatrzności Bożej spało się dobrze i spokojnie.

Na następną część “Wspomnień Pielgrzyma” zapraszamy 9 sierpnia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ordo Iuris: pacjenci umierają w szpitalach bez sakramentów

2020-08-11 12:03

[ TEMATY ]

koronawirus

Daan Stevens / unsplash.com

Problemem wielu polskich szpitali jest ograniczanie prawa pacjentów do korzystania z opieki duszpasterskiej. Utrudnienie to stanowi naruszenie art. 53 Konstytucji RP gwarantującego każdemu wolność sumienia i religii - alarmuje instytua Ordo Iuris.

Wprowadzony stan epidemii stał się dla dyrekcji wielu placówek medycznych i domów opieki społecznej pretekstem do zaostrzania tych ograniczeń. Dochodziło do sytuacji, że rodzin zmarłych pacjentów nie informowano o tym, że przed śmiercią bliskiej im osoby uniemożliwiono jej przyjęcie sakramentów. Do Instytutu Ordo Iuris spływają zawiadomienia z całej Polski dotyczące utrudniania pacjentom możliwości skorzystania z posługi duchownego.

Pierwsze interwencje w obronie wolności religijnej w placówkach medycznych Instytut Ordo Iuris podjął na przełomie 2019 i 2020 r. Wtedy to pacjentka Szpitala im. Św. Rodziny w Warszawie alarmowała, że w placówce zakazano obchodu kapelana po oddziałach szpitalnych, a posługa duszpasterska może odbywać się tylko po indywidualnym wezwaniu księdza przez pacjenta.

Powodem zmiany zasad pracy duchownego w szpitalu był artykuł, jaki ukazał się w jednej z gazet po donosie pacjentki oburzonej widokiem księdza na oddziale. Instytut wykazał wówczas w analizie przesłanej do dyrekcji szpitala oraz Rzecznika Praw Pacjenta, że tego rodzaju ograniczenie posługi duszpasterskiej jest sprzeczne z art. 53 Konstytucji RP.

Pandemia wirusa SARS-CoV-2 dała dyrekcjom szpitali pretekst do dalej idącego naruszania praw pacjentów. Prawnicy Ordo Iuris udowadniali wówczas, że prawo do kontaktu pacjenta z osobami bliskimi może być ograniczane ze względów sanitarnych, ale nie można tego kontaktu całkowicie zakazać. Tym bardziej, zakaz taki nie może obowiązywać w kontaktach pacjentów z kapelanem, który jest pracownikiem szpitala.

W kolejnych miesiącach napływały do Instytutu Ordo Iuris liczne zgłoszenia z województw pomorskiego, mazowieckiego czy podkarpackiego, w których wskazywano na coraz większe ograniczenia nakładane przez dyrekcje szpitali na kapelanów. W niektórych placówkach kapelani otrzymali nawet kategoryczny zakaz wstępu na teren szpitala czy domu pomocy społecznej.

Dyrekcji tych placówek nie interesowało, że pacjenci umierają bez dostępu do sakramentów. Fakt ten był niekiedy wręcz ukrywany przed rodziną zmarłego. W rozmowach z pacjentami dyrekcja wskazywała, że mogą oni obejrzeć Mszę św. w telewizji albo wysłuchać jej w radiu i to miała być odpowiednia realizacja przez szpital ich wolności religijnej. W niektórych sytuacjach osoby wstawiające się za pacjentami umierającymi bez sakramentów doświadczały szykan ze strony dyrekcji.

Tego rodzaju stanowisko władz placówek jest niezgodne z przepisami, bowiem w sytuacji pogorszenia się stanu zdrowia tak dalece, że powoduje ono odczucie zagrożenia życia, pacjent ma prawo, aby to szpital niezwłocznie zawiadomił duchownego wyznawanej przez pacjenta religii i umożliwił z nim kontakt. Uprawnienie to rodzi obowiązek szpitala do podjęcia aktywnych działań w celu stworzenia możliwości spotkania pacjenta z duchownym jego wyznania.

W związku z coraz powszechniejszą praktyką naruszania przepisów w zakresie posługi duszpasterskiej w szpitalach, Instytut Ordo Iuris podjął regularne działania na rzecz ochrony konstytucyjnych praw pacjentów. Prawnicy interweniują w każdej placówce, w której dochodzi do łamania prawa. O sprzecznych z przepisami praktykach informują Rzecznika Praw Pacjenta, który prowadzi własne dochodzenie we wskazanych szpitalach.

Tam, gdzie sytuacja tego wymaga, Instytut oferuje też pacjentom bezpłatną pomoc prawną, aby nad ochroną interesu prawnego pacjenta czuwał adwokat z Centrum Interwencji Procesowej. Ordo Iuris przygotowuje także raport o naruszeniach prawa do opieki duszpasterskiej w szpitalach oraz instrukcję dla kapelanów, która dostarczy kapłanom argumentów prawnych do walki o realizację praw pacjentów.

„Instytut Ordo Iuris podejmuje liczne interwencje na rzecz ochrony praw pacjentów, w tym przede wszystkim prawa do opieki duszpasterskiej oraz należytej realizacji przez szpital wolności sumienia i religii pacjenta. Okazujemy wsparcie każdej osobie, która zgłosi się do Instytutu. Jednocześnie podjęcie działań na ogólnopolską skalę, w tym przeprowadzenie odpowiednich zmian legislacyjnych, wymaga zebrania ogromnego materiału faktograficznego. Dlatego prosimy o zgłaszanie naruszeń praw pacjentów, abyśmy wspólnie przeciwstawili się łamaniu prawa w placówkach medycznych” – zaznacza Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Gremza dla KAI: na Białorusi modlimy się o nawrócenie rządzących i zaprzestanie prześladowań

2020-08-13 14:14

[ TEMATY ]

Białoruś

PAP/EPA/Toms Kalnins

Modlimy się o nawrócenie naszych władz, o powstrzymanie przemocy i represji społecznych. O pojednanie. Tak, aby ludzie przestali żyć w ciągłym zastraszeniu, w panice, w bezsilności - mówi w rozmowie z KAI ks. Antoni Gremza, wicekanclerz grodzieńskiej kurii i duszpasterz młodzieży.

Dorota Abdelmoula (KAI): Jak wygląda sytuacja w Grodnie dziś, kilka dni po wyborach, kiedy coraz więcej mediów mówi o tym, że zamieszki na Białorusi się kończą?

Ks. Antoni Gremza: Żyjemy w strachu, w panice. Ludzie w większych miastach boją się nawet wyjść na ulicę, boją się iść wieczorem do kościołów, nawet do tych, położonych w centrum miasta. Wszystko dlatego, że wciąż mają miejsce łapanki, pobicia, aresztowania. Napadani są np. ludzie wychodzący z kościoła. Jednak ci najodważniejsi wciąż przychodzą na Msze, nabożeństwa i wieczorne adoracje. Modlimy się o nawrócenie naszych władz, o powstrzymanie przemocy i represji społecznych. O pojednanie. Tak, aby ludzie przestali żyć w ciągłym zastraszeniu, w panice, w bezsilności. Bo dziś naprawdę większość ludzi się wycofała i boi się wyjść wieczorem z domów.

KAI: Kto pada ofiarą tych represji?

Ks. A. G: Zarówno oddziały OMON-u, jak i wojskowi łapią cywili. Są też „przebierańcy”, funkcjonariusze bez mundurów. Dla nich „wrogiem” jest każdy, kto znajdzie się na ulicy, albo np. wychodzi z kościoła. Czasem trudno jest wytłumaczyć, że cywil, który spaceruje, idzie na Mszę czy do swoich zajęć nie ma wrogich zamiarów. Służby nie przyjmują żadnych argumentów.

Ostatnio zaatakowano np. ludzi, którzy wychodzili z Mszy w parafii katedralnej w centrum miasta. Musieli uciekać z powrotem do katedry. Potrzebna była interwencja księży, którzy wyszli przed kościół i prosili, by nie bito ludzi. Tłumaczyli, że to wierni, którzy byli na Mszy i chcą wrócić do domów.

KAI: Czy Kościół jest szczególnie atakowany?

Ks. A. G.: Nie, potencjalnym celem jest każdy. Każdy cywil jest wrogiem i zagrożeniem dla „systemu”. Może nawet do księży w sutannach na razie mają jeszcze jakiś dystans i ich nie biją, ani nie aresztują. Ale arogancja jest wszędzie, a służby są wyćwiczone w niszczeniu ludzi.

KAI: Czy przed wyborami rzeczywiście mieliście nadzieję, że wynik może być inny?

Ks. A. G.: Nadzieja pojawiła się wraz z pojawieniem się kandydatki opozycyjnej. Ludzie rzeczywiście uwierzyli, że zmiany są możliwe. Ale kiedy ogłoszono wstępne wyniki wyborów, stało się jasne, że to fikcja, że doszło do manipulacji głosami. Takie potraktowanie ludzi, nieliczenie się z nimi, wywołało ogromne oburzenie. Dziś, czyli w czwartek, zaczęły strajkować największe zakłady w Grodnie.

KAI: Na ile cała sytuacja jest dla Was zaskoczeniem, a w jakim stopniu domyślaliście się, że może dojść do takich zamieszek i represji?

Ks. A. G.: Ludzie od dawna nosili w sercach niezadowolenie, które teraz znalazło ujście w protestach. Te protesty są dziś bezlitośnie tłumione, aby zdusić każdy przejaw wolności. Owszem, wiele można było przewidzieć, ale teraz w ludziach wzrosła świadomość, że mają swoje prawa: do wolności, do obrony swojego głosu. I z tym prawem do wolności toczy się teraz walka.

KAI: Wprawdzie władze Polski szybko zareagowały i zaczęły się upominać na arenie międzynarodowej o poszanowanie praw Białorusinów, ale pojawiły się też zarzuty, że takie apele należało kierować jeszcze przed wyborami. Czy, patrząc z Księdza perspektywy, zareagowaliśmy zbyt późno?

Ks. A. G.: Nie jestem politykiem, więc trudno mi te działania polityczne oceniać. choć ten problem musi zostać rozwiązany wewnątrz. Naród sam musi się wyzwolić. Niemniej jednak głosy solidarności z zewnątrz i duchowe wsparcie są bardzo ważne, podobnie, jak świadomość że opinia publiczna jasno jest po stronie tych, którzy są krzywdzeni. Tym bardziej, że ludzie jednogłośnie domagają się dziś nowych wyborów, wolnych, demokratycznych i o to się modlą. A także o to, by rządzący zaczęli z nimi rozmawiać, zamiast ich prześladować.

KAI: Czy te strajki, protesty, postulaty mogą według Księdza przynieść jakieś owoce?

Ks. A. G.: Czas pokaże. Na razie agresja jest wielka, nie do opanowania. Modlimy się nie tylko o to, aby zaprzestano przemocy wobec obywateli, ale też aby oni nie odpowiadali agresją. O to apelowali z resztą ostatnio abp Kondrusiewicz i bp Budkiewicz z Witebska. Nie chcemy, żeby doszło do zemsty za zemstę. Ludzie się trzymają, ale nie wiadomo, na jak długo starczy im sił.

KAI: Abp Kondrusiewicz zaapelował w ostatnich dniach o utworzenie „okrągłego stołu” i pokojowych rozmów o przyszłości kraju – na ile, według Księdza, ta prośba może nakłonić władze Białorusi do zmiany prowadzonych działań?

Ks. A. G.: Trudno powiedzieć… trudno, żeby Kościół katolicki mógł być mediatorem w tych sprawach, nawet jeśli rządzący muszą się z nami liczyć. Bardziej Cerkiew Prawosławna, ale ta jest po stronie władz.

KAI: A jak wygląda dziś codzienne życie duszpasterskie w Kościele katolickim na Białorusi? Najpierw w cieniu pandemii, teraz – trwających zamieszek?

Ks. A. G.: Przede wszystkim, staramy się nieść pod strzechy nadzieję i pociechę, że miłość jest mocniejsza od nienawiści. Bo ludzie, jak mówiłem, są dziś przestraszeni i załamani. Wielkie poczucie odpowiedzialności za kraj jest też w młodych ludziach. To oni proszą nas księży o modlitwę. Na przykład wystąpili do biskupa z prośbą o codzienną adorację na terenie całej diecezji i rzeczywiście odważnie przychodzą, modlą się. Są wyczuleni na prawdę.

Tak więc Kościół żyje, modli się, choć wierni, którzy przychodzą, nie są tak liczni, jak przed pandemią. U nas kościoły nie zostały zamknięte z powodu koronawirusa. Wszyscy wierni, którzy czuli się zagrożeni do dziś mają możliwość skorzystania z dyspensy od niedzielnej Mszy św., ale ci odważni cały czas przychodzili i przychodzą. Zachowują dystans, noszą maseczki. Walczymy modlitwą i wszystkimi możliwymi środkami bezpieczeństwa.

Uczymy też naszych wiernych, że trzeba żyć w prawdzie. Przy okazji wyborów apelowaliśmy do członków komisji wyborczych, by nie fałszowali wyników, by prawidłowo liczyli głosy, przypominaliśmy, ze oszustwo jest grzechem ciężkim.

KAI: Co może dziś zrobić Kościół w Polsce i na świecie, by Wam pomóc, by nie przechodzić obojętnie?

Ks. A. G.: Na pewno na pierwszym etapie potrzebne są modlitwa i publiczne wsparcie poszkodowanych. Władza nie liczy się z wyrazami wsparcia, ale ważne, żeby wiedziała, ze opinia publiczna jest po stronie obywateli. Nasi mieszkańcy są bardzo solidarni i to rodzi wiele dobrych gestów. Sami starają się zbierać środki, by pomóc poszkodowanym, którzy potrzebują leczenia, ale też muszą spłacić ogromne mandaty, jakie otrzymali. Powstał specjalny fundusz, który obywatele sami próbują zasilać swoim wkładem. I to chyba tyle, na razie więcej nie da się zrobić.

KAI: Pamiętam spotkanie Rady Konferencji Biskupich Europy, które kilka lat temu odbyło się w Mińsku. Wydaje mi się, ze wówczas w zachodnich mediach nie wybrzmiały za bardzo rzeczywiste wyzwania Kościoła na Białorusi, ale raczej podkreślano atmosferę dobrej współpracy z rządzącymi i wzajemnej serdeczności…

Ks. A. G.: Rzeczywistość zewnętrzna bardzo różni się od układów wewnętrznych. Na pewno patrząc na tę zewnętrzną formę układy między państwem a Kościołem są dobre, ale Kościół nie może wpływać na kwestie społeczne, czy polityczne. Ma bardzo ograniczone prawo głosu. Mamy rozdział państwa od Kościoła, który sprawia, że nie mamy wpływu na sytuację, możemy wspierać naszych wiernych tylko duchowo i w ramach działalności duszpasterskiej wewnątrz kościelnych murów.

Trudno oderwać rzeczywistość Kościoła od państwa. Zmiany społeczne wpływają na Kościół, wymagają od nas odpowiedzi, niesienia wsparcia i nadziei wiernym, wychowywanie ich w duchu godności, aby o niej pamiętali i jej nie zatracali, nie rezygnowali z niej. Na razie jakoś się udaje.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję