Reklama

Niedziela Częstochowska

„Abba Ojcze – Pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II”

14 sierpnia o godz. 21:00 TVP1 zaprasza na wyjątkowe widowisko muzyczne poświęcone Papieżowi Janowi Pawłowi II. Na scenie pod batutą Piotra Rubika wystąpi plejada polskich gwiazd, m.in.: zespół Pectus, Katarzyna Cerekwicka i Halina Mlynkova.

[ TEMATY ]

koncert

Zdjęcia: EastNews/SIPA/Galazka

Czcigodni Księża, Drodzy Diecezjanie, Bracia i Siostry,

W dniu 13 czerwca 1999 r., podczas swojej wizyty w Radzyminie, Św. Jan Paweł II mówił: „Wiecie, że urodziłem się w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem.” Słowa te brzmią jeszcze mocniej w tym roku, gdy dane jest nam świętować stulecie obu tych wydarzeń. W maju, inaczej niż to wcześniej planowaliśmy, znacznie skromniej, dziękowaliśmy Bogu za dar życia i posługi naszego Wielkiego Rodaka. Za kilka dni, w dniu uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, będziemy także zanosić nasze dziękczynienie Bożej Opatrzności za wydarzenie, które przyjęło się nazywać „Cudem nad Wisłą”. Historycy i specjaliści w zakresie wojskowości widzą w nim sprawność i geniusz dowódców. Jesteśmy jednak przekonani i głęboko wierzymy, że zwycięstwo to było przede wszystkim szczególnym błogosławieństwem Bożym wyjednanym przez Maryję, w której Naród Polski ma „cudowną pomoc i obronę”.

Reklama


Naszym dziękczynieniem Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu oraz Matce Najświętszej za życie Papieża Polaka oraz cudowną obronę Polski od bolszewickiego potopu, będzie śpiewane uwielbienie na błoniach przed Szczytem „Jasnej Góry Zwycięstwa”. Podczas przywołanego wyżej przemówienie w Radzyminie Św. Jan Paweł II mówił także: „Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny i dlatego zostało nazwane «Cudem nad Wisłą». To zwycięstwo było poprzedzone żarliwą modlitwą narodową. Episkopat Polski zebrany na Jasnej Górze poświęcił cały naród Najświętszemu Sercu Jezusa i oddał go pod opiekę Maryi Królowej Polski”. Dlatego właśnie w tym miejscu, w dniu 14 sierpnia, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, o godzinie 21:00, odbędzie się szczególny koncert. Zatytułowano go: „Abba Ojcze – Pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II”. Tytuł ten przywodzi nam na pamięć niezapomniane przeżycia Światowych Dni Młodzieży w roku 1991, gdy świętowaliśmy z Następcą Świętego Piotra odzyskanie wolności po latach komunistycznego zniewolenia. Przypomina nam także o tym, że wszyscy na swój sposób pielgrzymujemy na Jasną Górę. Jedni przybywają w pielgrzymkach pieszych, rowerowych, autokarowych i w innych grupach zorganizowanych. Inni indywidualnie, a inni choćby tylko duchowo, łącząc się z Kaplicą Cudownego Obrazu w godzinie Apelu Jasnogórskiego poprzez media.

Tym razem w tej apelowej godzinie przez Szczytem Jasnej Góry zabrzmią dobrze nam znane pieśni, które towarzyszyły życiu i posłudze Św. Jana Pawła II, a wykonają je wybitni artyści polskiej estrady pod batutą Piotra Rubika.

Wraz z Przeorem Klasztoru Jasnogórskiego oraz organizatorami tego wydarzenia: Telewizją Polską oraz Fundacją „NIEDZIELA. Instytut Mediów”, zapraszam do udziału w tym niezwykłym wydarzeniu pielgrzymów, którzy przybędą już na uroczystość Wniebowzięcia Matki Najświętszej, ale także wszystkich mieszkańców Częstochowy oraz moich umiłowanych diecezjan. Wstęp na koncert będzie wolny, a miejsca wystarczy na pewno dla wszystkich. Ci, którzy nie będą mogli przybyć wówczas do Częstochowy, będą mogli śledzić transmisję na antenie Pierwszego Programu Telewizji Polskiej.

Reklama

Niech ten koncert będzie naszym wielkim dziękczynieniem Bogu za Św. Jana Pawła II, za Cud nad Wisłą i za tych wszystkich, którym zawdzięczamy naszą dzisiejszą wolność.

⧾ Wacław DEPO

Arcybiskup Metropolita

Częstochowski

2020-08-07 10:01

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieczory z Wojciechem Wantulokiem

2020-09-17 14:24

[ TEMATY ]

koncert

organy

Wieczory muzyki organowej i kameralnej u św. Elżbiety

Wojciech Wantulok wystąpi w Cieszynie.

Wojciech Wantulok wystąpi w Cieszynie.

To już ósme spotkanie – nie poddają się i regularnie organizują koncerty, których celem jest zgromadzenie środków na remont zabytkowych organów. Tym razem w parafii św. Elżbiety w Cieszynie zagra Wojciech Wantulok.

Ósmy koncert odbędzie się w najbliższą niedzielę, 20 września o godz. 19 w kościele św. Elżbiety w Cieszynie w ramach „Wieczorów Muzyki Organowej i Kameralnej u św. Elżbiety”.

Wykonawca tego koncertu, Wojciech Wantulok, ukończył Akademię Muzyczną im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie dyrygentury symfoniczno-operowej dr. hab. Szymona Bywalca, a także – Państwową Szkołę Muzyczną I st. i II st. w Cieszynie. Jest laureatem prestiżowych konkursów – w tym zwycięzcą III Konkursu Utworów Fortepianowych w Katowicach. Współpracował z orkiestrami ze Śląska podczas studiów dyrygenckich. Dyrygował zespołami kameralnymi oraz Orkiestrą Muzyki Nowej.

W Cieszynie wykona utwory Bacha, Mereka, Morricone’a czy ks. A. Chławiczki.

Po koncercie będzie można złożyć ofiarę na remont blisko 120-letnich organów. Dla przypomnienia – wieczorne koncerty organowe są organizowane głównie z tą myślą, aby pokazać brzmienie instrumentu i zebrać fundusze na jego remont. Księdzu proboszczowi i organizatorom świeckim zależy, aby instrument jeszcze długie lata mógł służył w tutejszym kościele.

Koncerty organizuje parafia św. Elżbiety. Patronat objęła „Niedziela”.

Szczegóły na Facebooku: „Wieczory Muzyki Organowej i Kameralnej u św. Elżbiety”.

CZYTAJ DALEJ

On przemawia

Poruszył serca i umysły ludzi na całym świecie, zaskoczył młodych i starszych. Mówiono i pisano o nim w różnych zakątkach świata. Swoją dojrzałością zadziwił wszystkich. W dziejach historii Polski nie było dotąd nikogo, kto byłby tak popularny jak on. Spośród polskich świętych sławą mogą jedynie porównywać się z nim św. Jan Paweł II i św. Faustyna Kowalska.

Mimo że od jego śmierci upłynęły ponad cztery wieki, wciąż fascynuje kolejne pokolenia. Św. Stanisław Kostka, bo o nim mowa, urodził się 28 grudnia 1550 r. w rodzinie arystokratycznej. Jego ojciec, Jan Kostka, był kasztelanem zakroczymskim – ważną osobą w strukturach państwa polskiego, a dziadek – sekretarzem króla. Także inni jego krewni zajmowali eksponowane stanowiska w państwie polskim. Jednym słowem, była to zamożna, wpływowa rodzina magnacka.

Rodzina

II połowa XVI wieku to czas, w którym na ziemiach polskich dynamicznie rozwijał się protestantyzm i reformacja, prądy dążące do przeciwstawienia się Kościołowi katolickiemu oraz papieżowi. Działaniom reformatów towarzyszyło podsycanie nastrojów niezadowolenia wśród szlachty i magnaterii, co nieraz prowadziło do przejmowania siłą kościołów i ich grabienia.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Rodzicom zależało na dobrym wychowaniu i wykształceniu dzieci. Pierwsze nauki Stanisław pobierał w domu rodzinnym pod okiem Jana Bilińskiego. W wieku 14 lat wraz ze starszym bratem Pawłem udał się do Wiednia do renomowanej, znanej szkoły, prowadzonej przez jezuitów. Początkowo musiał zmierzyć się z tym, aby odnaleźć się z powodu oddzielenia od rodziny oraz konieczności uzupełnienia braków w edukacji, bowiem szkoła jezuicka w Wiedniu była na bardzo wysokim poziomie. Stanisław stosunkowo szybko nadgonił zaległości, tak że pod koniec trzeciego roku nauki należał do grona najlepszych uczniów.

Choroba

W tym samym czasie w jego życiu zaszła kolejna zmiana – musiał wyprowadzić się z domu przynależącego do zakonu jezuitów i przenieść wraz z bratem i wychowawcą Janem Bilińskim na kwaterę prywatną wynajmowaną u protestanta, gdyż władze państwowe wymówiły zakonowi budynki.

Niedługo później w grudniu 1565 r. Stanisław zapadł na bardzo poważną chorobę. Był przekonany, że umrze, a zarazem bolało go to, że nie mógł przyjąć Komunii św., gdyż najemca mieszkania nie chciał wpuścić do budynku katolickiego księdza. W nocy Stasiowi Kostce ukazała się św. Barbara w towarzystwie aniołów i udzieliła mu Komunii św. Niedługo potem objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna, która złożyła w jego dłonie Dzieciątko Jezus, mówiąc, by wstąpił do zakonu jezuitów.

Stał się cud – następnego dnia rano Stanisław Kostka wstał zdrowy i jak gdyby nic podjął swoje wcześniejsze obowiązki, co wywołało zaskoczenie otoczenia, gdyż jeszcze niedawno wydawało im się, że nie przeżyje najbliższej doby. Niedługo później Stanisław postanowił wstąpić do Towarzystwa Jezusowego. Napotkał jednak na opór ze strony najbliższych, którzy nie aprobowali jego decyzji. W tamtych czasach jezuici nie przyjmowali nikogo bez zgody rodziców. Stanisław Kostka udał się osobiście do prowincjała zakonu w Wiedniu, prosząc o przyjęcie, lecz nic nie osiągnął. Doświadczając przykrości ze strony rodziny, szczególnie starszego brata, postanowił uciec z domu i wstąpić do zakonu jezuitów.

Realizacja marzeń

Pokonał 650 km w przebraniu żebraka. Dotarł do Dylingi, gdzie poprosił o przyjęcie do Towarzystwa Jezusowego. Został przyjęty na próbę. Jezuici obawiali się, że wstąpienie w ich szeregi młodego arystokraty bez zgody rodziców może przysporzyć im problemów. Mimo to uszanowali jego decyzję i skierowali go do Rzymu, gdzie rodzina Kostków nie miała już tak silnych wpływów. W październiku 1567 r. Stanisław został przyjęty w Rzymie do Towarzystwa Jezusowego, gdzie rozpoczął dalszą naukę i złożył śluby zakonne. Był gorliwym czcicielem Najświętszej Maryi Panny, głęboko przeżywał relację z Jezusem Eucharystycznym.

Przepowiedział swoją chorobę. 10 sierpnia 1568 r. napisał list do Najświętszej Maryi Panny, prosząc, by mógł dostąpić łaski śmierci w dniu Jej Wniebowzięcia. Był to akt niezrozumiały dla wielu, ponieważ w tamtym czasie Stanisław nie miał problemów zdrowotnych. Zakonnicy uznali to za przejaw młodzieńczej egzaltacji i nie wzięli na poważnie jego słów. Gdy 10 sierpnia, w dniu napisania listu, poczuł się źle, jeden ze współbraci powiedział, że trzeba by większego cudu, by zmarł z powodu tak błahej choroby. Tymczasem pięć dni później Stanisław Kostka już nie żył. Osoby, które były świadkami jego śmierci, zeznawały później, że było to nadzwyczajne wydarzenie, o czym świadczył nie tylko jego spokój, ale też to, iż jego twarz promieniowała nieznanym światłem. Umierający Stanisław wyznał im, że właśnie widzi Najświętszą Maryję Pannę w gronie dziewic, która przychodzi, by go zabrać.

Po śmierci

Krótko po śmierci Stanisława Kostki – nieświadomy tego – przybył do Rzymu jego brat Paweł, wysłany tam przez ojca, by zabrać go do domu. Na miejscu przeżył zaskoczenie, widząc tłumy przybywające do miejsca, gdzie mieszkał, przebywał i zmarł jego brat.

W tym czasie prowincjałem zakonu był św. Franciszek Borgiasz, który przezornie nakazał mistrzowi nowicjatu spisać życiorys Stanisława Kostki i rozesłać go po całym świecie. Tym sposobem niedługo po jego śmierci życiorys Stasia był dostępny w języku angielskim, francuskim, włoskim, niemieckim, a nawet chińskim. Nigdy wcześniej w historii Kościoła nie powstało tak wiele dzieł – obrazów, fresków, rzeźb i figur – przedstawiających jakiegoś świętego i wydarzenia z jego życia, jak w przypadku Stanisława Kostki.

Jednocześnie miały miejsce liczne cuda za wstawiennictwem młodego jezuity. Jego orędownictwu przypisywano wygranie bitwy z Turkami pod Chocimiem w 1621 r. Jak zaświadczył o. Oborski, widział go wtedy na obłokach, jak błagał Maryję o pomoc i zwycięstwo. Także Jan Kazimierz uznał, że bitwa pod Beresteczkiem została wygrana dzięki wstawiennictwu św. Stanisława. W 1674 r. Stasiu Kostka został ogłoszony patronem Korony Polskiej i Litwy. Jego śmierć wpłynęła także pozytywnie na przemianę rodziny. Jego brat Paweł był później świadkiem beatyfikacji swojego brata.

W kolejnych odcinkach przedstawimy bliżej jego sylwetkę.

CZYTAJ DALEJ

Porszewice: Ogólnopolskie rekolekcje dla duszpasterzy akademickich

2020-09-18 09:29

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Już po raz kolejny w Ośrodku Konferencyjno – Rekolekcyjnym Archidiecezji Łódzkiej w Porszewicach k. Łodzi w dniach 16-18 września odbywają się ogólnopolskie rekolekcje dla duszpasterzy akademickich.

- Dzięki temu, że nasz ośrodek jest tak centralnie położony, i każdy z duszpasterzy ma podobną odległość do pokonania możemy się tutaj spotkać. – mówi ks. Piotr Tarabasz, duszpasterz akademicki z Łodzi i gospodarz spotkania. - Jest to piękne doświadczenie wspólnoty, podczas którego jako duszpasterze możemy podzielić się naszymi doświadczeniami oraz podzielić się tym, co robimy w duszpasterstwach, a w ten sposób sobie pozytywnie pozazdrościć, oraz zainspirować się. – dodaje.


W tym roku konferencje do duchowych przewodników polskich żaków głosi siostra Małgorzata Borkowska – benedyktynka, znana pisarka literatury fantastycznej oraz książek dla dzieci. Będąc za zakonną klauzurą publikuje m.in. w miesięcznikach „Znak” i „Wieź”.

W czasie tegorocznych rekolekcji uczestnikom towarzyszy ksiądz biskup Marek Marczak – biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej. - Będąc delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstw Akademickich towarzyszę duszpasterzom w ich sprawach – w ich problemach i radościach - i staram się poznawać to środowisko. – tłumaczy ks. bp Marek Marczak. - Środowisko akademickie to nie tylko Łódź, Warszawa, Kraków, Łódź czy Poznań - to nie tylko duże aglomeracje miejskie - ale także w mniejszych miejscowościach jest bardzo dużo młodych ludzi, którzy podczas swoich studiów szukają, odkrywają, odnajdują swoją drogę do Pana Boga. Wyzwania stojące przed Duszpasterzami Akademickimi związane są z tym, w jaki sposób młody człowiek w swoim środowisku próbuje tę swoją wiarę przeżywać w relacji do drugiego człowieka, razem z nim we wspólnocie. – podkreśla ksiądz biskup.


Uczestnicy trzydniowych rekolekcji, wśród których są duchowni diecezjalni i zakonni oraz siostry zakonne wysłuchali konferencji siostry Małgorzaty, biorą udział w codziennej Mszy świętej, adoracji Najświętszego Sakramentu, a w wolnym czasie dzielą się swoim codziennym doświadczeniem duszpasterzowania wśród studentów w swoich ośrodkach akademickich.

- Po czasie pandemicznym duszpasterstwo akademickie staje przed wyzwaniem ponownego przyciągnięcia owieczek do owczarni. – tłumaczy ks. Piotr Wachowski z duszpasterstwa akademickiego „Martyria” w Bydgoszczy. – Tam gdzie na uniwersytetach, czy społecznościach akademickich młodzi będą się ponownie spotykać, a musimy zadbać, by wrócili także do duszpasterstwa. To wszystko będzie też uzależnione od tego na ile duszpasterstwo pracowało w czasie pandemii. – zaznacza duchowny.

Zobacz zdjęcia: Porszewice: Ogólnopolskie rekolekcje dla duszpasterzy akademickich

- Przy naszym zgromadzeniu jest prowadzone duszpasterstwo „Przystań”, które przynależy do parafii katedralnej we Wrocławiu z którą współpracujemy. – podkreśla s. Rachela Wąsowicz z duszpasterstwa akademickiego we Wrocławiu. - Cechą charakterystyczną naszego duszpasterstwa jest rys Maryjny, który cechuje wejście na drogę całkowitego oddania się Jezusowi przez ręce Maryi. Choć jest to najmniejsze duszpasterstwo we Wrocławiu, to ma to także swoje plusy, gdyż jest tam atmosfera bardzo rodzinna, co ułatwia tworzenie relacji. – dodaje siostra.

Rekolekcje dla duszpasterzy akademickich – w których w tym roku bierze udział blisko 30 przedstawicieli duszpasterstw – to jedna z wielu inicjatyw, które mają miejsce w ciągu roku w całej Polsce. Rekolekcje organizowane w przededniu inauguracji nowego roku akademickiego są dobrą sposobnością do duchowego przygotowania do spotkania z młodymi – bardzo często poszukującymi relacji z Panem Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję