Reklama

Kościół

Portugalia: Polacy jako jedni z nielicznych cudzoziemców w Fatimie na obchodach objawień

Polacy byli jedynymi obok Hiszpanów i Niemców obcokrajowcami, którzy przybyli w grupach pielgrzymkowych na odbywające się od wtorku uroczystości 103. rocznicy objawień maryjnych w Fatimie, w środkowej Portugalii.

[ TEMATY ]

Fatima

PAP/EPA/PAULO CUNHA

Portugalskie media przypominając o obowiązujących na świecie obostrzeniach spowodowanych epidemią koronawirusa odnotowują, że obecność w Fatimie około 50 Polaków jest symboliczna z uwagi na fakt, że uroczystości są zadedykowane mieszkającym w Portugalii obcokrajowcom.

Wśród około 10 tys. pielgrzymów, którzy dotarli do Fatimy na rozpoczęte we wtorek wieczorem uroczystości, dominowali obywatele Portugalii, w tym liczni emigranci z tego kraju mieszkający na co dzień w krajach Europy Zachodniej.

Podczas wtorkowych i środowych nabożeństw w Fatimie biskup diecezji Santarem Jose Traquina wskazywał na trudne warunki, w jakich często muszą żyć imigranci przebywający na terytorium Portugalii. Dodał, że wraz z epidemią koronawirusa sytuacja materialna wielu cudzoziemców pogorszyła się.

Reklama

“Trudności te dotyczą również mieszkających poza Portugalią naszych rodaków” - powiedział bp Traquina, apelując o szacunek i należną pomoc dla imigrantów.

Ze statystyk sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie wynika, że o ile w tym roku na uroczystości sierpniowych objawień maryjnych dotarły do tej portugalskiej miejscowości tylko trzy zagraniczne grupy pielgrzymów, to przed rokiem było ich 212.

Zakończone w środę po południu uroczystości w Fatimie służyły upamiętnieniu czwartego objawienia maryjnego z udziałem trójki portugalskich dzieci. Rozpoczęte 13 maja 1917 r. objawienia trwały do 13 października tegoż roku.

Reklama

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

zat/ kgod/

2020-08-13 15:10

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portugalia: nie będzie zwolnień pracowników sanktuarium w Fatimie

2020-09-10 10:53

[ TEMATY ]

Fatima

StockPhotosArt/stock.adobe.com

Portugalscy biskupi nie zgadzają się z planem władz Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie dotyczącego zwolnień jego pracowników. Rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Portugalii ksiądz Manuel Barbosa ogłosił, że ewentualne zwolnienia mogą mieć miejsce, ale tylko z inicjatywy samych pracowników.

W rozmowie z portugalskimi mediami ks. Barbosa zaznaczył, że portugalscy biskupi nie zgadzają się z planami rektoratu sanktuarium fatimskiego, aby w ślad za spadkiem darowizn na skutek epidemii koronawirusa doszło do masowych zwolnień. Duchowny przypomniał, że w opublikowanym we wtorek komunikacie portugalscy biskupi podkreślili, iż kłopoty finansowe sanktuarium fatimskiego nie mogą być powodem do przeprowadzania zwolnień. Zaznaczył jednak, że biskupi solidaryzują się w pełni z władzami sanktuarium w Fatimie oraz wyrażają uznanie za prowadzoną przez nie pracę.

Zamiar rozwiązania umów o pracę z częścią załogi sanktuarium w Fatimie ujawniła na początku września Carmo Rodeia, rzecznik prasowa tego miejsca kultu maryjnego. Wyjaśniła, że plan ten wynika z drastycznego spadku darowizn ,kiedy sanktuarium zostało zamknięte pomiędzy połową marca a końcem maja z powodu epidemii. Dodała, że rozważane jest zwolnienie około 50 z 300 pracowników tego miejsca kultu maryjnego, które dotychczas co roku odwiedzało średnio około 6 mln osób.

CZYTAJ DALEJ

Lewicowi aktywiści skarżą się w Brukseli na #StopLGBT

2020-09-17 21:04

[ TEMATY ]

inicjatywa

ustawa

Bruksela

#stoplgbt

Karta podpisów pod projektem ustawy

Karta podpisów pod projektem ustawy

Lewicowi aktywiści skarżą się Komisji Europejskiej na demokratyczne zbiórki podpisów pod obywatelską ustawą #StopLGBT. Fundacja Życie i Rodzina zapowiada zawiadomienie prokuratury.

Pojawiła się informacja, że lewicowi aktywiści zamierzają skarżyć do Komisji Europejskiej parafie, pod którymi katolicy zbierają podpisy pod ustawą obywatelską #StopLGBT. W odpowiedzi na te doniesienia Fundacja Życie i Rodzina zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przez nich przestępstwa.

Ustawa o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli stanowi jednoznacznie: "Art. 19. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza w wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli albo przez nadużycie stosunku zależności wywiera wpływ na jej wykonywanie – podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." Zdaniem Krzysztofa Kasprzaka, pełnomocnika obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej #StopLGBT działania aktywistów mogą wyczerpywać znamiona przestępstwa.

"Podjęta inicjatywa obywatelska ma na celu realizację konstytucyjnej zasady ochrony rodziny w praktyce przeprowadzania zgromadzeń publicznych. Jest narzędziem demokracji bezpośredniej. Katolicy z racji przynależności do konkretnej wspólnoty religijnej nie tracą praw obywatelskich, mają prawo organizować zbiórki podpisów i podpisywać projekty zgodne z wyznawanymi przez nich wartościami. Lewica może się z tym nie zgadzać, ale nie ma prawa przeszkadzać w realizacji demokratycznego prawa." - powiedział Krzysztof Kasprzak.

Do początku listopada 2020 trwa obywatelska zbiórka pod projektem ustawy #StopLGBT. Ma ona na celu wprowadzenie gwarancji faktycznej ochrony małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa poprzez eliminację z przestrzeni publicznej zgromadzeń negujących te podstawowe wartości, czyli tzw. "parad równości" .Na stronie www.LGBTstop.pl można znaleźć wszelkie potrzebne informacje, projekt ustawy, uzasadnienie, karty zbiórkowe i plakaty.

CZYTAJ DALEJ

Czas Białorusi

2020-09-18 10:10

Archiwum

Jak cenny jest dar wolności, nie trzeba tłumaczyć tym, których przodkowie ją utracili.

Ze skrzyżowania pierwiastków polskich, litewskich i białoruskich na podłożu łacińsko-zachodniej kultury, zrodził się nowy typ obywatela Wielkiego Księstwa Litewskiego, gorącego patrioty i obrońcy Rzeczyposplitej obojga Narodów - napisał XIX-wieczny działacz ludowy Stanisław Wysłouch. Cytujący Wysłoucha autor konkluduje: „Faktem jest, że lud białoruski, który od paru wieków był obiektem walki tych kultur, walki o rząd dusz, prowadzonej jednocześnie przez Rzym i Moskwę, lud który stosunkowo niedawno, bo dopiero po roku 1863 wyłonił z siebie nieliczną garść inteligencji, będącej rzecznikiem uświadomienia narodowego, stanowiąc procentową większość w paru powiatach wschodnich tego terenu (Mołodeczno), najchętniej określa swą przynależność etniczną słowem >tutejszy<”.

Gdy „czerwona Moskwa” likwidowała w 1918 r. kruchą niepodległość Białorusi, zaczęła od zdziesiątkowania inteligencji. Następnie po 1920 r., na całej „sowieckiej Białorusi”, odnowiono zakaz z lat 1864-1905 drukowania książek w języku białoruskim. Nieco „polonofilska” inteligencja odnajdywała głos wolnej Białorusi w narodowym folklorze i w dawnych wierszach Czeczota i Syrokomli, pisanych „w gwarze ludowej”, czyli po białorusku. Przy Polsce został do 1939 r. skrawek stołecznej Mińszczyzny z biednym, błotnistym, nieco tajemniczym i mistycznie-zabobonnym, ale majestatycznie, czarująco pięknym Polesiem. Umowa rozejmowa polsko-bolszewicka z dnia 12.10.1920 r. zobowiązywała do zawieszenia działań wojennych i ustalała linię rozgraniczenia wojsk. Polska zrzekała się pretensji do ziem wschodnich na rzecz Rosji, Ukrainy i Białorusi – czyli samej Rosji.

Józef Piłsudski, który przybył do zajętego przez Armię Polską Mińska w dniu 19.09.1919 r., przemawiał po białorusku: „Jestem synem tej samej ziemi i dlatego może lepiej rozumiem i odczuwam biedy i nieszczęścia, które były jej udziałem (…) Każdy mieszkaniec tej ziemi rodził się niewolny, ze skutymi rękami, ze zdławioną piersią. Gdy po tych ziemiach burza się przewalała, niszcząc ludzki dobytek, pracę ludzką – jeszcze raz doświadczyła ta ziemia przemocy i gwałtu, idących ze wschodu, które w imię najszczytniejszych ideałów braterstwa wywierały terror, zmuszały ludzi do życia i stosowania się do praw nie tych, które ludzie pomiędzy sobą mieć by chcieli”. Wódz Naczelny zapewniał, że Polska i jej wojsko przeciwstawi się bolszewickiemu systemowi: „Będę dumny, jeśli będę mógł tej nieszczęsnej ziemi dać najcenniejszy dar Boży – dar swobody”. Świadek tego wydarzenia, późniejszy generał i premier Felicjan Sławoj-Składkowski, wspominał: „Nigdy później, w czasie największych tryumfów politycznych, nie widziałem tyle ognia, radości i satysfakcji w oczach Komendanta, jak wtedy w Mińsku”.

Jak cenny ten dar wolności, nie trzeba tłumaczyć tym, których przodkowie ją utracili. Dzisiaj próbują odzyskać także orężem słowa pisanego wiedząc, że wolność polityczną, kulturową i terytorialną poprzedzać ma wolna narodowa myśl, pamięć o swoich korzeniach i więź ugruntowanej tożsamości. Historyk dr Andrej Waszkiewicz z Mińska, który przetłumaczył na swój ojczysty język opracowany i przesłany mu przeze mnie tekst „Bałachowców”, przejściowo stracił wolność i większość nakładu swojej książki. Nigdy nie żałował swojego translatorskiego trudu, który jest też przykładem pietyzmu i wierności prawdzie historycznej.

Wybijając się przez stulecia na niepodległość, tracąc i odzyskując cenny dar wolności, potrafimy to zrozumieć, współczuć, ale przede wszystkim zracjonalizować i docenić strategię, środki i wartości, które na tej drodze są potrzebne. Ważne jest, aby głos tego pragnienia dotarł przez słowo mówione i pisane do wolnego świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję