Reklama

Kościół

Warszawa: 76. rocznica masakry jezuitów przez hitlerowców

2 sierpnia tego roku mija 76 lat od mordu, jakiego dokonali Niemcy w drugim dniu Powstania Warszawskiego w jezuickim Domu Pisarzy przy ul. Rakowieckiej. Oprawcy z oddziału SS w akcie zemsty za pomoc powstańcom zamordowali ok. 40 osób, w tym 16 jezuitów i ponad 20 świeckich.

[ TEMATY ]

jezuici

hitlerowiec

wikipedia.org

Drugiego dnia po wybuchu Powstania Warszawskiego niemieccy żołnierze wtargnęli do Domu Pisarzy przy ul. Rakowieckiej, gdzie mieścił się klasztor jezuitów i zapędzili prawie 50 osób - jezuitów oraz osoby świeckie, które schroniły się w klasztorze - do niewielkiego pomieszczenia w suterenie.

Po kilku minutach, które zgromadzeni wykorzystali na modlitwę, hitlerowcy wrzucili do środka granaty, które zabiły wiele osób, raniąc pozostałych. Następnie w ciągu kilku godzin hitlerowcy wyszukiwali tych, co przeżyli wybuch i dobijali ich strzałami z pistoletu. Mimo tego, szesnastu osobom, w większości rannym, udało się uciec i przez trzy doby ukrywali się w podziemiach. Ciała zamordowanych zostały spalone.

Reklama

Dziś w miejscu kaźni znajduje się specjalna krypta, którą można zwiedzać.

Wśród ocalałych znaleźli się także jezuici, którzy po wojnie opisali całe wydarzenie w pamiętnikach. Na podstawie ich relacji, zwłaszcza o. Kisiela, opracowano książkę pod redakcją jezuity, ks. Felicjana Paluszkiewicza "Masakra w klasztorze". Stała się ona podstawą dla scenariusza filmu dokumentalnego o tym samym tytule. W 2004 r. znany reżyser Krzysztof Żurowski nakręcił film o tym samym tytule.

2020-08-03 09:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niemiecki przedsiębiorca skazany za znieważanie Polaków

[ TEMATY ]

biznesmen

Niemiec

hitlerowiec

skazany

znieważanie

Wejherowo

wPolityce.pl/YouTube/wPolsce.pl/Telewizja Republika

Natalia Nitek-Płażyńska. W tle niemiecki bisnesmen

Natalia Nitek-Płażyńska. W tle niemiecki bisnesmen

Na karę 20 tys. złotych grzywny Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał w piątek niemieckiego przedsiębiorcę Hansa G., oskarżonego o obelżywe znieważanie pięciu pracowników jego firmy działającej w Pomorskiem. Za groźby karalne wobec jednego z nich orzekł karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok nie jest prawomocny.

Wygrałam w sądzie karnym z Niemcem nazistą! Hans G. jest uznany winnym znieważania mnie ze względu na moją narodowość oraz gróźb karalnych. Mówił, m. in., że zabiłby Polaków, udawał, że strzela. Pisałam tu już, że nie pozwolę na znieważanie Nas, dotrzymałam słowa - komentuje Natalia Nitek-Płażyńska.

Według prokuratury, oskarżony używał wobec pracowników takich zwrotów jak: „jesteście idioci”, „Polaczki”, „Scheisse Polaken”. Miało do tego dochodzić od czerwca 2015 do stycznia 2016 r. w Dębogórzu w siedzibie firmy Hansa G. Ponadto niemieckiemu biznesmenowi zarzucono grożenie jednej z pokrzywdzonych - Natalii Nitek - popełnieniem przestępstwa przeciwko życiu.

Sprawę nagłośniono w programie pt.: „Otwartym tekstem” w Telewizji Republika wyemitowanym 17 marca 2016 r. W audycji pokazano wykonane z ukrycia nagrania dokonane przez Natalię Nitek, na których niemiecki przedsiębiorca mówi m.in.: Nienawidzę Polaków, nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem.

Biznesmen miał również mówić: Tak, jestem! Jestem hitlerowcem! To wina tego kraju (Polski - PAP), że taki jestem.

Na nagraniu słychać też: Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu.

Początkowo śledztwo dotyczyło publicznego propagowania ustroju faszystowskiego oraz publicznego znieważania grupy ludności lub pojedynczych osób z powodu ich przynależności narodowej. Ostatecznie prokuratura nie postawiła jednak Hansowi G. tych zarzutów, uznając, że do czynów tych nie dochodziło w miejscu publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: Polska i Węgry to europejskie twierdze w walce o prawa do życia i na rzecz rodziny

2020-09-17 20:10

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Węgry

polityka prorodzinna

Adobe Stock

Polska i Węgry prowadzą najbardziej prorodzinną politykę w UE oraz najaktywniej działają na rzecz prawa do życia wśród wszystkich państw członkowskich UE, uważa wiceszef wydziału prawnego Centrum na rzecz Rodziny i Praw Człowieka (C-Fam) prawnik Stefano Gennarini.

W opublikowanym przez hiszpański katolicki portal “Religion en Libertad” wywiadzie nazywa on oba kraje “twierdzami” w walce o te wartości.

Amerykański prawnik pozarządowej organizacji międzynarodowej zauważył, że władze Polski oraz Węgier “idą pod prąd” wobec praktykowanej przez pozostałych członków UE oraz Brukselę polityki na rzecz rodziny oraz ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Wiceszef wydziału prawnego C-Fam, które współpracuje z ONZ w kwestiach związanych z polityką prorodzinna oraz prawami człowieka, wskazał, że zarówno rządy Zjednoczonej Prawicy, jak i Fideszu proponują mieszkańcom swoich państw “hojne działania prorodzinne”, a zarazem “rewolucyjne” w porównaniu z innymi członkami UE. Wskazał, że różnią się one w tej kwestii od Brukseli.

“Machina dyplomatycza UE prze agresywnie popierając prawo do aborcji oraz wspiera organizacje LGBTQI+ zarówno na forum ONZ, jak i na całym świecie” - stwierdził Gennarini.

Amerykański prawnik wskazał, że w ciągu zaledwie dwóch dekad zmieniło się pojęcie rodziny zarówno wśród władz UE, jak i ONZ. Odnotował, że pomimo tego Polska i Węgry stoją “twardo” na stanowisku, że podstawowa komórka społeczna to związek mężczyzny i kobiety.

Gennarini wskazał, że próby “tyranicznego” narzucania przez UE i ONZ Polakom i Węgrom nowych definicji rodziny mogą nie przynieść pożądanego rezultatu, gdyż jak wskazał, są oni “narodami, które bezpośrednio wycierpiały ze strony komunistycznej tyranii”.

Amerykański prawnik wskazał, że zapowiedź wypowiedzenia konwencji stambulskiej przez Polskę jest próbą konfrontacji Warszawy z Brukselą w kwestii polityki prorodzinnej. Zauważył jednak, że wśród 11 innych państw UE definiujących rodzinę jako związek mężczyzny i kobiety, brak sygnałów dla polskiego rządu, aby mógł on znaleźć w tym gronie wielu sojuszników.

CZYTAJ DALEJ

Porszewice: Ogólnopolskie rekolekcje dla duszpasterzy akademickich

2020-09-18 09:29

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Już po raz kolejny w Ośrodku Konferencyjno – Rekolekcyjnym Archidiecezji Łódzkiej w Porszewicach k. Łodzi w dniach 16-18 września odbywają się ogólnopolskie rekolekcje dla duszpasterzy akademickich.

- Dzięki temu, że nasz ośrodek jest tak centralnie położony, i każdy z duszpasterzy ma podobną odległość do pokonania możemy się tutaj spotkać. – mówi ks. Piotr Tarabasz, duszpasterz akademicki z Łodzi i gospodarz spotkania. - Jest to piękne doświadczenie wspólnoty, podczas którego jako duszpasterze możemy podzielić się naszymi doświadczeniami oraz podzielić się tym, co robimy w duszpasterstwach, a w ten sposób sobie pozytywnie pozazdrościć, oraz zainspirować się. – dodaje.


W tym roku konferencje do duchowych przewodników polskich żaków głosi siostra Małgorzata Borkowska – benedyktynka, znana pisarka literatury fantastycznej oraz książek dla dzieci. Będąc za zakonną klauzurą publikuje m.in. w miesięcznikach „Znak” i „Wieź”.

W czasie tegorocznych rekolekcji uczestnikom towarzyszy ksiądz biskup Marek Marczak – biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej. - Będąc delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstw Akademickich towarzyszę duszpasterzom w ich sprawach – w ich problemach i radościach - i staram się poznawać to środowisko. – tłumaczy ks. bp Marek Marczak. - Środowisko akademickie to nie tylko Łódź, Warszawa, Kraków, Łódź czy Poznań - to nie tylko duże aglomeracje miejskie - ale także w mniejszych miejscowościach jest bardzo dużo młodych ludzi, którzy podczas swoich studiów szukają, odkrywają, odnajdują swoją drogę do Pana Boga. Wyzwania stojące przed Duszpasterzami Akademickimi związane są z tym, w jaki sposób młody człowiek w swoim środowisku próbuje tę swoją wiarę przeżywać w relacji do drugiego człowieka, razem z nim we wspólnocie. – podkreśla ksiądz biskup.


Uczestnicy trzydniowych rekolekcji, wśród których są duchowni diecezjalni i zakonni oraz siostry zakonne wysłuchali konferencji siostry Małgorzaty, biorą udział w codziennej Mszy świętej, adoracji Najświętszego Sakramentu, a w wolnym czasie dzielą się swoim codziennym doświadczeniem duszpasterzowania wśród studentów w swoich ośrodkach akademickich.

- Po czasie pandemicznym duszpasterstwo akademickie staje przed wyzwaniem ponownego przyciągnięcia owieczek do owczarni. – tłumaczy ks. Piotr Wachowski z duszpasterstwa akademickiego „Martyria” w Bydgoszczy. – Tam gdzie na uniwersytetach, czy społecznościach akademickich młodzi będą się ponownie spotykać, a musimy zadbać, by wrócili także do duszpasterstwa. To wszystko będzie też uzależnione od tego na ile duszpasterstwo pracowało w czasie pandemii. – zaznacza duchowny.

Zobacz zdjęcia: Porszewice: Ogólnopolskie rekolekcje dla duszpasterzy akademickich

- Przy naszym zgromadzeniu jest prowadzone duszpasterstwo „Przystań”, które przynależy do parafii katedralnej we Wrocławiu z którą współpracujemy. – podkreśla s. Rachela Wąsowicz z duszpasterstwa akademickiego we Wrocławiu. - Cechą charakterystyczną naszego duszpasterstwa jest rys Maryjny, który cechuje wejście na drogę całkowitego oddania się Jezusowi przez ręce Maryi. Choć jest to najmniejsze duszpasterstwo we Wrocławiu, to ma to także swoje plusy, gdyż jest tam atmosfera bardzo rodzinna, co ułatwia tworzenie relacji. – dodaje siostra.

Rekolekcje dla duszpasterzy akademickich – w których w tym roku bierze udział blisko 30 przedstawicieli duszpasterstw – to jedna z wielu inicjatyw, które mają miejsce w ciągu roku w całej Polsce. Rekolekcje organizowane w przededniu inauguracji nowego roku akademickiego są dobrą sposobnością do duchowego przygotowania do spotkania z młodymi – bardzo często poszukującymi relacji z Panem Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję